Wyniki wyszukiwania dla hasła: ciągniki Ursus C


ja "prawie" takiego znalem ;) kumpel pierdola nie wyslal kupono a byla jego
6 ;) Jak sie domyslacie juz nie gra a o 21.30 nie wlacza polsatu ;]


Hehehe, to legenda czesto i gesto opowiadana... :) W roznych mutacjach, a to
ten, ktory zawsze wysylala akurat lezal w szpitalu i poprosil zone, a ta nie
wyslala, a to koledzy z pracy ktorzy od dekady co tydzien wysylali te same
liczby raz nie wyslali etc... :)))

Swoja droga to ja znam taki przypadek, ze gosc wygral (to dawno bylo) ciagnik
ursus c330, jako ze nie byl rolnikiem dostal malucha, ktorego potem przegral
w pokera z kolega z pracy (rzecz o tyle ciekawe, ze jak grali w tego pokera
to jeden postawil malucha a drugi zone) :P

j.



No, nareszcie ktos zdemaskowal ten mitologiczny RYNEK (Balcerowicz musi
odejsc, najlepiej na Bachama) ! Powierzmy wladze nad swiatem jakiemus
e(E)ks(x)pertowi, niech zostanie Centralnym Planista i kieruje kapital tam,
gdzie potrzeba, a nie tam gdzie bezmyslnie wpychaja go kosmopolityczni
spekulanci z, o ile dobrze zrozumialem, Poznania. Niech zyje produkcja !
Odrodzenie gospodarki swiatowej proponuje zaczac od reanimowania URSUSa, tak
aby w ciagu pol roku osiagnal docelowa produkcje 250 tys ciagnikow rocznie
oraz od nadania rozmachu Hucie im. Lenina (zabytki przykryje sie cerata).
Potrzebne srodki uzyska sie tlumaczac naiwnym kapitalista jaki blad robia
kierujac kapital do branz o (pozrnie i tymczasowo) najwyzszej stopie zwrotu.

z socjalistycznym, produkcyjnym pozdrowieniem
tow. Grzegorz Zatryb



Mam problemy z odtwarzaniem fimlu w Divix.Quick time player odtwarza
super ale nie ma napisów. VLC w trybie pełnego ekranu skacze i brak
płynności w odtwarzaniu.Napisów także nie ma. Czego używacie do
odtwarzania filmów divix? Może trzeba coś dosinstalować.
Pozdrawiam.
Sławek


Ja na moim odtwarzaczu w ciagniku Ursus uzywam PYMplayera.



 Nie ciekawią Cię wyniki porównania SPARC vs INTEL
 niezależnie od tego co jest testowane mówiąc o wydajności?


A co to znaczy "SPARC vs INTEL" ? Porównanie prędkości "czystych"
cpu ? Czy platformy SPARC vs platformy INTEL ? Bo każde z tych porównań
będzie co innego testować. I inne będziesz miał wyniki.

 (nie piszę na razie w jakich warunkach w jakiej konfiguracji)


I to jest podstawowy problem. Bo są różne benchmarki, które będą testować co innego.
Testowanie w oderwaniu od warunków, w których ma działać maszyna nie da wiarygodnych wyników.
Odpowiedz mi na pytanie co wypadnie w testach lepiej: Mercedes czy ciągnik Ursus ?

przemol





| PS. Reportaze wojenne w wykonaniu polskich dziennikarzy sa bardzo
| sugestywne. Pamietam - kiedys w Zatoce Perskiej Pukniel latala mysliwcem a
| mi sie zbieralo na wymioty.

Baby na obrazkach
zawsze sie dobrze
sprzedaja...

Pozdrawiam,


Ale mysliwcem raczej nie powinny latac, bo im sie jajniki obrywaja od
przeciazen przy ostrych zakretach. To taka malo bohaterska, techniczna
przyczyna, dla ktorej nikt sie dotad nie zdecydowal na szkolenie kobiet
jako pilotow bojowych na szybkich odrzutowcach. Z tego samego zreszta
powodu odeszla w niebyt "Hania Traktorzystka", ikona socrealizmu poznych
lat 40-tych, bo wibracja jednocylindrowego ciagnika Ursus C-47 urywala
jajniki jeszcze skuteczniej, niz dzisiejszy mysliwiec F-15 na pelnym
dopalaczu. Zostala w owczesnych mass mediach tylko "Lodzia Milicjantka" od
regulacji ruchu, usmiechnieta kobieta socjalizmu z sugestywna pala.

gm


--
Wasz Stary Wiarus





| PS. Reportaze wojenne w wykonaniu polskich dziennikarzy sa bardzo
| sugestywne. Pamietam - kiedys w Zatoce Perskiej Pukniel latala
mysliwcem a
| mi sie zbieralo na wymioty.

| Baby na obrazkach
| zawsze sie dobrze
| sprzedaja...

| Pozdrawiam,

Ale mysliwcem raczej nie powinny latac, bo im sie jajniki obrywaja od
przeciazen przy ostrych zakretach. To taka malo bohaterska, techniczna
przyczyna, dla ktorej nikt sie dotad nie zdecydowal na szkolenie kobiet
jako pilotow bojowych na szybkich odrzutowcach. Z tego samego zreszta
powodu odeszla w niebyt "Hania Traktorzystka", ikona socrealizmu poznych
lat 40-tych, bo wibracja jednocylindrowego ciagnika Ursus C-47 urywala
jajniki jeszcze skuteczniej, niz dzisiejszy mysliwiec F-15 na pelnym
dopalaczu. Zostala w owczesnych mass mediach tylko "Lodzia Milicjantka" od
regulacji ruchu, usmiechnieta kobieta socjalizmu z sugestywna pala.

| gm

--
Wasz Stary Wiarus


W Traktorach występuje bardzo niekorzystna częstotliwość około 8 Hz, przy
której rozrywają się tkanki różnych narządów, kobiety są bardziej narażone
na te częstotliwości od facetów. Z drugiej strony jak mówi powiedzenie
,,Gdzie diabeł nie może tam babę posyła" ;-)

Mucha Robert

p.s.  Na myśliwcach nie testowano



Widac, ze Pan z obiedu wypadl. Panu na prawde sie wydaje, ze w polsce
dzieci sa dowozone do szkol specjalnymi autobusami?


Na wielu wsiach - tak.
Sama widzialam taki "autobus" - przyczepe osobowa "Jelcz"
doczepiona do ciagnika "Ursus".


Najpierw sprawdź ( lub się dowiedz) czy tak spięte alternatorty bedą
działać,
bo tego nie trenowałem.

Kup 2 X BOSCH od starego Golfa, Audicy itp.
może być ten większy 90A. Koszt na max 150 zł szt.

Kupiłem ostatnio taki za 40 zł. włożyłem do ciągnika (URSUS C360)i mam super
ładowanie.
Bez porównania do prądnicy którą bym kupił nową nie wiadomo za ile.

pozdrawiam
Krzysztof



| No wlasnie - dzis na Okeciu. Starsznie to komicznie wyglada - sznurek
Eaosow i
| budlozer, oczywiscie na popychu.
| Pozdrawiam,

| Marcin

Ot, i ja kiedys widzialem. W Pruszkowie (?) tuz przy wiedence jest hurtownia
kruszywa. I tam kiedys buldożer działał jako lok. Tyle, że wagony ciągnął na
linie.
pzdr


Ja natomiast widzialem w porcie w Kolobrzegu jak za konia pociagowego robil
ciagnik marki Ursus. Polaczony z wagonami stalowa lina. Komedia! :-)

Pozdro,



Ja natomiast widzialem w porcie w Kolobrzegu jak za konia pociagowego robil
ciagnik marki Ursus. Polaczony z wagonami stalowa lina. Komedia! :-)


Ja widzialem taka akcje 2 lata temu w Koronowie. Dwie weglarki wyciagal
z ladowni Star lina, bo gagar nie mogl tam wjechac ze wzgledu na zuzyty
rozjazd.

Remik


W tym roku urząd ogłosi przetarg na kolejny szynobus. I bardzo
prawdopodobne jest, że będzie to znów produkt Kolzamu. - Jako
zamawiający, na etapie dokonywania zakupu, nie mamy praktycznie żadnego
wpływu na jakość - mówi wicedyrektor Kiciak. - Po prostu zgodnie z
przepisami ustawy o zamówieniach publicznych najważniejsze w przetargu
są cena i warunki gwarancji.


Zaraz, chwila. Jesli w takim razie nikomu nieznana firma zaoferuje np.
ciagnik Ursus z przyczepa w wersji szynowej (jako 'autobus szynowy'), po
mozliwie najnizszych kosztach, UM bedzie musial sie na to zgodzic? Cos tu
chyba jest nie tak? ;))

Pozdrawiam,
Michal


Zaraz, chwila. Jesli w takim razie nikomu nieznana firma zaoferuje np.
ciagnik Ursus z przyczepa w wersji szynowej (jako 'autobus szynowy'), po
mozliwie najnizszych kosztach, UM bedzie musial sie na to zgodzic? Cos tu
chyba jest nie tak? ;))


Oczywiście, że nie - jest tzw. SIWZ mówiący co za wymogi dany produkt ma
spełniac, a jak dopiero spełnia to sprawdza się czy jest np. tańszy niż
konkurencja.  


źródło:http://www.kurier.lublin.pl/
Trzy dni później w Miączynie (pow. Zamość) również na przejeździe
niestrzeżonym ze znakiem STOP, podobnie – jak wynika z wstępnych
ustaleń –
wymuszając pierwszeństwo pojazdu 45-letni kierowca ursusa spowodował
śmierć
jednego z pasażerów ciągnika i kalectwo dwóch pozostałych. Sam wyszedł z
wypadku bez szwanku.


Offtopicznie zapytam: iluosobowym pojazdem jest ciagnik rolniczy? 8-)

Pedro



| Czy to chodzi o ten domek stojący po południowej stronie nasypu
wiaduktu,
| gdzie na posesji często stało jakieś Premium?
Wiem o ktorym miejscu mowisz, tylko co to jest "Premium" ?


Chyba faktycznie nietaktem był taki skrót myślowy na grupie pmk. Chodziło
mi o biały ciągnik siodłowy Renault Premium (chyba że jednak inny), który
często tam widywałem - czy to on starł się z kibelkiem?

E, tam predkosc jeszcze nie jest duza, bo dopiero kilkaser metrow
wczesniej
zaczyna sie "stodwudziestka". No, ale i tak szybciej niz kible, ktore
jadą
tym dlugim lukiem po drugiej stronie nasypu.


Ale kibelki w stronę Ursusa już tam też nieźle dają, a dalekobieżne do
Warszawy czasami jeszcze dość szybko wjeżdzają.

PS. Co do kibli po drugiej stronie nasypu, to niestety - z roku na rok
jeżdzą chyba coraz wolniej. No, że nie wspomnę odcinka Włochy - Zachodnia,
bo tam to już jest totalna porażka. Jak czasem puszczą objazdowo po
wjeździe poznańskim, to na zachodnim chyba z 4 minuty przed czasem taki
skład się pojawia. Czy wie ktoś coś o ewentualnym planowanym remoncie tego
odcinka, bo tam można by chyba owe 3-4 minuty przyoszczędzić, a przy
dojeździe np. z Pruszkowa do Wawy, to jest to już całkiem niezły rezultat

Miroy


Czyli szyny dotyka jednoczesnie kolko metalowe i kolo gumowe? Nie ma zas
przeniesienia obrotu z gumy na kolko metalowe, ktore dopiero dotyka szyn?


wyglada na to ze nie
podobne rozwiazanie widzialem (w TV) w ciagniku ursus przystosowanym do
jazdy po szynach na postojowej kabaty



| Czy nie ma zadnych przepisow chroniacych miejsce pracy maszynisty?
Kurcze, jakby
ktos zbudowal takiego badziewnego TIRa (przepraszam za to slowo na grupie)
to w zyciu by nie dostal na niego homologacji.


Ale nie o to chodzi! Czy dzisiaj ktos zabroni Ci jezdzic ciezarowka Saurera
z 1930 roku? Albo ciagnikiem Ursus z 1955? Nie...
Te lokomotywy sa sprzed lat, a wtedy ciezarowki tez nie byly idealne (u
nas)...

Zapewniam CIebie, ze komfort prowadzenia najnowszych konstrukcji jest o
niebo wyzszy od trojnoznego okraglego taborecika w ET21 :)


Ale nie o to chodzi! Czy dzisiaj ktos zabroni Ci jezdzic ciezarowka
Saurera
z 1930 roku? Albo ciagnikiem Ursus z 1955? Nie...
Te lokomotywy sa sprzed lat, a wtedy ciezarowki tez nie byly idealne (u
nas)...

Zapewniam CIebie, ze komfort prowadzenia najnowszych konstrukcji jest o
niebo wyzszy od trojnoznego okraglego taborecika w ET21 :)


To fakt, nie wzialem pod uwage roku wprowadzenia lokomotywy do produkcji i
eksploatacji :(
Czy w nowych konstrukcjach jest juz kibelek (WC)?

yabba


Ale nie o to chodzi! Czy dzisiaj ktos zabroni Ci jezdzic ciezarowka
Saurera
z 1930 roku? Albo ciagnikiem Ursus z 1955? Nie...
Te lokomotywy sa sprzed lat, a wtedy ciezarowki tez nie byly idealne (u
nas)...


Faktycznie, odpowiednik stonki zza żelaznej kurtyny, czyli DB V100 mimo że
kilkanaście lat starsza konstrukcyjnie miała lepszą widoczność, silnik,
szybkość i hydraulikę Voitha zamiast silników elektrycznych. Obsługa
jednoosobowa, dwa stanowiska maszynisty po dwóch stronach kabiny... tego
doczekaliśmy się dopiero w EM10. Zresztą DR-owska V100 - też starsza, ale
prawie równolatka SM42  też  lepsza... i czeskie też chyba o wiele
ciekawsze. Ale nie smucę dalej, bo fani SM42 mnie okrzyczą. Przeciez SM42 to
polska myśl techniczna, ewolucyjna następczyni zacnej SM30, czyli udanej
krzyżówki tramwaju z silnikiem diesla;-)

Wąskotorowa Lxd2 jest jednak wygodniejsza w prowadzeniu od SM42 dzięki dwóm
stanowiskom maszynisty...


    [tu szkodnicy kolejowi typu "fularz" rozważają dylemat:
    sprywatyzować czy zlikwidować kolej ?]

Ja nie widzę w tym alternatywy, bo prywatyzacja sprowadzi się w efekcie
do likwidacji polskiej kolei. Rywalizacja spółek kolejowych (polskich i
zagranicznych) oznacza ich wzajemne wykańczanie, a na to tylko czeka
konkurencja samochodowa.
Podobny likwidacyjny scenariusz już przećwiczono m.in. w fabryce
traktorów w Ursusie, która produkowała nowoczesne ciągniki na
angielskiej licencji i zatrudniała 20 tys. pracowników. Też rozpoczęto
od podziału firmy na spółki, przy czym oczywiście nie obyło się bez afer
(m.in. z Bagsikiem). Spółki kolejno upadły, przy resztkach produkcji
pozostało jeszcze kilkaset osób, opuszczone hale fabryczne niszczeją lub
zamieniono je na magazyny. Na terenie pofabrycznym dobrze prosperuje
tylko skup złomu, swoje miejsce znalazła także zajezdnia autobusowa, a
ostatnio ulokowali się tam świadkowie Jehowy.
Afera w Ursusie jest duża, ale na PKP szykuje się znacznie większa.

zgred I


Mamy nowego dyrektora na kolei, a konkretnie w CZ Warszawa, czy;li w
przewozach towarowych. Pan Marian Drużba. Hura! Zgadnijcie skąd jest ten miły
kolega i jakie ma wykształcenie! Znów widzę las rąk miłośniczych! Tak, tak,
tak! To Pan Samochodzik! Absolwent Samochodów i Ciągników Polibudy w Wawie.
Przedtem pracował... gdzie???? No wiidzę znów las rączek MK! Tak, w
rozpadających się w oczach zakładach Ursus! W latach 1993 do 1999 był prezesem
Warszawskiego Przedsiębiorstwa Budownictwa. 2000 do 2002 pełnił rolę dyrektora
w Piasecki Budownictwo. W grudniu 2002 podjął pracę w centrali PKP i po 4,
czyli słownie czterech, miesiącach pracy w temacie KOLEJ został Dyrektorem
Zakładu Przewozów Towarowych. Och! Co za błyskawiczna kariera! Coż za
błyskotliwy umysł! Cztery miesiące i mamy strategicznego specjalistę od kolei!
No ludzie trzymajcie mnie!! Ręce i ... opadają, jak się na to patrzy. Ursus
rozpier... więc trzeba spadochroniarza wkręcić w budownictwo. Budownictwo
pada, więc kolegę się weksluje do kolei. Tu zawsze chętnie przyjmą każdego.
Zwłaszcza samochodziarza z wykształcenia i kolejnego, po Męclewskim,
budowlańca. To będziemy mieli dworce na medal! I nową promocję
samochodziarstwa w postaci rujnowania kolei. Zaraz się głosy odezwą, że się
pewnie zna na zarządzaniu, a na kolei nie musi. Więc ja trochę nie wierzę w
tych zbawców od zarządzania, co wycierają wszystkie stołki w upadających
firmach i przeskakują do kolejnych. Chce mi się wymiotować jak widzę to
bractwo...

Mamy nowego dyrektora na kolei, a konkretnie w CZ Warszawa, czy;li w
przewozach towarowych. Pan Marian Drużba. Hura! Zgadnijcie skąd jest ten
miły
kolega i jakie ma wykształcenie! Znów widzę las rąk miłośniczych! Tak,
tak,
tak! To Pan Samochodzik! Absolwent Samochodów i Ciągników Polibudy w
Wawie.
Przedtem pracował... gdzie???? No wiidzę znów las rączek MK! Tak, w
rozpadających się w oczach zakładach Ursus! W latach 1993 do 1999 był
prezesem
Warszawskiego Przedsiębiorstwa Budownictwa. 2000 do 2002 pełnił rolę
dyrektora
w Piasecki Budownictwo. W grudniu 2002 podjął pracę w centrali PKP i po 4,
czyli słownie czterech, miesiącach pracy w temacie KOLEJ został Dyrektorem
Zakładu Przewozów Towarowych. Och! Co za błyskawiczna kariera! [...] Więc


ja trochę nie wierzę w
tych zbawców od zarządzania, co wycierają wszystkie stołki w upadających
firmach i przeskakują do kolejnych. Chce mi się wymiotować jak widzę to
bractwo...


Mnie też... z tym, że ja w tych "zbawców od zarządzania" nie "trochę", lecz
absolutnie nie wierzę! Ostatnie działania Pekapy określam jednym słowem:
autodestrukcja! Casus p. Drużby to kolejny tego dowód! A skutki tej
autodestrukcji odczuwamy wyłącznie my - użytkownicy (nie tylko MK).
Pozdrawiam
Marek Ziemniewicz



Absolwent Samochodów i Ciągników Polibudy w Wawie.
Przedtem pracował... gdzie???? No wiidzę znów las rączek MK! Tak, w
rozpadających się w oczach zakładach Ursus! W latach 1993 do 1999 był prezesem
Warszawskiego Przedsiębiorstwa Budownictwa.


Równie ciekawe rzeczy można przeczytać w tubie propagandowej (czyli
Nowych Sygnałach). Gdzieś tak z połowa ludzi przedstawianych w dziale
"nominacje" to byli samochodziarze. Przypadek?

A druga opisywana połowa to zasłużeni działacze, z życiorysem w stylu:
76 - 80 ustawiacz rozjazdów
80 - 85 starszy ustawiacz rozjazdów
86 - 90 szef ustawiaczy w DOKP
90 - 2002 oddelegowany do pracy w Związkach
2003 - dyrektor w Centrali PKP SA

Pozdrawiam
K. Garski


Pytanie wygląda więc następująco. Co to są za pojazdy 403E, 20BK, oraz
701A
i 702A ???


Ponieważ nikomu się nie udało, czas na wyjaśnienie zagadki.

403E - lokomotywa eletryczna 'popychacz'

20BK - ciągnik szynowo-drogowy na bazie Ursusa 1222

701A i 702A - wagony osobowe kolejki linowo-terenowej (701A to typ DIANA, a
702A to typ IMPERIAL)

Niektórzy dobrze kombinowali, na trop naprowadzić was miały głównie litery.
'E' to lokomotywy elektryczne, 'A' to wagony osobowe. Jedynie to BK było
bardzo podchwytliwe. W ramach nagrody mogę udostępnić skany danych
technicznych i rysunki w/w.


| Pytanie wygląda więc następująco. Co to są za pojazdy 403E, 20BK, oraz
701A i 702A ???

Ponieważ nikomu się nie udało, czas na wyjaśnienie zagadki.

403E - lokomotywa eletryczna 'popychacz'

20BK - ciągnik szynowo-drogowy na bazie Ursusa 1222

701A i 702A - wagony osobowe kolejki linowo-terenowej (701A to typ DIANA, a
702A to typ IMPERIAL)

Niektórzy dobrze kombinowali, na trop naprowadzić was miały głównie litery.
'E' to lokomotywy elektryczne, 'A' to wagony osobowe. Jedynie to BK było
bardzo podchwytliwe. W ramach nagrody mogę udostępnić skany danych
technicznych i rysunki w/w.

--
pozdrawiam Bluefish
GG : 6350781
www.bluefish.webd.pl - tabor kolejowy i nie tylko :)


A teraz czas na rozwiązanie mojej zagadki:
Polska Lokomotywa typu 206E, to projektowany elektrowóz towarowy serii ET24.
W PRL-u była projektowana lokomotywa elektryczna o układzie osi Bo-Bo-Bo.
Miała ona w latach 90-tych zastąpić lokomotywy ET21 i ET22 o układach osi Co-Co,
eksploatowane na terenach górskich. Kształtem przypominała lokomotywę EP09,
tyle że pudło opierało się na 3-ech wózkach jezdnych.

Dziękuję wszystkim za wzięcie udziału w mojej zagadce.

Pozdr.
Pl


zacznijmy od tego ze dzieciakiem nie jestem

wiele firm z braku lokomotyw przetacza wagony recznie lub za pomoca zwyklego
ursusa


Nie można było odrazu kulturalnie powiedzieć o możliwości ciągania czymś innym
niz lokomotywa ?? Skoro człowiek sie pyta o SM42 to ma ku temu powody. Pociągnij
sobie 10-15 ładownych węglarek Ursusem, zobaczymy czy Ci sięto uda i jak długo
ciągnik pożyje ...

Pozdrawiam


Nie można było odrazu kulturalnie powiedzieć o możliwości ciągania czymś
innym
niz lokomotywa ?? Skoro człowiek sie pyta o SM42 to ma ku temu powody.
Pociągnij
sobie 10-15 ładownych węglarek Ursusem, zobaczymy czy Ci sięto uda i jak
długo
ciągnik pożyje ...


a kto kaze ciagac po 10 wagonow ?

wystarczy jak po 2 sztuki bedzie targac


. Pociągnij

sobie 10-15 ładownych węglarek Ursusem, zobaczymy czy Ci sięto uda i jak
długo
ciągnik pożyje ...


Mercedes- UNIMOG pociągnie brutto 1600 t i nic mu nie jest. Przypominam, że
kiedyś pojedyncze wagony przetaczano siłą ludzkich mięśni. Zaś parowozy
przesuwało się w szopie stalowymi dźwigniami (też rękami).

MF


Co do opróżniana kibla w ED74, to średnio co dwa dni pociąg zjeżdza na mycie
codzienne, wtedy wyciąga się fekalia i uzupełnia się zbiorki wodą oraz myje
się skład wewnątrz i zewnątrz.

Na Fabrycznym czy Kaliskim do wybierania nieczystości używa się ciągnika
Ursus + wozu asenizacyjnego i wiooooooooo....

Coś o tym wiem, gdyż przez całe wakacje pracowałem w tym g....

sopek
......
Kolejowy Portal Informacyjny
www.kpinfo.pl


.
Ursus C330.
Ciekawe, ale z moich obserwacji wynika, ze w tych warunkach terenowych,
jednym z najwazniejszych wymagan dla wojskowego samochodu terenowego 4x4
jest: "Rozstaw kol, wysokosc zawieszenia i szerokosc pojazdu - zblizona do
ciagnika rolniczego"
:-))

Michal.


Jezdzilem duzo w terenie na poludniu i w pelni potwierdzam. W/g mnie
najwazniejszy jest tu przeswit. Musi byc dokladnie taki jak w Ursusie.
Koleiny sa tak duze ze wszystko nizsze zawiesza sie elegancko w srodku
drogi. Remedium na to jest jezdzenie jednym kolem po wystepie w srodku
co powoduje ze szorujemy dachem po krawedzi drogi. Rolnicy radza sobie
prosto - gdy koleiny zaczynaja przeszkadzac biora plug 3skibowy i oraja

przeszkadza ciagnikom przyzwyczajonym do jazdy po zaoranym, romoklym polu.
Innym sposobem jest jazda malym fiatem ktory w zadziwiajacy sposob
przemyka sie po tych drozkach lepiej od czolgow :) (i sylwetka niska !)


| Ursus C330.
| Ciekawe, ale z moich obserwacji wynika, ze w tych warunkach
terenowych,
| jednym z najwazniejszych wymagan dla wojskowego samochodu terenowego
4x4
| jest: "Rozstaw kol, wysokosc zawieszenia i szerokosc pojazdu -
zblizona do
| ciagnika rolniczego"
| :-))

Jezdzilem duzo w terenie na poludniu i w pelni potwierdzam.


A - to dzieki, ciesze sie ze ktos potwierdza moje obserwacje. Ja tam nie
moge powiedziec zebym duzo jezdzil w terenie. Ot - pol kilometra polami do
duzego lasu a potem po lesnych drozkach od jednego "grzybnego" miejsca do
drugiego.

Innym sposobem jest jazda malym fiatem ktory w zadziwiajacy sposob
przemyka sie po tych drozkach lepiej od czolgow :) (i sylwetka niska !)


Tu sie zgadzam, z mojej praktyki - okazalo sie ze maly fiat jest
najlepszym samochodem na grzyby, trzeba jezdzic troche "obok kolein", ale
w maluchu - lakieru nie szkoda.
Zdecydowanie odradzam Cinquecento - dzieki eksperymentom z tym
samochodzikiem dowiedzialem sie ile miejscowi sobie licza za wynajecie
ciagnika w celu wyciagniecia samochodu grzybiarzom...
:-)

Michal.


| Ursus C330.
| Ciekawe, ale z moich obserwacji wynika, ze w tych warunkach
terenowych,
| jednym z najwazniejszych wymagan dla wojskowego samochodu terenowego
4x4
| jest: "Rozstaw kol, wysokosc zawieszenia i szerokosc pojazdu -
zblizona do
| ciagnika rolniczego"
| :-))

| Jezdzilem duzo w terenie na poludniu i w pelni potwierdzam.

A - to dzieki, ciesze sie ze ktos potwierdza moje obserwacje. Ja tam nie
moge powiedziec zebym duzo jezdzil w terenie. Ot - pol kilometra polami do
duzego lasu a potem po lesnych drozkach od jednego "grzybnego" miejsca do
drugiego.

| Innym sposobem jest jazda malym fiatem ktory w zadziwiajacy sposob
| przemyka sie po tych drozkach lepiej od czolgow :) (i sylwetka niska !)

Tu sie zgadzam, z mojej praktyki - okazalo sie ze maly fiat jest
najlepszym samochodem na grzyby, trzeba jezdzic troche "obok kolein", ale
w maluchu - lakieru nie szkoda.


I ma jeszcze dwie bardzo ważne zalety:
1) jest na tyle wąski i krótki, że cogorsze odcinki drogi można omiąć przez las;
2) mało waży, łatwiej go wyciągnąć z błota (z tym trzeba się liczyć) - jak jest
sucho żadna koleina malucha nie przstraszy.
Pozdr.



Nie ma sprawy. Sam bylem niezle zdziwiony tym co uszlyszalem i wygladalo mi
to na poczatku na kolejny chory pomysl jakich wiele bylo w dawnych czasach.
Mam duze watpliwosci co do zasadnosci takiego projektu. Poza tym, ze
kosztowalby olbrzymie pieniadze to wydaje mi sie ciezka do utrzymania
tajemnica o takim obiekcie a przeciez to jest podstawowe zalozenie przy
budowie czegos takiego. Zreszta nie wiem ujak by wygladalo startowanie i
ladowanie w takiej niecce ale nie mam pojecia o lotnictwie.
Pozdrowienia
Marvin


Mity PRL ;)

Nie tak dawno slychalem w TVP (i widzialem) jak Wajda sie uzalal nad losem
ludzi z Ursusa - wybudowano duzy zaklad , kupiono licencje nie baczac na koszty
bo tak naprawde byl potrzebny rozrusznik do czolgu... ;))))))))   (z ciagnika)

Ech...


| Ciagnik vs. M1A1 HA :-)
| Gdy ciagnikow kupa to i Abrams d...
 Smiem watpic czy zdolalbys[w tamtym rejonie] zalatwic kilka
odpowiednich ciagnikow.


Mialem na mysli pojazdy klasy Ursus + rece irakijskiej klasy
robotniczo-chlopskiej.

 Poza tym nie widze sensu w palowaniu sie z 65t przez ilestam metrow.


Moze polatali gasienice i podjechali do punktu filmowania dwa, a potem
robili ujecia z przeciwnych kierunkow?
Potrzeby propagandowe to potezne potrzeby.

Lukasz


[...]

Ja dopiero w 30% tekstu zorientowalem sie, ze Tygrysy to nie koniecznie
przerobka PzKw VI:)))


:-)))
Ja też.

| Tylko jak już jesteśmy przy SF, to dlaczego nie mieli dizli,
| przecież silnik diesela prądu nie potrzebuje.
| To jedno mi nie pasowało w tym opowiadaniu.

Ale na rozruch (swiece zarowe) potrzebuje.


Eeee, nie wiesz jak się stare Ursusy odpalało ?
Grzałeś cylinder tzw. lutlampą czyli takim miotaczem
ognia małego zasięgu.

A znajomek opowiadał jak w Bieszczadach odpalali jakiś stary ruski
ciągnik, to podpalali pod nim ognisko z gazet. Mówili na to, że
"trza mu dać poczytać".



A CO TO JEST TIR?

Z TEGO CO WIEM TO KONWENCJA FRANCUSKA A NIE SAMOCHÓD

I PISZA TO ME^?CZY?NI

s^(3)yszeli?cie nazwe^ ci?gnik siod^(3)owy z naczep??
nie rozumiem o czy m piszecie o autach wysoko gabarytowych z ^(3)dunkiem? czy
pustych ci?gnikach bez naczep?


Heh. Znajomi kierowcy tych ciągników sami mówi "jeżdżę na tirze".
W mowie potocznej ciągnik się od razu z Ursusem i polem kojarzy ;)


Użytkownik "Stefan Sokolowski"

RaV:

| leśna droga
| ślad opony traktora
| pełen kijanek

| Po przeczytaniu tłumaczenia Grzegorza jestem skłonny wyrzucić "oponę".
| Traktor czy ciągnik... oto jest pytanie...
| Jak Ci się wydaje? Co lepsze?

Z technicznego punktu widzenia ,,traktor'' i ,,ciągnik'' to nie są
dokładne synonimy.  Każdy traktor jest ciągnikiem ale nie każdy
ciągnik jest traktorem, bo pojazdów gąsienicowych nie nazywa się
traktorami.  Chyba bez żadnego specjalnego powodu, to tylko taki
zwyczaj języka polskiego (różny od angielskiego).

Jeśli więc nie chcesz napuszczać kijanek do śladów po gąsienicach
(całkiem innych niż te od kół), to bezpieczniejszy jest ,,traktor''.


Zauważyłem, że ludzie ze wsi wyrażają się bardziej poprawnie pod
tym wzgledem. Znacznie częściej od ludzi z miasta uzywają słowa
"ciągnik", a przecież właśnie taką nazwą określa się maszyny z Ursusa
(patrz: google: "ciągnik * Ursus"  i  "traktor * Ursus").
Podobnie jest ze słowami kanister/karnister ;-)
Ale przyznaję - zachowalem się jak ktoś, kto na Murzyna mówi
Afroamerykanin ;-)

wersja autorska:

| leśna droga
| ślad opony traktora
| pełen kijanek


jest OK.
Usuniecie "opony", gdy jak w oryginale jest tylko jeden ślad,
zepsułoby uklad sylab/wyrazów w wersach krótki-długi-krótki.
Jeszcze raz - wersja autorska jest OK.

Pozdrawiam,
Grzegorz



Są zapewne jeszcze w Polsce zakłady, które również będą potrzebować małych manewrówek.


W Poznaniu w Instytucie Pojazdow Szynowcyh "Tabor" z ciagnikow Crystal
121, a na zyczenie z Ursusa jakiegos tez, robia ciagnik drogowo-szynowy.
Ten sam pojazd moze byc uzywany zarowno na torze 1435 jak i na 1520, ze
sprzegiem srubowym i samoczynnym. Ma tez zespolony hamulec pneumatyczny.
Zima mozna podwiesic plug. Kierowca nie musi miec uprawnien maszynisty,
wystarczy znajomosc sygnalizacji.


Szanowny Nifhelm --

Witam.

Wlasnie w Nautiliusie Radia "Zet" slyszalem relacje swiadka, ktory
stwierdzil, ze rok temu wjechal ciagnikiem w krag zbozowy, nagle
stracil cale zasilanie elektryczne i ciagnik zgasl.

Co na to panie i panowie paranaukowcy?


Z tego co wiem to podczas wystepowania zjawiska UFO, pojazdy maja klopoty z
akumulatorem. Ale moze w Ursusie tego swiadka wyladowal sie akumulator z
powodow zaniedbania przez kierowce? Skad wiadomo, ze to nie bylo wlasnie
tak?

Pozdrawiam,     Aishin Hitodo


Katalogi części zamiennych ciągników i maszyn rolniczych. Teraz sam
możesz naprawić:

Ciagnik Ursus 902, 904, 1002, 1004, 1212, 1214, 1604
Ciągnik Ursus C-330
Ciągnik Ursus C-385
Ciagnik Ursus  1201
Ciągnik gąsienicowy DT 75
Ciagnik Białoruś MTZ 80.1; 82.1; 82 P (częściowo w jęz. rosyjskim)
Kombajn zbożowy BIZON SUPER  Z 056
więcej na stronie: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=348199460


I w ten oto sposób internet zawitał pod strzechy....
A nie powinien.
Katalogi części zamiennych ciągników i maszyn rolniczych. Teraz sam
możesz naprawić:

Ciagnik Ursus 902, 904, 1002, 1004, 1212, 1214, 1604
Ciągnik Ursus C-330
Ciągnik Ursus C-385
Ciagnik Ursus  1201
Ciągnik gąsienicowy DT 75
Ciagnik Białoruś MTZ 80.1; 82.1; 82 P (częściowo w jęz. rosyjskim)
Kombajn zbożowy BIZON SUPER  Z 056
więcej na stronie: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=348199460




Katalogi cz ci zamiennych ci gnik w i maszyn rolniczych. Teraz sam
mo esz naprawi :
Ciagnik Ursus 902, 904, 1002, 1004, 1212, 1214, 1604
Ci gnik Ursus C-330
Ci gnik Ursus C-385
Ciagnik Ursus  1201
Ci gnik g sienicowy DT 75
Ciagnik Bia oru MTZ 80.1; 82.1; 82 P (cz ciowo w j z. rosyjskim)
Kombajn zbo owy BIZON SUPER  Z 056
wi cej na stronie: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=348199460


Troch nie trafione w tematyk grupy... No chyba e mu si z dzielnic
skoja y o.

POzdr
Wieca


Najlepszym sposobem na znalezienie takiego sprzętu to udanie się na targi
rolne do Poznania. Terminu niestety nie pamiętam ale to jakoś nie długo.
Tam
są chyba wszystkie marki ciągników począwszy od naszych Ursusów przez
Zetory, Massey Fergusony do John Deerów. Jako że nie podałeś jakiej mocy
sprzęt cię interesuję więc polecam stronkę firmową John deera i tam są
adresy ale niestety tylko niektórych przedstawicieli. Jeśli chodzi o "mały
sprzęt" to dilerów jest więcej niż do tych "większych" z wiadomych powodów
cenowych. W końcu taki ciągniczek kosztuje więcej niż dobrej klasy autko.


Najtanszy Dzon Dir - okolo 320 tys PLN a z wyposazeniem to pewnie z 500 tys.
PLN
;)
to wiem, ale mi nie chodzi o kupno, tylko o orientacje i umiejetnosc
rozroznienia ich....

Werter07


Czołem!

    Współczesne twardziele podobno są efektem stale prowadzonych prac nad
udoskonalaniem poprzednich modeli. Podobno w miare wprowadzania nowinek
technicznych mają być coraz cichsze i wydajniejsze. Ale jak to się ma do
rzeczywistości? Kupiłem pod koniec maja 2002 80GB Seagate Barracudę IV.
Rzeczywiście był to cholernie cichy dysk. Podkreślam - BYŁ. Żeby usłyszeć
jak pracuje (czyta lub zapisuje) trzeba było dosłownie przyłożyć ucho do
obudowy (dysku), a i wtedy nie było się pewnym, czy ten cichy szmer to nie
złudzenie. Po mniej więcej pół roku, dysk pracuje z głośnością ciągnika
Ursus. Konkretniej, mogę go porównać z moim 6 letnim dyskiem Quantum. Nie
żeby mi bardzo przeszkadzała ta głośność, ale się zastanawiam czy wspaniała
technologia ma tylko działać przez pół roku? Dla przyciągnięcia klienta? A
może tylko mój egzemplarz ma taką prawidłowość. Mógłbym się nawet pogodzić z
takim losem, lepsze to niż gdyby się mialo okazać że głośniejsza praca
zwiastuje rychłą awarię. Ktoś mógłby się podzielić ze mną wiedzą na ten
temat?

pozdrawiam
Ferdynand Trott



geschrieben:

Kupiłem pod koniec maja 2002 80GB Seagate Barracudę IV.
Rzeczywiście był to cholernie cichy dysk. Podkreślam - BYŁ. Żeby
usłyszeć jak pracuje (czyta lub zapisuje) trzeba było dosłownie
przyłożyć ucho do obudowy (dysku), a i wtedy nie było się pewnym,
czy ten cichy szmer to nie złudzenie. Po mniej więcej pół roku,
dysk pracuje z głośnością ciągnika Ursus.


Zauważyłem coś podobnego w swojej Baracudzie V 80GB. Na początku prawie
nie dało się jej usłyszeć. Zaś teraz (po ok. półtora miesiącu od
zakupu) wyraźnie słychać pracę dysku. Też się zastanawiam czy to
zwiększanie się głośności pracy nie zwiastuje jakiejś rychłej awarii...



Czolko!
  Wszyscy pisza o problemie z wiatraczkiem procka, a co zrobic w
przypadku wiatraczka w zasilaczu. Czasem jak wlacze komputer to chodzi
glosniej od ciagnika Ursus. :)

 Bogdan


Moj Drogi!
"Sciac"- jakby powiedziala krolowa z "Alicji w krainie czarow", ale
na serio to wziasc i go nasmarowac, sa takie secjalne srodki do
smarowania mechanizow precyzyjnych w spray`u, sa one dielektryczne takze
nie ma obawy, ze "popiesci". Zycze powodzenia i jazda na zakupy.

Jarek Bez Ziemi



Czolko!
  Wszyscy pisza o problemie z wiatraczkiem procka, a co zrobic w
przypadku wiatraczka w zasilaczu. Czasem jak wlacze komputer to chodzi
glosniej od ciagnika Ursus. :)

 Bogdan


 Wiatraczki ?
 Ja mialem taki glosny dysk, ze jak go zabralem do kumpli, podlaczylem i
uruchomilismy kompa, to ci koledzy kazali mi to natychmiast wylaczyc, bo
nie chcieli psuc dobrych stosunkow z sasiadami (byla 11:00 PM)



A nie prosciej kupic sobie po prostu
naklejki na CDRy ?


Na pewno prosciej.
Tylko trzeba taka naklejke nalepic idealnie centralnie, do inaczej
plytka nie bedzie wywazona.
I uzyskujemy efekt dzwiekowy "ciagnika Ursus".

Nie mowiac juz o tym, ze nadruk bezposredni jest IMHO bardziej elegancki
niz naklejka.


Nie bede sie sprzeczal, ze wyglada lepiej, ale mam pytania:

1. Czy do druku bezprosrednio na plytce trzeba niezmywalnego
    atramentu ? (chyba tak, bo ten zwykly do papieru sie rozmazuje)
2. Jak mozna wsadzic i przeprowadzic przez drukarke plytke CD-R
     i to jeszcze na tyle prosto, aby nadruk byl OK ?

BTW, mozna za grosze kupic taki klocek, ktory pozwala
przylepic naklejke idealnie centrycznie.


| A nie prosciej kupic sobie po prostu
| naklejki na CDRy ?

Na pewno prosciej.
Tylko trzeba taka naklejke nalepic idealnie centralnie, do inaczej
plytka nie bedzie wywazona.
I uzyskujemy efekt dzwiekowy "ciagnika Ursus".

Nie mowiac juz o tym, ze nadruk bezposredni jest IMHO bardziej elegancki
niz naklejka.

--
Slawomir Wegorzewski




| A nie prosciej kupic sobie po prostu
| naklejki na CDRy ?
Na pewno prosciej.
Tylko trzeba taka naklejke nalepic idealnie centralnie, do inaczej
plytka nie bedzie wywazona.
I uzyskujemy efekt dzwiekowy "ciagnika Ursus".


Do tego sluza przyrzady sprzedawane razem z nalepkami.

Nie mowiac juz o tym, ze nadruk bezposredni jest IMHO bardziej elegancki
niz naklejka.


Do pierwszego dotkniecia. IMHO atramenty wodne i alkoholowe nie zostawia
trwalego sladu na powierzchni plyty, nie majac szansy rozpuscic jej. Sa
specjalne drukarki do drukowania na CDR, ale sa potwornie drogie (~ * 000 $
) i wymagaja czystych CDR.

Pozdrowienia

Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego Yorku zyczy :

**********************************************************************

Odpowiadajac usun REMOVE_ME z adresu
**********************************************************************
Microsoft Windows  95:
               What do I have to fix today?



| Tylko trzeba taka naklejke nalepic idealnie centralnie, do inaczej
| plytka nie bedzie wywazona.
| I uzyskujemy efekt dzwiekowy "ciagnika Ursus".

Do tego sluza przyrzady sprzedawane razem z nalepkami.


Ooo, nie wiedzialem, ze takowe istnieja !!!

| Nie mowiac juz o tym, ze nadruk bezposredni jest IMHO bardziej elegancki
| niz naklejka.

Do pierwszego dotkniecia. IMHO atramenty wodne i alkoholowe nie zostawia
trwalego sladu na powierzchni plyty, nie majac szansy rozpuscic jej. Sa
specjalne drukarki do drukowania na CDR, ale sa potwornie drogie (~ * 000 $
) i wymagaja czystych CDR.


OK, przekonaliscie mnie.
Lece kupic naklejki i przyrzad do centrycznego ich nalepiania.
Dzieki.


Może to kogoś rozśmieszy, ale usterka nie jest poważna;
W ciągnikach rolniczych np. URSUS po wyjęciu kluczyka
odłącza się ładowanie i kontrolka gaśnie.
Lecz jeśli silnik pracuje i włączysz jakiś odbiornik prądu(np. klakson)
 kontrolka się zapala i świeci tym jaśniej im wyższe obroty silnika.(kalkson
nie trąbi)
Przypuszczalnie masz uszkodzony jakiś styk w stacyjce.
pozdr

Mam spory plac do odgarniania,
kupie jakis pojazd do odgarniania sniegu w rozsadnej cenie,
gdybym mial dupo pieniedzy to kupilbym traktorek za 8-15 tys zl ale to
przesada,


zalezy, co to znaczy "odsniezyc"
jesli wystarcza waskie przejazdy przez plac to moze uzywany ciadnik np. URSUS C-
330 :)
a jesli caly plac ma byc bez sniegu to kieeeeeepsko (przepchanie ciagnikiem to
kupa zabawy), tylko plug wirnikowy z daaalekim wyrzutem sniegu :)

WS

PS. U mnie spoldzielnia wyposarzyla goscia w sprzet typu "odsniezarka"
cos jak:

http://www.marax.com.pl/index.php?
action=katalog&d=2&k=10&pk=0&prod=all&sort=cena

sluzy do odsniezania "garazowca" (dwa poziomy nad ziemia, jeden pod,
dojazdy...), ale drogi maja tylko kilka metrow, wiec od razu snieg leci na
trawnik...


Cześć wszystkim

[...]

Tylko czy ciagnik aby na pewno ma aku na 12V ?


 20-letni Ursus C-330 ma dwa połączone szeregowo akumulatory 6 woltowe,
a każdy z osobny dwa razy większy od samochodowego.

J.


--
Pozdrowienia
 Janek          http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...


Ciekawe, ale z moich obserwacji wynika, ze w tych warunkach terenowych,
jednym z najwazniejszych wymagan dla wojskowego samochodu terenowego 4x4
jest: "Rozstaw kol, wysokosc zawieszenia i szerokosc pojazdu - zblizona
do
ciagnika rolniczego"


Hummer:
http://jenpc.nstu.nsk.su:8083/~stinger/33.25.110.1/sb/a2_p3.htm
Track Width: 71.6 in (1.82 m.)
Ground Clearance: 16 in. (0.41 m.)

Honker:
http://home.t-online.de/home/johann.szatan/pl_pl.htm
Rozstaw kol przod 157.5cm
Rozstaw kol tyl 153.5 cm

Czy ktos mi powie, czy dobrze rozumiem, ze "Track Width" i rozstaw kol to
to samo, wiec odleglosc miedzy _srodkiem_ opon?
I druga sprawa - ktos moze wie jaki jest rozstaw kol i wysokosc
zawieszenia w Ursusie ?
:-)

TIA

Michal.


Policja zawsze podkresla ze nalezy jechac z bezpieczna predkoscia
i zachowac nalezyta ostroznosc.

Jak wiadomo na trasie Warszawa Katowice bezpieczna predkosc w Siewierzu
i na skrzyzowaniach to 20 km/godz.
Ale tak sie noca jechac nie da.

Czy gdyby kierowca jechal duzo wolniej , to moglby wyhamowac i nadal by
zyl ?

Jaka jest bezpieczna predkosc w tym miejscu zderzenia ?
Moze droga byla zle oznakowana ?
Dariusz


Bardzo nie na temat - ale szkoda, że dalej w telewizji będzie się pokazywał
ten socjalistyczny "ciągnik z ursusa", szkoda tylko kierowcy.

Pozdro

PaPi


A dlaczego lancia kappa jechala skrajnym prawym pasem, przy dojezdzie
bocznej drogi?? skoro miala jeszcze lewy....?

| Policja zawsze podkresla ze nalezy jechac z bezpieczna predkoscia
| i zachowac nalezyta ostroznosc.

| Jak wiadomo na trasie Warszawa Katowice bezpieczna predkosc w Siewierzu
| i na skrzyzowaniach to 20 km/godz.
| Ale tak sie noca jechac nie da.

| Czy gdyby kierowca jechal duzo wolniej , to moglby wyhamowac i nadal by
| zyl ?

| Jaka jest bezpieczna predkosc w tym miejscu zderzenia ?
| Moze droga byla zle oznakowana ?
| Dariusz

Bardzo nie na temat - ale szkoda, że dalej w telewizji będzie się
pokazywał
ten socjalistyczny "ciągnik z ursusa", szkoda tylko kierowcy.

Pozdro

PaPi



Poszukalbym mechanika - jak cos spieprzysz to nawet do mechanika nie
dojedziesz (szukaj na wsiach - jaest 70 % taniej). Ja za naprawe pompy dalem
70 PLN - serwis Bosh za regulacje i zdjecie życzyl 550 Netto + czesci i
roboczogodziny
Pod Toruniem moge polecic


no właśnie... z takimi "stodołowymi mechanikami" to raczej ostrożnie, samochód
to nie ciagnik ursus i nie wszystko da się tam naprawić młotkiem i przebijakiem
(a wśród takich "mechaników" to są podstawowe narzędzia). Faktycznie - może być
tanio ale tylko jak się jemu płaci... a potem sie okazuje ze czegoś nie
dokręcił, albo krzywo przymocował i padło. Ja w każdym razie przez chęć
zaoszczędzenia i korzystanie z takiego "mietk" potem musiałem dodatkowo sporą
kasę wywalić coby pousuwać to co spieprzył przy okazji..
Ja raczej polecam warsztat - niekoniecznie ASO, ale coś co wygląda na warsztat
a nie na stodołę czy garaż


Stuningowałem sobie muj traktor Ursus C330. Wsadziłem
storzek, briski i magnetizery i tera śmiga jak mażenie
i jest kól. Pomalowałem go jeszcze pięknie na czarno.


Brawa za piekny kawal.
Moglbys nawet dalej ciagnac ta szopke ale zapomniales ze ciagnik Ursus ma
silnik DIESLA a w nim nie stosuje sie swiec Brisk.

Pozdrawiam

Pewno zaraz zaczniesz sie tlumaczyc, ze tobie to mechanik montowal i ty
nawet nie wiesz co dokladnie zalozyl :))))))))))))))))))))))))


to swieczki zarowe championa nowosc zaza sie jak zarowki tak przynajmniej
pokazuja na reklamowce
zielona fela z wawy

| Stuningowałem sobie muj traktor Ursus C330. Wsadziłem
| storzek, briski i magnetizery i tera śmiga jak mażenie
| i jest kól. Pomalowałem go jeszcze pięknie na czarno.

Brawa za piekny kawal.
Moglbys nawet dalej ciagnac ta szopke ale zapomniales ze ciagnik Ursus ma
silnik DIESLA a w nim nie stosuje sie swiec Brisk.

Pozdrawiam

Pewno zaraz zaczniesz sie tlumaczyc, ze tobie to mechanik montowal i ty
nawet nie wiesz co dokladnie zalozyl :))))))))))))))))))))))))



Jak sie na tóningu nie znasz, to lepiej nie dyskótój. Ja
sie pytam, gdzie konkretne żeczy koopić, a jak nie wiesz,
to lepiej nic jusz nie pisz.

| Stuningowałem sobie muj traktor Ursus C330. Wsadziłem
| storzek, briski i magnetizery i tera ?miga jak mażenie
| i jest kól. Pomalowałem go jeszcze pięknie na czarno.

Brawa za piekny kawal.
Moglbys nawet dalej ciagnac ta szopke ale zapomniales ze ciagnik Ursus ma
silnik DIESLA a w nim nie stosuje sie swiec Brisk.

Pozdrawiam

Pewno zaraz zaczniesz sie tlumaczyc, ze tobie to mechanik montowal i ty
nawet nie wiesz co dokladnie zalozyl :))))))))))))))))))))))))



no wiesz sorka ale bym proponowal ngk platinium bardziej wydajne,
do ursusa Ty to powinienes sluchac gr. Blenders "ciagnik"

Jak sie na tóningu nie znasz, to lepiej nie dyskótój. Ja
sie pytam, gdzie konkretne żeczy koopić, a jak nie wiesz,
to lepiej nic jusz nie pisz.

--
** Dziś od rana: Boys - "Chłop z mazur" **

Gutek

| Stuningowałem sobie muj traktor Ursus C330. Wsadziłem
| storzek, briski i magnetizery i tera ?miga jak mażenie
| i jest kól. Pomalowałem go jeszcze pięknie na czarno.

| Brawa za piekny kawal.
| Moglbys nawet dalej ciagnac ta szopke ale zapomniales ze ciagnik Ursus ma
| silnik DIESLA a w nim nie stosuje sie swiec Brisk.

| Pozdrawiam

| Pewno zaraz zaczniesz sie tlumaczyc, ze tobie to mechanik montowal i ty
| nawet nie wiesz co dokladnie zalozyl :))))))))))))))))))))))))



W warsztacie przy PGR muwili rze tylko briski - ja siem tam nie znam.
Radzili briski to fsadziłem briski.

A ten Blenders to co? Diskopolo? Bo jjaknie, to jestem
niezainteresowany wogule.

no wiesz sorka ale bym proponowal ngk platinium bardziej wydajne,
do ursusa Ty to powinienes sluchac gr. Blenders "ciagnik"



no nie diskopolo ale dobre tam jest tekst "pojemnosc 2400, alufelgi,
ciemne szyby, itp" tekst jest przedni

W warsztacie przy PGR muwili rze tylko briski - ja siem tam nie znam.
Radzili briski to fsadziłem briski.

A ten Blenders to co? Diskopolo? Bo jjaknie, to jestem
niezainteresowany wogule.

--
** Dziś od rana: Boys - "Chłop z mazur" **

Gutek

| no wiesz sorka ale bym proponowal ngk platinium bardziej wydajne,
| do ursusa Ty to powinienes sluchac gr. Blenders "ciagnik"




Ja tam nie wiem dokladnie ale u mnie w traktorze to czasami nie wystarcza
zadne przekrecanie kluczyka
a krok po kroku to wyglada tak ze w nocy z synem podprowadzamy sasiadowi
pare litrow oleju opalowego i nalewamy do ciagnika co to w stodole stoi bo
na widoku go trzymac nie mozem, a to wszystko dlatego bo zesmy go z synem
zlozyli z tych czesciow co zem po trochu z dobrych komunistycznych czasow z
pegeeru wynosil a moj syn to taka smykalke mial do tych rzeczy i cos na
ksztalt ursusa my zlozyli i na koniec farba olejna na nim nazwe TYTAN
wymalowali, ale dla bezpiecznosci to my sie nim nie chwalim i w stodole pod
sianem trzymamy (tera to syn na zeraniu w tym diłu pracuje ale z tego co
wynosi to jeszcze nic jezdzacego nam sie zlozyc nie udalo, ale raz nam taki
fikusny odkurzacz wyszedl) No to jak my tego oleja mu podprowadzim i nalejem


{{CUT}}

:-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))



Robią się na granicach jaja.


A robia, robia - wlasnie pokazywali rolnikow ktorzy bezwypadkowe
ciagniki sprowadzali na lawecie. Na lawecie przejechac nie moga,
na wlasnych kolach do granicy dojechac nie moga [przepisy krajow
sasiednich], a z lawety na granicy nie zjada bo najazdu nie ma ...

Dzisiaj urzędy dostały fax, że WSZYSTKIE auta należy wyceniać wg Eurotaxu
bez względu na poziom uszkodzeń oraz przebieg. [...]Co to oznacza - a to,
że średnio na granicy trzeba będzie zostawić ok. 1.5 do 2x więcej kasy. [...]
Dla mnie paranoja zupełna.


Przeciez popierales nowe przepisy to teraz cierp :-)

Nawet EuroTax bierze pod uwagę poprawkę wartości auta ze względu na
przebieg.


A wiesz jak latwo podkreca sie elektroniczne liczniki w ta
strone ? :-)

J.

P.S. wszystko jest w porzadku - przeciez cele przepisow jest zebys
sobie kupil nowe Daewoo a nie importowal pojazd zagraniczny, chocby
fiata tzn Lancie. Ursus tez narzeka na kiepski zbyt. Jak widac
przepisy dzialaja prawidlowo :-)


Witam!
Taka trochę nietypowa sprawa, a że nie ma grupy
pl.rec.maszyny.rolnicze (nie ma, prawda?;)) więc pytam tu.
Kuzyn ma ciągnik, Ursus C-360, i do tego ciągnika czasem musi
podłączyć maszynę (mniejsza o to jaką), która do osiągnięcia
pełnej wydajności potrzebuje 60KM. Czyli dokładnie tyle ile
ciągnik ma max, a jeszcze tez zestaw ma się przemieszczać.
Teraz pytanie: w jaki, możliwie prosty sposób dołożyć ciągnikowi
20-30 kucyków?
Nie wiem ile pojemności ma ten ciągnik, ale chyba ~3 litrów, więc
mocno wysilony nie jest, ale rezygnować z trwałości też nie za
bardzo warto. Dlatego najlepiej by było, gdyby można zwiększać moc
tylko na czas pracy z tym urządzeniem.
Macie jakieś pomysły?
Może jakieś elektryczne turbo?

PS. Kupno większego ciągnika odpada z paru względów.


Witam!
Taka trochę nietypowa sprawa, a że nie ma grupy pl.rec.maszyny.rolnicze
(nie ma, prawda?;)) więc pytam tu.
Kuzyn ma ciągnik, Ursus C-360, i do tego ciągnika czasem musi


no turbo było by najlepszym rozwiązaniem a przy fachowym wykonaniu
naj mniej by zaszkodziło, chiptuningu tam nie zrobisz :)
szyna commonrail ? :) sportowy wałek rozrządu ? :)
sportowy filtr powietrza ? o magnetyzery kup na allegro
tak chwalą że dają tyle% przyrostu mocy a jak sie okaże że kłamią
obić gębe :)

blur


Świadek Ivan zeznał:

Kuzyn ma ciągnik, Ursus C-360, i do tego ciągnika czasem musi
podłączyć maszynę (mniejsza o to jaką), która do osiągnięcia
pełnej wydajności potrzebuje 60KM. Czyli dokładnie tyle ile
ciągnik ma max, a jeszcze tez zestaw ma się przemieszczać.
Teraz pytanie: w jaki, możliwie prosty sposób dołożyć ciągnikowi
20-30 kucyków?
Nie wiem ile pojemności ma ten ciągnik, ale chyba ~3 litrów, więc
mocno wysilony nie jest, ale rezygnować z trwałości też nie za
bardzo warto. Dlatego najlepiej by było, gdyby można zwiększać moc
tylko na czas pracy z tym urządzeniem.
Macie jakieś pomysły?
Może jakieś elektryczne turbo?


do tego doładowania trzebaby jeszcze więcej ropy wtryskiwać, a z tym może być
problem.

Najprościej byłoby chyba pożyczyć większy traktor, albo pracować w dwa (gdzie
mocniejszy napędza maszynę a słabszy ciągnie cały skład).

Przy okazji pytanko: próbował już z tym pracować? Czy tylko zawczasu pyta o
zwiększenie mocy

bajcik


| Kuzyn ma ciągnik, Ursus C-360, i do tego ciągnika czasem musi
| podłączyć maszynę (mniejsza o to jaką), która do osiągnięcia
| pełnej wydajności potrzebuje 60KM. Czyli dokładnie tyle ile
| ciągnik ma max,
| Może jakieś elektryczne turbo?

do tego doładowania trzebaby jeszcze więcej ropy wtryskiwać, a z
tym może być
problem.


Zwiększenie dawki paliwa nie jest do zrobienia.

Najprościej byłoby chyba pożyczyć większy traktor, albo pracować
w dwa (gdzie
mocniejszy napędza maszynę a słabszy ciągnie cały skład).


Niestety, nie da rady :(. Specyfika użycia sprzętu. (za duże
problemy z manewrowaniem - jeśli dwa ciągniki, a tablica do
sterowania urządzeniem jest na jego ciągniku, raczej nie do
przełożenia "na szybko")

Przy okazji pytanko: próbował już z tym pracować? Czy tylko
zawczasu pyta o
zwiększenie mocy


Pracuje tym, ale czasem brakuje mocy. Jest to (wtedy gdy potrzeba
naprawdę max) 1-2% czasu pracy sprzętu, więc nie ma za bardzo
sensu tylko dlatego kupować mocniejszy ciągnik. Poza tym, ten już
jest obudowany dodakowym, specyficznym osprzętem i przekładać to
wszystko na nowy... Prościej chyba wymienić silnik w tym co jest
;)


ale wydawało mi się, że Ursus robił różne i może były jakieś mocniejsze
wersje tych ciągników, i może dałoby się zaadoptować bez specjanych
przeróbek "część silnikową" z takiego.


Silnik 60 KM to Perkins. To ZTCW najmocniejszy silnik w C-360  Przed nim był
S-4003 z 52 KM przy 2000obr/min. Niestety wydaje mi się że  nic nie da się
zrobić bo zabawy z turbinami są droższe niż kupno mocniejszego ciągnika.
pzdr
Astroman

Co ile kkm wymieniacie filtry paliwa i powietrza w Waszych dieslach?


hhhmmmmm, niech pomyślę. W moim ropniaku wymieniane były chyba ze 3 lata
temu a ile kilometrów minęło to nie wiem bo licznik nie działa.

dodam, że mój diesel to ciągnik URSUS C-330 :PPPPP  [NMSP]



| Czy to możliwe?

Jak najbardziej. 5 zl za 100km ci wyjdzie. Taniej niz rowerem ;-)
Troche klopotu jest z zlokalizowaniem butli. Ale to tez sie daje
zalatwic z rozsadnym kompromisem. A zwraca sie po jakis 20-30 tys.
Zaleznie od tego czy duzo sie jezdzi po miescie. Gaz mozna
zalozyc do wszystkiego , nawet do diesla. Pewien moj znajomy (pracowal
kiedys w CPN) zaczal nawet cos krecic z projektem wybudowania
stacji, ktora moglaby montowac cos takiego w ciagnikach rolniczych ;)
Nie wiem czy to marzenie, czy realne plany.

--


takie ciagniki z napedem gazowym byly w ursusie produkowane
choc chyba nie seryjnie
wojtek



a juz na pewno nie zamierzxam
placic za ich glupote.
Marcin B.


zastanow sie. do URSUSA do placasz, a do niedotowanego rolnictwa
nie doplacasz. i co ? klania sie nieznajomosc tematu.
czemu nie protestujesz przeciw temu ze czesc zaplaconego przez ciebie
podatku trafia do darmozjadow z ursusa ? czy wiesz ze tam dwoch
zatrudnoinych "produkuje" jeden ciagnik w ciagu roku ?
wiec sie jeszcze raz zastanow za co chcesz NIE-PLACIC.

pl.soc.polityka  . sorry ale nie wytrzymalem, ignorancja to rzecz
ktorej nie cierpie szczegolnie.



Właśnie! Ostatecznie, o ile mnie pamięć nie myli, "rolnik" to jest taki co
ziemię uprawia a nie taki, co się domaga przywilejów i kasy z podatków
innych.


Właśnie! Ostatecznie, o ile mnie pamięć nie myli, "górnik" to jest taki
co
węgiel wydobywa a nie taki, co się domaga przywilejów i kasy z podatków
innych.

Właśnie! Ostatecznie, o ile mnie pamięć nie myli, "stoczniowiec" to jest
taki co
statki buduje a nie taki, co się domaga przywilejów i kasy z podatków
innych.

Właśnie! Ostatecznie, o ile mnie pamięć nie myli, "anasteziolog" to jest
taki co
robi narkozy i znieczulenia a nie taki, co się domaga przywilejów i kasy
z
podatków innych.

Właśnie! Ostatecznie, o ile mnie pamięć nie myli, "pracownik zakładu
URSUS"
to jest taki co
ciągniki produkuje a nie taki, co się domaga przywilejów i kasy z
podatków
innych, robiąc średnio pół ciągnika rocznie na łeb.

wymieniać dalej ?


 O ile pamietam (pisal o tym chyba Jarek Stawarz kiedys i nasunal to przed

chwila) to sygnalizacja samoczynna wlacza sie na kilkanascie sekund
(kilkadziesiat?) przed przejazdem pociagu. To kilkanascie sekund dla
rolnika
starajacego sie sforsowac przejazd lekkim ciagnikiem Ursus C-330 z ciezka
przyczepa to moze byc zbyt malo - moze sie on znalezc w sytuacji gdy
blyskawicznie musi zdecydowac czy uciekac, czy probowac przejechac. Nie


wiem

Sygnalizacja przejazdowa
wlacza sie na kilkadziesiat sekund przed przejazdem pociagu.
Pozatym owszem mozliwe jest zawsze ze traktor utknie na torach podobnie jak
zdarza sie ze stanie sie to z samochodem.  Ale .... jezeli ktos lekkim
ciagnikiem
ciagnie ciezka przyczepe to musi to brac pod uwage i trudno winic za to
kolej ze gosciu maluchem ciagnie naczepe od TIRa.

A BTW widziales wczoraj dziennik bylo wlasnie o wypadkach dzieci na wsi
14 letka prowadzila ciagnik i sie wywalila (razem z 4 letnia siostra !!!!!)
,
 moze to tez nie jest glupota ???

Tylko mi nie pisz ze tak zawsze jest na wsi. Czas to zmienic. A najlepsza
sygnalizacja na glupote nie pomorze.



Tak się to miało w "dawnych" czasach jak jest obecnie nie wiem choć
nadal sprzedaje się zestawy metryczne i calowe.


Pamiętam, że pod koniec komuny w miejsce ciągników Ursus C-313 pojawiać
zaczęły się maszyny Massey-Ferguson. Znajomi rolnicy opowiadali, że
maszyny te, choć nowoczesne na owe czasy, stanowiły poważny problem -
właśnie z powodu trudnej dostępności kluczy, śrub ect.

Pozdrowienia

JSz



Przeciez ocena i tak nalezy do czytelnika.


Wiesz... nie żebym tęsknił do cenzury, czy coś w tym stylu...
ale (&*(&^&*%^&$%$^%#$%$^ gdy ktoś próbuje wykorzystywać
swój ogromny autorytet w jednej dziedzinie, do najzwyklejszego
przekręcania faktów w innej.

Nie toleruję "chorążych WP"
twierdzących na łamach czasopism, że "100km/ dobę"
po irackiej pustyni to żaden wyczyn, bo "ciągnikiem Ursus
da się przejechać więcej", nie toleruję inżynierów głoszących
że F-16 bl. 52 to "30letni złom".

Ot, jedna z moich przywar - przy czym tej się akurat nie wstydzę...


| Tak samo ludzie z reszty Polski nie przepadaja za Warszawiakami.
Przyjedzie
| taka "szlachta" i mysli ze wszystko im wolno.


Dziwne, bo ja jadąc parokrotnie przez totalną wiochę, jakąś dziurawą drogą lokalną
jedenastej kategorii odśnieżania musiałem raptownie hamować, bo jakiś totalnie
nawalony wsiór wyjeżdżał szesnastoletnim Maluchem ze swojej zagrody na szosę nie
rozejrzawszy się nawet.

Oczywiście to, że na międzynarodowej(!) drodze Warszawka-Poznań robi się gigantyczny
korek z powodu jadącego ciągnika z przyczepą wypełnioną sianem, to wina warszawskich
kierowców co za szybko chcą jechać.

Tylko mi nie mów, że ten Ursus nie miał innej drogi, bo guzik prawda!

Rico.



,,Wszyscy święci balują w niebie złoty sypie się pył"

Portal Webteam zawsze zapraszał i będzie zapraszał zawsze na swój portal pod
adresem www.webteam.gc.pl


cepelia i folkcore normalnie. a na turystyczne rajdy jezdzimy ciagnikiem
ursus.



od kolei jest Zygmunt Wrzodak


A nie od ciagnikow? Mam dosc silne wrazenie, ze jak bylem kiedys
pare razy w takiej fabryce "Ursus", to sie tam produkowal przez
srodki zakladowego razenia przekazem. Szkoda ze nie nagralem, nie
wiedzialem ze by sie przydalo.


| od kolei jest Zygmunt Wrzodak

A nie od ciagnikow? Mam dosc silne wrazenie, ze jak bylem kiedys
pare razy w takiej fabryce "Ursus", to sie tam produkowal przez
srodki zakladowego razenia przekazem. Szkoda ze nie nagralem, nie
wiedzialem ze by sie przydalo.



Nie. Bo potem od takiego podejścia tworzy się ogólne przekonanie, że
każdy może zrobić wszystko, bo szczegóły są nieważne. I fachowcy muszą
brnąć przez tony badziewia.


E-e [1]. Jedyna różnica, to ta, do kogo adresowana jest informacja i co
odbiorca ma z niej się dowiedzieć. W notatce prasowej o tym, jak to Jan
Wsiowy ze wsi Gorczyca Wielka blokował ciągnikiem drogę nie jest ważne
że blokował ją Ursusem C330 o mocy silnika 40KM z przyczpioną broną
talerzową B-112 o średnicy tarczy 30cm, a że w ogóle blokował. Inaczej
zejdziemy do absurdu, bo jakakolwiek informacja zawsze będzie za mało
szczegółowa. Bo co innego przyjąć pewien poziom ogólności, a co innego
wprowadzić przekłamanie. O ile WO jawnie się walnął przy ilości walut w
Argolandzie, o tyle zgadzam się, że dla owego felietonu miało to
podrzędne znaczenie. Inna rzecz, że WO głupio się tłumaczy, ale cóż,
licencja poetika.


| Wsiowy ze wsi Gorczyca Wielka blokował ciągnikiem drogę nie jest ważne
| że blokował ją Ursusem C330 o mocy silnika 40KM z przyczpioną broną
| talerzową B-112 o średnicy tarczy 30cm, a że w ogóle blokował. Inaczej
| zejdziemy do absurdu, bo jakakolwiek informacja zawsze będzie za mało
| szczegółowa.

Ależ czy ktoś się tu upomina o szczegółowość?


Tak.

Chodzi o uzytkowanie
szczegółów błędnych, dla WO nieważnych, ale "dla kolorytu" powtykanych.


Może Tobie. Mi tylko chodzi o to, że czasami można używać języka
potocznego, co bardzo drażni hobbystów. A to, że Tobie chodzi o ogólne
użalanie się na moją generalną okropność, to już Twoja sprawa.


| Bylo pare. Photoshop 5, Visual C++ 6.0 (skompiluj tam cos wiekszego od


Hm...moze dlatego, ze mialem bete (z helpami z czworki)? Faktem jest, ze
startowala jak ciagnik z Ursusa - grubo ponad 5 minut mielenia dyskiem,
szukania pluginow itp. Ale skoro to poprawili - warto wiedziec :)
Chektor
..Wojciech.Giersz.....................................Voice.+48-032-2312060..

..Murphy's Law is recursive.  Washing your car to make it rain doesn't work..


Ale : wlasciciele kaszlakow padli ofiara pewnych skojazen
1. Zazwyczaj w kaszlu po nacisnieciu stop nie widac kierunkowskazow co
powoduje ze jazda za kaszlem jest niebezpieczna i wkurza
2. Kaszle zazwyczaj sa malo szanowane i wygladaja jak zlom (
oczywiscie nie wszystkie , nie generalizuje. Po prostu latwiej spotkac
zlom-kaszla niz inny zlom) a mimo wszystko jezdza i stwarzaja
niebezpieczenstwo
3. Z racji konstrukcji sa wolne a wiec inni staraja sie miec je jak
najszybciej za soba.
4. Zazwyczaj kaszlem jezdzi ktos dla kogo jest to pierwszy samochod po
odebraniu prawa jazdy a wiec manewry wykonywane tym bolidem wygladaja
niebezpiecznie.

Kiedys maluch byl marzeniem niejednego , zmotoryzowal Polske. Dzis
jest niestety zawalidroga i chyba dlatego wielu kierowcow po prostu
olewa go na drodze.

Piotr


Bardzo trafne spostrzezenia - w zasadzie podpisuje
sie pod nimi bez zastrzezen. Tylko jedno malenkie "ale"...
ja w zasadzie w warunkach miejskich czesciej pomagam
kaszlakom niz innym samochodom, chocby w sytuacji
umozliwienia wlaczenia sie do ruchu. Wychodze z zalozenia,
ze mocniejsza fura jakos sobie poradzi (czytaj zdazy)
z wlaczeniem sie w jakas luke... a kaszel... no coz...
Acha - zasady tej nie stosuje wobec kaszli z centralna
wycieraczka, kolami pod ujemnym katem,  szybami oklejo-
nymi czarna folia i ukladem wydechowym generujacym dziweki
pierwszego ciagnika Ursus ... (pamieta go ktos ??? dwusuw
diesel...)



ja w zasadzie w warunkach miejskich czesciej pomagam
kaszlakom niz innym samochodom, chocby w sytuacji
umozliwienia wlaczenia sie do ruchu. Wychodze z zalozenia,
ze mocniejsza fura jakos sobie poradzi (czytaj zdazy)
z wlaczeniem sie w jakas luke... a kaszel... no coz...


Popieram w calej rozciaglosci :)  Ogolnie rzecz biorac to sam z reguly
staram sie pomagac innym przy zmianie pasa, wlaczaniu sie do ruchu itp.,
niezaleznie od marki ich samochodu :) No, chyba ze sa wyjatkowo bezczelni,
to wtedy sie we mnie przekorny duch odzywa :))))

pierwszego ciagnika Ursus ... (pamieta go ktos ??? dwusuw
diesel...)


C45/450, replika niemieckiego ciagnika Lanz Bulldog, z zaplonem od
gruszy zarowej ? :)))
BTW: Tak "gwoli kronikarskiej scislosci" to nie byl wcale pierwszy ciagnik
Ursus - bo pierwszy powstal na poczatku lat 20-tych i mial niskoprezny
silnik benzynowy :)))))

Pozdrawiam !

Wojtek


Acha - zasady tej nie stosuje wobec kaszli z centralna
wycieraczka, kolami pod ujemnym katem,  szybami oklejo-
nymi czarna folia i ukladem wydechowym generujacym dziweki
pierwszego ciagnika Ursus ... (pamieta go ktos ??? dwusuw


:)))) U nas widziałem ze trzy takie. Wyglądają mocno przekomicznie.
I te wysiłki, aby pokazać że to co najmniej porsche...  ;)))

saszka


podczas ostrego przyspieszania zakopci mi na czarno w granicy około 3000 obrotów ,kopci bardziej jak jest zimny i zostawia dużą chmurę , ale nawet jak sie rozgrzeje silnik kopcenie pozostaje lecz mniejsze . .


W ciągnikach URSUS takie objawy wskazywały na wymianę wtryskiwaczy i regulację pompy wtryskowej.

a wtedy Rakowskiemu obiecalem, ze zloze ciagnik i nim wyjade z pewnego zakladu pracy, przy uwaga - kompletnej zgodnosci wszelkich dokumentow.
I ja to zrobilem. Ursus C-330 w trzy miesiace byl gotowy. Wprawdzie blok silnika byl pekniety (ciekl), ale jakims cudem dostalem klej z Zachodu, skleilem i moglem pracowac nim jak ta lala.

Janusz, jeste ś dzielny, ale nie za bardzo wiem dlaczego o tym piszesz. Czy chodzi o to, że jak sie chce , to mozna ?
Ja kiedy ś rozłożyłen na drobne czę ści NRD-owski rower "Mifa" ( bardzo dobry) i go potem złozyłem. I działał prze długie lata.
W Polsce B i C bywałem. Płaka Ś sie chce. O tych dziewczynach, to nie słyszałem.

najlepiej załozyc zalecany do tego modelu ale wydaje mi sie że jezeli bedzie mocniejszy aku o 2 lub 4 Ah to nie bedzie duzo straty ale już różnica rzędu 10 Ah moze być znacząca wiec uważam że lepiej nie szalec.Andzrzej 124 mowisz że alternator w starych ciagnikach z poloneza dał radę-zgodze sie ale zauwarz że jest to silnik diesla bez żadnej elektroniki sterującej wtryskiem,praktycznie nie występowały tam też świece żarowe.np wezmy taki ursus c-360 z elektryki tylko światła i rozrusznik,dwa akumulatory 6V podłączone w sposób tworzący 12V po 160Ah każdy.odpalam traktor podczepiam np pług i w pole jadę w orkę silnik chodzi kilka godzin nie gaszony alternator ładuje,a żadny dodatkowy prąd np do układu zapłonowego,elektrycznej pompy paliwa,pompy wspomagania itp nie jest pobierany tak jak w silniku benzynowym wiec diesel ma przewagę w ładowaniu akumulatora i pobiera śladowe ilości prądu więc wiecej idzie w akumulator.teoria porównująca sposób ładowania ciągnika autem benzynowym jest troszkę rozpędzona ale z bilansem energii jak najbardziej sie zgadzam

piotrauto... prosze zastanow sie co mowisz... Passat i prestiz? Wychodze z domu widze Passat, ide do sklepu widze Passat, wyzjezdzam na trase co 4 samochod widze Passat, i do komisu Forda przy salonie, co widze? Passat... Ten samochod nie ma zadnego prestizu, to jest samochod dla mas, jak nie wiesz co kupic i nie masz wlasnego gustu to co kupujesz? Passata... Nie mowie ze wszyscy wlasciciele Passatow, tacy sa, ale 70% tak...

W kazdym temacie, proponujesz kazdemu tego Passata... nawet jezeli ktos napisze ze chce sobie kupic ciagnik Ursusa, albo Lamborghini Gallardo Spyder to ty i tak mu zaproponujesz Passata...

Więc tak zarobiłem sobie na gpw trochę grosza na S500 i chciałbym sobie kupić go ale AMG. I tutaj mam pytanie czy będę miał trudności z zaoraniem pola nim? Bo kolega ma ugoru kilka arów i pług też ma więc podpiął bym pług do haka i zaorać pole Tylko pytanie czy mi się nie zakopie i czy ten samochód podoła temu zadaniu Wiem że sobie pomyślicie że mi się nudzi czy coś ale ja mówie poważnie i nie piszcie mi postów typu kup se ciągnik bo jak bym sobie chciał kupić Ursusa to bym wszedł na forum miłośników ciągników URSUS i bym się zapytał jaki Ursus najlepszy do sadzenia bulw. Kuzyn z Niemiec mojego kolegi zaorał pole nowym Audi A6 i przez to mam teraz taki głupi pomysł
A jeśli chodzi o samo oranie to będę robił to na suchej glebie nie namokniętej

Witam
Ja właśnie biorę sie za odrestaurowanie mojego ciągnika.
Może ktoś z was również przysyłajcie foty jak mógłbym go odpicowac
Dzięki i życzcie mi powodzenia.
foty dla was:
http://www.lanz-bulldog.pl/images/trak.JPG
http://www.deutzland.de/ursus%20c45.jpg
http://www.forceforgood.c...sus,%202594.jpg

-...co ja Panu moge powiedziec....
- no mow.... no mow...;]

heheh ;]

Jak ja bym dal Ursusa...w rozliczeniu i lade samare...;]


Gdzi to jest ?
...znaczy wprawo jak sie do wójta jedzie ;]...


...Przyczep moge dołożyć...


Dobry Klient...
Wytrwaly sprzedawca ...
Ja po tekscie
...to ja przyjade Ciagnikiem...

ym sie smial

Lub też brawurowe próby naszych rodaków w pobiciu rekordu guinessa na największe stężenie alkoholu w krwi (czy w niektórych przypadkach wręcz odwrotnie). Ba! Co poniektórzy po takiej próbie wracali nawet do domu prowadząc pojazdy mechaniczne motocykl WSK, ciągnik rolniczy typu Ursus( nomen omen), czy też BMW (czyt. bardzo mały wóz)

pewnie ciagnikami ursus zaganiali


hahaha blisko ale .... jednak nie ursusem .... gonili te biedne konie przez środek wsi po asfalcie Golfem III ... i tak je przeganiali z jednego końca wsi na drugi , potem konie znowu spierniczały na pola ... he he .. a najlepsze jest .... że kompletnie nie potrafią się zajmować końmi ... zero pojęcia ... o jeździe nie wspomnę ... ale trenują swoją kobyłę w skokach .. poustawiali żerdzie na łące i "skaczą" bo za skaczącą można dostać więcej kasy ....

Witam
I jak tam prace przy Zetorku ??Kibicuje Ci od początku bo z tatą interesujemy sie ciągnikami a najbardziej Zetorem 25K.Posiadamy takie 3 sztuki z tym że jak narazie jeden jest na chodzie i to w bardzo dobrym stanie Ma 49 lat a nadal wykonuje wszystkie prace rolnicze bo jak narazie to tylko on jest sprawny,mamy jeszcze URSUSA C-360 w remoncie ale mozolnie to idzie ...Pozostałe dwa są już bardziej niestety złomem Choć może kiedyś i one zostaną doprowadzone do użytku.Aha zapomniałem dodać- Zetorek miał już remoncik generalny,przeważnie tata wszystko robił,ja wtedy byłem jeszcze mały Jeśli sie zgodzisz to wrzucę tu fotki naszego zetorka Pozdrowienia

PS.Nie orientujesz sie gdzie można dorwać oryginalne oponki do boćka ??

No niestety te auta, które wymieniłeś zyskały już miano legend szos, a inne są po prostu jakoś omijane. Podobnie jest z ciągnikami. Ursusy C45 i Lanz Bulldogi to symbole - ale coraz więcej pojawia się też Zetorków z tych samych lat produkcji co Ursusy C45, ale o wiele łatwiejszych w remoncie i eksploatacji - i niestety także mniej efektownych.

Z uwagą śledzę stare zdjęcia, które ukazują się na łamach Automobilisty - chodzi mi o te na osobnej stronie. Zauważyłem, że w styczniowym numerze po raz kolejny pojawia się nieznanej mi marki i pochodzenia prawdopodobnie ciągnik artyleryjski. Czy to oznacza, że Redakcja nie posiada wystarczającej ilości zdjęć do publikacji? Jeśli tak to mogę kilka podesłać z swoich zbiorów
Proszę o odpowiedź. Bardzo rzadko pojawiają się tam ciągniki - z tego co pamiętam to był tylko raz Zetor 25K i raz Ursus C45 - zresztą w tym samym numerze. Jeśli Redakcja wyraziłaby chęć to mogę podesłać w dobrej jakości skanach kilka zdjęć Ursusów C45

Było tez i coś dla Ursusa: Kupiłem czarny ciągnik, pojemność dwa czterysta.

O samochodach śpiewał tez Perfect:
"Telewizor, meble, mały Fiat, oto marzeń szczyt"
TSA:
"Volvo ci się marzy też"
Urszula Sipińska:
"To był świat zza szyb automobilu"

Jeśli mogę coś od siebie w sprawie fachowości. Drążąc od kilku lat temat Ursusa C-45 i jego historii gormadziłem (i nadal gromadzę) wszelkie materiały na jego temat. O dziwo wszelkie broszury wydawane przez ZM Ursus oraz ksiązki jubileuszowe zawierają masę błędów, niektóre z nich są łatwe do wychwycenia nawet przez osoby nie znające dobrze historii tego ciągnika. W jednej z ksiażek pod redakcją Orłowskiego jest zdjęcie Zetorów 50 Super w polu, a podpis "Ursusy w zaprzęgu" - nie wiem jak jakikolwiek pracownik Ursusa lub nawet rolnik z tamtych lat mógłbym jakiegokolwiek Ursusa pomylić z "Suprem". Drugi przykład - zdjęcie przedstawiające kilka jadących Ursusów na stalowych kołach z odkręconymi ostrogami. Podpis :1 maja 1947". Jednak tego dnia na defiladę dojechał tylko 1 z 3 pierwszych Ursusów. 30 szt. pojechało dopiero na paradzie 22 lipca 1947 - i z tego wydarzenia jest to zdjęcie. Bardzo duże rozbierzności są jeśli chodzi o lata produkcji, wprowadzanie modernizacji itd. Wydawałoby się, że powojenne fakty łatwiej ustalić niż te sprzed wojennej zawieruchy. W przypadku akurat ciagników to nie jest takie łatwe, bo nikt tak nie dokumentował tych pojazdów. Sprawy nie ułatwia też obecny zarząd firmy, ale to już temat na całkiem długą rozprawkę

Witam Pana Tomasza na forum - kiedyś mieliśmy okazję zamienić kilka słów telefonicznie w sprawie starych fotografii.

Poszukuję starej literatury - instrukcji, katalogów części i reklamowych, poradników, podręczników itd - oczywiście na temat starych ciągników i maszyn rolniczych. Interesują mnie najbardziej książki z lat 40-60-tych. Przedwojenne także, ale raczej te traktorowe smiley
Nie pogardzę także starymi zdjęciami traktorów i maszyn rolniczych. Szczególnie Ursus C45, Lanz, Zetor 25, 50 Super, Ursus C325.
Jakby ktoś z Was miał coś z wymienionych przedmiotów na zbyciu to proszę dać znać na ursus@retrotraktor.pl
Pozdrawiam!
Paweł R.

Witam!

Może to nie są typowe pojazdy, ale co nieco mają wspólnego z oryginałami jeśli chodzi o wygląd - przynajmniej tak mi się wydaje :-/ Obydwa ciągniki są w skali 1/15. Jako pierwszy powstawał przez ponad pół roku Ursus C45 i swój debiut miał na V Festiwalu w Wilkowicach. Podczas tegorocznego Festiwalu ciągniki były już dwa Dołączył Zetor 25 z założenia pierwsza wersja w dodatku z kołami metalowymi do orki. Co tu jeszcze można powiedzieć - obydwa zostały wykonane w całości własnoręcznie. Było przy nich trochę pracy, ale teraz jest satysfakcja bo drugich takich nie ma na świecie :-P
Więcej o powstawaniu ich możecie poczytać w odpowiednich tematach na mojej stronie:

Ursus C45
Zetor 25

A oto kilka fotek:
http://images24.fotosik.pl/66/2eb78311238f70cd.jpg
http://images27.fotosik.pl/66/4a47da6af76cc0b9.jpg
http://images27.fotosik.pl/66/6759e2b3c2e4d139.jpg
http://images29.fotosik.pl/47/0ef3b7476499a3b6.jpg

Jak się podobają?? ;-)

czasem wydaje mi się że w ramach kursu prawa jazdy to powinni kursantowi dać się poruszać po mieście ciężarówką lub czymś podobnym żeby taki kursant wyrobił sobie pogląd na to jak to się fajnie czymś takim jeździ i jak to inni kierowcy są życzliwi.
Kolego, zrobiłem wiele kilometrów po kraju rozmaitymi ciężarówkami (np. Star 28= szmelc), beznadziejnymi ciągnikami typu Ursus C330 jeździłem po 120 km na dzień po drogach wojewódzkich i po Warszawie z przyczepą i naprawdę nie widziałem żadnego problemu. Nowoczesna koparka jest i szybsza i zwrotniejsza niż taki skład. Nie wiem na co Ty narzekasz, bo jazda tym to nic trudnego. Wystarczy trochę opanowania.

cns80, jesteś jedynym kierowcą ciężarówki który nie narzeka na kulturę jazdy polskich kierowców.
Narzeka. Ale nie widzi wielkich różnic między jazdą koparką, ciężarówką i osobówką. Kultury i tak jest mało i tak. Nie ma co biadolić że wolnobieżnym tak źle, bo jest niewiele gorzej niż osobówkom.

proponuje zrobić uprawnienie i wyjechać na warszawę. jak pojeździsz po mieście to wtedy pogadamy.
Czytaj uważnie:
Kolego, zrobiłem wiele kilometrów po kraju rozmaitymi ciężarówkami (np. Star 28= szmelc), beznadziejnymi ciągnikami typu Ursus C330 jeździłem po 120 km na dzień po drogach wojewódzkich i po Warszawie z przyczepą i naprawdę nie widziałem żadnego problemu.

Filancu ja lubie pomidorowa i z checia ja z toba zjem np. w Pieciu Stawach. Nie wiem gdzie teraz w Tatrach maja najlepsz pomidorowke. Moze cos polecisz?

Zebralo mi sie na wspominki z tamtych czasow. Kiedys zabrano nas na wykopki ziemniakow. Najpierw poinformowano nas ze nie wolno pisac farba ZK na plecach ubran roboczych i proszono nas aby nie rzucac sie ziemniakami podczas zbiorow plodow rolnych. Pan od PO (Platformy Obywatelskiej jeszcze wtedy nie bylo) stal na przyczepie ciagnietej przez ciagnik Ursus i drygowal junakami, ktorzy w pocie czola pomagali Socjalistycznej Ojczyznie. Owszem co niektorzy nie posluchali prosb i zaczeli rzucac sie nawzajem ziemniakami az w koncu Pan Profesor od PO dostal duza bulwa prosto w twarz i spadl na kope ziemniakow. Cale szczescie ze w tym nie bralem udzialu bo z kolega siedzielismy w krzakach i pilismy wino marki Jurata. Ale strzal kartoflem widzielismy a upadek naszego Napoleona byl naprawde zabawny.

La, la, la, la [powtarzać]

Ciągnik, kupiłem czarny ciągnik
Kupiłem czarny ciągnik
Kupiłem czarny ciągnik
Kupiłem czarny ciągnik
Kupiłem czarny ciągnik
Kupiłem czarny...
Alu felgi, ciemne szyby

Ref.:

Zawsze chciałem mieć takie coś
Właśnie po to, by wozić ją
Zawsze chciałem mieć takie coś
Właśnie po to, by wozić ją

Czterysta, pojemność dwa czterysta
Pojemność dwa czterysta
Pojemność dwa czterysta
Pojemność dwa czterysta
Pojemność dwa czterysta
Pojemność dwa czterysta
Pojemność dwa czterysta
Pojemność dwa....
Siedem jeden ma do setki

Ref.

Nie jest to zwykły Ursus bo ma skórę i komputer
Klimatyzę serwo wiatrak szyber kółko z futer
Piskacz piszczy aż oponki się topią
A ty miła sprawdź czy masz dobrego kopa

Zabiorę cię do siebie
Zabiorę cię do siebie
Zabiorę cię do siebie
Zabiorę cię do siebie
I w oborze obok niego

Darex rob prawko na kat. T

Jeden człowieczek powiedział że z huty biorą odlewy i na tokarni tłoczą
ale
podstawa materiału jest taka sama w większości tarcz. Tak że mnie to
zastanawia czy płaci się tu wyłącznie za markę ?


Największa brednia o jakiej słyszałem.

Pracowałem kiedyś na jednej takiej manofakturze co robili części do
ciągników URSUS. To co się tam działo to paranoja !!!!
Człowiek zakładał z jednej maszyny (tokarrki) na drugą (szlifirkę) i tam już
np koło pasowe wykazywało bicie. Nikt siętym nie przejmował bo w polsce na
manufakturach SZTUKA JEST SZTUKA !!! JAk w odlewie była dziura na piaście to
np. wciskało się tam takiego kleju (mówi się czestenmetal) i sztuka szła do
klienta  Tak było ze wszystkim-można by jeszcze dłuuuuugo wymieniać. Dlatego
nic nigdy nie kupie z polskiej manofaktury, gdzie np. młotek potrafi się
odkształcać pod wpływem udeżanego matariału ...

Podobnie jest z tarczami. Napewno jest tak że kilku producentów może brać z
jednej odlewni czy huty ale napewno nie wszyscy.
Jeżeli ktoś ma swoją odlewnie to robi u siebie i już (np MIKODA
http://www.mikoda.zareklamuj.pl/public.stal/stal_start.htm).
Na tej stronie jest mowa o odlewaniu żeliwa - jeżeli tarcze są żeliwne to
stunkowa łątwo zbudować małą odlewnię. Dochodzi też obróbka mechaniczna -
zauważ choćby po zdjęciach że niektóre tarcze są tylko toczone a inne
jeszcze szlifowane. Większe firmy napewno dbają o swój wyrób-kliienta te
mniejsze wątpie. Tak samo jak wątpie że na malej odlewni bez nowoczesnych
technologi da się zrobić dobrą (wyważoną, bez mikropęknięć, odporną na
śicieranie-odpowiedni materiał) tarczę wentylowaną.
Morał jest taki- ja na tarczach bym nie oszczędzał bo cóż z tego że
zapłacisz o 25% mniej jeżeli pojeździsz 50% mniej.


3. ciagnik-ursus


˛
Taaa... i bedzie mial Nagly Atak Wrzodaka :)

k


(Ha, wybaczcie  - piszę tę wiadomość powtórnie bo nie wiem co się stało z
pierwszą - stawiam nieporadne pierwsze kroki w niusach:)))
Comunque, salve! Pozdrawiam wszystkich o poranku i od razu obnażam swą
pasożytniczą naturę.Zawitałam tu, jako strona aktywna, po raz pierwszy i
bardzo
pragnę Was wykorzystać, a w szczególności: italianistów, italiofonów, -
fili,
itd. ukierunkowanych na niezgłębiony przeze mnie świat techniki. Czy wie
ktoś
co to jest "belka tnąca"? (w jakim urządzeniu występuje?) i jak to się
ładnie
przekłada na it. - bo chyba nie dosłownie? Pytałam kilku inżynierów, ale
nie
zaspokoili mojego głodu informacji. Dodam jeszcze, że w owej nieszczęsnej
belce
należy sprawdzać poziom oleju - pojemność ok.3 litry.
Może też macie jakieś propozycje dla rozszyfrowania enigmatycznego
skrótu -
obroty "WOM" ciągnika - czy ma to coś wspólnego np. z Wartością Obrotów
Minimalną - czy to zbyt karkołomne? (no i czy istnieje jakiś uczony włoski
odpowiednik)? I jeszcze, czy ten ciągnik sugeruje,  iż być może "belka
tnąca"
jest częścią jakiegoś kombajnu bądź podobnej mu maszyny?
Grazie di avermi seguito - gradito ogni tentativo di traduzione:)
Pozdrawiam, Aga


=======
Salve Nieporadna ma Furba Agnese!
-"Belka tnąca" in qualunque situazione puo essere tradotta "lama" e basta.
Una lama (come lo sai) e' un aggeggio che taglia. La stessa non fa una parte
del trattore ma di un'altra macchina (es. la mietirebbiatrice)
-Per quanto riguarda  il "WOM" hai sbagliato completamente :)))))))) -  si
sviluppa come WAŁ ODBIORU MOCY" cioe' "l'albero di uscita' "
Ti abbraccio con la forza di un albero d'uscita' del trattore URSUS....
Ciao
Andrea


| (Ha, wybaczcie  - piszę tę wiadomość powtórnie bo nie wiem co się stało z
| pierwszą - stawiam nieporadne pierwsze kroki w niusach:)))
| Comunque, salve! Pozdrawiam wszystkich o poranku i od razu obnażam swą
| pasożytniczą naturę.Zawitałam tu, jako strona aktywna, po raz pierwszy i
bardzo
| pragnę Was wykorzystać, a w szczególności: italianistów, italiofonów, -
fili,
| itd. ukierunkowanych na niezgłębiony przeze mnie świat techniki. Czy wie
ktoś
| co to jest "belka tnąca"? (w jakim urządzeniu występuje?) i jak to się
ładnie
| przekłada na it. - bo chyba nie dosłownie? Pytałam kilku inżynierów, ale
nie
| zaspokoili mojego głodu informacji. Dodam jeszcze, że w owej nieszczęsnej
belce
| należy sprawdzać poziom oleju - pojemność ok.3 litry.
| Może też macie jakieś propozycje dla rozszyfrowania enigmatycznego
skrótu -
| obroty "WOM" ciągnika - czy ma to coś wspólnego np. z Wartością Obrotów
| Minimalną - czy to zbyt karkołomne? (no i czy istnieje jakiś uczony włoski
| odpowiednik)? I jeszcze, czy ten ciągnik sugeruje,  iż być może "belka
tnąca"
| jest częścią jakiegoś kombajnu bądź podobnej mu maszyny?
| Grazie di avermi seguito - gradito ogni tentativo di traduzione:)
| Pozdrawiam, Aga
=======
Salve Nieporadna ma Furba Agnese!
-"Belka tnąca" in qualunque situazione puo essere tradotta "lama" e basta.
Una lama (come lo sai) e' un aggeggio che taglia. La stessa non fa una parte
del trattore ma di un'altra macchina (es. la mietirebbiatrice)
-Per quanto riguarda  il "WOM" hai sbagliato completamente :)))))))) -  si
sviluppa come WAŁ ODBIORU MOCY" cioe' "l'albero di uscita' "
Ti abbraccio con la forza di un albero d'uscita' del trattore URSUS....
Ciao
Andrea

Caro Andrea vel Ursusie (niekoniecznie inteso jako traktor)
Refleksja ma to: Madonna!Ależ ze mnie niedokształcona białogłowa!Dobrze, że



przykład niedzielnej grafomanii).Za to tym sprytnym "come lo sai" dopieściłeś
moje zdołowane ego - zakładam, że nie była to wyrafinowana ironia, jeno miły
gest. Ti ringrazio from the bottom of my heart!
Na koniec niepomyślne wieści - rozbestwiłeś mnie swą imponującą wiedzą i na
pewno się teraz uaktywnię  z ursusową siłą w zadawaniu podobnych pytań, jak
tylko ponownie skanalizuję energię na pracę z mym ulubionym tekstem o rzeczonej
belce.
Porgo i distinti saluti - co by nadać formalnego akcentu powyższemu.
Aga


Watek na temat "Hummer nie miesci sie w lesie w Polsce" sklonil mnie do
refleksji nad tym jak wygladaja drogi w Polsce. Polne i lesne drogi
gruntowe, dokladniej.
Jesli chodzi o okolice w ktorych mieszkam, o polnocna czesc wojewodztwa
Podkarpackiego, to sprawa wyglada tak mniej wiecej, ze okolo 30%
powierzchni stanowia lasy, kilka procent stanowi teren zabudowany, reszta
to pola uprawne - w tej chwili z przewaga nieuzytkow.
Czesc lasow tworzy duze kompleksy lesne, (pozostalosci Puszczy
Sandomierskiej), a czesc to male laski, w okolicach hektara-kilkunastu,
tworzace kepy drzew wsrod szachownicy pol. Gospodarstwa rolne sa _male_.
Kilka, kilkanascie hektarow. Wieksze gospodarstwa - skladaja sie i tak z
kilku kawalkow pol nieprzylegajacych do siebie. Wsie sa rozciagniete
wzdloz drog, natomiast przestrzen miedzy wsiami, plaska, stanowi opisana
szachownice splachetkow pol i malych lasow, a miejscami kompleks lesny
pociety drozkami.
Wlasnie przestrzenie miedzy wsiami, te szachownice poletek i kawalki
lasu - bylyby polem walki wojsk ladowych.
Skupmy sie na drozkach:
Sa to polne drogi, wyryte koleiny, tworzace _gesta_siatke_ pozwalajaca
gospodarzom na dojazd do ich kawaleczkow pol.  Z regoly skrajem lasu
biegnie dodatkowa droga polna. Podobne drozki biegna przez lasy, rowniez
tworzac gesta siatke. Drogi te sa to _koleiny_  z wszystkimi
konsekwencjami stad wynikajacymi: a wiec w przypadku blota, utwardzone sa
tylko miejsca "pod kolami" co powaznie utrudnia przejazd pojazdom o
rozstawie kol innym niz standardowy. Podobnie z rowami melioracyjnymi (!)
mostki nad tymi rowami, robione "sposobem gospodarskim" z byleczego, sa
czesto "podwojnymi mostkami koleinowymi" co oznacza ze sa nieprzejezdne
dla pojazdow o zbyt duzym lub zbyt malym rozstawie kol. Wszystko to
stosuje sie w pelni do drog lesnych - z tym ze tu w przypadku miejsc
blotnistych mamy zwykle ciasny objazd a nie miejscowe utwardzenie, a
"mostki koleinowe" sa robione z butwiejacych pni drzewa. Dodatkowo - droga
jest waska, jednokierunkowa, zarosnieta, wiec las jest nieprzejezdny dla
pojazdow szerszych niz standardowe.
Teraz pytanie:
Jaki pojazd terenowy jest najlepiej przystosowany do tych kolein polnych i
lesnych?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Ursus C330.
Ciekawe, ale z moich obserwacji wynika, ze w tych warunkach terenowych,
jednym z najwazniejszych wymagan dla wojskowego samochodu terenowego 4x4
jest: "Rozstaw kol, wysokosc zawieszenia i szerokosc pojazdu - zblizona do
ciagnika rolniczego"
:-))

Michal.


| Ursus C330.
| Ciekawe, ale z moich obserwacji wynika, ze w tych warunkach
terenowych,
| jednym z najwazniejszych wymagan dla wojskowego samochodu terenowego
4x4
| jest: "Rozstaw kol, wysokosc zawieszenia i szerokosc pojazdu -
zblizona do
| ciagnika rolniczego"
| :-))

| Jezdzilem duzo w terenie na poludniu i w pelni potwierdzam.

A - to dzieki, ciesze sie ze ktos potwierdza moje obserwacje. Ja tam nie
moge powiedziec zebym duzo jezdzil w terenie. Ot - pol kilometra polami do
duzego lasu a potem po lesnych drozkach od jednego "grzybnego" miejsca do
drugiego.

| Innym sposobem jest jazda malym fiatem ktory w zadziwiajacy sposob
| przemyka sie po tych drozkach lepiej od czolgow :) (i sylwetka niska !)

Tu sie zgadzam, z mojej praktyki - okazalo sie ze maly fiat jest
najlepszym samochodem na grzyby, trzeba jezdzic troche "obok kolein", ale
w maluchu - lakieru nie szkoda.
Zdecydowanie odradzam Cinquecento - dzieki eksperymentom z tym
samochodzikiem dowiedzialem sie ile miejscowi sobie licza za wynajecie
ciagnika w celu wyciagniecia samochodu grzybiarzom...
:-)


Polecam wiec lubuskie, Niemcy pobudowali sobie drogi do pol i przez laski,
tak wiec mozesz sobie na grzybki po asfalcie, lub w najgorszym przypadku po
bruku podjechac. BTW ostatnio zostalem zablokowany przez dwa wypadki - jeden
za mna, drugi przede mna postanowilem wiec, aby nie kwitnac w korku,
przedrzec sie przez poligonowa droge. I udalo sie ! Droga, ktora wczesniej
jedynie BWP-y jezdzily (piekne muldy i "tarka" na co twardszym podlozu)
swoja AR 33. To samochod o b. malym przeswicie (silnik boxer - kolektor
wydechowy dokladnie pod silnikiem). Dlaczego sie wiec odwazylem? Bo
przypomnialem sobie jak Niemcy w 1941 ucieszyli sie, ze w Sojuzie wczesnie
zawital mroz ;-)

pozdr


Słyszałem również, ale nie wiem czy to prawda, że w ramach offsetu było
Malezji oferowane uruchomienie linii ciągników Ursus.

| ja mam takie pytanko:
| czy wreszcie do jasnej cholerki wyposazymy wojsko w trasportery
uodpornione
| od wybuchow min.. a przynajmniej zaprojektowane zeby taki wybuch
zakonczyl
| sie jak najmniejsza tragedia? czy nasi zolnierze musza jezdzic
honkerem,
| samochodem skonstrulowanym dla ROLNICTWA?
| pozdrowka
| lekomin inc

Nie pisujesz czasem na codzien w wyborczej? tekst byly jak ulal :)

1.) honker nie ma specjalnie duzo wspolnego poza ksztalten z tamtym
pojazdem
rolniczym - może kilka wspolnych podzespolow.
2.)  Pojazd o cenie 15-20 tys $ nie ma duzych szans w starciu z mina
przeciwczolgowa. - taki sobie Bushmaster 4x4 - srednio odporyny na
miny - 9,5
kg TNT pod kolem) kosztuje 500-600  tys$ - podobnie jak Honker - 7-9
osob
pojemnosci..... i wazy kolo 14 ton - Honker kolo 2....


A propos - samochod skonstruowany dla rolnictwa...
Pare dni temu ( watek "Polskie drogi" ) opisalem wlasne doswiadczenia i
przemyslenia na temat jazdy w terenie na poludniu Polski.
I wnioski.
Wnioseki byly ciekawe, i poparli je inni.
W naszych, polskich warunkach terenowych, najwazniejsze dla lekkiego
pojazdu 4x4 jest...
.
.
.

Rozstaw kol i wysokosc zawieszenia zblizone do Ursusa C330.(!)
Wynika to z faktu, ze drogi polne i lesne, sa przystosowane wlasnie do
tego ciagnika...
Tak, ze pojazd skonstruowany dla ROLNICTWA a przystosowany dla wojska -
moze byc bardzo dobry w naszych, lokalnych warunkach.
A, ze do typowych "misji pokojowych" sprzet wymyslony dla potrzeb
zimnowojennych lub dla obrony terytorialnej - kiepsko sie nadaje, to
wiadomo od lat.
Dla tego wlasnie dzialajace w misjach pokojowych kontyngenty wojskowe
wiekszosci panstw europejskich, uzywaja sprzetu _specjalnie_ pod takie
zastosowanie robionego, takiego ktory nie bardzo by sie do czegos nadawal
w wojnie "ciezkiej"
:-)

Michal.


http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041127/ekonomia/ekonomia_...
l

Coraz bardziej obiecująco zapowiada się dla Bumaru przygotowywany właśnie
kontrakt na remonty i modernizację irackich czołgów oraz wozów
opancerzonych. Eksperci firmy czekają tylko na zorganizowanie bezpiecznego
przerzutu do Iraku. Okazuje się, że nie jest łatwo wynająć w Polsce
ochroniarzy, którzy towarzyszyliby inżynierom. Eksperci mają ocenić
infrastrukturę przyszłej montowni traktorów, a także obejrzeć sprzęt
pancerny przeznaczony do modernizacji. Iracki resort obrony chciałby
wyremontować ok. 100 starszych czołgów T-55 i unowocześnić prawie 200 maszyn
T-72.

Bumar proponuje Irakijczykom kilka wariantów poprawienia zdolności bojowej
sił pancernych. Najkorzystniejsze byłoby zmodernizowanie w Polsce starszych
wersji czołgów pozyskanych z polskiej armii. Już unowocześnione, gotowe,
trafiłyby do Iraku. Bumar jest również gotów remontować wybrany iracki
sprzęt w nadzorowanych przez polskich inżynierów jordańskich warsztatach w
okolicach Ammanu. Ostatecznie sposób usprawnienia także kilkudziesięciu
dodatkowych wozów bojowych (BRDM, SKOT) wybiorą sami zleceniodawcy

Polski Bumar, który na początku tego roku przegrał rywalizację o zamówienia
dla nowej armii irackiej, teraz odzyskuje pole. Kontrakty na dostawę sprzętu
wojskowego zawarte bezpośrednio z irackim Ministerstwem Obrony mają wartość
54 mln USD. Ilość wysyłanej z Polski broni strzeleckiej wkrótce przewyższy
liczbę dostarczonej przez rywala Bumaru z wiosennego przetargu, czyli
amerykańsko-jordańskie konsorcjum Nour - Anham. Do tego Irakijczycy z
resortu obrony, którzy we wrześniu i październiku uzgadniali w Polsce
szczegóły dostaw, nie kryli swojego niezadowolenia z jakości sprzętu
kupionego od konsorcjum amerykańsko-jordańskiego. Coraz częściej zdarza się,
że władze irackie kwestionują jego przydatność i odmawiają przyjęcia.

Bumar przymierza się też do inwestycji - w północnej, kurdyjskiej części
Iraku powstanie montownia traktorów, wykorzystująca komponenty warszawskiego
 Ursusa. Umowy mają być podpisane jeszcze w tym roku. Na początek Bumar
wyśle 80 gotowych ciągników. Montownię w już istniejących halach polska
firma wyposaży w używane maszyny i narzędzia przeniesione z Ursusa.
Partnerem w przedsięwzięciu są Irakijczycy, doświadczeni w branży, z ekipy,
która wcześniej pracowała przy montażu czeskich zetorów. Montownia miałaby
ruszyć na początku przyszłego roku i dojść z czasem do produkcji 2000
traktorów rocznie.


Czolko!
  Wszyscy pisza o problemie z wiatraczkiem procka, a co zrobic w
przypadku wiatraczka w zasilaczu. Czasem jak wlacze komputer to chodzi
glosniej od ciagnika Ursus. :)

 Bogdan



Dziwne zaiste.
Może dealera, ale nie samochodów? :-)))


Tak - pewnie u dilera ciągników rolniczych marki Ursus.
Rozśmieszasz mnie.


trzeba bylo sprobowac ciagnikiem Ursus :)


trzeba bylo sprobowac ciagnikiem Ursus :)


tylem ;)


Witam

Czy ktos moze ma informacje odnosnie zamiany pradnicy na alternator +
dodatkowe elementy jak to wykonac w ciagniku Ursus C330 z 1985 roku.

Za wszelka odpowiedz serdecznie dziekuje i pozdrawiam
M.K. Dankow/Krzepic


Tak miałem dziś okazję przejść ulicą Wawelską we Warszawie.
Miałem tamże okazję zobaczyć ciekawe zjawisko
socjologiczno-telekomunikacyjne.
Chodnik przy tejże ulicy był zamiatany przez trzech gości ubranych w
gustowne, czerwone kubraczki z logo firmy.
Faceci ci wyglądali makabrycznie, niegolili się chyba z tydzień, włosów
nie myli od dwóch miesięcy, gęby przepite do cna, normalnie niewiele
lepiej wyglądali od bezdomnych z Centralniaka.

Ale........................  każdy z nich miał uwieszoną komórę u pasa.
U jednego była to //otorola  3380, u drugiego Nokia 3210 u trzeciego
nie zobaczyłem - miał skitraną w koszmarnie zniszczonym etui.

No proszę, proszę!  Jaka to nowoczesność trafia w spracowane ręce
stołecznego proletariatu!
Szkoda, że niewyasygnowali złotówki więcej na mydło.....

Ale najważniejsze, że panowie są nowocześni! KAŻDY z nich jest dostępny
pod telefonem komórkowym i czują się już pewnie Europejczykami.

Tak mnie się to skojarzyło z pewnym widokiem na pograniczu
polsko-czeskim koło Głuchołaz lat temu parę:
Po czeskiej stronie stał ładny, mały domeczek. Prześlicznie zadbany z
kwiatami w oknach i wypielonym ogródkiem. Przed domem stała skromna
Skoda
Favorit.

Po polskiej stronie stała poniemiecka rudera, której okna farbę ostatni
raz oglądały, jak Hitler na Ruskich najechał.
Be na kółkach. Chwastami wokół porośnięte, dach chałupy się zapada,
bajzel na obejściu przeraźliwy, za chałupą rdzewieją pozostałości
ciągnika Ursus i siewnika.

Ale.......  na rozpieprzonym dachu chawiry antena satelitarna a przed
chawirą dziesięcioletnie Audi 100.
Co jak co, chałupa może się walić, ale Polak miskę na dachu i Audiolę to
musi mieć.  Inaczej nie będzie sobą.
Teraz doszła komórka.......  Europa !

Rico.
www.telefonia.skonet.pl
____________________________________
"Ufam, że powróci czas katolickiego państwa
wyznaniowego, jak w średniowieczu"
Maciej Giertych w Opoce w Kraju
____________________________________


Tak miałem dziś okazję przejść ulicą Wawelską we Warszawie.
Miałem tamże okazję zobaczyć ciekawe zjawisko
socjologiczno-telekomunikacyjne.
Chodnik przy tejże ulicy był zamiatany przez trzech gości ubranych w
gustowne, czerwone kubraczki z logo firmy.
Faceci ci wyglądali makabrycznie, niegolili się chyba z tydzień, włosów
nie myli od dwóch miesięcy, gęby przepite do cna, normalnie niewiele
lepiej wyglądali od bezdomnych z Centralniaka.

Ale........................  każdy z nich miał uwieszoną komórę u pasa.
U jednego była to //otorola  3380, u drugiego Nokia 3210 u trzeciego
nie zobaczyłem - miał skitraną w koszmarnie zniszczonym etui.

No proszę, proszę!  Jaka to nowoczesność trafia w spracowane ręce
stołecznego proletariatu!
Szkoda, że niewyasygnowali złotówki więcej na mydło.....

Ale najważniejsze, że panowie są nowocześni! KAŻDY z nich jest dostępny
pod telefonem komórkowym i czują się już pewnie Europejczykami.

Tak mnie się to skojarzyło z pewnym widokiem na pograniczu
polsko-czeskim koło Głuchołaz lat temu parę:
Po czeskiej stronie stał ładny, mały domeczek. Prześlicznie zadbany z
kwiatami w oknach i wypielonym ogródkiem. Przed domem stała skromna
Skoda
Favorit.

Po polskiej stronie stała poniemiecka rudera, której okna farbę ostatni
raz oglądały, jak Hitler na Ruskich najechał.
Be na kółkach. Chwastami wokół porośnięte, dach chałupy się zapada,
bajzel na obejściu przeraźliwy, za chałupą rdzewieją pozostałości
ciągnika Ursus i siewnika.

Ale.......  na rozpieprzonym dachu chawiry antena satelitarna a przed
chawirą dziesięcioletnie Audi 100.
Co jak co, chałupa może się walić, ale Polak miskę na dachu i Audiolę to
musi mieć.  Inaczej nie będzie sobą.
Teraz doszła komórka.......  Europa !


trafnie- ale co zrobisz. Ja byłem przeciwnikiem komórek, a teraz biegam z 4
letnim Boschem, bo jest mi potrzebny tylko telefon a nie bajery, ale jednak
jestem komórkowcem.....


...zdjec ciagnikow ogrodniczych (?) Ursus C-308 i Dzik. Czy ktos takowe
posiada? Z gory dziekuje za pomoc.

Pozdrawiam
Mariusz


 | zdarza sie ze stanie sie to z samochodem.  Ale .... jezeli ktos lekkim

| ciagnikiem
| ciagnie ciezka przyczepe to musi to brac pod uwage i trudno winic za to
| kolej ze gosciu maluchem ciagnie naczepe od TIRa.

To pokaż mi przyczepę która po załadowaniu będzie dobra dla C330. Zauważ,
że
to tylko 30 Koni Mechanicznych... A jeździliśmy ze czterema załadowanymi
burakami do skupu...

| A BTW widziales wczoraj dziennik bylo wlasnie o wypadkach dzieci na wsi
| 14 letka prowadzila ciagnik i sie wywalila (razem z 4 letnia siostra
!!!!!)

Ja jako, że pochodzę ze wsi, to prowadziłem ciągnik w wieku 12 lat i jakoś
obyło się bez większych wypadków.


Zlamales prawo
Masz farta, zreszta czesto dzieciaki to robia i tez obywa sie bez wypadkow.
Ale jak kolega nie zacpal sie na smierc to nie znaczy ze jest kokaina
bezpieczna.

 |  moze to tez nie jest glupota ???

| Tylko mi nie pisz ze tak zawsze jest na wsi. Czas to zmienic. A najlepsza
| sygnalizacja na glupote nie pomorze.

Głupotę? Tu są potrzebne ręce do pracy, a nie do gadania o BHP, panie
Robbo.
I tak zawsze było. I będzie.


Zlamales prawo

A wieś polska jest cały czas biedna, i C330, to dla niektórych luksus. A
wiesz ile nówka kosztuje? Dużo zboża musiałbyś sprzedać, i dużo dróg
zatarasować...


taaaa jak rolnik lamie prawo to wszystko jest pieknie i jeszcze kolej winna.
No coz ja wiem ze lepper wszystko moze ale miec pretensje do PKP ze
rozjechala biednego rolnika ktory naruszyl conajmniej kilka punktow kodeksu
ruchu drogowego a jakby sie urzec to i karnego (sprowadzenie
niebezpeiczenstwa)
to troszke przegiecie.

Nie pamietam teraz ale ponad 80% wypadkow kolejowo/drogowych jest z
winny ZLAMANIA przepisow lub z powodu nie zachowania nalezytej ostroznosci
przez kierujacych pojazdami.  Moze co10 wypadek jest z winny awarii urzedzen
lub np bledu droznika. Poszukam danych jak to kogos interesuje.

Piotr Piwarski (były kierowca C-330, marki Ursus <z łać. niedźwiedź)