Wyniki wyszukiwania dla hasła: ciagniki rolnicze kupno

Witam!
Taka trochę nietypowa sprawa, a że nie ma grupy
pl.rec.maszyny.rolnicze (nie ma, prawda?;)) więc pytam tu.
Kuzyn ma ciągnik, Ursus C-360, i do tego ciągnika czasem musi
podłączyć maszynę (mniejsza o to jaką), która do osiągnięcia
pełnej wydajności potrzebuje 60KM. Czyli dokładnie tyle ile
ciągnik ma max, a jeszcze tez zestaw ma się przemieszczać.
Teraz pytanie: w jaki, możliwie prosty sposób dołożyć ciągnikowi
20-30 kucyków?
Nie wiem ile pojemności ma ten ciągnik, ale chyba ~3 litrów, więc
mocno wysilony nie jest, ale rezygnować z trwałości też nie za
bardzo warto. Dlatego najlepiej by było, gdyby można zwiększać moc
tylko na czas pracy z tym urządzeniem.
Macie jakieś pomysły?
Może jakieś elektryczne turbo?

PS. Kupno większego ciągnika odpada z paru względów.



Światełko dla Ursus-a
Spółka akcyjna Pol-Mot Warfama oraz Pol-Mot Holding zawarł umowę ze spółkami Bumar, Ursus i Ursus Komponenty dotyczącą porozumienia o wyłączności przeprowadzenia badań oraz prac przygotowawczych do kupna składników majątku firm Ursus oraz Ursus Komponenty.
Jak odpowiada Pol-Mot Warfama, rozszerzy to ofertę wykonywanych wyrobów o szeroką gamę ciągników rolniczych co jest kolejnym etapem realizacji strategii rozwojowej zakładu.
Cykl ten zakończy się złożeniem oferty i umożliwi podjęcie finalnych rozmów.

KUPIŁAM CIĄGNIK OD OSOBY KTÓRA DOSTAŁA GO W SPADKU . CIĄGNIK TEN MA DOWÓD REJESTRACYJNY WYDANY PRZEZ KÓŁKO ROLNICZE KTÓRE JUŻ NIE ISTNIEJE OD 30 LAT. BRAKUJE MI UMUMOWY LUB RACHUNKU W JAKI SPOSÓB NABYŁ TEN CIĄGNIK NASTĘPNY WŁAŚCICIEL OD TEGOŻ KÓŁKA RESZTE UMÓW POŚREDNICH JEST I NIKT GO PÓŻNIEJ NIE REJSTROWAŁ TEGOŻ CIĄGNIKA CZY JEST MOŻLIWOŚĆ ZAREJSTROWANIA . JEST JESZCZE WAŻNY PRZEGLĄD TECHNICZNY NA TEN CIĄGNIK. A J EŚLI NIE CZY MOGE SIĘ WYCOFAĆ Z UMOWY KUPNA SPRZEDAŻY I W JAKIM TERMINIE BARDZO PROSZE O POMOC . MÓJ KONTAKT NA GG 6443667

Za każdym razem mogę chwalić kupno Polaka. Dobrze, że mimo wad, tylu kolekcjonerów akceptuje ten model.
Na temat RiCo padło wiele słów. Ja utrzymuję swoje zdanie, że Wiking to przede wszystkim wspaniały sprzęt rolniczy i pojazdy osobowe. Nad ciężarówkami muszą popracować.
Herpa Magic mnie osobiście się nie podoba - wiadomo, metalowa kabina nie może być prawidłowo dopracowana.

Wracając do niepołomickiego MAN-a, to jest to bardzo okazały model i gdyby nie horrendalne według mnie ceny tej miniatury, byłbym w stanie zrobić wyjątek od moich zasad i kupić sam ciągnik.

Powodzenia!


http://www.kalkulacje.wodr.poznan.pl/dpz.html
i tu jest wszystko na temat


W tych kalkulacjach kosztów produkcji świń przyjęto rynkowe ceny sprzedaży/kupna zbóż. A koszt wyprodukowania zboża w gospodarstwie jest niższy od ceny rynkowej i jeśli mamy liczyć koszt produkcji świń na własnym zbożu, to należy przyjąć koszt wyprodukowania zboża w swoim gospodarstwie, a nie koszt zakupu na rynku. Zresztą koszt produkcji 1 tony pszenicy ozimej wg WODR-Poznań wynosi 359,43 zł, a ja przyjąłem średnio dla zbóż 380 zł. A więc nawet więcej niż wyliczył WODR.

Moje obliczenia dotyczą tych gospodarstw, które skarmiają własne zboże. Poprzez te obliczenia próbowałem odpowiedzieć na pytanie, dlaczego pomimo tak drogich zbóż rolnicy ciągle tuczą świnie? I dlaczego ciągle na skupach jest tak dużo świń? Przynajmniej tak piszą niektórzy na tym FORUM.
tak i przy 3,2 wyjdą na zero,a zczego życ ,opłacić rachunki,kupić paliwo ,nawozy wyremontować ciągnik czy jakąś maszynę?????

1. dowód rejestracyjny
2. tłumaczenie (jest wymagane) ale niekoniecznie bez tego doskonale sobie dajemy radę
3. warto zapytać czy w umowie kupna sprzedaży nie jest napisane czy samochód jest lub był uszkodzony aby klient drugi razy nie musiał do nas wracać po dodatkowe badanie.


Może małe sprostowanie. W przypadku ciągnika rolniczego z niektórych krajów starej pietnastki może być na umowie wpisane że pojazd nie posiada nr rejestracyjnych oraz DR (nie był rejestrowany).
W jednym numerze RPT był artykuł o ciągnikach sprowadzanych z Belgii czy Holandii i tam nie ma blach ani DR. W takim przypadku i bez DR da się zrobić przegląd

Szkoda że tylko diagności o tym wiedzą a nie każda pani zosia czy kasia w WK.

Witam proszę o poważne doradztwo odnośnie kupna ciągnika rolniczego. Wacham się pomiędzy tymi dwoma traktorami ZETOR 5211 lub FERGUSON 255. Mam około 10h, Prosze o konkretne doradzenie który ciągnik był by najbardziej odpowiedni i dlaczego?

Z Góry dziękuję za kazda odpowiedz.

Pozdrawiam..

1

Od dwóch lat "uczę się" rolnictwa poprzez czytanie rolniczych książek i jeżdżąc do hodowców. Przymierzam się do zakupu 6/7 ha gospodarstwa, które ma być ekologiczne.
Planuję hodowlę kilkunastu kóz, kilkunastu alpak, kilkudziesięciu kur, 2 świnie (koniecznie rasy złotnickiej), kilku kaczek, gęsi itd..
Planuję też 1 ha uprawy wierzby energetycznej dla celów grzewczych i ciepłej wody.
Zakładam kupno ciągnika o mocy 80KM. I teraz następuje pytanie...
Którzy z obznajmionych rolników podpowiedzą jakie powinienem mieć maszyny i urządzenia aby być w miarę niezależnym...[/b]

co do kluczy to posiadam komplem filmy coval bardzo wytrzymałe i też mają dozywotnia gwarancje, w planach mam zamiar kupna migomatu bo narazie wszytko spawam elektrodą, w waqrsztacie mam jeszcze, tokatka TUD-40, wiertarke wrzecionową do wierteł fi 50 i mała wrzecionową do fi15, dwie szlifierki stałe, 3 szlifierki kątowe 2 na tarcze 125mm i jedna na 250mm, przecinarke na tercze 400mm, 3 wiertarki w tym dwie polskie stare celmy. to chyba wszystko czego uzywam przy naprawach.
aha i jeszcze sprężarka własnej roboty do malowanie ciągników, przyczep i sprzętu rolniczego wystarczająca.

Witam po dłuższej przerwie
W planach mam budowę sportowego Quada i zależy mi na tym, żeby go zarejstrować, chociaż nie wiem czy to będzie w ogóle możliwe.
Będzie to samoróbka więc jest możliwość zarejestrowania jako SAM ale chyba nie jest to takie proste, jeśli ktoś przez to przechodził, niech napisze co i jak
Myślałem też nad kupnem skasowanej szlifierki i wykorzystaniem częsci jej ramy z numerami tylko jak to poźniej będzie sie miało do przeglądów itp?
Jest też możliwość zarejestrowania jako ciagnik rolniczy, czyli nabicie nr na ramę i przykręcenie tablicy z ciagnika

Wiem, że quady są rejestrowane na różne sposoby ale jak sie ma do tego policja jeśli jadę quadem zarejestrowanym jako motocykl?

Jesli ktoś coś wie, niech pisze Pozdrawiam

Wracając do tematu to powiem tylko, że zdziwiło mnie co napisał czama. Chodziło o to, że oceniał majątek ludzi ze wsi jako większy niż ludzi z miasta. Jeśli byś się dobrze zastanowił, czy przejrzał gazety z ofertami kupna/sprzedaży domów to od razu można zauważyć, że ceny gruntu, a co za tym idzie budynków są bardzo różne. Np. takie Kozie. Leżą w bardzo dobrej lokalizacji, blisko Poznania, MPK, nowe ładne osiedla, w miarę spokojna okolica i oczywiście nocne 237 . 1m^2 działki pod zabudowę kosztuje około 75 zł. Natomiast 4 km dalej za taki sam kawałek ziemi, ale w Kicinie zapłacimy już 30-40 zł. Takie same reguły rządzą cenami mieszkań, domów itp... Jadąc jeszcze dalej od duzych miast różnice są jeszcze większe. W tym momencie ktoś powie, że rolnicy mają ziemię. Tak, jednak w Polsce przeważają małe gospodarstwa, w których jedynymi maszynami rolniczymi są zdezelowane ciągniki. Owszem, są i tacy, którzy mają nowy kombajn, czy ciągnik wart 200 tys. zł (osobiście znam takich ludzi), ale są to pojedyncze przypadki. Życie na wsi jest o wiele trudniejsze. Ludziom niewierzącym proponuję wyjazd np. na Kujawy (choć tam jeszcze nie jest najgorzej). Po takich "wczasach" niektóre osoby napewno inaczej spojrzą na problem alkoholizmu. Tak, alkoholicy są w miastach, jednak na wsi częściej można ich spotkać twarzą w twarz... U mnie na osiedlu jest ich kilkunastu, co w porównaniu do ogólnej liczby mieszkańców nie stanowi jakiegoś dużego procenta mieszkańców. Przejedźcie się natomiast do jakiejś popegeerowskiej wioski, gdzie 90% mieszkańców pracowało w pozamykanych gospodarstwach... Tam wygląda to zupełnie naczej.
Na koniec powiem tylko, że akcje z bilbordami niewiele dają, gdyż jak już wspomniano docierają one tylko do nielicznej grupy.

panowie mianowicie wygląda to tak:
klient kupił dawno temu ciągnik rolniczy ma tylko fakturę kupna potem sprzedał go sąsiadowi
więc jest umowa kupna jeździł tak do tej pory ale chce go zarejestrować i stąd moje pytanie ma taką możliwość czy lepiej na SAM-a?

Witam. Piszę ponieważ potrzebuje pomocy i jakiejs dobrej rady. Znalazłem w internecie ogłoszenie kupna ciągnika z anglii w atrakcyjnej cenie. Czy wie ktoś jak wyglądają takie ciągniki z tego kraju? Czy ceny są naprawdę tam atrakcyjne? Prosze pilnie o odpowiedź

Jaki wplyw ma olej opalowy na zywotnosc silnika ?


Zależy który i w jakich warunkach
Osobiście preferuje Olej Opałowy Lekki Ekoterm z Petrochemii ;-)))))
(Passat 1.9 TD)
Oleje opałowe są produkowane w tych samych destylarkach co ON ale nie
spełniają wszystkich norm obowiązujących dla ON.
1. Zawartość siarki
Im mniej tym lepiej (dla środowiska) Optymalnie to ok. 0.1%. Siarka ma pewne
własności smarne, więc jej brak może pogorszyć warunki pracy pompy. Z
drugiej strony po spaleniu siarki powstają bezwodniki kwasowe, rozpuszczają
się w oleju i przy śladowych ilościach wody tworzą kwasy. Jeżeli używasz
opałówki to wskazane jest częściejsze wymienianie oleju lub stosowanie
olejów o większych pojemnościach kwasowych. (bardziej zasadowe).
Generalnie nowoczesne ON mają ok. 0.05-0.1% S (norma narzucona przez EU) a
OO 0.1 do 2 i więcej. Wcześniej norma na siarkę dla ON to było 0.3% dla
samochodów osobowych i coś ok 3 (????) dla ciągników rolniczych i
ciężarówek.
2. Liczba cetanowa.
O tej wartości nie wspomina się w przypadku OO, jednak szacuję ją (na
podstawie opinii "szejków") na ok. 35-40. Przeciętny diesel wymaga ON o LC
45. Rozwiązaniem jest stosowanie dodatków uszlachetniających, które poza


podniesieniem LC zapobiegają krzepnięciu OO w przy niskich temperaturach.
Kupuję takie coś na stacjach BP. Puszka 1l kosztuje 18 zł i wystarcza na 500
l OO. UWAGA!! Nie każdy dodatek podnosi LC!!!
3. Temperatura krzepnięcia
OO mają większą gęstość, są bardziej lepkie i wcześniej krystalizują.
(praktycznie już przy przymrozkach). Obowiązkowe dodatki polepszjące
płynność.
4. Własności smarne.
OO jest gęściejszy i bardziej lepki, więc nie potrzeba dolewać żadnego oleju
do zbiornika.
5. Ciężar właściwy (gęstość)
OO są cięższeo ok 0.3 g/ccm, więc wskaźnik poziomu paliwa może trochę
oszukiwać. (pokazuje minimalnie więcej niż jest)
6. Wartość opałowa
Ze względu na długość łańcuchów węglowodorowych wartość opałowa OO jest
większa niż ON o ok. 4-7%. Silnik będzie mocniejszy, lub jeśli przestawisz
pompę będzie mniej palił, ale może trochę kopcić na czarno (zwłaszcza przy
dużych obciążeniach) bo długie łańcuchy trudniej rozerwać i spalić.
7. Cena
OO to ok 1.35-1.5 zł za litr (Ekoterm lekki). Tańsze nie nadają się, są za
gęste i zasiarczone. Jedyna trudność polega na kupnie: od marca nie wolno
tankować OO do beczek czy kanistrów na stacji (przynajmniej oficjalnie) a od
dawna zabronione jest do zbiorników pojazdów (inna akcyza i cena).
Oficjalnie trzebaby zmówić większą ilość (np. 200 l -  zależy od
dystrybutora) i przygotować beczki gdzieś w garażu. Nieoficjalnie - szejki
też chcą żyć i sprzedadzą do kanistrów.

Czy mozna go uzywac do kazdego diesla ?


Raczej tak, ale nowoczesne silniki mogą mieć jakieś czujniki i uniemożliwić
jazdę ;((((
Nie polecam do silników z bezpiśrednim wtryskiem, mają większe wymagania co
do LC, tu żadne dodatki nie pomogą. Jedynym rozwiązaniem jest tankowanie ON
i OO w stosunku np 50:50

Czy jest rownie wyniszczajacy dla silnika i niebezpieczny jak gaz w przyp


silnikow beznzynowych ?

Przejechałem już z 60kkm na OO i nie stwierdziłem drastycznego zużycia
silnika.


| Jaki wplyw ma olej opalowy na zywotnosc silnika ?

Zależy który i w jakich warunkach
Osobiście preferuje Olej Opałowy Lekki Ekoterm z Petrochemii ;-)))))
(Passat 1.9 TD)
Oleje opałowe są produkowane w tych samych destylarkach co ON ale nie
spełniają wszystkich norm obowiązujących dla ON.
1. Zawartość siarki
Im mniej tym lepiej (dla środowiska) Optymalnie to ok. 0.1%. Siarka ma
pewne
własności smarne, więc jej brak może pogorszyć warunki pracy pompy. Z
drugiej strony po spaleniu siarki powstają bezwodniki kwasowe,
rozpuszczają
się w oleju i przy śladowych ilościach wody tworzą kwasy. Jeżeli używasz
opałówki to wskazane jest częściejsze wymienianie oleju lub stosowanie
olejów o większych pojemnościach kwasowych. (bardziej zasadowe).
Generalnie nowoczesne ON mają ok. 0.05-0.1% S (norma narzucona przez EU) a
OO 0.1 do 2 i więcej. Wcześniej norma na siarkę dla ON to było 0.3% dla
samochodów osobowych i coś ok 3 (????) dla ciągników rolniczych i
ciężarówek.
2. Liczba cetanowa.
O tej wartości nie wspomina się w przypadku OO, jednak szacuję ją (na
podstawie opinii "szejków") na ok. 35-40. Przeciętny diesel wymaga ON o LC
| 45. Rozwiązaniem jest stosowanie dodatków uszlachetniających, które poza
podniesieniem LC zapobiegają krzepnięciu OO w przy niskich temperaturach.
Kupuję takie coś na stacjach BP. Puszka 1l kosztuje 18 zł i wystarcza na
500
l OO. UWAGA!! Nie każdy dodatek podnosi LC!!!
3. Temperatura krzepnięcia
OO mają większą gęstość, są bardziej lepkie i wcześniej krystalizują.
(praktycznie już przy przymrozkach). Obowiązkowe dodatki polepszjące
płynność.
4. Własności smarne.
OO jest gęściejszy i bardziej lepki, więc nie potrzeba dolewać żadnego
oleju
do zbiornika.
5. Ciężar właściwy (gęstość)
OO są cięższeo ok 0.3 g/ccm, więc wskaźnik poziomu paliwa może trochę
oszukiwać. (pokazuje minimalnie więcej niż jest)
6. Wartość opałowa
Ze względu na długość łańcuchów węglowodorowych wartość opałowa OO jest
większa niż ON o ok. 4-7%. Silnik będzie mocniejszy, lub jeśli przestawisz
pompę będzie mniej palił, ale może trochę kopcić na czarno (zwłaszcza przy
dużych obciążeniach) bo długie łańcuchy trudniej rozerwać i spalić.
7. Cena
OO to ok 1.35-1.5 zł za litr (Ekoterm lekki). Tańsze nie nadają się, są za
gęste i zasiarczone. Jedyna trudność polega na kupnie: od marca nie wolno
tankować OO do beczek czy kanistrów na stacji (przynajmniej oficjalnie) a
od
dawna zabronione jest do zbiorników pojazdów (inna akcyza i cena).
Oficjalnie trzebaby zmówić większą ilość (np. 200 l -  zależy od
dystrybutora) i przygotować beczki gdzieś w garażu. Nieoficjalnie - szejki
też chcą żyć i sprzedadzą do kanistrów.

| Czy mozna go uzywac do kazdego diesla ?

Raczej tak, ale nowoczesne silniki mogą mieć jakieś czujniki i
uniemożliwić
jazdę ;((((
Nie polecam do silników z bezpiśrednim wtryskiem, mają większe wymagania
co
do LC, tu żadne dodatki nie pomogą. Jedynym rozwiązaniem jest tankowanie
ON
i OO w stosunku np 50:50

| Czy jest rownie wyniszczajacy dla silnika i niebezpieczny jak gaz w
przyp
silnikow beznzynowych ?

Przejechałem już z 60kkm na OO i nie stwierdziłem drastycznego zużycia
silnika.


Skąd masz takie wyczerpujące informacje? Czy są wiarygodne? Z tego co
piszesz większość argumentów jest "za".

Pzdr Wiesiek.


(Dz. U. z 2003r. nr 227, poz. 2250 z późn. zm.)§ 4. Okresowe badanie techniczne polega na sprawdzeniu:
1) zgodności faktycznych danych pojazdu z zapisanymi w dowodzie rejestracyjnym lub odpowiadającym mu dokumencie, dotyczących danych identyfikacyjnych i technicznych pojazdu, a także prawidłowości oznaczeń i stanu tablic rejestracyjnych; dla pojazdów niezarejestrowanych dopuszcza się ustalenie faktycznych danych pojazdu na podstawie oględzin;

(Dz. U. z 2005r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm.)
Art. 71. 1. Dokumentem stwierdzającym dopuszczenie do ruchu pojazdu samochodowego, ciągnika rolniczego, motoroweru lub przyczepy jest dowód rejestracyjny albo pozwolenie czasowe. Przepis ten nie dotyczy pojazdów, o których mowa w ust. 3.
2. Pojazdy określone w ust. 1 są dopuszczone do ruchu, jeżeli odpowiadają warunkom określonym w art. 66 oraz są zarejestrowane i zaopatrzone w zalegalizowane tablice (tablicę) rejestracyjne, a w przypadku pojazdów samochodowych, z wyłączeniem motocykli, w nalepkę kontrolną.
3. Pojazd niewymieniony w ust. 1, przyczepa motocyklowa oraz przyczepa specjalna przeznaczona do ciągnięcia przez ciągnik rolniczy lub pojazd wolnobieżny jest dopuszczony do ruchu, jeżeli odpowiada warunkom określonym w art. 66.

Art. 132. 2. W razie zatrzymania dowodu rejestracyjnego (pozwolenia czasowego), policjant wydaje kierowcy pokwitowanie. Może on zezwolić na używanie pojazdu przez czas nieprzekraczający 7 dni, określając warunki tego używania w pokwitowaniu. Zezwolenie nie może być wydane w przypadkach, o których mowa w ust. 1 pkt 1 lit. a i c oraz w pkt 6.

Z przytoczonych przepisów wynika jednoznacznie, że jedynymi dokumentami z którymi porównuje się stan faktyczny są: DOWÓD REJESTRACYJNY, POZWOLENIE CZASOWE, POKWITOWANIE ZA ZATRZYMANY DOWÓD REJESTRACYJNY.

Żaden inny dokument nie stanowi podstawy do wykonania badania okresowego.

Dotyczy to zarówno badania okresowego jak i dodatkowego w skład którego wchodzi okresowe.

Podejmując się wykonanie badania na podstawie karty pojazdu diagnosta robi to na własną odpowiedzialność i bez podstawy prawnej. Karta nie uprawnia do jazdy tylko jest dokumentem tworzącym historię pojazdu i nie jest wydana w celu okazywania na drodze czy na badaniu. To samo dotyczy umowy kupna sprzedaży bądź faktury. Tak więc w przypadku karty pojazdu i zaświadczenia o zarejestrowaniu pojazdu wydane przez organ rejestrujący z datą ważności do 30 dni (okres obowiązkowy zgłaszania zmian) zalecam kontakt z osobą nadzorującą stacje kontroli pojazdów i to ta osoba może zadecydować o zastosowaniu wyjątku.

W przytoczonym przypadku właściciel ma obowiązek udać się do organu rejestracyjnego po pozwolenie czasowe na dojazd do stacji kontroli pojazdów. Trzeba było myśleć wcześniej zanim skończyło się badanie w zaświadczeniu a tak właściciel pojazdu sam sobie jest winien. W przypadku zagubienia dowodu wystarczy odpis z badania a skoro termin się skończył to pozowolenie czasowe na dojazd na badanie. Ale to już nie jest zmartwienie diagnosty. Zmartwienie diagnosty następuje wtedy gdy wykonane zostanie badanie bez wspomnianych dokumentów wtedy kto ma miękie serce ten musi mieć twardą ....

Kolego razgr. No niestety trafiłes na objaw totalnej ignorancji urzędniczej, z która trudno będzie sobie poradzić, ale powinienes dac radę - ja w kazdym razie służę pomocą, bo nie lubię takich przejawów bezmyślności i "betonowego" podejścia do przepisów w niektórych urzędach.
Ten Twój biedny Wydział w Leżajsku skupił się na rzeczach bzdurnych, wymagając od Ciebie niemożliwego, a pominął rzeczy o wiele istotniejsze. Zacznijmy od początku. Kartę pojazdu ten pojazd rzeczywiście powinien mieć wydaną ponieważ na zasadach określonych w art.77.1 PoRD jest ona wydawana przez importera dla każdego pojazdu samochodowego (L7e=pojazd samochodowy inny). W tym specyficznym przypadku importerem pojazdu jest firma która wystawiła Ci fakturę... Oczywiście przepisy w tym układzie jesli chodzi o obowiązki i wymagania będą stawiać tą firmę na równi z takimi podmiotami jak np. Toyota Motor Polska itd. Ale to przepisy - a tu trzeba ruszyć głową i wyczuć tą subtelną róznicę, że jako indywidualny importer często jednostkowego pojazdu firma taka będzie "ograniczona" możliwościami w stosunku do dużego importera prowadzacego działność w tym zakresie i nie jest to do końca przewidzaine w przepisach. Patrząc na problem przez suchy pryzmat przepisów importer zamwia w PWPW w Warszawie kartę pojazdu dla sprowadzonego dla siebie pojazdu. Jak łatwo się domyślać przepisy to regulujace opisuja to wszystko szcegółowo (a więc procedury związane z wydawaniem, dystrybucją i przechowywaniem KP), ale w aspekcie duzych importerów. Nie ma tam procedur przewidzianych dla indywidualnego importu (jednej, dwóch albo trzech sztuk np.). Taki mały importer nie będzie chociazby spełniał warunków związanych z przechowywaniem tej karty (szafa pancerna, kraty w oknach itd.) dlatego nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem, aby przysłowiowy Kowalski zamówił sobie taka KP w PWPW, a oni mu ja wydrukowali i przysłali do domu... Z tego właśnie powodu, dla takich pojazdów to Wydział Komunikacji powinien wydac tą kartę, choć nie jest to wprost przewidziane w przepisach. Tak samo robi sie przeciez w przypadku samów ("twórca" SAM'a jest też w świetle PoRD jego producentem takim samym jak VW np.). I w większości WK w Polsce wydadza Ci tą KP bez mrugnięcia okiem, nie myśląc nawet o tym, aby stawiac Ci wymagania takie sam jak importerom pojazdów robiacym to na skalę przemysłową. Nie moge zrozumiec postępowania tego Wydziału (chociażby z uwagi na kasę hehe). Kupno nowych pojazdów za granicą jest juz obecnie częstym zjawiskiem i nikt z właścicieli przecież nie zamawia sobie dla nich indywidualnie kart w PWPW - czyżby na terenie Leżajska nie było jeszcze takich przypadków, że WK stosuje tak absurdalne posunięcia (samemu obcinajac sobie dochody)?
Drugą interesujaca mnie sprawa jest to, że ten WK tak chyba został pochłonięty sprawą KP, że nie zauważył, iz europejska homologacja na ten pojazd jest guzik warta w Polsce. Przepisy o wspólnotowej pocedurze homologacji dotycza bowiem tylko samochodów osobowych, motocykli, motorowerów i ciagników rolniczych. Pojazd samochodowy inny (L7e) to nie samochód osobowy (M1). W Twoim wypadku więc firma importujaca musi Ci wystawić Polski wyciag ze świadectwa homologacji lub napisac oświadczenie, że pojazd tego typu był przez nia importowany w ilości jednej sztuki w bieżącym roku. I to jest chyba meritum tej sprawy, a nie KP, bo jak znam zycie, to firma ta może Ci nie chcieć takiego oświadczenia wystawić, jeśli sprowadziła nie tylko ten jedne egzemplarz... Gdyby jednak tak było to takie oświadczenie + badanie załatwia sprawę. Ale tu z kolei jest jeszcze jeden problem.Wbrew pisemkom z ministerstwa taki pojazd wcale nie musi byc zarejestrowany jako pojazd samochodowy inny. Może to byc spokojnie np. ciagnik rolniczy. Decyzduje wpis na badaniu i większośc WK tez do tego tak podchodzi. Pan minister takimi pisemkami moze dezydować o rodzajach pojazdów w przypadku pojazdów homologowanych w Polsce. W przypadku importu indywidualnego z zaganicy bez homo to diagnosta odpowiednio klasyfikuje pojazd na podstawie przepisów, a trudno sie tu podpierac pisemkiem, że quad to pojazd L7e, skoro nie ma definicji tego, co to jest quad (ma sie ona dopieo pojazwic w kodeksie drogowym). Na poparcie tej tezy podam to, że katalog ITS dla jednego z najpopularniejszych pojazdów tego typu - np. YAMAHA Grizli lub RAPTOR posiada klasyfikację zarówno na L7e jak i na ciagnik rolniczy.
No ale ciekaw jestem jak sprawa potoczyła sie dalej...

Sprzedam przyczepę ciągnikową wydłużoną do 9,20mb. przystosowaną do przewozu uli i prowadzenia na niej całorocznej gospodarki pasiecznej, na której w przedniej części zmontowano obudowaną i zamykaną na zamek „łucznik”/ pracownie – magazynek/ w kształcie sześcianu o rozmiarach 2 x 2 x 2,1mb a na reszcie konstrukcji są 24 stanowiska na ule rozstawione po obu bokach - umożliwiające prowadzenia na niej całorocznej gospodarki pasiecznej, przymocowane do tej konstrukcji dwunastoma prętami o długości równej wysokości uli + grubość konstrukcji i kształtownika położonego na ulach, czyli około 0,9mb, gwintowanymi na jednym końcu na długości tylko kilka cm z nakrętkami.
W chwili obecnej na przyczepie jest 12 uli wielkopolskich niezasiedlonych.

Dwoma takimi prętami i kształtownikiem przykrywającym 4 rozstawione obok siebie w jednej linii ule zabezpieczamy kolejno po 4 szt. Nakrętki posiadają „uszy” przez które po ich silnym dokręceniu - przeciągamy stalową linkę zakończoną odpowiednimi „uszami” i po przeprowadzeniu jej do zamkniętej pracowni - zamykamy na kłódkę uniemożliwiającą ich odkręcenie lub zdjęcie przez niepowołane osoby.
W środku miedzy dwoma rzędami uli jest obniżona podłoga umożliwiająca wygodne prowadzenie pracy przy tych ulach -/np. przeglądów/.Ponieważ nie jest to obudowane jak typowy pawilon, prowadzenie wszelkich prac z podkurzaczem nie jest z tego tyt. Uciążliwe. W przypadku gdyby służyła tylko do przewożenia uli można dodatkowo załadować 12 uli ustawiając je na tej podłodze. Czyli razem byłoby transportowane 36 uli.
Ta przyczepa tzw. pawilon na 4 rogach posiada podstawiane przy pomocy podnośnika -podczas postoju w terenie "stopy” zmniejszające nacisk na koła i zabezpieczające jej stabilność w czasie chodzenia przy przeglądach.

Pojazd ten posiada ciekawej konstrukcji poidło pasieczne wyposażone w 80 litrowy zbiornik na wodę oraz urządzenie samoczynnie uzupełniające stały dopływ wody w miarę jej zużywania lub wyparowywania z płytkiego zbiornika otwartego, wypełnionego na całej swojej powierzchni kamieniami o średnicy kilku cm - pełniącymi rolę postumentu z którego pszczoły nie topiąc się pobierają wodę.
Pojazd ten nie posiada rejestracji, ale posiada hamulec najazdowy i podwieszane na czas transportu prawidłowo działające światła /pozycyjne, stop i kierunkowskazy/. Był u mnie transportowany bez żadnych problemów- przy pomocy ciągnika, tak jak rolnicy transportują ciągnikami wozy konne. Pojazd ten znajduje się w miejscowości Krzeczów nad rzeką Wartą, ul. Słoneczna 15. 15km na wschód od miasta Wielunia województwo łódzkie.

Zaletą tego pojazdu jest łatwość przemieszczania się na pastwiska pszczele bez każdorazowego męczącego załadunku i rozładunku , łatwe zabezpieczenie uli podczas przewozu i przed złodziejami podczas postoju w terenie. Pomieszczenie zamknięte / pracownia – magazynek/ to także: łatwość przewozu i przechowywania niezbędnego do przeglądu sprzętu pasiecznego, umożliwiające dokonanie miodobrania. Jest to ogólne ułatwienie prowadzenia gospodarki wędrownej, która moim zdaniem stanowi przyszłościowy model efektywnej gospodarki pasiecznej w coraz to uboższych w pastwiska pszczele terenach.
Zainteresowani kupnem proszeni są o kontakt telefoniczny Nr telefonu 043-8433923 Henryk Mikołajczyk

Chcesz zarejestrować auto sprowadzone z kraju UE? - Nie zapomnij o dowodzie rejestracyjnym!
(02-01-2008 )

ZMIANA PRZEPISÓW. Zarejestrowanie używanego samochodu z kraju członkowskiego Unii Europejskiej od 25 grudnia wymaga spełnienia dodatkowych formalności. Nie wystarczą już dokumenty kupna sprzedaży, teraz przy rejestracji trzeba mieć jeszcze dowód rejestracyjny.

Do tej pory, aby samochód dostał polskie tablice trzeba było przedstawić w Wydziale Komunikacji zaświadczenie o wymeldowaniu pojazdu (umowa kupna - sprzedaży lub inny dokument potwierdzający rejestrację pojazdu)od 25 grudnia trzeba mieć oryginał dowodu rejestracyjnego wydanego w państwie członkowskim UE.

Dokumenty potrzebne do zarejestrowania samochodu sprowadzonego z zagranicy po 25 grudnia:
- dowód własności pojazdu (umowa lub faktura zakupu)
- dowód rejestracyjny pojazdu (w przypadku pojazdu sprowadzanego spoza UE dopuszcza się przedstawienie innego dokumentu stwierdzającego rejestrację pojazdu, wydanego przez organ właściwy do rejestracji pojazdów w tym państwie). Jeśli samochód nie był zarejestrowany, należy przedłożyć fakturę zakupu i świadectwo homologacji;
- tłumaczenie dokumentów w przypadku sporządzenia ich w języku obcym;
- badanie techniczne pojazdu przeprowadzone w Okręgowej Stacji Diagnostycznej;
- zaświadczenie potwierdzające zapłatę akcyzy w Urzędzie Celnym (akcyzę naliczana jest od wieku i pojemności samochodu, a w przypadku aut sprowadzonych spoza UE zapłata cła. Akcyzie nie podlega: auto ciężarowe, przyczepa, motocykl, ciągnik rolniczy);
- zaświadczenie potwierdzające uiszczenie podatku od towarów i usług (vat 25) w Urzędzie Skarbowym.

Całkowity koszt zarejestrowania auta z zagranicy wynosi 747,50 zł:
- opłata recyklingowa - 500 zł (od stycznia 2006 r. płaci ją każdy, kto kupił auto w UE, - niezależnie od rocznika auta);
- tablice rejestracyjne - 80 zł;
- karta pojazdu - 75 zł (otrzymują ją auta zarejestrowane po raz pierwszy w Polsce);
- dowód tymczasowy - 12 zł (wydany na czas sporządzenia przez urząd historii samochodu);
- dowód stały – 75,50 zł ;
- opłata ewidencyjna ok 5 zł.

W dniu, w którym osoba uregulowała opłaty i złożyła stosowane dokumenty otrzymuje tymczasowy dowód i stałe tablice rejestracyjne. Po upływie miesiąca właściciel samochodu dostaje kartę pojazdu i stały dowód rejestracyjny.

- Zmiana przepisów nie będzie korzystniejsza dla kierowców. Obowiązek przedstawienia przy rejestracji dowodu rejestracyjnego ograniczy ilość sprowadzanych samochodów do kraju. Zmiana przepisów będzie korzystna natomiast dla tych, którzy produkują lub sprzedają auta w Polsce. Ilość rejestracji aut sprowadzanych z zagranicy zdecydowanie przewyższa ilość rejestrowanych aut z naszego kraju. Obecnie najwięcej sprowadza się aut wyprodukowanych w 2002 – 2003 roku, minął już czas kiedy sprowadzano jak najtańsze samochody. W stosunku do cen aut z z zagranicy koszty rejestracji nie są wysokie – podkreśla Zenon Stryjak Naczelnik Wydziału Rozwoju Komunikacji, Transportu i Dróg.

Na zarejestrowanie pojazdu nowy właściciel ma 30 dni od dnia podpisania umowy kupna.

Koszty rejestracji samochodu z terenu naszego kraju są znacznie niższe (łączny koszt wynosi 171,50 zł tj. 80 zł tablice rejestracyjne, 12 zł tymczasowy dowód rejestracyjny, 75,50 zł stały dowód i ok. 4 zł opłata ewidencyjna)od rejestracji auta z z zagranicy. Watro dodać, że jeśli nabywamy przez nas samochód był wcześniej zarejestrowany w naszym powiecie i posiada już białe tablice musimy wymieniać, tylko naklejki i dowód rejestracyjny (łączny koszt 73 zł).

A.Jarosz

Źródło:www.esanok.pl

To do Katarzynki ---> Syndrom Kargula ---> Z tym zwrotem nie mają nic wspólnego parolotniarze --->Takie stwierdzenie po raz pierwszy padło na sesji Rady Miejskiej listopad 2005 można sprawdzic www.pyskowice.pl To FORUM jest wolne i tu się niczego i nikogo nie cenzuruje. A swoją drogą poniżej zamieszczam pełny tekst protestu mieszkanców osiedla północ proszę poczytac uwaznie no i skomentować

Mieszkańcy oś. Domków na północ od ul . Wieczorka

Dot; Protestu w sprawie próby legalizacji lotniska para lotniarzy na gruntach UM na północ
od ulicy Wieczorka.

My mieszkańcy domków jednorodzinnych na północ od ulicy Wieczorka podpisani
W załączonej liście stanowiącej integralną część niniejszego pisma, stanowczo protestujemy
Przeciwko próbie legalizacji tzw. Lotniska para lotni na terenach rolniczych należących do UM a sąsiadującymi z naszymi posesjami.

Protest nasz opieramy na następujących przesłankach;
1. Duże nasilenie lotów , parolotni jakie miało miejsce we wrześniu i pażdzierniku br.
zakłócało do póżnych godzin nocnych ciszę i spokój, do jakich mamy prawo.
Dokonywane loty kilku (czasem równocześnie pięciu) para lotni przez kilka godzin dziennie, w niewielkiej odległości pomiędzy sobą, na niskich wysokościach, bezpośrednio nad naszymi nieruchomościami powodują hałas przekraczający z całą pewnością obowiązujące normy strefie zamieszkania. Huk silników o znacznej mocy prawdopodobnie bez tłumików oddziałuje negatywnie na zwierzęta domowe, co można stwierdzić po ich zachowaniu.

2. Lotnisko zostało usytuowane na gruntach rolniczych i na terenach przeznaczonych w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na budownictwo mieszkaniowe i nieuciążliwe usługi. Użytkowanie ok. 1 ha. Działki od 2003 roku jako lądowiska para lotni było , więc niezgodne z postanowieniami prawa miejscowego, a próba legalizacji procesu podjęta przez jednego ( bądź kilku para lotniarzy) w formę legalizacji dzierżawy tereny od UM rzekomo na cele rolnicze, budzi nasze najwyższe oburzenie. Uważamy że zamiary para lotniarzy powinny być dla odpowiednich służb UM jasne i czytelne, widoczne i słyszalne. Grupa ,czy stowarzyszenie nie trzyma w tajemnicy swoich zamierzeń. Jeżeli dla władz i pracowników urzędu stanowi to tajemnicę proponujemy odwiedzić w internecie stronę www.pyskowice.org i kliknąć na odpowiednią zakładkę tj lotnisko. Naszym zdaniem są to dostateczne powody stanowiące podstawę aby osobę te wykluczyć z przetargu na dzierżawę gruntu rolnego.

Nawiasem mówiąc , dla nas pełnoprawnych mieszkańców Pyskowic jest rzeczą dziwną że reklama przedsięwzięcia niezgodnego z prawem odbywała się ( do 23-11-2005 r ) z oficjalnej strony internetowej UM w Pyskowicach w ten sposób , że klikając ze strony www.pyskowice.pl na hala sportowa otwierała się automatycznie strona ,,lotniska” w Pyskowicach. Sprawiało to wrażenie , ze przedsięwzięcie jest popierane przez UM i jednocześnie dawało darmową reklamę . Przecież i z naszych podatków utrzymywana jest działalność organów samorządowych, a w zadaniach własnych gminy nie znajdujemy takiej pozycji w budżecie.

3. Naszym zdaniem w oparciu o dotychczasowe obserwacje i praktyki para lotniarzy nie można dać wiary zapewnieniom organizatora lotniska o pseudonimie ,,glajtaman”, że loty odbywać się będą z poszanowaniem prawa lotniczego tzn. poza osiedlami zamieszkałymi i na odpowiednich wysokościach. Możemy poświadczyć ze nawet w ostatnim okresie po naszych interwencjach w Strazy Miejskiej prawo lotnicze w tym zakresie było łamane. Jesteśmy przekonani, ze sytuacja w której przewidywane było zwiększenie ilości para lotni, szkolenie i loty turystyczne o charakterze zarobkowym. (czytaj www.pyskowice.org spowoduje wzrost uciążliwości, łamania prawa i konieczności interwencji zarówno służb miejskich jak i państwowych tzn. policji, a może nawet inspekcji ruchu lotniczego. Naszym zdaniem włodarzom miasta nie na takiej reklamie powinno zależeć.
4. Jako mieszkańcy Pyskowic chcemy także wyrazić obawę , ze legalizacja ,,lotniska” spowoduje zmniejszenie wpływów do budżetu miasta przy planowanej sprzedaży działek.
Już obecnie hałas około godziny 5 rano rozgrzewających się w centrum logistycznym silników ogromnych mocy siodłowych ciągników z uwagi na konieczność napełniania powietrzem ich pneumatycznych układów hamulcowych stanowi odczuwalny hałas, szczególnie nieruchomości położonych na północ i północny – wschód

5. Uprzedzamy, że jednym z czynników , jakie determinowały nas do zainwestowania w kupno i budowę nieruchomości w Pyskowicach była cisza i krajobraz. Będziemy tej ciszy bronili w kolejnych instancjach, w jakich zajdzie potrzeba składać apele, zazalenia czy odwołania.

Reasumując, zwracamy się z apelem o uszanowanie naszego prawa do ciszy i spokoju oraz prywatności w czasie wolnym oraz protestujemy przeciwko próbie legalizacji żródła hałasu i bezkarnych lotów nad naszymi głowami włącznie z wykonywaniem zdjęć na naszych nieruchomościach, a jakby tych działań było mało to wskazujemy na próbę zalegalizowania obecnie bezprawnych działań pod pozorem umowy dzierżawy gruntów rolnych.

Zaczynali od gwoździ i śrub

Data: 2007-04-09
Autor: Ryszard Mulek

Wrocławski Archimedes jeszcze cztery lata temu miał 3,4 miliona złotych strat. Zła koniunktura na szczęście już minęła. Potwierdzają to wyniki finansowe. Ubiegły rok spółka zamknęła zyskiem 799 tysięcy złotych (netto). Natomiast w tym roku kwota planowanych zysków ma wynieść 1,1 miliona złotych (netto). Spółka przymierza się także do wejścia na Giełdę Papierów Wartościowych.

Ryszard Szewczyk, prezes zarządu Archimedes SA: - Odbiliśmy się od dna i z każdym rokiem osiągamy lepsze wyniki ekonomiczne. Jest to efekt intensywnych działań restrukturyzacyjnych z początku lat 90., które są prowadzone do dziś. W ramach restrukturyzacji między innymi zmniejszyliśmy zatrudnienie do 230 pracowników, wymieniliśmy część przestarzałego parku maszynowego oraz sukcesywnie wprowadzamy na rynek nowe produkty. Pozbyliśmy się również zbędnych nieruchomości. Dziś gospodarzymy w obiektach o powierzchni 2,3 hektara, w tym część produkcyjna ma 1,8 hektara, a pozostałe 0,5 hektara zajmują pomieszczenia biurowe. Do rozwoju naszego zakładu przyczyniło się również ożywienie całej polskiej gospodarki. Dzięki temu, z każdym rokiem otrzymujemy więcej zamówień od polskich i zagranicznych kontrahentów.

Lider pneumatyki i hydrauliki
Archimedes, którego historia zaczęła się w 1871 roku od założenia w Rawiczu kuźni gwoździ i nakrętek przez braci Oberwarth, dziś jest krajowym liderem produkcji narzędzi pneumatycznych i hydrauliki ciągnikowej. Czterdzieści procent produkcji stanowią narzędzia pneumatyczne, w tym szlifierki: proste, kątowe, czołowe i frezarki; młoty: wyburzeniowe, kamieniarskie i ścinaki; narzędzia montażowe: wkrętaki, wiertarki, gwintownice i klucze udarowe; napędy pneumatyczne i motoreduktory oraz asortyment uzupełniający: akcesoria, końcówki robocze i sprężarki. Narzędzia pneumatyczne powstające przy ulicy Robotniczej trafiają przede wszystkim na polski rynek. Niewielka część eksportowana jest głównie do Rosji, Holandii i Niemiec oraz do krajów Europy Wschodniej.

Kolejnych 40 procent obrotu firmy stanowią usługi kooperacyjne. W ramach tej działalności Archimedes wytwarza podzespoły między innymi dla niemieckiego producenta maszyn pakujących żywność.

Usługi kooperacyjne to nasza przyszłość i szansa na zdobywanie nowych rynków zbytu. Świadczymy je nie tylko dla klientów z Niemiec, ale również dla wielu zakładów w Holandii, Danii, Włoszech i Stanach Zjednoczonych - wylicza Jerzy Janaszak, wiceprezes zarządu Archimedesa.- Na zlecenie zagranicznych kooperantów oraz na podstawie ich dokumentacji produkujemy różne urządzenia i podzespoły. Podobne usługi kooperacyjne realizujemy dla firm polskich. Osiemdziesiąt procent naszych produktów, które powstają w ramach tych usług, trafia jednak do zagranicznych klientów.

Wrocławska spółka akcyjna jest znanym producentem urządzeń hydraulicznych. Są to między innymi podnośniki do ciągników, w które wyposażono już około dwóch milionów polskich Ursusów. Podnośniki hydrauliczne wytwarzane we Wrocławiu montowane są również w czeskich ciągnikach Zetor.

- Produkujemy wiele innych urządzeń hydraulicznych, w tym rozdzielacze sterowane ręcznie i elektromechanicznie, zawory bezpieczeństwa i dławiąco-zwrotne, zamki hydrauliczne oraz szybkozłącza - mówi Ryszard Szewczyk. - Ta część produkcji daje nam kolejne 20 procent obrotów. Urządzenia hydrauliczne sprzedajemy głównie polskim klientom. Jedynie część tych produktów, poprzez dealerów trafia do krajów byłej Jugosławii oraz do Czech.

Inwestują w maszyny i ludzi

Wrocławski Archimedes, chcąc utrzymać pozycję lidera produkcji narzędzi pneumatycznych i hydrauliki ciągnikowej, systematycznie poszerza asortyment oferowanych narzędzi i urządzeń. Każdego roku na rynek wprowadza dwa, trzy nowe produkty. Jest to możliwe dzięki własnemu biuru konstrukcyjnemu, którego inżynierowie mają na koncie wiele innowacyjnych rozwiązań technicznych. Udoskonalone lub nowo zaprojektowane przez nich urządzenia w krótkim czasie trafiają do produkcji. Wśród najnowszych produktów są między innymi wiertarki i gwintownice oraz młotki, w których do minimum zmniejszono wibracje.

- Wszystkie produkty powstające w naszym zakładzie mają unijny certyfikat zgodności CE - dodaje Ryszard Szewczyk. - Są one niezawodne i proste w obsłudze. Dzięki temu nie mamy problemów z ich zbyciem. Z kolei nasi klienci, dysponując nimi, mogą świadczyć usługi na europejskim poziomie, a tym samym stają się bezkonkurencyjni.

Produkcja tak doskonałych produktów wymaga jednak nowoczesnego parku maszynowego. Archimedes nie szczędzi więc pieniędzy na zakup nowych obrabiarek numerycznych sterowanych przez komputer. Rocznie na ten cel przeznacza około 1,5 miliona złotych.
- Są to bardzo drogie maszyny - twierdzi Jerzy Janaszak.- Ostatnio prawie milion złotych zapłaciliśmy za szwajcarską szlifierkę. Teraz przymierzamy się do kupna tokarki, na którą będziemy musieli wydać kolejnych 600 tysięcy złotych. Na inwestycje te nie otrzymujemy żadnych dotacji krajowych ani unijnych. Za wszystko płacimy z własnych wypracowanych środków. Nic jednak na to nie poradzimy. Chcąc się rozwijać i mając ambicję pozyskiwania nowych rynków zbytu, musimy inwestować nie tylko w maszyny, ale również w ludzi.

Archimedes każdego roku przyjmuje do pracy około 35 nowych osób. Podobna liczba pracowników odchodzi na emerytury i świadczenia przedemerytalne.

- Są to najczęściej pracownicy legitymujący się dużym doświadczeniem oraz wysokimi kwalifikacjami - mówi Ryszard Szewczyk. - Takimi kwalifikacjami nie mogą się wykazać młodzi rozpoczynający u nas pracę. Musimy ich więc dopiero uczyć obsługi obrabiarek sterowanych numerycznie. Szkolenie takie trwa od 3 do 6 miesięcy, a koszt wyszkolenia jednego pracownika to kwota około 30 tysięcy złotych.

Na giełdę

Wrocławski Archimedes, którego kapitał wynosi 7129 tysięcy złotych, ma ambicję zaistnieć na Giełdzie Papierów Wartościowych. Spółka, wchodząc na parkiet, nic jednak na tym nie zarobi. Firma od sierpnia 1994 roku jest bowiem jednoosobową spółką skarbu państwa. Pieniądze ze sprzedaży 85 procent akcji zasilą więc budżet państwa. Piętnaście procent akcji ma otrzymać również załoga Archimedesa.

Ryszard Szewczyk: - Wejście na giełdę umożliwi nam zakończenie procesu prywatyzacji spółki. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie minister skarbu państwa po zatwierdzeniu sprawozdania finansowego za 2006 rok przez walne zgromadzenie akcjonariuszy. Nastąpi to najprawdopodobniej na przełomie maja i czerwca.

Trochę historii

Historia wrocławskiego Archimedesa zaczęła się 136 lat temu od powstanie kuźni w Rawiczu, w której początkowo produkowano gwoździe i śruby. W 1875 r. bracia Oberwarth, którzy byli jej właścicielami, przenieśli zakład do Wrocławia. Do 1945 r. w zakładzie przy dzisiejszej ul. Robotniczej wytwarzano śruby, nakrętki, nity i maszyny do wyrobu śrub.
Po zakończeniu działań wojennych i przejęciu zakładu przez polską administrację, firma otrzymała nazwę Śląska Fabryka Śrub - Archimedes SA, a cztery lata później zmieniła nazwę na Zjednoczone Zakłady Archimedes. Kolejna nazwa zakładu to Agromet - Archimedes Fabryka Maszyn Rolniczych, która w 1994 r. przekształcona została w jednoosobową spółkę skarbu państwa pod nazwą Archimedes Spółka Akcyjna.

"BIZNES WROCŁAWSKI"

USTAWA
z dnia 22 maja 2003 r.
o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych
(Dz. U. z 2003r. Nr 124 poz. 1152 z późn. zm.)
Rozdział 1
Przepisy ogólne
Art. 1. Ustawa określa:
1) zasady zawierania i wykonywania umów obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego i obowiązkowego ubezpieczenia budynków wchodzących w skład gospodarstwa rolnego od ognia i innych zdarzeń losowych,
2) sposób kontroli spełnienia obowiązku zawarcia umów ubezpieczeń, o których mowa w pkt 1, oraz konsekwencje niespełnienia tego obowiązku,
3) podstawowe zasady, jakim powinny odpowiadać inne, niż określone w pkt 1, umowy ubezpieczeń obowiązkowych,
4) zadania i zasady działania Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego i Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.
Art. 2. 1. Określenia użyte w ustawie oznaczają:
1) biuro narodowe - organizację zakładów ubezpieczeń na terytorium danego państwa, które prowadzą działalność ubezpieczeniową w zakresie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych;
2) budynek wchodzący w skład gospodarstwa rolnego - obiekt budowlany o powierzchni powyżej 20 m2 określony w art. 3 pkt 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz. U. z 2000 r. Nr 106, poz. 1126, z późn. zm.), będący w posiadaniu rolnika;
3) centralna ewidencja pojazdów - centralną ewidencję pojazdów określoną w art. 80a-80e ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2003 r. Nr 58, poz. 515);
4) gospodarstwo rolne - obszar użytków rolnych, gruntów pod stawami oraz sklasyfikowanych jako użytki rolne gruntów pod zabudowaniami, przekraczający łącznie powierzchnię 1,0 ha, jeżeli podlega on w całości lub części opodatkowaniu podatkiem rolnym, a także obszar takich użytków i gruntów, niezależnie od jego powierzchni, jeżeli jest prowadzona na nim produkcja rolna, stanowiąca dział specjalny w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych;
5) komisja do rozpatrywania roszczeń - komisję do rozpatrywania roszczeń z tytułu szkód wyrządzonych przez wojska obce, powołaną przez Ministra Obrony Narodowej na podstawie ustawy z dnia 23 września 1999 r. o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium (Dz. U. Nr 93, poz. 1063 oraz z 2003 r. Nr 60, poz. 536);
6) organ nadzoru - Komisję Nadzoru Finansowego, o której mowa w ustawie z dnia 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym (Dz. U. Nr 157, poz. 1119);
7) organ odszkodowawczy - organ odpowiedzialny za zaspokajanie roszczeń poszkodowanych z tytułu umów ubezpieczenia obowiązkowego, o którym mowa w art. 4 pkt 1, wynikających ze zdarzeń, które zaistniały na terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej innego niż miejsce zamieszkania poszkodowanego oraz na terytorium państw trzecich, i powstałych w związku z ruchem pojazdów mechanicznych ubezpieczonych i zarejestrowanych w państwie członkowskim Unii Europejskiej;
8) ośrodek informacji - ośrodek gromadzący informacje o umowach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych oraz informacje o reprezentantach do spraw roszczeń ustanowionych przez zakłady ubezpieczeń;
9) państwo trzecie - państwo niebędące państwem członkowskim Unii Europejskiej, którego biuro narodowe jest Członkiem Systemu Zielonej Karty;
10) pojazd mechaniczny:
a) pojazd samochodowy, ciągnik rolniczy, motorower i przyczepę określone w przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym,
b) pojazd wolnobieżny w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym, z wyłączeniem pojazdów wolnobieżnych będących w posiadaniu rolników posiadających gospodarstwo rolne i użytkowanych w związku z posiadaniem tego gospodarstwa;
11) pojazd historyczny:
a) pojazd zabytkowy w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym,
b) pojazd wpisany do księgi inwentarza muzealiów zgodnie z przepisami dotyczącymi ewidencjonowania dóbr kultury w muzeach,
c) pojazd mający co najmniej 40 lat,
d) pojazd mający co najmniej 25 lat i uznany przez uprawnionego rzeczoznawcę samochodowego za pojazd unikatowy lub mający szczególne znaczenie dla udokumentowania historii motoryzacji;
12) rolnik - osobę fizyczną, w której posiadaniu lub współposiadaniu jest gospodarstwo rolne;
13) trzęsienie ziemi - naturalny, krótki i gwałtowny wstrząs (lub ich serię) gruntu, powstały pod powierzchnią ziemi i rozchodzący się w postaci fal sejsmicznych od ośrodka (epicentrum), znajdującego się na powierzchni, gdzie drgania są najsilniejsze; przy określaniu siły trzęsienia ziemi używa się skali magnitud (skala Richtera);
14) ubezpieczenie graniczne - ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, którego umowa jest zawierana w przypadku, gdy posiadacz pojazdu mechanicznego zarejestrowanego za granicą nie posiada ważnego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych lub ważnej Zielonej Karty;
14a) wprowadzenie pojazdu do ruchu - wprowadzenie pojazdu na drogę rozumianą zgodnie z art. 2 pkt 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym;
15) Jednolite Porozumienie między Biurami Narodowymi - Regulamin Wewnętrzny - regulamin przyjęty dnia 30 maja 2002 r. przez Zgromadzenie Ogólne Rady Biur określający wzajemne stosunki między biurami narodowymi;
16) sygnatariusz Jednolitego Porozumienia między Biurami Narodowymi - biuro narodowe, które zawarło umowę dotyczącą zaspokajania roszczeń wynikających z międzynarodowego ruchu pojazdów mechanicznych, zgodnie z postanowieniami Jednolitego Porozumienia między Biurami Narodowymi - Regulaminu Wewnętrznego;
17) Zielona Karta - międzynarodowy certyfikat ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, wystawiony w imieniu biura narodowego.
2. Ilekroć w ustawie jest mowa o państwach członkowskich Unii Europejskiej należy przez to rozumieć także państwa członkowskie Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym.
Art. 3. 1. Ubezpieczeniem obowiązkowym jest ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej podmiotu lub ubezpieczenie mienia, jeżeli ustawa lub ratyfikowana przez Rzeczpospolitą Polską umowa międzynarodowa nakłada obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia.
2. Jeżeli ryzyko objęte obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej, w rozumieniu przepisów ustawy, jest umiejscowione w państwie członkowskim Unii Europejskiej, do tego ubezpieczenia stosuje się przepisy ustawy.
Art. 4. Ubezpieczeniami obowiązkowymi są:
1) ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, zwane dalej "ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych";
2) ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego, zwane dalej "ubezpieczeniem OC rolników";
3) ubezpieczenie budynków wchodzących w skład gospodarstwa rolnego od ognia i innych zdarzeń losowych, zwane dalej "ubezpieczeniem budynków rolniczych";
4) ubezpieczenia wynikające z przepisów odrębnych ustaw lub umów międzynarodowych ratyfikowanych przez Rzeczpospolitą Polską, nakładających na określone podmioty obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia.
Art. 5. 1. Ubezpieczający zawiera umowę ubezpieczenia obowiązkowego z wybranym zakładem ubezpieczeń, wykonującym działalność ubezpieczeniową w zakresie tego ubezpieczenia.
2. Zakład ubezpieczeń posiadający zezwolenie na wykonywanie działalności ubezpieczeniowej w grupach obejmujących ubezpieczenia obowiązkowe nie może odmówić zawarcia umowy ubezpieczenia obowiązkowego, jeżeli w ramach prowadzonej działalności ubezpieczeniowej zawiera takie umowy ubezpieczenia.
3. Minister właściwy do spraw instytucji finansowych określa, w drodze rozporządzenia, rodzaj i zakres dokumentu potwierdzającego spełnienie obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia obowiązkowego, uwzględniając w szczególności rodzaj ubezpieczenia obowiązkowego.
Art. 5a. Jeżeli zakład ubezpieczeń, o którym mowa w art. 5 ust. 2, otrzymał ofertę zawarcia umowy ubezpieczenia obowiązkowego, brak odpowiedzi w terminie 14 dni poczytuje się za jej przyjęcie.
Art. 6. Umowę ubezpieczenia obowiązkowego zawartą z naruszeniem przepisów ustawy oraz odrębnych ustaw lub umów międzynarodowych wprowadzających obowiązek ubezpieczenia uważa się za zawartą zgodnie z tymi przepisami, z zastrzeżeniem art. 10 ust. 1.
Art. 7. Umowa ubezpieczenia obowiązkowego określa sumę gwarancyjną lub sumę ubezpieczenia stanowiącą górną granicę odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń.
Art. 8. 1. Taryfy oraz wysokość składek ubezpieczeniowych za ubezpieczenia obowiązkowe ustala zakład ubezpieczeń.
2. Zakład ubezpieczeń przedstawia organowi nadzoru informacje o taryfach składek ubezpieczeniowych za ubezpieczenia obowiązkowe, o których mowa w art. 4 pkt 1-3, i podstawach ich ustalania.
3. Informacja, o której mowa w ust. 2, powinna zawierać w szczególności analizę szkodowości oraz kosztów obsługi ubezpieczenia uzasadniającą wprowadzenie każdorazowej zmiany w taryfie.
Art. 9. 1. Umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej obejmuje odpowiedzialność cywilną podmiotu objętego obowiązkiem ubezpieczenia za szkody wyrządzone czynem niedozwolonym oraz wynikłe z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, o ile nie sprzeciwia się to ustawie lub właściwości (naturze) danego rodzaju stosunków.
2. Umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej, o którym mowa w art. 4 pkt 1 i 2, obejmuje również szkody wyrządzone umyślnie lub w wyniku rażącego niedbalstwa ubezpieczającego lub osób, za które ponosi on odpowiedzialność.
Art. 9a. Umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody, o jakich mowa w art. 9, będące następstwem zdarzenia, które miało miejsce w okresie ubezpieczenia.
Art. 10. 1. Obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej uważa się za spełniony, jeżeli umowa została zawarta zgodnie z przepisami ustawy albo odrębnych ustaw lub umów międzynarodowych wprowadzających obowiązek ubezpieczenia, z sumą gwarancyjną nie niższą niż minimalna suma gwarancyjna ustalona dla danego ubezpieczenia.
2. Ustalenia spełnienia lub nieistnienia obowiązku ubezpieczenia można dochodzić przed sądem powszechnym.
Art. 11. 1. Obowiązkowymi ubezpieczeniami, o których mowa w art. 4 pkt 4, jest objęta odpowiedzialność cywilna podmiotów objętych ubezpieczeniem za szkody wyrządzone przy wykonywaniu czynności, wykonywaniu zawodu albo prowadzeniu działalności lub będące następstwem wad produktu, określona w ustawie wprowadzającej dany obowiązek lub umowie międzynarodowej ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską.
2. Umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej, o którym mowa w art. 4 pkt 4, obejmuje również szkody wyrządzone w wyniku rażącego niedbalstwa ubezpieczonego lub osób, za które ponosi on odpowiedzialność.
3. Zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od ubezpieczonego lub osób, za które ponosi on odpowiedzialność, zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczeń obowiązkowych, o których mowa w art. 4 pkt 4, odszkodowania za szkody określone w ust. 2, a także w przypadku, jeżeli szkoda została wyrządzona przez ubezpieczonego lub osoby, za które ponosi on odpowiedzialność, w stanie po użyciu alkoholu albo pod wpływem środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii.
Art. 12. 1. Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń trwa przez okres wskazany w umowie i kończy się z upływem ostatniego dnia tego okresu, z zastrzeżeniem wyjątków określonych w ustawie.
2. W przypadku opłacania składki ubezpieczeniowej w ratach, niezapłacenie przez ubezpieczonego lub ubezpieczającego raty składki w terminie oznaczonym przez zakład ubezpieczeń nie powoduje ustania odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń.
Art. 13. 1. Zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie lub świadczenie z tytułu ubezpieczenia obowiązkowego na podstawie uznania roszczenia uprawnionego z umowy ubezpieczenia w wyniku ustaleń, zawartej z nim ugody lub prawomocnego orzeczenia sądu.
2. W obowiązkowych ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej odszkodowanie wypłaca się w granicach odpowiedzialności cywilnej podmiotów objętych ubezpieczeniem, nie wyżej jednak niż do wysokości sumy gwarancyjnej ustalonej w umowie.
3. W obowiązkowych ubezpieczeniach mienia odszkodowanie wypłaca się w kwocie odpowiadającej wysokości szkody, nie większej jednak od sumy ubezpieczenia ustalonej w umowie.
Art. 9a. Umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody, o jakich mowa w art. 9, będące następstwem zdarzenia, które miało miejsce w okresie ubezpieczenia.
Art. 10. 1. Obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej uważa się za spełniony, jeżeli umowa została zawarta zgodnie z przepisami ustawy albo odrębnych ustaw lub umów międzynarodowych wprowadzających obowiązek ubezpieczenia, z sumą gwarancyjną nie niższą niż minimalna suma gwarancyjna ustalona dla danego ubezpieczenia.
2. Ustalenia spełnienia lub nieistnienia obowiązku ubezpieczenia można dochodzić przed sądem powszechnym.
Art. 11. 1. Obowiązkowymi ubezpieczeniami, o których mowa w art. 4 pkt 4, jest objęta odpowiedzialność cywilna podmiotów objętych ubezpieczeniem za szkody wyrządzone przy wykonywaniu czynności, wykonywaniu zawodu albo prowadzeniu działalności lub będące następstwem wad produktu, określona w ustawie wprowadzającej dany obowiązek lub umowie międzynarodowej ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską.
2. Umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej, o którym mowa w art. 4 pkt 4, obejmuje również szkody wyrządzone w wyniku rażącego niedbalstwa ubezpieczonego lub osób, za które ponosi on odpowiedzialność.
3. Zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od ubezpieczonego lub osób, za które ponosi on odpowiedzialność, zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczeń obowiązkowych, o których mowa w art. 4 pkt 4, odszkodowania za szkody określone w ust. 2, a także w przypadku, jeżeli szkoda została wyrządzona przez ubezpieczonego lub osoby, za które ponosi on odpowiedzialność, w stanie po użyciu alkoholu albo pod wpływem środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii.
Art. 12. 1. Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń trwa przez okres wskazany w umowie i kończy się z upływem ostatniego dnia tego okresu, z zastrzeżeniem wyjątków określonych w ustawie.
2. W przypadku opłacania składki ubezpieczeniowej w ratach, niezapłacenie przez ubezpieczonego lub ubezpieczającego raty składki w terminie oznaczonym przez zakład ubezpieczeń nie powoduje ustania odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń.
Art. 13. 1. Zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie lub świadczenie z tytułu ubezpieczenia obowiązkowego na podstawie uznania roszczenia uprawnionego z umowy ubezpieczenia w wyniku ustaleń, zawartej z nim ugody lub prawomocnego orzeczenia sądu.
2. W obowiązkowych ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej odszkodowanie wypłaca się w granicach odpowiedzialności cywilnej podmiotów objętych ubezpieczeniem, nie wyżej jednak niż do wysokości sumy gwarancyjnej ustalonej w umowie.
3. W obowiązkowych ubezpieczeniach mienia odszkodowanie wypłaca się w kwocie odpowiadającej wysokości szkody, nie większej jednak od sumy ubezpieczenia ustalonej w umowie.
zastępstwa prawnego w postępowaniu cywilnym, podjętych na polecenie lub za zgodą zakładu ubezpieczeń.
Art. 16. 1. W razie zaistnienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem obowiązkowym, o którym mowa w art. 4 pkt 1-3, osoba uczestnicząca w nim, z uwzględnieniem ust. 2, jest obowiązana do:
1) przedsięwzięcia wszystkich środków w celu zapewnienia bezpieczeństwa w miejscu zdarzenia, starania się o złagodzenie skutków zdarzenia oraz zapewnienia pomocy lekarskiej poszkodowanym, jak również w miarę możliwości zabezpieczenia mienia osób poszkodowanych;
2) zapobieżenia, w miarę możliwości, zwiększeniu się szkody;
3) niezwłocznego powiadomienia Policji o zdarzeniu, o ile doszło do wypadku z ofiarami w ludziach lub do wypadku powstałego w okolicznościach nasuwających przypuszczenie, że zostało popełnione przestępstwo.
2. W przypadku zaistnienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem obowiązkowym, o którym mowa w art. 4 pkt 1-3, uczestnicząca w nim osoba objęta tym ubezpieczeniem jest ponadto obowiązana do:
1) udzielenia pozostałym uczestnikom zdarzenia niezbędnych informacji koniecznych do identyfikacji zakładu ubezpieczeń, łącznie z podaniem danych dotyczących zawartej umowy ubezpieczenia;
2) niezwłocznego powiadomienia o zdarzeniu zakładu ubezpieczeń, udzielając mu niezbędnych wyjaśnień i przekazując posiadane informacje.
3. Osoba, której odpowiedzialność jest objęta ubezpieczeniem obowiązkowym, a także osoba występująca z roszczeniem, powinny przedstawić zakładowi ubezpieczeń, Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu lub Polskiemu Biuru Ubezpieczycieli Komunikacyjnych posiadane dowody dotyczące zdarzenia i szkody oraz ułatwić im ustalenie okoliczności zdarzenia i rozmiaru szkód, jak również udzielić pomocy w dochodzeniu przez zakład ubezpieczeń, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny lub Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych roszczeń przeciwko sprawcy szkody.
Art. 17. Jeżeli osoba objęta ubezpieczeniem obowiązkowym odpowiedzialności cywilnej lub osoba występująca z roszczeniem, z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa, nie dopełniły obowiązków wymienionych w art. 16, a miało to wpływ na ustalenie istnienia lub zakresu ich odpowiedzialności cywilnej bądź też na zwiększenie rozmiarów szkody, zakład ubezpieczeń może dochodzić od tych osób zwrotu części wypłaconego uprawnionemu odszkodowania lub ograniczyć wypłacane tym osobom odszkodowanie. Ciężar udowodnienia faktów, uzasadniających zwrot zakładowi ubezpieczeń części odszkodowania lub ograniczenia odszkodowania, spoczywa na zakładzie ubezpieczeń.
Art. 18. 1. Zawiadomienia i oświadczenia, które w związku z umową ubezpieczenia obowiązkowego, o którym mowa w art. 4 pkt 1-3, są składane przez strony tej umowy, powinny być sporządzane na piśmie i doręczane za potwierdzeniem odbioru lub przesyłane listem poleconym.
2. Jeżeli posiadacz pojazdu mechanicznego, rolnik lub posiadacz budynku zmienił adres bądź siedzibę i nie zawiadomił o tym zakładu ubezpieczeń, zawiadomienia lub oświadczenia, skierowane przez zakład ubezpieczeń listem poleconym, na ostatni adres bądź siedzibę posiadacza pojazdu mechanicznego,
rolnika lub posiadacza budynku, wywierają skutki prawne od chwili, w której doszłyby do niego, gdyby nie zmienił adresu bądź siedziby.
Art. 19. 1. Poszkodowany w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczeń bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. O zgłoszonym roszczeniu zakład ubezpieczeń powiadamia niezwłocznie ubezpieczonego.
2. Poszkodowany może dochodzić roszczeń bezpośrednio od Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego w przypadkach, o których mowa w art. 98 ust. 1 i 2.
3. Poszkodowany może dochodzić roszczeń bezpośrednio od Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w przypadkach, o których mowa w art. 123 pkt 1, 2 i 5.
Art. 20. 1. Powództwo o roszczenie wynikające z umów ubezpieczeń obowiązkowych lub obejmujące roszczenia z tytułu tych ubezpieczeń można wytoczyć bądź według przepisów o właściwości ogólnej, bądź przed sąd właściwy dla miejsca zamieszkania lub siedziby poszkodowanego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia.
2. W postępowaniu sądowym o naprawienie szkody objętej ubezpieczeniem obowiązkowym odpowiedzialności cywilnej jest niezbędne przypozwanie zakładu ubezpieczeń. Zasadę tę stosuje się do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego i Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.
Art. 21. 1. Zaspokojenie lub uznanie przez osobę objętą ubezpieczeniem obowiązkowym odpowiedzialności cywilnej, o którym mowa w art. 4 pkt 1 i 2, roszczenia o naprawienie wyrządzonej przez nią szkody nie ma skutków prawnych względem zakładu ubezpieczeń lub Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, które nie wyraziły na to uprzednio zgody.
2. Uznanie roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej przez osobę, o której mowa w art. 98 ust. 1 pkt 2, nie ma skutków prawnych względem Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, który nie wyraził na to uprzednio zgody.
Art. 22. 1. Do umów ubezpieczenia obowiązkowego, w sprawach nieuregulowanych w ustawie, stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego.
2. W odniesieniu do umów ubezpieczeń obowiązkowych, o których mowa w art. 4 pkt 4, szczegółowy zakres ubezpieczenia, termin powstania obowiązku ubezpieczenia oraz minimalną sumę gwarancyjną określają odrębne przepisy.
3. Zasady kontroli spełnienia obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia obowiązkowego, o którym mowa w art. 4 pkt 4, oraz konsekwencje jego niespełnienia określają odrębne ustawy lub umowy międzynarodowe wprowadzające obowiązek ubezpieczenia.
Rozdział 2
Ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych
Art. 23. 1. Posiadacz pojazdu mechanicznego jest obowiązany zawrzeć umowę obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem posiadanego przez niego pojazdu.
2. Przepisy dotyczące obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych stosuje się także do posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, przed jego rejestracją, jak również do posiadacza lub kierującego pojazdem zarejestrowanym za granicą, niedopuszczonym do ruchu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz do posiadacza lub kierującego pojazdem historycznym, od chwili wprowadzenia tych pojazdów do ruchu.
Art. 24. 1. Członkowie sił zbrojnych państw obcych oraz ich personel cywilny, będący posiadaczami pojazdów mechanicznych sił zbrojnych tych państw i przebywający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w ramach umów międzynarodowych ratyfikowanych w trybie art. 89 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, nie są obowiązani do zawarcia umowy ubezpieczenia obowiązkowego, o którym mowa w art. 4 pkt 1.
2. Poszkodowany z tytułu szkód wyrządzonych przez podmioty, o których mowa w ust. 1, może dochodzić roszczeń bezpośrednio od komisji do rozpatrywania roszczeń.
Art. 25. 1. Ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmuje zdarzenia powstałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
2. Ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmuje, na zasadzie wzajemności, również zdarzenia powstałe na terytoriach państw, których biura narodowe są sygnatariuszami Jednolitego Porozumienia między Biurami Narodowymi - Regulaminu Wewnętrznego.
Art. 26. Umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych zawiera się na okres 12 miesięcy, z zastrzeżeniem art. 27.
Art. 27. 1. Umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych na czas krótszy niż 12 miesięcy, zwaną dalej "umową ubezpieczenia krótkoterminowego", można zawrzeć, jeżeli pojazd mechaniczny jest:
1) zarejestrowany na stałe, w przypadkach określonych w ust. 2;
2) zarejestrowany czasowo;
3) zarejestrowany za granicą;
4) pojazdem wolnobieżnym określonym w art. 2 pkt 10 lit. b;
5) pojazdem historycznym.
2. Umowę ubezpieczenia krótkoterminowego na czas nie krótszy niż 30 dni, w odniesieniu do pojazdów mechanicznych zarejestrowanych na stałe, może zawrzeć podmiot prowadzący działalność gospodarczą polegającą na pośredniczeniu w kupnie i sprzedaży pojazdów mechanicznych w zakresie pojazdów przeznaczonych do kupna lub sprzedaży lub polegającą na kupnie i sprzedaży pojazdów mechanicznych.
3. Umowę ubezpieczenia krótkoterminowego, w odniesieniu do pojazdów mechanicznych zarejestrowanych czasowo, zawiera się na czas nie krótszy niż okres
tej rejestracji, określony w decyzji starosty właściwego ze względu na miejsce zamieszkania właściciela pojazdu mechanicznego, nie krótszy jednak niż 30 dni.
4. Umowę ubezpieczenia krótkoterminowego, w odniesieniu do pojazdów wolnobieżnych określonych w art. 2 pkt 10 lit. b, można zawrzeć na czas nie krótszy niż 3 miesiące.
5. Umowę ubezpieczenia krótkoterminowego, w odniesieniu do pojazdów historycznych, można zawrzeć na czas nie krótszy niż 30 dni.
6. Umowę ubezpieczenia granicznego zawiera się na granicy w przypadku określonym w art. 29 ust. 1 pkt 3 na okres 30 dni, a w przypadku rozwiązania się tej umowy lub wygaśnięcia okresu ważności Zielonej Karty podczas pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, umowę ubezpieczenia granicznego zawiera się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na okres co najmniej 30 dni.
Art. 28. 1. Jeżeli posiadacz pojazdu mechanicznego nie później niż na jeden dzień przed upływem okresu 12 miesięcy, na który umowa ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych została zawarta, nie powiadomi na piśmie zakładu ubezpieczeń o jej wypowiedzeniu, uważa się, że została zawarta następna umowa na kolejne 12 miesięcy, z zastrzeżeniem ust. 2.
2. Zawarcie następnej umowy nie następuje, pomimo braku powiadomienia, o którym mowa w ust. 1, jeżeli:
1) nie została opłacona w całości określona w umowie składka za mijający okres 12 miesięcy lub w przypadku cofnięcia zakładowi ubezpieczeń zezwolenia na wykonywanie działalności ubezpieczeniowej w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych albo
2) w przypadku ogłoszenia upadłości zakładu ubezpieczeń, ogłoszenia lub zarządzenia likwidacji zakładu ubezpieczeń albo oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości lub umorzenia postępowania upadłościowego, w przypadku, o którym mowa w art. 98 ust. 2.
3. W przypadkach, o których mowa w ust. 2, odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń kończy się z upływem okresu 12 miesięcy, z uwzględnieniem art. 33.
Art. 29. 1. Posiadacz pojazdu jest obowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych:
1) najpóźniej w dniu rejestracji pojazdu mechanicznego, z wyjątkiem pojazdów historycznych;
2) przed wprowadzeniem do ruchu pojazdów, o których mowa w art. 2 pkt 10 lit. b, oraz pojazdów historycznych;
3) przed przekroczeniem granicy, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym wprowadzanym do ruchu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej nie posiada ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych;
4) przed wprowadzeniem do ruchu pojazdów, o których mowa w art. 2 pkt 10 lit. a, które nie zostały zarejestrowane;
5) przed wprowadzeniem do ruchu pojazdów, o których mowa w art. 2 pkt 10 lit. b, oraz pojazdów historycznych, które nie zostały dopuszczone do ruchu;
6) przed wprowadzeniem do ruchu pojazdów zarejestrowanych za granicą, niedopuszczonych do ruchu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
7) najpóźniej w dniu ustania odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń w przypadku określonym w art. 28 ust. 3;
8) najpóźniej w dniu rozwiązania się dotychczasowej umowy w przypadkach określonych w art. 27 ust. 6 oraz w art. 31 ust. 1 i 4.
2. Jeżeli umowa ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest zawierana przed rejestracją pojazdu, o którym mowa w art. 2 pkt 10 lit. a, posiadacz pojazdu mechanicznego, na żądanie zakładu ubezpieczeń, jest obowiązany przedstawić zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego tego pojazdu lub wyciąg ze świadectwa homologacji albo odpis decyzji zwalniającej z konieczności uzyskania homologacji na dany pojazd mechaniczny.
3. Jeżeli w przypadku, o którym mowa w ust. 2, pojazd mechaniczny, w terminie 30 dni od dnia zawarcia umowy, nie został zarejestrowany, każda ze stron może odstąpić od umowy, powiadamiając o tym na piśmie drugą stronę umowy.
Art. 30. 1. Z tytułu zawartej umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych zakład ubezpieczeń uiszcza opłatę ewidencyjną w wysokości równowartości w złotych 1,0 euro ustalanej przy zastosowaniu kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski według tabeli kursów nr 1 w roku zawarcia umowy.
2. Opłata, o której mowa w ust. 1, stanowi przychód Funduszu - Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców, o którym mowa w art. 80d ust. 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
Art. 31. 1. W razie zbycia pojazdu mechanicznego, którego posiadacz zawarł umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, na nabywcę pojazdu przechodzą prawa i obowiązki zbywcy wynikające z tej umowy. Umowa ubezpieczenia ulega rozwiązaniu z upływem okresu, na który została zawarta, chyba że nabywca wypowie ją przed upływem 30 dni od dnia nabycia pojazdu mechanicznego. W przypadku wypowiedzenia umowy, rozwiązuje się ona z upływem 30 dni następujących po dniu nabycia pojazdu mechanicznego. Przepisy art. 28 stosuje się odpowiednio.
2. W razie niewypowiedzenia przez nabywcę pojazdu umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w terminie określonym w ust. 1, zakład ubezpieczeń może dokonać ponownej kalkulacji należnej składki z tytułu udzielanej ochrony ubezpieczeniowej, poczynając od dnia zbycia pojazdu, z uwzględnieniem zniżek przysługujących nabywcy oraz zwyżek go obciążających, w ramach obowiązującej taryfy składek. W przypadku gdy nabywca pojazdu złoży wniosek o dokonanie ponownej kalkulacji należnej składki, zakład ubezpieczeń jest obowiązany do jej dokonania.
3. W razie nabycia pojazdu mechanicznego zarejestrowanego, którego zbywca wbrew obowiązkowi nie zawarł umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, nabywca jest obowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w dniu nabycia pojazdu mechanicznego.
4. W razie zawarcia umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przez posiadacza pojazdu mechanicznego niebędącego właścicielem tego pojazdu, prawa i obowiązki tego posiadacza, wynikające z zawartej umowy ubezpieczenia, przechodzą na właściciela pojazdu mechanicznego z chwilą, gdy posiadacz utracił posiadanie tego pojazdu na rzecz właściciela. Umowa ubezpieczenia ulega rozwiązaniu z upływem okresu, na który została zawarta, chyba że właściciel pojazdu mechanicznego wypowie ją przed upływem 30 dni od dnia przejścia posiadania pojazdu na rzecz właściciela. W razie wypowiedzenia umowy, rozwiązuje się ona z upływem 30 dni od dnia przejścia posiadania pojazdu mechanicznego na rzecz właściciela. Przepisy art. 28 stosuje się odpowiednio.
5. W razie niewypowiedzenia przez właściciela pojazdu umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w terminie, o którym mowa w ust. 4, stosuje się odpowiednio ust. 2.
6. W razie wypowiedzenia umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w przypadkach, o których mowa w ust. 1 i 4, posiadacz pojazdu mechanicznego wypowiadający umowę jest obowiązany do zawarcia nowej umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych najpóźniej w ostatnim dniu przed rozwiązaniem się umowy wypowiedzianej.
Art. 32. 1. Zbywca pojazdu mechanicznego jest obowiązany do przekazania nabywcy dokumentów potwierdzających zawarcie umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych oraz do powiadomienia zakładu ubezpieczeń, w terminie 30 dni od dnia zbycia pojazdu mechanicznego, o fakcie zbycia tego pojazdu i o danych osobowych nabywcy.
2. Skutki wyrządzenia szkody po dniu zbycia pojazdu mechanicznego nie obciążają zbywcy tego pojazdu.
3. Zbywca pojazdu mechanicznego ponosi wraz z nabywcą odpowiedzialność solidarną wobec zakładu ubezpieczeń za zapłatę składki ubezpieczeniowej należnej zakładowi ubezpieczeń za okres do dnia powiadomienia zakładu ubezpieczeń o okolicznościach, o których mowa w ust. 1.
4. Przepisy ust. 1 i 3 stosuje się do posiadacza pojazdu mechanicznego, o którym mowa w art. 31 ust. 4.
Art. 33. Umowa ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych ulega rozwiązaniu:
1) z upływem okresu, na który została zawarta;
2) z chwilą wyrejestrowania pojazdu mechanicznego;
3) z dniem odstąpienia od umowy w przypadku określonym w art. 29 ust. 3;
4) w przypadkach określonych w art. 31 ust. 1 i 4;
5) z chwilą udokumentowania trwałej i zupełnej utraty posiadania pojazdu mechanicznego w okolicznościach niepowodujących zmiany posiadacza, z uwzględnieniem art. 79 ust. 1 pkt 5 ustawy - Prawo o ruchu drogowym;
6) z upływem 3 miesięcy od dnia ogłoszenia upadłości zakładu ubezpieczeń, z uwzględnieniem art. 474 i art. 476 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz. U. Nr 60, poz. 535).
Art. 34. 1. Z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia.
2. Za szkodę powstałą w związku z ruchem pojazdu mechanicznego uważa się również szkodę powstałą:
1) przy wsiadaniu do pojazdu mechanicznego i wysiadaniu z niego;
2) bezpośrednio przy załadowaniu i rozładowaniu pojazdu mechanicznego;
3) podczas zatrzymania, postoju lub garażowania.
Art. 35. Ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym państwach, o których mowa w art. 25 ust. 2, zakład ubezpieczeń odpowiada do wysokości sumy gwarancyjnej określonej przepisami tego państwa, nie niższej jednak niż suma określona w ust. 1.
Art. 36a. Odszkodowanie z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmuje również koszt dodatkowego badania technicznego, o którym mowa w art. 81 ust. 8 pkt 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
Art. 37. 1. Jeżeli szkoda zostaje wyrządzona ruchem zespołu pojazdów mechanicznych, ubezpieczeniem OC posiadacza pojazdu mechanicznego ciągnącego jest objęta szkoda spowodowana przyczepą, która:
1) jest złączona z pojazdem silnikowym albo
2) odłączyła się od pojazdu silnikowego ciągnącego i jeszcze się toczyła.
2. Ubezpieczeniem OC posiadacza przyczepy są objęte szkody spowodowane przyczepą, która:
1) nie jest złączona z pojazdem silnikowym ciągnącym albo
2) odłączyła się od pojazdu silnikowego ciągnącego i przestała się już toczyć.
3. Przepis ust. 1 stosuje się również w razie złączenia pojazdów mechanicznych w celu holowania.
Art. 38. 1. Zakład ubezpieczeń nie odpowiada za szkody:
1) polegające na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie mienia, wyrządzone przez kierującego posiadaczowi pojazdu mechanicznego; dotyczy to również sytuacji, w której posiadacz pojazdu mechanicznego, którym szkoda została wyrządzona, jest posiadaczem lub współposiadaczem pojazdu mechanicznego, w którym szkoda została wyrządzona;
2) wynikłe w przewożonych za opłatą ładunkach, przesyłkach lub bagażu, chyba że odpowiedzialność za powstałą szkodę ponosi posiadacz innego pojazdu mechanicznego niż pojazd przewożący te przedmioty;
3) polegające na utracie gotówki, biżuterii, papierów wartościowych, wszelkiego rodzaju dokumentów oraz zbiorów filatelistycznych, numizmatycznych i podobnych;
4) polegające na zanieczyszczeniu lub skażeniu środowiska.
2. Wyłączenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, o którym mowa w ust. 1 pkt 1, nie obejmuje szkody wyrządzonej w mieniu, jeżeli pojazdy mechaniczne uczestniczące w zdarzeniu są przedmiotem umowy leasingu zawartej przez posiadaczy tych pojazdów z tym samym finansującym lub zostały przewłaszczone przez posiadaczy tych pojazdów na tego samego wierzyciela lub które są przedmiotem zastrzeżenia własności rzeczy sprzedanej na rzecz tego samego wierzyciela.
Art. 39. 1. Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń rozpoczyna się z chwilą zawarcia umowy i zapłacenia składki ubezpieczeniowej lub jej pierwszej raty, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3.
2. Jeżeli w umowie ubezpieczenia zakład ubezpieczeń wskazał późniejszy termin płatności składki lub jej pierwszej raty, odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń rozpoczyna się z chwilą zawarcia umowy.
3. Termin rozpoczęcia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń inny niż określony w ust. 1 i 2 można określić w umowie ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych wtedy, gdy umowę zawiera się:
1) na okres krótszy niż 12 miesięcy w przypadkach określonych w art. 27 ust. 1;
2) przed zarejestrowaniem pojazdu mechanicznego, o którym mowa art. 2 pkt 10 lit. a, oraz pojazdu historycznego;
3) na okres kolejnych 12 miesięcy przed rozpoczęciem tego okresu.
Art. 40. Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń, wynikająca z umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, ustaje z chwilą rozwiązania umowy w przypadkach określonych w art. 33.
Art. 41. 1. Zwrot składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia przysługuje, z zastrzeżeniem ust. 2, w przypadku:
1) wyrejestrowania pojazdu mechanicznego lub udokumentowania trwałej i zupełnej utraty posiadania pojazdu mechanicznego w okolicznościach niepowodujących zmiany posiadacza, z uwzględnieniem art. 79 ust. 1 pkt 5 ustawy - Prawo o ruchu drogowym;
2) odstąpienia od umowy w przypadku określonym w art. 29 ust. 3;
3) rozwiązania się umowy w związku z jej wypowiedzeniem przez nabywcę pojazdu w przypadku określonym w art. 31 ust. 1 - zwrot składki przysługuje zbywcy pojazdu;
4) rozwiązania się umowy w związku z jej wypowiedzeniem przez właściciela pojazdu w przypadku określonym w art. 31 ust. 4 - zwrot składki przysługuje posiadaczowi, który zawarł umowę ubezpieczenia.
2. Zwrot składki, o którym mowa w ust. 1, nie przysługuje, jeżeli szkoda, za którą zakład ubezpieczeń wypłacił lub jest zobowiązany wypłacić odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, nastąpiła w okresie poprzedzającym rozwiązanie umowy w przypadkach określonych w art. 33 pkt 2-5.
3. Przepisu ust. 2 nie stosuje się w stosunku do zbywcy pojazdu mechanicznego, jeżeli szkoda została wyrządzona po dniu zbycia tego pojazdu.
4. Zwrot składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia w przypadkach określonych w art. 31 ust. 1 i 4 następuje po przedstawieniu kopii lub odpisu dokumentu ubezpieczenia zbywcy pojazdu mechanicznego lub ubezpieczonego, o którym mowa w art. 31 ust. 4.
Art. 42. 1. Zwrot składki, o którym mowa w art. 41 ust. 1, przysługuje za każdy pełny miesiąc niewykorzystanego okresu ubezpieczenia.
2. W przypadku umowy ubezpieczenia zawartej na okres 12 miesięcy, wysokość miesięcznej składki podlegającej zwrotowi stanowi 1/12 składki należnej za dwunastomiesięczny okres ubezpieczenia.
Art. 43. Zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący:
1) wyrządził szkodę umyślnie lub w stanie po użyciu alkoholu albo pod wpływem środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii;
2) wszedł w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa;
3) nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym, z wyjątkiem przypadków, gdy chodziło o ratowanie życia ludzkiego lub mienia albo o pościg za osobą podjęty bezpośrednio po popełnieniu przez nią przestępstwa;
4) zbiegł z miejsca zdarzenia.

1

EKONOMIA I RYNEK
ROLNICTWO Duże nadzieje na zyski, ale prognozy są ostrożne

Dobry czas dla producentów maszyn

Dwa miliardy złotych wydadzą rolnicy na nowe maszyny w najbliższych trzech latach. Oznacza to ogromny wzrost przychodów producentów tego sprzętu. To unijna pomoc dla rolnictwa napędza koniunkturę w branży maszynowej.

Z funduszy strukturalnych rolnicy na inwestycje w gospodarstwach mogą otrzymać do 2006 r. 2,4 mld zł. Wnioski o tę pomoc złożyło już 12,5 tysiąca rolników. Opiewają one na ponad miliard złotych dofinansowania. Te pieniądze mają być przeznaczone głównie na zakup maszyn. Szczyt zakupów przypada teraz, zanim zaczną się prace w polu.

- Jednorazowo rolnik może otrzymać nawet 300 tysięcy złotych. Najchętniej przeznaczyłby te pieniądze na kupno starej maszyny z Niemiec lub Holandii, ale to pociąga za sobą mnóstwo pracy papierkowej. Dlatego wygodniej jest kupić nową - twierdzi Piotr Krośniak, właściciel firmy doradca.org, która pomaga rolnikom wypełniać wnioski o unijną pomoc.

Będą kupować

Jeśli polski rolnik chce sprowadzić z zagranicy maszynę, musi udowodnić, że w ciągu ostatnich 7 lat nie została ona tam kupiona za publiczne pieniądze. Jest to niezwykle trudne, bo zachodni rolnicy równie chętnie korzystali z unijnego dofinansowania jak polscy. Polacy korzystają z pośrednictwa firm handlowych, a nawet portali internetowych. W Niemczech niedawno powstała platforma w języku polskim www.traktorpool.de.

Bogatsi wolą kupować nowoczesne maszyny. W ciągu najbliższych trzech lat 8 tysięcy rolników zamierza kupić duże ciągniki o mocy przekraczającej 100 koni mechanicznych - wynika z badań firmy Kleffmann, przeprowadzonych w tym roku. Specjalizująca się w badaniach rynku rolnego firma ankietowała 800 właścicieli gospodarstw powyżej 50 ha i 400 gospodarujących na ponad 100 ha (tych ostatnich pytano tylko o zakup ciągników). Dwie trzecie z nich planuje inwestycje w modernizację maszyn. Oprócz ciągników chcą kupować agregaty uprawowo-siewne - w ciągu trzech lat może to zrobić 4 tys. rolników, kombajny (ok. 3,5 tys.) oraz rozsiewacze i opryskiwacze polowe (ok. 2,5 tys.). Bardzo dużo zamówień firmy dostają także na wozy paszowe. Według badań Kleffmanna 40 proc. producentów mleka deklarowało chęć zakupu takiego sprzętu. Wytwórca pasz SANO potwierdza, że zainteresowanie zakupem i dzierżawą tych wozów jest bardzo duże.

Nie ma już nieufności

Polscy rolnicy o wiele bardziej optymistycznie patrzą w przyszłość niż niemieccy czy francuscy. Jedna trzecia ankietowanych przez Kleffmanna oceniała perspektywy rozwoju swojego gospodarstwa jako dobre lub bardzo dobre. Jednym z czynników są większe możliwości inwestycyjne.

- W marcu nasza sprzedaż zwiększyła się o 25 procent w porównaniu ze styczniem. W ubiegłym roku, dzięki pomocy udzielonej rolnikom w ramach SAPARD, zanotowaliśmy 35-procentowy wzrost sprzedaży - ocenia Jerzy Bąk, dyrektor handlowy firmy Unia Grudziądz.

Zdaniem producentów maszyn Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zbyt wolno podpisuje umowy z rolnikami. Gdyby tempo przyznawania dofinansowania było szybsze, na rynku maszyn rolniczych już teraz doszłoby do prawdziwego boomu.

- Podpisaliśmy umowę z firmą konsultingową, która załatwia za rolników wszystkie formalności konieczne przy staraniu się o dofinansowanie. Rolnicy nie muszą do tego dokładać nawet złotówki - deklaruje Piotr Kalinowski, dyrektor handlowy Farmtrac Tractors Europe z Mrągowa. Przyznaje, że na efekty trzeba będzie poczekać. - W ostatnich miesiącach sprzedaż jest bardzo słaba, ponieważ wszyscy czekają na wypłaty pieniędzy - dodaje Piotr Kalinowski. Przy handlującej sprzętem rolniczym Agromie z Kutna działa ośrodek doradztwa rolniczego, pomagający w planowaniu inwestycji i staraniach o dotacje. - Poza tym zatrudniamy konsultantów odpowiedzialnych wyłącznie za przygotowywanie wniosków i biznesplanów inwestycji - wymienia Daniel Łukawski z Agromy.

Bez nieufności

Na przedstawicieli handlowych, odpowiedzialnych za bezpośrednie kontakty z rolnikami, postawił także Pronar z Narwi. - Każdy z nich jest odpowiednio przeszkolony i wyposażony, aby, biorąc pod uwagę wielkość i stan konkretnego gospodarstwa, pomagać rolnikom w wyborze najlepszego planu inwestycji - mówi szef marketingu Pronaru Józef Wierzbicki.

Producenci i dystrybutorzy maszyn rolniczych nie ukrywają, że liczą na bardzo duży wzrost sprzedaży w najbliższym czasie. Ich prognozy, w porównaniu z oczekiwaniami, są ostrożniejsze. Zwiększenia sprzedaży o ok. 10 proc. oczekuje Pol-Mot Holding, produkujący m.in. prasy zbierające do słomy i siana oraz specjalistyczne przyczepy. Kilkuprocentowego wzrostu przychodów spodziewa się Agroma. Pronar planuje sprzedać w tym roku 3 tys. ciągników (2,6 tys. w 2004 roku) oraz 2 tys. przyczep (1,5 tys. w ubiegłym roku). Wyjątkowo dobrego roku spodziewa się natomiast Farmtrac Tractors, który liczy na zwiększenie obrotów o ponad 60 proc. Mają one wynieść w tym roku od 38 do 40 mln zł. Zyski pozostaną na ubiegłorocznym poziomie (niespełna 1,5 mln zł). W 2004 roku firma sprzedała w Polsce 340 ciągników (wiele współfinansowanych z SAPARD), w tym roku ma to być co najmniej 450 maszyn.

- Widzimy pozytywne nastawienie, nie ma już nieufności. Rolnicy przekonali się, że na pomocy Unii rzeczywiście można skorzystać - uważa Piotr Kalinowski.

Magdalena Kozmana, Andrzej Krakowiak

----------------------

Jerzy Wilczewski prowadzący, wraz z synami, gospodarstwo ogrodnicze w okolicach Sokółki: W tym roku kupujemy pięć ciągników, trzy opryskiwacze, dwie sadownice, rozsiewacze nawozów i instalację nawadniającą. Chcemy częściowo sfinansować zakup maszyn wykorzystując unijną pomoc. Złożyliśmy trzy wnioski o dofinansowanie w ramach działania "Inwestycje w gospodarstwach rolnych" i czekamy na podpisanie umów z agencją.

VIDE: dzisiejsza "Rzeczpospolita"
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050407/ekonomia/ekonomia_a_1.html
_________________
"Gruby"

*Quidquid agis prudenter agas et respice finem*

A tu ten drugi

W branży maszyn rolniczych znowu drgnęło, bo szykuje się kolejny, podobny do końcówki Sapardu, szał zakupów

Kupujemy z SPO

Zamieszczony w tytule skrót, oznaczający Sektorowy Program Operacyjny, stał się ostatnio tematem numer jeden w rozmowach sprzedawców maszyn rolniczych z rolnikami. Pierwsi przekonują, że otwiera się właśnie niepowtarzalna szansa otrzymania do 300 000 zł refundacji na zakupiony sprzęt, a drudzy pytają jakie kroki podjąć, by te pieniądze zdobyć. Jeżeli więc planują Państwo wzbogacić swój park maszynowy, to na pewno przeprowadzicie niejedną rozmową z przedstawicielami firm sprzedających sprzęt rolniczy. Jak takie spotkania przebiegają przeczytacie w tym artykule.

Wraz z przedstawicielami Domu Handlowego H. i P. Korbanków odwiedziliśmy trzech rolników przymierzających się do zakupów: kombajnu zbożowego, pługa obracalnego i opryskiwacza.

Możemy odzyskać 300 000 zł
Pierwszy z nich, Tadeusz Wiliński, sołtys ze wsi Gorzany k. Inowrocławia, gospodaruje na 131 ha i zamierza wymienić swojego pełnoletniego (18 lat) Bizona Super Z056 na nowy kombajn. Zbiory w tym roku były wyjątkowo udane i za dobrą cenę udało mi się sprzedać jęczmień browarny. Pewnie gorzej będzie z ceną pszenicy, którą na razie magazynuję, ale w sumie jestem zadowolony, bo mogę myśleć o nowych zakupach podsumował tegoroczne żniwa Tadeusz Wiliński.
Dariusz Skorupski z Domu Handlowego zaznaczył zaraz, że dotychczasowe plany inwestycyjne można nieomalże podwoić. Takie możliwości stwarza Sektorowy Program Operacyjny, w ramach którego można już składać wnioski o refundację inwestycji. Minimalny poziom pomocy finansowej wynosi do 50% tzw. kosztów kwalifikowanych projektu. Może być jednak zwiększony do 55%, jeśli dotyczy młodego rolnika, lub 60%, gdy gospodarstwo położone jest na obszarach o niekorzystnych warunkach gospodarowania. Wybrańcy losu będą więc mogli kupić maszyny rolnicze za 35% ich wartości. Maksymalna kwota refundacji inwestycji nie może jednak przekroczyć 300 000 zł.
W przypadku sołtysa z Gorzan w grę wchodzi dofinansowanie 50%. Dzięki niemu będzie mógł kupić nowy kombajn za pół ceny. Jeżeli dodamy do tego jeszcze sprzedaż starego Bizona, to dla Tadeusza Wilińskiego rysuje się możliwość zrobienia niezłego interesu.
Dariusz Skorupski zapewnił, że Dom Handlowy może w rozliczeniu zabrać stary kombajn. Zanim jednak to uczyni musi ocenić jego wartość specjalista z firmy. Wtedy po negocjacjach z rolnikiem zostanie ustalona cena.
Po tych bardzo dobrych wiadomościach sołtys chciał już tyl ko rozmawiać o konkretach, czyli jaki kombajn pasuje do jego gospodarstwa. Dariusz Skorupski polecił oczywiście sprzedawa ne przez Dom Handlowy kombajny Claas. Dla gospodarstwa Tadeusza Wilińskiego zaproponował Mediona lub Dominatora z hederami 4,2 m. Zaznaczył jednak, że maszyny te posiadają kilkanaście różnych typów wyposażenia i bez jego dokładnego ustalenia nie powinno się podejmować decyzji o kupnie maszyny. To zbyt poważny zakup, by na podstawie folderu podejmować decyzję o zakupie. Zapraszam do siedziby firmy, gdzie można kombajny zobaczyć, przejechać się nimi i ocenić zakres możliwego ich wyposażenia argumentował Dariusz Skorupski.
Sołtys ze wsi Gorzany podczas pierwszego spotkania dowiedział się zatem, że może uzyskać zwrot do 50% kosztów zakupu kombajnu. W pozyskaniu tych pieniędzy mogą pomóc doradcy z Domu Handlowego H. i P. Korbanków.

Przejrzenie folderu nie wystarczy, aby podjąć dezyzję o zakupie - przekonywał Tadeusza Wilińskiego Dariusz Skorupski. Zaprosił rolnika do siedziby firmy, gdzie można kombajny zobaczyć, przejechać się nimi i ocenić zakres możliwego ich wyposażenia

Bracia myślą o pługu
Kolejnymi rolnikami, którzy chcą kupić nowy sprzęt, są bra cia Mieczysław i Tadeusz Maciejescy z Byczyny k. Kruszwicy. Gospodarują wspólnie na 90 ha, ale jakich gleb pierwszej i drugiej klasy! Pomysłów na wzbogacenie parku maszynowego mają wiele. W pierwszej kolejności chcą jednak kupić czteroskibowy pług obracalny, prasę i gruber.
Odwiedziliśmy ich z Marcinem Lenartowiczem z Domu Handlowego, który zapytany o możliwość uzyskania dofinansowania zakupu maszyn zaproponował oczywiście SPO.
Udzielił także wielu rad w kwestii doboru pługa i ciągnika do niego. Zaznaczył, że dla Maciejeskich uprawiających kukurydzę potrzebny jest pług obracalny z dużym rozstawem korpusów wy noszącym najlepiej 90 lub 100 cm. Niestety taki pług jest ciężki i 120-konny Ursus 1234 braci z Byczyny może mieć problemy. Nie chodzi tu tylko o jego moc, ale bardziej o słabą hydraulikę. Pompa Ursusa podaje bowiem niespełna 40 l/min i obracanie ciężkiego pługa czteroskibowego będzie odbywało się bardzo wolno. Ponadto takich obciążeń hydraulika 1234 może nie przeżyć. Dlatego zapro ponował rozważenie kupna innego ciągnika lub lżejszego pługa obracalnego, najlepiej trzyskibowego. Maciejescy o mniejszym pługu raczej nie myślą i pytali dalej o ofertę ciągników. Marcin Lenartowicz uważa, że dla ich gospodarstwa wystarczyłby ciągnik 140konny. Musi jednak mieć wydajną hydraulikę, aby mógł swobodnie pracować z obracalnym pługiem czteroskibowym. Z ekonomicznego punktu widzenia taki traktor będzie najlepszy, choć podczas orki zawsze operator stwierdzi, że można jechać szybciej i przydałoby się jeszcze parę koni mechanicznych. Jednak za duży zapas mocy jest nieekonomiczny i niepotrzebnie obciąża rolnika podpowiada przedstawiciel Domu Handlowego.
W przypadku braci z Byczyny istnieje jeszcze możliwość wykonywania usługowej orki na ciężkich okolicznych glebach, zwłaszcza po coraz popularniejszej kukurydzy. Wtedy kupiony pług i ewentualnie jeszcze ciągnik będą dodatkowym źródłem dochodu. Wydając dużo na nowe, wydajne maszyny warto o tym pamiętać, bo nie dość, że pomogą na siebie zarobić, to jeszcze pozwolą w przyszłości się bogacić.

Przymierzając się do zakupu nowych maszyn warto rozważyć, czy nie opłaca się nam przejść wcześniej na ogólne zasady rozliczania podatku VAT. Powinniśmy także zapytać o to, czy w okolicy interesująca nas maszyna już nie pracuje, bo można wtedy dowiedzieć się jak spisuje się na polu. Ponadto trzeba zapytać, jak będzie wyglądał serwis naszego nowego nabytku.

Ciągnik kupujemy na lata
O zakupach myśli także Andrzej Cisłak z Chrzanowa k. Żnina. Kiedy zaczynał gospodarzyć miał 20 ha, a dzisiaj obsiewa już 115 ha. Pewnie na tym nie poprzestanie i bardzo prawdopodobne jest, że jeżeli tylko nadarzy się możliwość dokupienia kolejnych hektarów, to z niej skorzysta. Najpierw chce zmodernizować chlewnię i wymienić starego Pilmeta o pojemności 2000 l oraz Ursusa C360 3P. Rolnik z Chrzanowa liczy oczywiście na dofinansowanie tych inwestycji z funduszy Unii Europejskiej.
Daniel Berka z Domu Handlowego, który przyjechał przedstawić ofertę opryskiwaczy i ciągników, przestrzegł jednak, że gospodarstwa hodowlane, które chcą skorzystać z SPO muszą spełnić najpierw wymogi UE związane z dobrostanem zwierząt i przechowywaniem odchodów. Andrzej Cisłak już jednak o tym wiedział i zacznie swoje inwestycje właśnie od modernizacji chlewni i budowy płyty obornikowej.
Daniel Berka rozmawiając z rolnikiem miał na uwadze rozwój gospodarstwa. Ziemi pewnie przybędzie i kupując kolejne maszyny trzeba o tym pamiętać. W przypadku rolnika z Chrzanowa uwaga ta dotyczyła głównie doboru ciągnika do opryskiwacza, bo planowany zakup nowej maszyny do oprysku o pojemności 2000 litrów i szerokości belki 18 metrów, nawet w przypadku powiększenia gospodarstwa wystarczy. Natomiast wymianę ciągnika, który ma współpracować z opryskiwaczem, lepiej dokładnie przemyśleć. Na pewno powinien już posiadać przedni napęd oraz szczelną kabinę i klimatyza cję, które powstrzymają przedostawanie się wypryskiwanej cieczy do kabiny i pozwolą pracować w komfortowych warunkach. Andrzej Cisłak myślał o zakupie ciągnika 60-70-konnego, ale Daniel Berka zaproponował rozważenie nabycia traktora o mocy 90 KM. Argumentował to tym, że taki ciągnik będzie mógł w przyszłości pracować jeszcz z innymi maszynami, np. zawieszanym rozsiewaczem nawozów. Ponadto ciągnik kupuje się naprawdę na lata i lepiej, żeby miał drobny zapas mocy, bo traktor pracujący z takim lekkim zapasem mniej się zużywa. Przedstawiciel Domu Handlowego dodał jeszcze, że różnica w apetycie na paliwo dla ciągnika 70i 90-konnego jest nieduża.

Tekst i zdjęcia Krzysztof Płocki

Poczytajcie sobie te bzdury

W Polsce nowego Claas'a, Fendt'a i Massey'a Ferguson'a można kupić tylko u Henryki i Pawła Korbanków

Dom pełen maszyn

Jadąc z Poznania w kierunku Świecka nie sposób nie zauważyć wielkiego placu wypełnionego po brzegi głównie nowymi kombajnami i ciągnikami zachodnich marek. Ten widok dobrze oddaje rozmach, z jakim już od 15 lat działają Henryka i Paweł Korbankowie. Choć oferują maszyny o znacznej wartości, to jednak sprzedają ich dużo. Dzieje się tak, gdyż potrafią uświadomić rolnikom, że lepiej kupić droższą, wykonaną z lepszych materiałów, trwałą, bardziej wydajną i tańszą w eksploatacji nową maszynę z "górnej pół ki" niż tanią lub używaną. W perspektywie lat zakup ten pozwoli bowiem ich właścicielom wzbogacić się, a nie zbiednieć. Najlepiej świadczy o tym stale wzrastająca sprzedaż maszyn z Domu Handlowego H. i P. Korbanków, mającego swoją siedzibę w Tarnowie Podgórnym.

Claas(a) Korbanków

Dom Handlowy Henryki i Pawła Korbanków jako pierwsza w naszym kraju prywatna firma zaczął w 1989 r. sprzedawać części do ciągników Ursus i maszyn rolniczych. Po roku działalności w ofercie Korbanków znalazły się już ciągniki Ursus, a później samochody osobowe Polonez i maszyny rolnicze krajowej produkcji.

W 1992 r. do H. i P. Korbanków z pytaniem o możliwość sprzedaży swoich maszyn zwróciła się znana niemiecka firma. Był to Claas, z którym w 1993 r. podpisana została umowa. W tym samym roku Dom Handlowy H. i P. Korbanków sprzedał jeden nowy zachodni kombajn.
Trudno w to uwierzyć, ale ten jeden kombajn stanowił 100% udziału w rynku kombajnów importowanych wspomina Paweł Korbanek. Od tego momentu sprzedaż kombajnów Claas rosła w imponującym tempie i w 1997 r. osiągnęła prawie 300 sztuk. Dało to firmie z Tarnowa Podgórnego pierwsze miejsce wśród europejskich importerów Claas'a. Sukces ten został powtórzony w 2002 r.

Już rok po podpisaniu umowy na generalne przedstawicielstwo z Claas'em została nawiązana współpraca na takich samych warunkach z Fendt'em. Wiele osób uważało, że nikt w naszym kraju nie zdecyduje się na zakup tak drogiego ciągnika. Stało się inaczej. Wysoka jakość i zaawansowany poziom technologiczny zielonych niemieckich traktorów zadecydowały o tym, że i w Polsce znajdują się klienci, którzy je kupują.
W 1999 r. H. i P. Korbankom zaufała kolejna znana marka Massey Ferguson. Rok wcześniej uczyniła tak francuska firma Sulky, a dwa lata później inne marki z tego kraju Berthoud i Monosem.

100-hektarowcy inwestują

W tym roku Henryka i Paweł Korbankowie
powiększyli swoją ofertę
o ciągniki marki Claas
Od samego początku u Korbanków sprzedaż rozwijała się lawinowo z roku na rok, choć na przestrzeni lat zdarzały się okresy zmniejszenia obrotów z powodu różnych niekorzystnych uwarunkowań. W ostatnim roku na spadek zainteresowania zakupem oferowanych w Tarnowie Podgórnym maszyn wpłynęły wymarznięcia, susza i wysoki kurs euro. Dzierżawcy i właściciele przedsiębiorstw rolnych zmniejszyli zakupy dużych zachodnich maszyn również z powodu niedopasowa nia dla nich programu Sapard.

Znalazła się jednak grupa rolników ok. 100-hektarowych, którzy pomimo niekorzystnych warunków zaczęli kupować maszyny mniejsze. Jeszcze pięć lat temu sprzedawaliśmy tylko duże kombajny i ciągniki, ale od tamtego czasu coraz więcej inwestują rolnicy posiadający od pięćdziesięciu do stu pięćdziesięciu hektarów zauważa Paweł Korbanek. Kupują u nas mniejsze maszyny. Ta grupa rolników posiadających gospodarstwa rodzinne
inwestować pieniądze na zakup solidnej maszyny, która będzie im służyła wiele lat.

Oczywiście i Dom Handlowy H. i P. Korbanków przeżył przed 1 maja tego roku oblężenie zainteresowanych kupnem maszyn. W ostatnich dniach kwietnia sprzedaż sięgała nawet 50 maszyn dziennie. Natomiast w pierwszych dwóch dniach maja zapanował całkowity spokój. Paweł Korbanek uważa jednak, że teraz zaczną kupować duże przedsiębiorstwa rolne, które nie obawiały się wprowadzenia 22% stawki VAT na maszyny rolnicze, bo rozliczają się na zasadach ogólnych i mogą kompensować podatek zapłacony z należnym. Ponadto nowe unijne fundusze przeznaczone dla rolnictwa obejmą teraz duże przedsiębiorstwa rolne.

Według H. i P. Korbanków każdy zakup nowej maszyny powinien zostać poprzedzony solidnym rozpoznaniem potrzeb i możliwości konkretnego klienta. Dlatego w rozmowach z rolnikami sprzedaw cy zawsze najpierw proszą, aby rolnicy opowiedzieli o swoich gospodarstwach. Dopiero po rozpoznaniu potrzeb klientów i tego, co najpilniej potrzebują przedstawiamy im naszą ofertę wraz z cenami i podpowiadamy jak mogą sfinansować dany zakup ujawnia podejście do klientów Henryka Korbanek. Dzięki temu unikamy późniejszych rozczarowań rolników spowodowanych wybraniem zbyt dużej maszyny dla ich gospodarstw. Przecież nowy kombajn czy ciągnik powinny być w pełni wykorzystane i możliwie szybko się zwrócić. Trzeba bilansować wydatki z korzyściami. Po kilku latach bilans wydatków na zakup nowej markowej maszyny, po dodaniu do niej kosztów eksploatacji i po odjęciu jej końcowej wartości, wychodzi korzystniej niż w przypadku maszyn mniej markowych lub używanych. Wtedy okazuje się, że początkowo droższa maszyna była tańsza w eksploatacji, a na koniec jej wartość nadal jest wysoka, znacznie wyższa niż gdyby kupić tanią markę lub używaną. W rezultacie wartość posiadanego przez rolnika majątku jest wyższa i korzyść jest wyliczalna.

Imponująca oferta

W Domu Handlowym H. i P. Korbanków można kupić różne kombajny marki Claas, które skoszą rocznie od 100 do 1000 hektarów. Najmniejszy z nich Dominator 68S ma silnik o mocy 125 KM i heder o szerokości cięcia 4,2 m. Większe modele to Mega, Medion i Lexion. Ten ostatni o symbolu Lexion 580 kosi naraz łan o szerokości 9,12 metra i posiada silnik o mocy 462 KM. Maszyny żniwne tej marki znalazły sobie uznanie wśród rolników i można je już spotkać w każdym rejonie naszego kraju. Kombajny Claas mogą posia dać bardzo różnorodne wyposażenie i dlatego nie sposób rozmawiać o ich cenach bez bardzo szczegółowego omawiania konkretnej maszyny. Nie powinno więc nikogo dziwić, że dwa Claas'y o takich samych oznaczeniach mają inną cenę. Po prostu różnią się wyposażeniem.

Tegoroczną nowością w ofercie Korbanków są ciągniki Claas. Powstały one na bazie traktorów Renault. Wprowadzono jednak do nich ulepszenia i nazwano Celtis (72-100 KM), Ares (90-194 KM) oraz Atles (226-250 KM).

Do wyboru są jeszcze traktory Massey Ferguson o mocach od 75 do 260 KM i Fendt'y, uznawane za "mercedesy" wśród ciągników rolniczych. Te niemieckie posiadają najnowocześniejsze rozwiązania techniczne, dostępne są z silnikami o mocach od 65 do 330 KM. Dzięki tak bogatej ofercie każdy rolnik może wybrać traktor dla siebie.

Z maszyn ze znakiem Claas'a w Tarnowie Podgórnym dostępne są również sieczkarnie samojezdne Jaguar, które są numerem 1 w Europie oraz prasy kostkujące Quadrant i zwijające Rollant do zbioru słomy, siana i traw na sianokiszonki oraz maszyny zielonkowe: kosiarki, zgrabiarki i przetrząsacze. W ofercie znajdują się również samojezdne ładowacze teleskopowe Targo.

Oprócz wymienionych maszyn Dom Handlowy H. i P. Korbanków sprzedaje jeszcze siewniki zbożowe i rozsiewacze nawozów Sulky, opryskiwacze Berthoud, pneumatyczne siewniki punktowe Monosem i kombajny do zbioru buraków Stoll.
Poza tym oferuje maszyny kilku innych firm zachodnich i kilkunastu krajowych.
Po zakupie maszyny lub ciągnika firma z Tarnowa Podgórnego, posiadająca już w kraju trzy filie (czwarta w budowie), szkoli operatorów. Maszyny nie można się przecież bać i trzeba wiedzieć jak ją obsłużyć, aby była wykorzystana w stu procentach. Przecież po to została kupiona apeluje Henryka Korbanek.

Krzysztof Płocki
Fot. autor, firmowe