Wyniki wyszukiwania dla hasła: Ciasta ciastka ciasteczka


Za cwany jesteś.


Mam w tym cel i jest to akcja jednorazowa :)

Ja na takich milusińskich mam następujący sposób-
1. Wysyłam ciacho testowe
2. Odczytuje je
3. Jeśli da się odczytać- znaczy, że działają ciastka, możesz
głosować, wysyłam ciastko (+ zapisuje sobie twoje IP i coś jeszcze
:)))) i twój głos)


no tak ale jak po każdym głosowaniu wywalew ciasta i połącze się
jeszcze raz to będzie ok.

3. Jeśli nie da się odczytać- znaczy, że wyłączyłeś ciasteczka.
Wypad, nie będzie głosowania.


Jak narazie system dodaje moje głosy więc nie jest chyba tak źle.



Zupełnie nie wiem o co chodzi, jak mowa jest o listkowości przy pieczeniu
ciastek. Czy ktoś może mi pomóc? Kontekst jest taki, że dobrze upieczone
ciastka "powinny mieć dobrą listkowość i skórkę".


myślę, że może chodzić o rozwarstwianie się (w cieście francuskim), kiedy
upieczone ciasto przypomina nałożone na siebie kartki (ew. listki), ale nie
mam pojęcia, jak to będzie po angielsku.
z


| Zupełnie nie wiem o co chodzi, jak mowa jest o listkowości przy
pieczeniu
| ciastek. Czy ktoś może mi pomóc? Kontekst jest taki, że dobrze upieczone
| ciastka "powinny mieć dobrą listkowość i skórkę".

myślę, że może chodzić o rozwarstwianie się (w cieście francuskim), kiedy
upieczone ciasto przypomina nałożone na siebie kartki (ew. listki), ale
nie
mam pojęcia, jak to będzie po angielsku.


Też tak myślę i też nie mam pojęcia. Guglowałam "layering", "foliation",
"stratification", "separation", "plying" - nic nie podchodzi. Najlepiej już
pasuje coś z "layers", bo "puff pastry" na pewno ma "layers"...

Hania


| Zupełnie nie wiem o co chodzi, jak mowa jest o listkowości przy
pieczeniu
| ciastek. Czy ktoś może mi pomóc? Kontekst jest taki, że dobrze
upieczone
| ciastka "powinny mieć dobrą listkowość i skórkę".

| myślę, że może chodzić o rozwarstwianie się (w cieście
francuskim), kiedy
| upieczone ciasto przypomina nałożone na siebie kartki (ew.
listki), ale
nie
| mam pojęcia, jak to będzie po angielsku.

Też tak myślę i też nie mam pojęcia. Guglowałam "layering",
"foliation",
"stratification", "separation", "plying" - nic nie podchodzi.
Najlepiej już
pasuje coś z "layers", bo "puff pastry" na pewno ma "layers"...


A może poszukaj przepisu na ciasto francuskie po angielsku ;-))

Pozdrawiam
Qwax




<<
| 5. Macaroons
| Kokosanki
Chyba nie bardzo. Sa takie ciasteczka pt. "makaroniki".
 Regards.


Raczej odwrotnie --  nazwa makaroniki jest starsza, zapozyczona jest z
wloskiego poprzez francuski ( [ [fr.macaron, z wloskiego gwarowego
maccarone].Slowo makaronik w odniesieniu do ciastka notuje slownik
Wilenski z 1861 r., a kokosanki nie notuje jeszcze nawet Doroszewski.
Makaroniki to ciastka wykonywane z ciasta z ubitych bialek i mielonych
migdalow, orzechow, orzecha wloskiego etc.  "Kokosanki" natomiast
pojawily sie, o ile wiem jako nazwa ciastek produkowanych przemyslowo z
dodatkiem wiorkow koksowych dopiero po II wojnie swiatowej.

Wladyslaw


Wladyslaw Los ha scritto nel messaggio


| <<
| 5. Macaroons
| Kokosanki
| Chyba nie bardzo. Sa takie ciasteczka pt. "makaroniki".
|  Regards.

Raczej odwrotnie --  nazwa makaroniki jest starsza, zapozyczona jest z
wloskiego poprzez francuski ( [ [fr.macaron, z wloskiego gwarowego
maccarone].Slowo makaronik w odniesieniu do ciastka notuje slownik
Wilenski z 1861 r., a kokosanki nie notuje jeszcze nawet Doroszewski.
Makaroniki to ciastka wykonywane z ciasta z ubitych bialek i mielonych
migdalow, orzechow, orzecha wloskiego etc.  "Kokosanki" natomiast
pojawily sie, o ile wiem jako nazwa ciastek produkowanych przemyslowo z
dodatkiem wiorkow koksowych dopiero po II wojnie swiatowej.

Wladyslaw


----
Masz racje Wladku, z tym, ze to po francuzku "macarons", po angielsku
"macaroon" a po wlosku "amaretto" a "maccarones" to sa takie male kopytka
pochodzace z Sardynii. Terry


| Może znacie jakieś przepisy niskokaloryczne na ciasta lub ciastka ?
Ciasteczka Owsiane:

PRZYGOTOWANIE: 20min
CIASTECZKO: 60 kcal


(...)

I to jest niskokaloryczne? To ile kalorii ma ciastko wysokokaloryczne?

Placek jogurtowy:

przygotowanie: 25min
pieczenie: o 45min

skladniki na 12 porcji:
- 25dag jogurtu naturalnego
- 25dag maki
- 3 jajka
- 15dag cukru pudru
- lyzeczka skorki startej z cytryny
- torebka proszku do pieczenia
- cukier puder do posypania


To tez raczej nie wyglada na niskokaloryczne. (bo o takie bylo pytanie)

Ja nie znam przepisow na ciastka niskokaloryczne - i do tego wszystkie
zawieraja cukier+make+tluszcz - nie do przyjecia przeze mnie niestety.

Pozdrawiam
Kafka, nadal MM (3 miesiace), choc z powodu braku wynikow bardzo
zniechecona.


Oto rezultat stukania w klawisze przez osobę, pragnącą być identyfikowaną

| Tylko Oetker, Bracie, tylko Oetker....
Budyń Oetkera na wodę też jest paskudny.


Budyń w ogóle jest obrzydliwy. Kisiel, galaretka - mniaaaam. Budyń -
błeeee... Jedyny budyń, jaki toleruję, to w kremie budyniowym w różnych
ciastkach, ciastach i ciasteczkach. 8-)

Marek A. Salwa



| Proponuje stworzenie rankingu cukierni warszawskich z ich specjalami.
| Moje
| typy:

Dąbrowskiego przy Pulawskiej

rewelacyjne ciasta (keks, makowiec)
i ciastka tez


ptyś np
i duża babka owocowa (z truskawkami)
jabłko w cieście

ta cukierknia się nazywa jakoś walczak i sp-ka
filia jest tez przy niepodległości (niedaleko metra racławicka)
i jeszcze przy skrzyżowaniu odyńca/puławska


Zapewne każdy ma swoją ulubioną cukiernię i stwierdzenie "najlepsza" zawsze
będzie bardzo subiektywne. Ja okreslam tym mianem cukiernię Pana Kowalskiego
przy ulicy Grochowskiej 175 (Praga Południe). Ciasta, ciastka, torty z bitej
smietany - niebo w gębie. Królem podniebienia są zaś jabłka w cieście fran
cuskim (próbuję ich w każdej cukierni i zaręczam, że nigdzie nie ma tak do
brych).
Podobnie wygląda sprawa tradycyjnych pączków - wszyscy zachwycaja się wyro
bami od Bliklego - a ja mówię: tańsze i tysiąc razy lepsze są u Kowalskiego!
Ta skórka pomarańczowa, to ciasto, ten smak....Ach! Rewelacja!

Pozdrawiam,
Marcin
________________
www.snowboard.pl


| Słownik podaje: scone - bułka
| drożdżowa...
| Eee, co to za słownik? Właśnie *nie* drożdżowa, tylko na proszku do
| pieczenia.

Niedobry? Collins podaje: Rodzaj babeczki jadanej z masłem na
podwieczorek...

| Roboczo proponowałabym zestaw:
| peach cobbler - placek brzoskwiniowy
| muffin - babeczka
| biscuit - bułka, domowa bułka, bułeczka

| Hania

Wszystko pasi, tylko z tym plackiem jakoś nie mogę zaskoczyć. A co to w
takim
razie będzie shortcake?

Pozdrawiam i dziękuję
Lama


A ja znowu za tym Oxford PWN:

shortcake /'?tkeik/ n (shortbread) kruche ciasto n; (dessert) ciastko n z
owocami i bitą śmietaną

scone /skn, skn, US skn/ n GB babeczka f (jedzona na gorąco z masłem)

muffin /'mfin/ n

1. GB (okrągła) bułeczka f (jadana na ciepło z masłem)

2. US (cupcake) babeczka f

biscuit /'biskit/ I n

1. GB (thin cake) herbatnik m, kruche ciasteczko n; US krakers m

2. US (soft bread) bułeczka f, babeczka f

cobbler2 /'kbl(r)/ n Culin (fruit pie) placek m z nadzieniem z owoców;
(vegetable or meat pie) pieróg m, kulebiak m; (punch) kruszon m

Podrawiam serdecznie,

Dora


Natek wystukał(a):

Mam pytanie do łasuchów:
która cukiernia we Wrocławiu jest najlepsza? :)


Na Sępolnie obok szkoły - ale nie wiem czy jestem obiektywny, bo zajadam się
tam ciastkami, co jakiś czas od 87/88-roku... Wcześniej pewnie także, ale
nie kupowałem ich sam - ciepłe pączki na szkolnej przerwie mniam (pączki,
chałki, ciastka z kremem i galaretkami, bardzo dobry chleb własnego wypieku,
ciasta biszkoptowe) Porównywalne jakościowo wyroby ale trochę inne można
dostać w TuttiFrutti na placu kościuszki (babka polska, sernik wiedeński,
pączki i takie małe ciasteczka oblewane czekoladą na karmelowym spodzie).
Bardzo dobry sernik z wiśniami można dostać na ulicy Pereca niedaleko
grabiszyńskiej.





w układzie
: osi (siła, przemieszczenie)?(inaczej podchodna z krzywej)
dużą hmm.... małą a może nie... średnią chwilami zero :)
Waldek M.


odpowiedź w stylu wyroby z mąki:
ciasta ciastka ciasteczka :)
w moim przypadku chodzi mi że książki podają że jest to "k" czyli
współczynnki sprężystości sprężyny czy jakoś tak tylko nic nie mówią skąd się
on wziął lub dlaczego akurat tak się on nazywa i jak jego wyprowadzić
tak jakby ten co wiedział nie powiedział temu co pisał książkę dlaczego

pewnik i już :) taki głuchy telefon


: odpowiedź w stylu wyroby z mąki:
: ciasta ciastka ciasteczka :)
: w moim przypadku chodzi mi że książki podają że jest to "k" czyli
: współczynnki sprężystości sprężyny czy jakoś tak tylko nic nie
mówią skąd się
: on wziął lub dlaczego akurat tak się on nazywa i jak jego
wyprowadzić
: tak jakby ten co wiedział nie powiedział temu co pisał książkę
dlaczego

przyją to za
: pewnik i już :) taki głuchy telefon

zerknij do postu gdzie jest tam słowo sprężyna :)
Waldek M.


Deu, wolę trochę zbyt grube ciasto w Etceterze niż te kartki papieru, które nazywają ciastem w Stonehenge.


zależy od gustu... ja co roku wakacje spędzam w Italii, więc jestem przyzwyczajony do pizzy na cienkim cieście. Lubisz grube ciastko - luuzzz. Jak dla mnie ciasto w ETC jest zdecydowanie za grube, co nie znaczy, że pizza jest zła.
Jadłem także pizze w Rubieżach - nawet ujdzie. Cienkie ciasto

Przepis na ciasteczka dla koni

225g. melasy lub cukru
200g. mąki pszennej pełnoziarnistej
150g. płatków owsianych

Wszystkie składniki wymieszać i wyrobić, tak by ciasto dało się formować. Jeśli jest za gęste dolać wody, jeśli za rzadkie- dosypać mąki. Z ciasta zróbcie wałeczki grubości palca i pokrójcie je na 2- cm kawałki. Kawałki te należy ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia nie będą one rosły, można je układać dość ciasno. W piecyku uprzednio podgrzanym należy je piec w temperaturze 180° C przez 10 min, aż staną się twarde i brązowe. W większych ilościach konie mogą je jeść dopiero na drugi dzień.

A co do dodadkow to przemysl co sie z nimi stanie pod wpływem ciepła
Ja dałam rodzynki i na niektorych ciastkach te co były bardziej na zewnatrz troche sie przypaliły

A więc podaje składniki do ciasta:
- 2 bialka
- 200gr cukru pudru
- 1 op.cukru waniliowego
- 1 lyzeczka zmielonego cynamonu
- 1 lyzeczka wodki wisniowej
- ok.350 gr zmielonych migdalow

Lukier:
- 1 białko
- 100 gram cukru pudru

Przygotowanie ciasta:- bialka ubic na sztywna piane. potem ubijac cienka strozka wsypywac cukier puder. Piane wymieszac z cukrem waniliowym cynamonem wodka i polowa zmielonych migdalow. Potem dodac tyle migdalow aby ciasto prawie sie nie kleilo.
Ciasto rozwalkowac miedzy 2 kawalkami folii spozywczej, wykroic z niego gwiazdki przelozyc na blachy przykryte pergaminem.
Przygotowanie lukru - Bialko ubic na sztywna piane cienka strozka wsypujac 100 gr cukru pudru piana posmarowac ciasteczka piec 30 minut.

A moje dodatkowe sugestie:
-migdałów można śmiało dodać więcej i będą jeszcze smaczniejsze.
-mozna ominąć wałkowanie pomiedzy folią i po prostu nakładać do foremek jeśli się dobrze wymieszało - ja zrobiłam taką mase, że ona nie schodziła tak łatwo z folii (niezbyt gęsta była) więc później po prostu łyżką nakładałam do foremek.
- z foremek można też zrezygnować i lepić okrągłe ciasteczka, chyba, że ktoś sie uprze i musi mieć kształty choinki lub gwiazdki
- ciastka rosną więc trzeba dystans trzymac na blaszce

No i ja piekłam pierwszą porcje 30 minut według przepisu i nie wiele sie uratowało , a drugą porcje 15 minut jak sie zarumieniły i były pycha

Michał pewnie można na wynos ale tak to tylko w erze

Kilka pomysłów zebranych z fancy rats zaadaptowanych do naszych warunków, najczęściej wymieniane są wyróżnione, często wymieniany był jogurt, dżem i gerberki, ale to już wiemy.

Lek umieścić na łyżeczce, dodać okruszki herbatnika, ciasta lub biszkoptu, zgnieść drugą łyżeczką aż utworzy się plastyczna masa, zrobić z niej kuleczkę i podać szczurkowi.

Zrobić kulkę z chleba i leku, zanurzyć w sypkim kakao (słodkim).

Stopić kawałeczek czekolady, dodać lek, całość zamrozić.

Masło orzechowe, marcepan, kiwi, rozgnieciony banan, owsianka (w proszku dla dzieci np. brzoskwiniowa), lody (roztopione), sos jabłkowy, czekoladowe mleko sojowe, pudding ryżowy, rozgnieciony ziemniak, woda z cukrem, sojowe modyfikowane mleko w proszku dla dzieci, masło z cukrem, custard - słodki sos z mleka i jajek z dodatkiem mąki, serek topiony, deser sojowy, pudding czekoladowy dla dzieci, tuńczyk, paluszki krabowe.

Dwa czekoladowe dropsy dla gryzoni rozgnieść na łyżce nad parą, dodać lek, zamieszać czubkiem noża, zawinąć w folię do ostygnięcia, po ostygnięciu zrobić kuleczkę.

Ciasteczko typu „markiza” – pokroić ciastko na mniejsze kawałki, zdjąć górę, wgnieść lek w nadzienie, założyć górę z powrotem.

Zrobić galaretkę w foremce do kostek lodu, w każdej porcja leku.

Kukurydza świeża, z puszki lub winogrono z sałatki owocowej z puszki – wycisnąć środek, napełnić lekiem, włożyć środek z powrotem, nie przekręcać

Rozgnieciony ziemniak z serem i masłem.

Powodzenia!

Tak naprawdę bardzo trudno jest zachować restrykcyjną wege-dietę. Wiele produktów spożywczych zawiera składniki pochodzenia zwierzęcego, jak choćby żelatyna w galaretkach i części słodyczy.
Z niejedzeniem jajek jest jeszcze większy problem - jajka są przecież składnikiem każdego ciasta, w tym także chleba.
Chcąc całkowicie wystrzegać sie produktów od-zwierzęcych trzeba po pierwsze primo dokładnie wiedzieć, z czego dany składnik spożywczy jest zrobiony, a po drugie primo dokładnie czytać skład prawie wszystkich kupowanych produktów.
Jeśli dodatkowo nie chcemy jeść jajek, musimy sami sobie piec chleb, zrezygnować z ciasteczek, ciastek, delicji, wafelków, biszkoptów, makaronów itp itp...

Gwiazdeczko! Jakże się ciesze że przepis sie sprawdził!!
Fajnie że wypróbowałaś coś nowego z przepisem- dla mnie jest on jak świętość dlatego nigdy z nim nie eksperymentowałam. Ale skoro Tobie wyszło to czemu nie próbować...?

Hmm...a tak na marginesie, to skoro tak wszystkie po kolei będziemy robic te ciasteczka, to może staną się one jakimś "forumowym przysmakiem"

Ach, narobiłyście mi apetytu na nie...ide po puszkę z ciastkami
fibi nawet nie przyszło mi do głowy, że w zasadzie mogę coś zepsuć. zawsze jak chciałam kakaowe ciasto, to po prostu dodawałam kakao, nie patrząc na to jaki to przepis! wyszły cudne.

tak samo jak te, które upiekłam na imprezę sylwestrową w akademiku. dużo z obecnych dziewczyn, jak się dowiadywało, że nie kupne tylko robione dwie godziny temu, to leciało do mnie po przepis.
i niestety, ale ciasteczka maja już oficjalna nazwę a'la fibi. tak zapisały sobie te dziewczyny... bo tak podawałam.

i też sobie sięgnę, uratowały się jakieś, bo jednego talerza M. zapomniał znieść na dół.

to ja wrzucam pyszne ciasteczka, sama juz robiłam

kostka masła
pół kilo mąki
12 dag curku pudru
2 żółtka, 1 całe jajko
opakowanie cukru waniliowego i proszku do pieczenia
otarta skórka z cytryny

Masło powinno być w temperaturze pokojowej, bo trzeba je posiekac z mąką, dodać cukier puder, cukier waniliowy, proszek, wyrobic wbic jajko i żółtka, szybko zagnieść. odstawic do lodówki na pół godziny.
Porcje ciasta po kolei rozwałkowywać (nie grubiej niż pół centymetra grubości) i wycinać ciastka (najlepiej gwiazdki) Układać na blaszce, najlepiej na papierze do pieczenia, i posmarować białkiem pozostałym z ciasta i dużo posypac cuktem.
Pieczemy w nagrzanym piekarniku (180- 200 stopni) około 8-10 minut.

[ Dodano: 2007-12-13, 19:30 ]

1) Choisen One (organizator)-siekierka, obrusik we flecku, opłatek, słodycz jakowyś, napoik jakowyś, łańcuch
2) Drago - Jakies zarcie, picie, piwo, Muzyka
3) Werewolf-Pierniczek,Chleb,4l napoju i Termos Grogu Parę bombek i anielskich włosów
4) condorado no to jakas szama troche szamy i jeszcze troche szamy
5) May'u
6) JA!! [Łyliam]
7) illus- jakieś ciastka, chipsy, może sok
8) Ula - jakieś ciacho lub coś słodkiego, herbata
9) moron
10) Morn (na 70%)
11) White Hawk
12) Klamot (50%)
13) Spartan
14) Gontar - Kilka puszek szprotek, wino, pieczywko, pare bombek, łańcuch choinkowy, stoliczek polowy, świeczki, opłatek, sianko,
15) Mack the Knife
16) WhiteFox
17) Fili7370
18) Eddie
19) CAPI
20) Free Frag
21) Gawron
22) rak (jak zamieni się na pracę) 2-4l picia, wino, parę puszek szprotek, cheb, świeczki
23)Kuchcik (90%)
24)Chaota (70%)
25)Smoczek(50%) -jeszcze nie wiem, ale cos na pewno
26) Steyer - ciastka, chipsy, jakieś picie
27) Swiety
28) Adriano
29) Olcia ( coś slodkiego)
30.Alex
31. Szalony Kefir (dla Werewolfa Małe Dziecko); Świeczki, pewnie jakieś ciasteczka, jeśli się nie wyrobię to coś wymyślę.
32.Atreides; Pieczywo, może grill lub kuchenka gazowa.
33. Orzech; Wódka bądz inne napoje wyskokowe
34. Pani Orzechowa; Ciasto , ew jakaś sałatka czy cos w ten gust ....

A tobie tylko ciasta w glowie

1) Choisen One (organizator)-siekierka, obrusik we flecku, opłatek, słodycz jakowyś, napoik jakowyś, łańcuch
2) Drago - Jakies zarcie, picie, piwo, Muzyka
3) Werewolf-Pierniczek,Chleb,4l napoju i Termos Grogu Parę bombek i anielskich włosów
4) condorado no to jakas szama troche szamy i jeszcze troche szamy
5) May'u
6) JA!! [Łyliam]
7) illus- jakieś ciastka, chipsy, może sok
8) Ula - jakieś ciacho lub coś słodkiego, herbata
9) moron
10) Morn (na 70%)
11) White Hawk
12) Klamot (50%)
13) Spartan
14) Gontar - Kilka puszek szprotek, wino, pieczywko, pare bombek, łańcuch choinkowy, stoliczek polowy, świeczki, opłatek, sianko,
15) Mack the Knife
16) WhiteFox
17) Fili7370
18) Eddie
19) CAPI
20) Free Frag
21) Gawron
22) rak (jak zamieni się na pracę) 2-4l picia, wino, parę puszek szprotek, cheb, świeczki
23)Kuchcik (90%)
24)Chaota (70%)
25)Smoczek(50%) -jeszcze nie wiem, ale cos na pewno
26) Steyer - ciastka, chipsy, jakieś picie
27) Swiety
28) Adriano
29) Olcia ( coś slodkiego)
30.Alex
31. Szalony Kefir (dla Werewolfa Małe Dziecko); Świeczki, pewnie jakieś ciasteczka, jeśli się nie wyrobię to coś wymyślę.
32.Atreides; Pieczywo, może grill lub kuchenka gazowa.
33. Orzech; Wódka bądz inne napoje wyskokowe
34. Panie Orzechowa; Ciasto , ew jakaś sałatka czy cos w ten gust ....
35. Mario

Cóż....na pewno będą ciasteczka moje "firmowe" pierniczki( o ile się już odleżały ) i pewnikiem imbirowe.Coś muszę wydumać dla dzieciaczków bo one muszą mieć ciastka z mniejszą ilością przypraw które tak kocham.....Ciasto z owsa z wiśniami....hmmm nie robiłam nigdy takiego.A masz przepis?Na razie są dostępne czereśnie - wiśnie dopiero za jakiś czas.Rozmyślałam nad np.marchewkowym albo bakaliowym bo to musi być na sporą jednak ilość ludzi a do tego nie może być zbyt suche bo nie mamy lodówki ani spiżarni do przechowywania.Może ciasteczka angielskie....sama nie wiem...ciasteczka są lepsze bo wychodzi ich więcej a jak znam Zizię Pękalową to się dossie do nich
W razie czego podaj mi przepis-to podumam nad tym specyfikiem.
Dziękuję z propozycję mieszkaniową-nie czuję się już bezdomna

ja jeszcze słyszalam o listku laurowym, ale nie wypróbowywałam, bo... nie znoszę kalafiorów

a oto przepis na hiszpańskie ciastka, bardzo pyszne i bardzo słodkie.
CARBAYONES
Ciasto: dwa opakowania ciasta francuskiego
Masa: 200 gram zmielonych migdałów
200 gram cukru
skórka z cytryny
2 ubite białka
2 żółtka
wszystko zmieszać i nadzienie gotowe
ciasto francuskie pokroić na kwadraty i włożyć do foremek (np. foremki-babeczki), na to nadzienie (które jest dość rzadką masą) i do piecyka. Nie mam napisane jaka temperatura i ile czasu, czyli wsadzić na tyle, na ile bylo napisane na opakowaniu od ciasta.
no i na to mozna jeszcze juz po upieczeniu ciastek zrobić lukier --> 4 łyżeczki wody + 100 gram cukru, do tego dodać 4 żółtka i mieszając podgrzewać;
lub --> 2 filiżanki wody + 3 filiżanki cukru + sok z cytryny)
Ale to i bez lukru jest niesamowicie słodkie
Smacznego!
I nie pytajcie czemu hiszpańskie ciastka są na cieście francuskim

ja mysle ze producent ewidentnie nie zna sie na swinkach, bo one 100% sa roslinożercami i nie powinny jesc niczego co ma w sobie pochodzenie zwierzece, nawet w takich malych ilosciach.

podobnie jest ze wszelakimi biszkoptami dla swinek badz uwaga nawet całymi ciastkami gdzie w skladzie jest maka, jajka,mleko, normalne ciasto.... a juz mnie rozwalily ciasteczka firmy Vitafratktu chyba z nadzieniem marchewkowym takim płynnym, ale jak przeczytalam sklad, wiedzalam juz ze im nie kupie tego

Składniki na 20 - 25 ciastek:

* 225 g mąki pełnoziarnistej
* 50 g zmielonych płatków owsianych błyskawicznych
* pół łyżeczki soli
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 100 g masła lub margaryny (ja dałam olej, 100 ml)
* 3 łyżki brązowego cukru (w oryginale były 2; można również posłodzić więcej, wedle upodobania) (można tez nie dodac nic, ja tak zrobiłam)
* 60 ml mleka (4 łyżki) (u mnie domowe migdałowe)

Płatki owsiane zmielić blenderem lub mikserem z ostrzami, nie muszą być drobne jak mąka. Wszystkie składniki połączyć i zagnieść nie klejące ciasto (ciasto nie jest łatwe do zagniatania i wałkowania).

Wałkować je na grubość około 4 - 6 mm (najlepiej nie podsypując mąką, lub minimalnie). Wycinać szklanką lub foremką ciastka (średnica około 4 - 5 cm). Wyłożyć na natłuszczoną lekko blachę, piec około 15 minut w temperaturze 180 - 190 st.C. Studzić na kratce.

Smacznego

* w wersji z czekoladą należy ją rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofali, posmarować ciastka od spodu, odłożyć

Przepis zaczerpnięty z 'The classic 1000 cake & bake recipes' Wendy Hobson, a ja podaje za
tym blogiem po lekkich modyfikacjach

bardzo nam smakują, choć oczywiście nie sa tak obłednie słodkie jak sklepowe digestive

jesli moge zapytac na ile osob? ja mam dylemt... robic w domu, czy w lokalu ehhh


23 osoby

Mogę napisać co było do jedzenia , a wg mnie było bardzo dużo

obiad:
rosół z makaronem
pieczeń, ziemniaki, mizeria, buraczki

oprócz tego:
sałatka jarzynowa
sałatka pieczarkowa
2 półmiski wędlin

słodkie:
sernik
ciasto makowe
ciasto z pianką
pychotka
ciastko z kremem
orzeszki
rurki
babeczki z kremem
kruche ciasteczka z marmoladą

2 torty (jeden z owocami, drugi czekoladowo - orzechowy)

potem było jeszcze:
barszczyk czerwony i paluszki słone z kminkiem

a na sam koniec
zupa po wegiersku

Ja byłam zdziwiona ilością
Obiad w domu zaczął się po 12, ja wyszłam po 18 (chy nie muszę pisać, z wielu z tych rzeczy nie zjadłam, bo nie miałabym miejsca zmieścić), reszta gości została jeszcze do ok 20.
Każdy dostał do domu po opkowaniu ciastek

na 12 porcji
składniki:
-300g herbatników typu petit beurre
-400g masy karmelowej z puszki
-2-3 łyżki płatków migdałowych
-3 szkl. mleka
-2 budynie waniliowe
-1/2 kostki masła
-esencja waniliowa
-3/4 szkl cukru
-szkl śmietany 30 %
-2 łyżki żelatyny
-wiórki czekoladowe
Prostokątną formę wyłożyć herbatnikami. Mase karmelową podgrzać. Wylać na ciastka, posypać płatkami migdałowymi i przykryć warstwą herbatników.
2 szkl. mleka zagotować, do wrzącego wlać budynie wymieszane z resztą mleka. Włożyć masło, gotować 2 minuty. Dodać enesncję i 1/2 szkl. cukru.
Przestudzony krem wylać na herbatniki i przykryć kolejną warstwą ciastek. Lekko docisnąć. Wstawić do lodówki.
Schłodzoną śmietanę ubić z resztą cukru. Żelatynę rozpuścić w 3 łyżkach gorącej wody, ostudzić. Połączyć ze śmietaną. Krem rozsmarować na cieście. Posypać wiórkami czekoladowymi.

Ciasteczka owsiano-słonecznikowe

Składniki:

1 kostka zwykłego masła
½ szklanki cukru
1 1/3 szklanki nasion słonecznika (uprażonych na patelni)
1 szklanka płatków owsianych
½ małej łyżeczki sody oczyszczonej
Cukier ucieramy z masłem, poczym dosypujemy mąkę z sodą, płatki owsiane i słonecznik- wszystko razem wyrabiamy. W końcowej fazie formujemy wałek jak na kopytka , który kroimy na równe części, następnie pokrojone kawałki ciasta rozklepujemy w dłoni na placuszki. Ciastka pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 15-20 minut.

SMACZNEGO KITEK

A party...

skoro koncepcja ekstremistycznie alkoholowa nam się przejadła to może nasze party pogrążmy w innym ekstremizmie ;]

galaretki...
ptysie...
ciasta, ciastka i ciasteczka...
bita śmietana...
i przysłowiowa już: wisienka na wierzch ;]

@ Yoga: AM Party?! ;D

Ostatnio znalazłam kilka przepisów na psie ciastka Podbno są smaczniejsze no i przede wszystkim mają bardzo intensywny zapach, co pomaga w szkoleniu i moze byc zamiast sychej karmy.Moze wy znacie tez jakies?

Ciasteczka wątrobiane:
składniki:
3 jajka
jedna trzecia szklanki oleju
0,5kg surowej wątroby
około 2 szklanki mąki
przyżądzenie
ubić lekko jajka, dodać olej i wymieszać. Wątróbkę zmielić w maszynce do mięsa. Dodać tyle mąki żeby powstało niezbyt płunne ciasto. Wyłożyc na blache i piec przez 15,10 minut w temperaturze 220stopni. Kiedy powierzchnia ciasta zacznie się rumienić na brzegach sprawadzamy patyczkiem czy jest upieczone. Jeżeli patyczek wkłuty w środek jest suchy ciasto jest gotowe. Teraz tylko tzreba pokroić je na kawałki i zostawić do wyschnięcia. Żeby byly bardziej suche i twarde włożyć na blache i do piekarnika na około 30 minut w lekko ciepłym piekarniku.

Ciasteczka pasztetowe:
60 dkg pasztetowej
3 łyżki suszonego majeranku
2 jajka
2 szklanki mąki
Całość wymieszać do uzyskania konsystencji ciasta i piec na blasze ok. 20
min. w 200 stopniach.

Ciasteczka z indyka:
1 słoik z jedzeniem dla dzieci (np. Gerber) - indyk z warzywami lub sam indyk;
6 łyżek stołowych mleka w proszku;
8 łyżek zarodków przenicy;
Nastawić piekarnik na 220 stopni wszystkie składniki wymieszać i uformować ciasteczka. Piec około 12 - 15 minut aż do zbrązowienia ciastek

Smacznego

Witam
Żałujcie, że Was z nami nie było na Spotkaniu Noworocznym w XIV Zakładzie.
Było bardzo sympatycznie, przy świecach, przy pięknie ubranych i zastawionych stołach (ciasta, ciastka, ciasteczka, chipsy, pączki, chrust, banany, mandarynki, sałatki w kilku rodzajach, pyszne sledziki), spędzilismy bardzo miłe chwile - mniej więcej 3 godziny.
Oprócz przyjemności jedzenia, gadania, wspominania, było tez kilka informacji formalnych i organizacyjnych.
Tylko żal, że nie dotarli przedstawiciele wszystkich roczników.
Ale postaramy się to razem nadrobić.
Dorota

Żarłok ze mnie straszny, wydaje mi się, że odżywiam się zdrowo, ale niestety gdybym miała się żywić zawsze i tylko tym, co ubóstwiam, wyglądałabym gorzej niż wyglądam.

-żelki - absolutnie wszystkie, z naciskiem na kwaśne i o smaku coli
-gumy rozpuszczalne - jak widać dziecko ze mnie wielkie ;)
-prażone orzechy - pozwalam sobie na nie raz do roku, na jarmarku
-obwarzanki, koniecznie na cieście razowym, pikantne - kto ma dostęp do moich zdjęć, ten wie, o co chodzi ;)
-lody - mogę sobie darować czekoladę, ciastka, ciasta, ale tego nigdy

Asiu, ale my ciasta i ciasteczka też mamy wliczone w cenę cateringu. Tylko roznoszenie kołoczy to jest indywidualna sprawa każdej Młodej Pary a nie wszyscy chcą to robić niektórzy po prostu wolą rozdać ciastka po weselu

A nam te kołocze będą piekły panie z koła gospodyń wiejskich

no dobra moze i 2 ciasteczka komus sie udalo zjesc u sasiada, ale czy np zdazylo sie zjesc 2 kawalki ciasta? ha!!!


pracuje w thuiszorg na okres wakacyjny... i powiem ci ze chodze do ludzi, ktorych kompletnie nie znam... zdazaja sie klienci co nawet mi nic do picia nie zaproponuja... ale to jest doslownie jeden przypadek... reszta klientow czestuje mnie kawa lub herbata... i ciastkami czy tez czys innym slodkim... to nie sa nawet moi sasiedzi a mimo tego proponuja mi kilka krotnie cos slodkiego... wszystko zalezy od tego na kogo sie trafi...

Mam doskomały przepis dla miłośniczek herbatników i kruchych ciasteczek.

CIASTKA Z MASZYNKI:

60 dag mąki
20 dag cukru pudru
10 dag margarymy
10 dag smalcu (jak najbardziej można go zastapić margaryną)
2 jajka
cukier waniliowy
1/2 łużeczki proszku do pieczenia
śmietana ok 2 łyżek
aromat, ja dodaję cytrynowy

Ucieramy mikserem jajka i cukry. Na stolnicy mieszamy mąkę, proszek, margarynę i smalec. Dodajemy masę jajeczną. Wyrabiamy ciast. W zależności od tego jakie jest ciast, dodajemy 1 lub 2 łyżki śmietany i kilka kropli aromatuciastka będą twarde. Wkładamy do maszynki ze specjalną wkładką do robienia ciastek lub wałkujemy i wycinamy ciastka foremkami. Pieczemy w temp. 180-200 stopni na złoty kolor (ok. 20 min)
Z tego przepisu wychodzi ok 1,5 kg ciasteczek. Ciastka są bardzo kruche. Można je przechowywać w papierowej torebce lub w pudełku. Doskonałe do kawy. Polecam







SMACZNEGO!!

Ostatnio męczy mnie temat ciast bezglutenowych, bo wszystkie które znam są z cukrem z miodem z drożdżami, a my nie możemy jeść takich rzeczy. Jesteśmy w czwórkę na diecie bezgl. a żeby było śmieszniej i do towarzystwa mały Macius jest uczulony na soję mleko krowy i drożdże, czyli to czego starsi bracia nie mogą jeść. Ja też tego nie mogę jeść no bo Maciuś jest uczulony...

Ciateczka kukurydziane

Wczoraj w akcie rozpaczy chwyciłam 40 dag mąki kukurydzianej, wsypałam łyżeczkę stewii, dolałam trochę wody, zagniotłam z olejem kokosowym (ok. 20 dag), połowę ciasta zmieszałam z karobem, uformowałam ręcznie małe płaskie okrągłe ciasteczka i położyłam je na rozgrzaną polaną trochę olejem patelnię, przykryłam i na średnim ogniu odczekałam 15 minut. Nie rozwaliły się i były smaczne!!!!
Dla osób które mogą jeść wszystko takie ciastka to zaden rarytas, ale dla nas to prawdziwy smakołyk

Pewnie już tu pisałem, że lubie słuchać Radia TokFM. Oczywiście nie ze względu na lewackich oszołomów w rodzaju Jacka Żakowskiego, ale głównie dla smakowitych audycji Piotra Adamczewskiego. Wklejam poniżej przepis na ciasteczka prababci Eufrozyny, które Adamczewski często reklamuje jako swój rodzinny, tradycyjny deser.

1 kg mąki, 5 żółtek, 40 dag masła, 2 szklanki cukru, 1 łyżeczka sody oczyszczonej lub proszku do pieczenia, śmietany tyle, aby dało się zagnieść ciasto

Utrzeć żółtka z cukrem do białości. Na stolnicy usiekać nożem przesianą mąkę z masłem, dodać utarte żółtka, śmietanę, sodę i wyrobić, zgniatając i ściskając ciasto. Z tego ciasta można robić zarówno ciastka przeciskane przez maszynkę, jak spody do szarlotek, sernika, nadziewane dżemem lub konfiturami pierożki, kruche babeczki do różnych nadzień itp. Można je przechowywać ok. 2 tygodni w lodówce lub 2 miesiące w zamrażarce i tylko na kilka godzin przed użyciem należy je z niej wyjąć.

Ciasto rozwałkować na cienki placek i wycinać kieliszkiem okrągłe ciasteczka. Posmarować z wierzchu rozbełtanym jajkiem i posypać np. cukrem lub makiem, ozdobić orzechem albo migdałem. Piec w piekarniku w 180 st. C. Uważając by nie przypalić. Gdy są złociste wyjąć.

Ja również dziękuję za niezapomniany rajd! Zarówno kadrze jak i wszystkim uczestnikom za wsparcie i dobry humor mimo zmęczeniu
No i również w nagrodę podaję przepis na pożywne i smaczne ciasteczka owsiane:

1 opakowanie płatków owsianych (0,5 kg)
2 jajka
1 kostka margaryny
pół szklanki cukru
cukier waniliowy
kilka kropelek olejku śmietankowego do ciast
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka mąki
ok. 5 łyżek miodu

i na oko w ilości jak kto lubi:
-sezam
-wiórki kokosowe
-orzechy (jakie kto lubi mogą być wszystkie rodzaje

Rozpuszczamy margarynę. Wszystkie składniki oprócz jajek i miodu dajemy do większej miski, wlewamy margarynę i mieszamy. Dodajemy jajka i znów mieszam. Podgrzewamy miód wlewamy i ponownie mieszamy Powinna powstać taka papka, z której łapkami formujemy ciasteczka, a następnie układamy na blasze wcześniej posmarowanej tłuszczem i wyłożoną papierem bądź folią do pieczenia.

Pieczemy ciastka ok. 25-30 minut w temp 180*C (w zależności jaki kto ma piekarnik:)

Po skończeniu pieczenia otwieramy okno albo drzwi, żeby wszyscy poczuli ten pyszny zapach
Pozdrawiam i smacznego!
Sylwia

przeciez ostatnio dziekan mowil wszystko na wykaldzie
- herbat, cukier, kubki - SĄ !!!!!!!!!!!!!

- jedyne co to wlasnie jakies ciasta, ciastka, ciasteczka....
- moze jakis paluszki i czipsy :P

- potem zbiorke paragonow i innych tego rodzaju papierków no i oczywista sprawa rozliczenie !!!

No mam nadzieję, że temat będzie miał jeszcze wzięcie do świąt ;)
Ja np bardzo lubię upiec ciasteczka :D
Kupuję ładne puszki w mikołaje i takie tam pierdoły, piekę najprostsze kruche ciasteczka (ciasto zazwyczaj dzielę na 3 części - jedno jest bez dodatków, do drugiego dodaję kakao, a do trzeciego mak), ładuję to do puszek i...już nie raz ktoś pomyślał, że to KUPNE
Jak ktoś jeszcze chce się pobawić to może kupić foremki do ciastek - wybór jest masakryczny. Ja kiedyś znalazłam w sklepie świnke więc od razu dokupiłam do tego różowy lukier (gotowy!do podgrzania w mikrofali lub w garnku z gorącą wodą). Wyszły wypasione, różowe prosiaki :D

PIERNICZKI

50 dag mąki
20 dag cukru pudru
20 dag miodu
12 dag masła lub margaryny
1 jajo
1 dag sody oczyszczanej
2 łyżki stołowe przypraw korzennych do piernika

Mąkę wymieszać z sodą, zrobić wgłębienie na środku, wlać miód, dodać przyprawy korzenne, cukier, masło i jajo.
(Miód można też wcześniej podgrzać razem cukrem i przyprawą korzenną, a potem przestudzić i połączyć z mąką).
Zagnieść ciasto jak na pierogi. Wyrabiać aż będzie gładkie i jednolite w przekroju.
Wałkować ciasto na grubość około 3-5 mm (osobiście wole jak są nawet troszkę grubsze), i wykrawac dowolnego kształtu pierniczki, układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia albo sreberkiem posypanym mąką.
Ciastka powinno się piec w nagrzanym piekarniku około 10 minut. Trzeba uważać, żeby nie zrumieniły się zbyt mocno, bo mogą stać się zbyt twarde i nabrać nieco goryczki.
Pierwszego dnia po upieczeniu pierniczki są bardzo twarde, doskonałe stają się po dwóch - trzech dniach, gdy nabiorą wilgoci i zmiękną. Mój patent: do pojemniczka z pierniczkami dodaje połówke jabłka, przekrojonym do góry-wtedy pierniczki stają się miękkie :)
Można je długo przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku.
Można je lukrować i dowolnie ozdabiać. Nadają się do powieszenia na choince.

Uwaga:
Zamiast cukru pudru można użyć zwykłego cukru, ale wówczas kryształki będą widoczne w ciasteczkach.

Smacznego!

Oj dawno nie pisałam

W weekend to sie nie popisałam Och te ciasta u Mamy i Teściowej Nie wiem po co ja to w siebie powrzucałam
Potem w pon było OK ale już we wt i środe w pracy były torty i ciastka i znowu Nie mam czasu zjeść sałatki którą zrobiłam ale ciasteczko wrzucam do paszczy
nie przerywając roboty To masakra
Postanowiłam że nie będę jeść tych słodkości od wdzięcznych pacjentów.
Zrobię sobie kanapkę do pracy z dużą iloscią warzyw z czegoś ziarnistego tak jak dzisiaj i marchewka w słupki i ogórek w słupki które dziś podjadałam pracując Do tego 300 g owoców W domu obiad i potem ewentualnie warzywa na głodek A i na śniadanie coś mlecznego z otrębami To mój plan
Ale mnie bolał brzuch jak wczoraj rzuciłam się na ciastka
Jutro rano się zwazę Ciekawe ile mnie ten ciąg słodyczowy kosztował

Makaron robię zawsze według przepisu na ciastka ze strony http://republika.pl/loto2/ . Oto on:

KRUCHE CIASTECZKA

2 szklanki mąki pszennej razowej, 10 łyżek oleju, poł szklanki wody, płaska łyżeczka soli oraz mus jabłkowy lub jakikolwiek dżem na nadzienie.

Mąkę wymieszać z olejem, dodać sól, wodę i szybko zagnieść ciasto. Aby nie wyschło owinąć ściereczką i odstawić w chłodne miejsce na co najmniej godzinę ( w lodówce można przechowywać nawet do dwóch dni). Następnie wałkujemy na cienkie płaty, wykrajamy krążki, nadziewamy i układamy na na suchej blasze. Piec w piekarniku nagrzanym do 220 stopni około pół godziny.

Z części robię świeży makaron, część tnę i suszę. Muszę przyznać, że bardziej podchodzi mi ten suszony (oczywiście po ugotowaniu ).

Dalej postępujemy standardowo. Kawałek ciasta kładziemy na stolnicy, wałkujemy prostokąty, nie mogą być grube, bo strucle wyjdą b. grube. Nakładamy mak (namoczony, odsączony, zmielony, z dodatkami - rodzynki, miód, orzechy, mogą być wiórki, dodaję trochę oleju i zapach migdałowy). Zwijam strucel, podwijam pod spód oba końce. Kładę na wysmarowanej olejem lub posypanej lekko mąką blaszce, odstawiam do wyrośnięcia (zwykle na blaszkę wchodzą mi 4 strucle, gdy będą za blisko siebie, to się połączą).
Bułeczki robię tak samo, ale jakoś częściej mamy strucle. Ciastko też jest lekko luźne, jak biorę kawałek, to palce obsypuję mąką, wtedy ciasto nie klei mi się do rąk. Przy b. luźnym cieście bułki się rozleją na blaszcze.

Ciasteczka daktylowe

2 szkl mąki pszennej razowej
1 szkl mąki białej (ja daję często tylko razową)
1 łyżeczka sody
1/3 szkl oliwy lub oleju
1 szkl masy daktylowej (daktyle miksujemy z gorącą wodą lub rozgotowujemy)
1/2 łyżeczki cynamomu
1/2 łyżeczki kardamonu (może być więcej)
ok. 1/2 szkl wody
szczypta soli
pestki dyni w większej ilości

Mąkę, sodę, sól, imbir i cynamon wymieszać w misce. Dodać olej, wymieszać dokładnie łyżką, by nie było grudek. Dodać masę daktylową, potem stopniowo wodę (ciasto powinno być luźne). Wałkować placki o grubości 4-5 mm, moczyć wierzch wodą, posypać pestkami dyni, po czym wcisnąć je w ciasto. Wykrawać szklanką ciastka, piec w blaszkach posypanych lekko mąką.

czy organizm jest sie w stanie pozbyc tluszczow trans

Wbudowywują się niestety w ludzkie tkanki i upośledzają funkcje śródbłonka. Izomery „trans", przechodząc przez łożysko i odkładając się w pępowinie, mogą stanowić zagrożenie dla nienarodzonego jeszcze dziecka. Przenikają one również do mleka matki i wbudowywują się w tkanki mózgowe niemowlaka, powodując w przyszłości poważne schorzenia w tym m. in. zaburzenia zachowania dzieci.

Izomery trans są na sto procent w twardych margarynach i tłuszczach używanych w przemyśle spożywczym przy produkcji batoników, paczkowanych ciastek, chipsów, chrupek, płatków śniadaniowych.
Powszechnie używa się ich w gastronomii oraz do wypieków ciast i ciasteczek ( tłuszcz cukierniczy). Są też składnikiem tzw. półproduktów i mrożonek, np. frytek oraz dań z fast
foodów. Często produkty wysoko przetworzone, które wg etykietek na opakowaniu mają niską zawartość tłuszczów nasyconych, obfitują w rzeczywistości w transizomery.

Ja kupowałam czasem chałwy Unitop. Wcześniej mieli dwa rodzaje: w różowym i zielonym papierku (po 50 g), były one z mydlnicą. Teraz jest większy wybór, ale widziałam też, że zaczynają dodawać białko jaja, nie wiem teraz, bo już dawno nie kupowałam, czy wszystkie mają zmienioną recepturę, czy tylko te nowe. Smakowała mi bardzo.
My nie dajemy Pawełkowi żadnych słodyczy, sami też nie jemy, więc nie mamy na razie takiego problemu. Leżące u dziadka czekoladowe cukierki podobają mu się, chwilę je układa i zostawia, nie wie, że to do jedzenia. Czasem chce ciastko (gdy leży u rodziców czy znajomych), wtedy zabieram talerz wyżej i na razie sprawa się kończy. Robię sama ciasteczka i ciasta z razowej mąki, do tego Pawełek dostaje suszone owoce. Ten problem jest więc jeszcze przed nami.

Ponieważ ciasta a ciastka, to prawie to samo, to nie będę zakładać nowego tematu, a wpiszę się tu. Już dwie dusze prosiły mnie o przepis na ciasteczka owsiane, więc by kolejne osoby nie były zmuszone do zagadywania do strasznej mnie przez PM, wrzucam.

Ciasteczka owsiane
1 kostka margaryny,
3/4 szkl. cukru,
2 jajka,
2 szkl. mąki pszennej,
pół łyżeczki proszku do pieczenie,
esencja (jaką kto lubi, ja daję waniliową), a potem wg gustu,
ja dosypuję na oko:
płatki owsiane,
płatki kukurydziane,
trochę rodzynek,
tabliczkę gorzkiej czekolady posiekanej na drobno

Ucieramy mikserem margarynę z cukrem i jajkami, potem dodajemy mąkę, olejek. Teraz kolej na płatki i całą resztę i tu polecam już mieszanie ręczne. Ilość dodatków zależy tylko od Was, moje ciasto składa się praktycznie tylko z różnego rodzaju płatków, bakalii, czekolady i jest strasznie gęste. Blacha musi być wysmarowana (najlepiej użyć sreberka od margaryny), na wierzch wkładamy papier, układamy łyżką małe ciastka. Wg przepisu należy piec w 200 stopniach, aż zrobią się rumiane, wg mnie lepiej w 175, bo się dół nie przypala.

Smacznego (:

smaczne saz też ciastka ze skwarek

Poprawka - nie smaczne tylko PYSZNE !!!
Przed świętami zrobiłem dużą michę takich ciasteczek. Myślałem że świątecznych gości poczęstuję ...... przed wieczorem moje 4 odkurzacze wszystko wessały

Ciekawe są też ciasta z majonezem. W sumie to przecież olej z jajkami

pari biedulka nie ma rady, daj jej koniecznie czopek na obniżenie goraczki i zmniejszenie bólu!!!
Fajnie ze sprawy z Dawidem tak się ułozyły

Małż własnie poszedł na spacerk z malutkim ja zaraz wsakuje do wanienki tylko ciacha z piekarnika wyjmę po sie pieką Nie wiem czy dawałam Wam przepis ale sa tak rewelacyjnę że oprzec się nie dzie Docelowo sa to ciasteczka dla maluszków, z kleiku ryzowego...
Ciastka ryżowe:
paczka kleiku ryzowego, kostka margaryny, szklanka cukru, cukier waniliowy, jedna czubata łyżeczka proszku do pieczenia, 3 jajka....kleik z margaryna sztkujemy noże, dosypujemy cukier i c. waniliwy i proszek do piecz. wszystko traktujemy nożem aż do wymieszania, dodajemy jajka i ugniatamy ciasto rekami...jek sie lepi to troche maka podsypujemy, formujemy ciasteczka i do piekarnika na ok 30 min na 180 st.

Hej!

Aneczko, no to sie oblowilas!! Za 15 Euro w Zarze?? Szok!!! U nas w Zarze dzieciece kurtki zimowe (takie puchowe) byly w tym roku po 200zl

Igor dostaje czekolade...ale tak od czasu do czasu. Oprocz tego ciastka, najczesciej herbatniczki (lu petitki albo petitki go z musli. Najchetniej to mu daje ciasto jak sama je upieke. A i moj maly strasznie lubi kinderschnitte i ciasteczka Lubisie takie w ksztalcie misiakow. Zadnych cukierkow, lizakow, chipsow, miskow, gum rozpuszczalnych itd...

AneczkaF, jak Wojtek skończył 3 lata to alergia pokarmowa zaczęła sie gwałtownie cofać. Teraz kończy 4 i wygląda na to, że z pokarmówki wyrósł. Nie widzę (odpukać) też reakcji na pyłki, kurz itp. Od kilku miesięcy jest na wziewnych sterydach, bo miał problemy z obturacyjnym zapaleniem oskrzeli, teraz mamy dawkę zmniejszoną i lekarz myśli o próbie wycofania się z tych leków. Zobaczymy co będzie.

Kiedy Wojtek był na diecie, a terz ja, to wycofłam z diety wszystko, co zawiera nawet śladowe ilosci mleka. Nie było wiec zadnych sklepowych ciastek, lodów. Tylko sorbety owocowe w dobrej lodziarni. Piekłam sama cisteczka i ciasta. Od czasu do czasu pozwalałam Wojtkowi na liazka czy zelki. Teraz jem sezamki i chałwę bez dodatku mleka i ozrechów.

Nie stosuję masła, ale Wojtka masło nie uczulało.
W sklepei z produktami bezglutenowymi odkryłam ciasteczka bez mleka i jajek, ale nie są zbyt ciekawe.

Co do balsamów, to przy suchej skórze zaleca się nawet 2-3 krotne nawilżanie w ciągu dnia.

olorobal współczuję

Uff - na coś się przydam Za pomocą takich foremek robi się rozetki. Podaję przepis mojego guru kulinarnego czyli bajaderki :

1 szklanka mleka
1 lyzeczka ekstraktu z wanilii
3 lyzki cukru
szczpta soli
1/2 lyzeczki cardamonu (niekoniecznie)
1 1/2 szklanki maki
2 jajka

olej do smazenia

sposób przygotowania

W duzej misce wymieszac make, cukier, sol i cardamon. Dodac mleko, lekko rozbeltane jajka i wanilie. Dobrze wymieszac na gladka mase i zostawic aby odpoczelo, przynajmniej 30 minut.

Olej rozgrzac w szerokim rondlu do temperatury 195&ordm;C. Dowolna koncowke wkrecic do uchwytu, zanurzyc na kilka minut w goracym oleju, lekko otrzasnac i delikatnie zanurzyc w ciescie - uwazac aby ciasto nie przykrylo gornej czesci nasadki bo wtedy ciastko nie zejdzie z koncowki po usmazeniu, zanurzyc w goracym oleju i smazyc az ciastka sie ladnie zrumienia. Czasami same odczepiaja sie od koncowki, czasami trzeba sobie pomoc widelcem.
Odsaczyc na reczniku papierowym, przeniesc na talerz i lekko oproszyc cukrem pudrem.
Dobrze jest zanurzac koncowke w goracym oleju przed kazdorazowym maczaniu w ciescie - od tak rozgrzanej ciasto latwiej samo odchodzi.

Inne przepisy też pewnie znajdziesz w necie, gdy już wiesz jak to się nazywa.


Hello

Mam problem z Firefoksem:

1. nie chce otwierać mi nowych okienek, normalnie pojawiał się pasek i
prosił o zezwolenie na otwieranie okienek, ale to się dzieje coś
dziwnego, np na allegro jak kliknę na obrazek to pojawia się ikonka
czekania i nic się nie dzieje, po chwili znika i koniec. Dodałem do
pozwoleń wyskakujące okienka i dalej nic.

2. na allegro nie wyświetla mi się suwak z niewiadomego powodu.
Zauważyłem też, że nie mogę np zgłosić naruszenia zasad, tak jakby na
tej stronie to było zepsute. Nie wiem dlaczego akurat ta strona jest
popsuta (reszta zdaje się działać).

3. na kilku z stron nie działa mi zapamiętywanie haseł, gdzie mogę sobie
to odblokować (pod seamonkey działało?)
kolejna sprawa czy jest gdzieś manager haseł? Manager ciastek?

4. z thunderbirda 1.5 nie zawsze otwierają mi się zakładki, szczególnie
z RSS czy też po prostu z maili, co może być przyczyną? otwiera się
jedna na kilka przy czym ta sama się potrafi nie otwierać raz, a innym
razem otworzyć. ZAwsze mogę kliknąć prawym skopiować adres i przenieść
ale to o kilka klików więcej.

Może ktoś coś doradzi?


Masz jakieś extension do kart?
Może zainstaluj tab mix plus i ustaw Fx żeby wszystko otwierał w
nowych kartach, a nie oknach?

Czasem pomaga też przeczyszczenia cache przeglądarki.

hasła są w narzędzia -opcje -bezpieczeństwo
ale dla https: nie zapamietasz - trzeba by w about:config to zmienić.
jesli hasło możesz kliknąć "zapamiętaj" a mimo to nie pamięta, to
patrz mój wątek niżej - mi pomógł mozbackup i przeniesienie się na
nowy profil. Niestety mozbackup haseł nie pamięta, więc na starych
zrobiłem print screen, wydrukowałem i pozapisywałem w nowym profilu
(na który przywróciłem to co zapisałem z poprzedniego) na nowo.
Może pomogło by czyszczenie historii, ale tego wolałem uniknąć.

co do allegro, to wyczyść pamięć podręczną - ja to sobie ustawiłem że
się automatycznie po każdym zamknięciu samo robi.

ciasta są w opcje -prywatność -wyświetl ciasteczka.


Ja znam, ja znam! ;))

(z "Moje Gotowanie", z ciastkami owsianymi radze uwazac - sa takie pyszne ze
trudno mi sie zadowolic jednym...)

Ciasteczka Owsiane:

PRZYGOTOWANIE: 20min
CIASTECZKO: 60 kcal
skladniki na ok 60 sztuk

15 dag miekkiego masla
30 dag cukru
jajko
torebka cukru waniliowego
2 szklanki drobnych platkow owsianych (blyskawicznych)
15 dag maki
5 lyzek siemienia lnianego  (<-- to moj prywatny dodatek ;)
1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
lyzeczka soli

- Maslo wlozyc do miski, dodac cukier, cukier waniliowy, 2 lyzki wody oraz
jajko. zmiksowac.
- dodac platki owsiane, make, proszek do pieczenia,  i sol, dokladnie
wymieszac
- dwie duze blachy wylozyc papierem do pieczenia, wykladac porcje ciasta
wielkosci orzecha laskowego, zostawiajac odstepy 5 cm
- kazda partie ciasteczek piec po 15 min na zlotobrazowy kolor w 180C

(ja robie jeszcze ronze wariacje na temat tych ciastek - dodaje albo garść
rodzynek, orzechów włoskich, wiorkow kokosowych lub czekolady)

Placek jogurtowy:

przygotowanie: 25min
pieczenie: o 45min

skladniki na 12 porcji:
- 25dag jogurtu naturalnego
- 25dag maki
- 3 jajka
- 15dag cukru pudru
- lyzeczka skorki startej z cytryny
- torebka proszku do pieczenia
- cukier puder do posypania

-jogurt rozstrzepac z jajkami, dodac cukier puder, skorke z cytryny,
wymieszac
- 6 dag masla stopic, wlac do masy jogurtowej, wymieszac. make i proszek do
pieczenia przesiac, stopniowo wsypywac do masy, caly czas mieszajac. wyrobic
gladkie ciasto
- pozostalym maslem wysmarowac prostokatna forme, wlac ciasto. piec ok 45
min w temp 180C
-placek wyja, ostudzic, posypac cukrem pudrem

Smacznego, Louve


Hmmm... Słownik Oxford PWN podaje nader oryginalną polską nazwę ;) A brzmi
ona... "ząbkowana tasiemka"...


Co ja bym bez ciebie zrobiła... Zupełnie mi te ząbki wyszły z głowy. To mi przy
okazji załatwia "brown and white photos with ripple-cut edges". Ząbki, no
przecież! :-)  

Pozdrawiam serdecznie,
Dora

PS. Chyba pora na śniadanie. Nie masz tam dziś znów jakiegoś apetycznego
pytania kulinarnego, Lamo? :)


Mam, oczywiście, z tym że to jest raczej pytanie burzowo-mózgowe, czy inny
minikonkurs na polską nazwę. A chodzi o...

biscuit

Nie śmiej się. A właściwe to śmiej się, czemu nie. Ci Amerykanie (południowi,
to znaczy z południa USA), co chwila coś takiego sobie pichcą (z kontekstu/ów
mi wygląda, że chyba smażą to na patelni - z ciasta, które po mojemu jest po
prostu kruchym ciastem), po czym to pogryzją, np po obiedzie, często jeszcze
smarując (o zgrozo!) masłem. No i jak to po ludzku (to jest po polsku)
powiedzieć? Ze ktoś sobie posmarował
ciastko/herbatnik/biszkopta/krakersa/sucharka?????? masłem?

Oto garść kontekstoprzykładów:

"She took down the flour and lard, imagining Ginger's big smile tomorrow when
she'd open the cookie jar on the counter and reach for a biscuit, She would be
tired after a long trip. Biscuits and gravy... She looked in the refrigerator.
A toasted biscuit would be good. (Ja bym dla głodnego ugotowała gar zupy, a nie
ciastka ??? i sos, ale pewnie się nie znam)

Without having to think, she cut lard into the flour with a fork, rolled out
the dough on a board and cut it expertly into perfect circles. Yes, Ginger
would be hungry after a long trip. ... She would make more biscuits if J.J.
stopped by today. J.J. would eat the whole pan. (Nic, tylko się żywią tymi
ciastkami)

Only Ginger fell onto food, helping herself to more mashed patatoes, a second
piece of chicken, another biscuit... "I cannot wait". Ginger, buttering the
biscuit, felt...

I tak dalej, przez całą książkę.

No i teraz proszę o ładne słówko, które by do tych wszyskich sytuacji pasowało.
Póki co kręcę i podkłamuję, pisząc raz tak, raz owak, ale to przecież nie jest
jakieś zbiorcze pojęcie, które nabiera różnych znaczeń w zależności od
kontekstu, tylko cały czas to samo ciasteczko, no nie?

Pozdrawiam serdecznie
Lama


Witam wszystkich serdecznie, jestem tutaj nowa, chociaż Forum śledzę od dłuższego czasu, szukając głównie inspiracji kulinarnych.
Na diecie eliminacyjnej jestem ze względu na chorobę córki - moja dwuletnia pociecha jest alergiczką, a ja nadal karmię ją piersią. Dietę bezglutenową stosujemy od dwóch miesięcy, bezjajeczną - od sześciu, a bezmleczną - od półtora roku.
Najbardziej brakuje mi różnych słodkich smakołyków, a gotowe ciastka bezglutenowe niskobiałkowe nie przypadły mi do gustu. Szukając przepisów na słodkości domowej roboty natrafiłam w nr 11/2007 "Twojego Dziecka" na "Ciasteczka ryżowe". Cóż... w moim wykonaniu nie nadawały się do jedzenia: twarde, papierowe w smaku - wylądowały w koszu. Postanowiłam zmodyfikować przepis i tak powstały "Ciasteczka kukurydziane":

1 szkl. mąki kukurydzianej
1/3 szkl. cukru pudru (można dodać trochę więcej - wedle uznania)
1/3 szkl. wody
2 miarki Bebilonu Pepti
3 łyżki Sinlacu
1 łyżka margaryny bezmlecznej

Połączyć mąkę z cukrem, posiekać z margaryną. Bebilon rozrobić z wodą, dodać Sinlac, wlać do mąki. Całość dokładnie wymieszać, zagnieść szybko ciasto i w woreczku włożyć na pół godz. do zamrażalnika. Potem urywać małe kawałeczki schłodzonego ciasta, formować płaskie placuszki i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 15 minut w temp. 200st.C. Po ostudzeniu przełożyć do zamykanej puszki.
Na drugi dzień robią się bardziej miękkie i w smaku przypominają mi tradycyjny sękacz. Musicie ocenić ten smak sami, ponieważ mój mąż żartuje, iż po tak długiej diecie eliminacyjnej mózg zaczyna płatać mi figle i znajduje podobieństwa smakowe tam, gdzie ich nie ma wcale albo jest zaledwie mgliste wspomnienie dawnego smaku

Jakie jest wasze ulubione: ciasto, tort, ciastka??? A moze wolicie desery? Piszcie... Przepisy mile widziane

Dobrze Leszku ze taki watek załozyłes
Ty próbowałes mnie nauczyc robic skrzydełka ale ..... nieudało Ci sie

Moze ja Ciebie ( przy okazji was ) naucze !

Nazwa jest starodawna ! Ciasteczka wójka Jacka !
NAPRAWDE POLECAM !

Zaczynamy tak:

Kupujemy- 1 kg sera białego tłustego (najlepiej ,ale moze byc tez pół tłusty )
3 jajka ( zwykłe )
2 kostki smalcu (musi byc smalec bo nie wyjdzie !)
cukier wanilinowy ( 1 mała torebka ,dla aromatu bardziej )
mąka przenna ( dozowac w trakcie ,ale to potem )
cukier puder

Gnieciemy ser jak najbardziej sie da ,mozna przepóścic przes maszynke do miesa.
Do sera ( oczywiscie to wszystko na stolnicy ) dodajemy 3 zółtka (same ) ,cukier waniliniowy ,i ładnie staramy sie to wszystko ugniesc,w trakcie sypiemy make . i teraz pic cały polega na tym zeby maki było jak najmniej ( im więcej maki tym ciastka twardsze) ale oczywiscie nie poddawajcie sie jak wam przez 10 mm bedzie sie cały czas to wszystko kleic do rak ,poprostu dosypujcie maki.
Jak uda sie wam juz uformowac jedna wielka bryłe to bedzie juz połowa sukcesu ! utworzone ciasto wałkujecie wałkiem (nie za cienko)tak około 3-4 min. bierzecie w prawice szklanice (zwykła ) i wyciskacie takie kólka,poczym w tych kółkach wycinacie ( najlepiej korkiem od wódki ,badz kieliszkiem )mniejsze.
Kolejnie takie ,juz prawie gotowe, ciasteczka wrzucamy na rozgrzany smalec (powtarzam musi byc smalec).piec do ładnego zarumienienia.(oczywiscie z jednej i drugiej strony ) ( chyba ze ktos woli kupic 10 kostek smalcu i w garnku ciastka utopic ) Po wyciagnięciu i odczekaniu paru minut zatapiamy "oponki " w cukrze pudrze . I ciastka gotowe do spozycia !

Ciastka wójka Jacka cieszą sie ogromnym powodzeniem !
SMACZNEGO !

ooo TONAMI jadam!!
Najchętniej czekoladę... cukierki... czekoladowe ciasta, ciastka... ciasteczka... nutellę... białą Milkę... michałki... Pawełki... kogel-mogel...(z kakao)... i tak mogłabym bez końca...

o.p.m. umie robić na drutach

Mała dziewczynka stanęła przed witryną sklepu. Jej ślicznym brązowym oczkom ukazały się niemal niebiańskie widoki ciast, ciastek i rozmaitych ciasteczek. Na buzi dziecka pojawił się dyskretny uśmiech. Uchyliła usta, tak jakby chciała coś powiedzieć. Odwróciła się. W jej kierunku zmierzał postawny mężczyzna w czarnym płaszczu. Dziewczynka zaśmiała się i wyciągnął rączki w kierunku człowieka, który zatrzymał się tuż przed cukiernią.
-Tato!-krzyknęło dziecko i wtuliło się w ojca. Na twarzy przystojnego mężczyzny nie zagościł uśmiech. Jedyne co dało się na niej zobaczyć, to ból i tęsknota, które za wszelką cenę pragnął ukryć pod maską "kochającego ojca". Był jakby nieobecny, nie przeszkadzał mu hałas przejeżdżających samochodów, ani krzyki sprzedawców pamiątek. Nie zwracał uwagi na przechodzących ludzi, biegnące roześmiane dzieci czy ujadającego psa. On był gdzie indziej, tam, gdzie czuł się szczęśliwy... Z zamyślenia wyrwała go córka szarpiąca go za rękaw od płaszcza.
-Po pierwsze jest mi zimno, a po drugie mam ochotę na ciastko. -oznajmiła tonem nieznoszącym sprzeciwu. Ojciec wymusił na sobie delikatny uśmiech i podał dziecku pieniądze.
-Możesz coś sobie wybrać. Poczekam tu na Ciebie. Dziewczynka zaśmiała się demonstrując swoje piękne białe ząbki a następnie weszła do sklepu. Mężczyzna oparł się o ścianę budynku i wpatrywał się w przestrzeń przed sobą. Chociaż mijała go kobieta na rowerze głośno krzycząc "dzień dobry" nie odpowiedział. Nie odpowiedział również na "dzień dobry" starszej pani wychodzącej na spacer z kotkiem czy "dzień dobry" dziecka namiętnie pochłaniającego loda w słodkim wafelku ani na żadne inne słowo wypowiedziane w jego kierunku.
Chińskie dzwoneczki nad drzwiami cukierni wydały z siebie delikatny dźwięk. Dziewczynka o kruczoczarnych włosach wyszła ze sklepu z papierową torebką i złapała zamyślonego ojca za rękę, po czym pociągnęła go za sobą idąc w stronę domu w całkowitym milczeniu.
Kiedy przeszli przez drewnianą furtkę otoczoną z obydwu stron bujnym żywopłotem, która prowadziła do małego białego domku. Dziewczyna podała ojcu torebkę z ciastkiem, a sama pobiegła w stronę małego czarnego teriera, który radośnie poszczekiwał przy swojej budzie.
Mężczyzna wszedł do domu. Odwiesił płaszcz na uchwyt tuż przy drzwiach i powoli pokierował się do kuchni. Wyjął z szafki mały, pozłacany, porcelanowy talerzyk i postawił na stole. Wyjął zakup swojej córeczki i położył go na talerzyku. Spojrzał się na ciastko a jego oczy zaszkliły się.
-Ciastko z kremem...- wyszeptał a po jego policzku spłynęła malutka łza, którą błyskawicznie otarł rękawem. Podszedł do okna i przyglądał się biegającej po podwórku córce.

Cóż swięt pachną pierniczkami - kedy zaczynacie i czy robicie słodkie wypieki na choinke czy tylko do połasowania na talerzyk, a co z piernikiem z blaszki...
czekam na przepisy na wspaniałe, pachnące ciasta, ciastka i ciasteczka na nadchodzące Boże Narodzenia.

Najprostsze ciastka jakie znam, a przy tym pozostawiają pole do popisu:

Podaje prościutki przepis na pieguski, które smakuja identycznie jak te kupione (a może nawet lepiej ):

2 szkl maki pszennej
czubata łyżeczka proszku do pieczenia
1 kostka masła
cukier waniliowy
3/4 szkl cukru pudru
1 jajko
szczypta soli
czekolada pokrojona w kostkę (wg uznania- ja daje całą tabliczkę)
(jeśli lubicie orzechy, czy rodzynki to też możesz wrzucić, ale ja mam sprawdzoną wersję tylko z czekoladą)
Pomysł jeszcze: jeśli chcesz zrobić wersję jasną to rób jak w przepisie powyżej, jeśli natomiast chcesz wersję czekoladową dodaj do tego 3 łyżki kako bez cukru (żadne nesquiki, tylko np decomoreno), a zamiast ciemnej czekolady uzyj białej.
Ja właśnie takie robiłam.

Masło ucieramy mikserem z cukrem i cukrem waniliowym na puszysta masę. Wbijamy jajko i chwilę miksujemy. Na koniec dodajemy mąkę i mieszamy łyżką. Nie musi być super dokładnie, ważne, żeby łyżką a nie mikserem i nie zabić puszystości masy. Wsypujemy dodatki. Lyżką (uwaga: ciasto się rozrasta, więc zrób spore odstępy między ciasteczkami, i ja wolę formować kulki w dłoniach a potem rozpłaszczam to na papierze do pieczenia, dzięki czemu nawet jak urosną mają regularny kształt) nakładamy ciasto na blaszkę wyłożona papierem do pieczenia. Pieczemy 12-15 min w temp 180 C.
Uwaga: Ciasteczka po upieczeniu będąc gorące sprawiają wrażenie miękkich.
Nie zrażajcie się tym. Sprawdzajcie tylko czy są suche, można je bezproblemowo podnieść z papieru. Po wystygnięciu robią się bardzo kruche i chrupiące, jak popularne pieguski ze sklepu.

Formuję dośc małe ciasteczka (taka wielkość jak sklepowych) z tej ilości masy jak w przepisie wyjdzie ich około 35 - 40.

Polecam tym bardziej, że roboty na prawdę niewiele, przygotowanie wraz z pieczeniem zajmuje mi pół godziny.

Wskazówka: jeśli nie umiesz piec i się boisz, że nie wyjdzie dam ci radę: wyjmij wszystkie produkty z 20 minut wcześniej z lodówki, nie mogą być zimne, dodawaj je powoli i po trochu, np po kawałku masła, będzie łatwiej miksować.

ciasteczka, ciastka , ciasta i .... stare pierniki

bonnie-lenka ma taką samą zabawę-tylko,zę wchodzi na stoli edukacyjny a on jest na pewnej wysokości

przepis na pierniczki wklejam:
50 dag mąki
20 dag cukru pudru
20 dag miodu
12 dag masła lub margaryny
1 jajo
1 dag sody oczyszczanej
2 łyżki stołowe przypraw korzennych do piernika

Mąkę wymieszać z sodą, zrobić wgłębienie na środku, wlać miód, dodać przyprawy korzenne, cukier, masło i jajo. (Miód można też wcześniej podgrzać razem cukrem i korzeniami, a potem przestudzić i połączyć z mąką).
Zagnieść ciasto jak na pierogi. Wyrabiać aż będzie gładkie i jednolite w przekroju.
Ciasteczka można piec różnej grubości Ja, jak mam sporo czasu, wałkuję ciasto na grubość około 3 mm, i wykrawam dowolnego kształtu pierniczki, układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia albo sreberkiem posypanym mąką. Albo wałkuję grubsze ciasto i wycinam pierniczki specjalnymi foremkami do odciskania różnych świątecznych kształtów.
Ciastka powinno się piec w nagrzanym piekarniku około 10 minut. Trzeba uważać, żeby nie zrumieniły się zbyt mocno, bo mogą stać się zbyt twarde i nabrać nieco goryczki.
Pierwszego dnia po upieczeniu pierniczki są bardzo twarde, doskonałe stają się po dwóch - trzech dniach, gdy nabiorą wilgoci i zmiękną.
Można je długo przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku. Należy tylko pamiętać, żeby przed jedzeniem zostawić je na dwa dni odkryte w miseczce albo koszyczku, żeby mogły wchłonąć wilgoć z powietrza Można je lukrować i dowolnie ozdabiać. Nadają się do powieszenia na choince.

Uwaga:
Zamiast cukru pudru można użyć zwykłego cukru, ale wówczas kryształki będą widoczne w ciasteczkach.

dzieciakai cudowne

ja dzisiaj sprzątałam...potem poszłam na spacer-weszłam do jarka do roboty dałam małej pić i poszłam dalej...przespała się i odebrałyśmy tatusia z pracy potem szybkie zakupy i znowu sprzątania+pieczenie pierniczków

miłego wieczoru
ps.kupiłam dzisiaj papier toaletowy w reniferki o zapachu cynamonu

No dobra zaraz mnie jasa chole.. trafi robie te ..... pierniczki i ciasto mam cały czas rozpadajace,kruche nie jak na pierogi tylko jak kruche na szarlotke dlaczego?pomocy czy czegos za mało? przepis mam taki i niby wszystkim wychodzi
50 dag mąki
20 dag cukru pudru
20 dag miodu
12 dag masła lub margaryny
1 jajo
1 dag sody oczyszczanej
2 łyżki stołowe przypraw korzennych do piernika

Mąkę wymieszać z sodą, zrobić wgłębienie na środku, wlać miód, dodać przyprawy korzenne, cukier, masło i jajo. (Miód można też wcześniej podgrzać razem cukrem i korzeniami, a potem przestudzić i połączyć z mąką).
Zagnieść ciasto jak na pierogi. Wyrabiać aż będzie gładkie i jednolite w przekroju.
Ciasteczka można piec różnej grubości Ja, jak mam sporo czasu, wałkuję ciasto na grubość około 3 mm, i wykrawam dowolnego kształtu pierniczki, układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia albo sreberkiem posypanym mąką. Albo wałkuję grubsze ciasto i wycinam pierniczki specjalnymi foremkami do odciskania różnych świątecznych kształtów.
Ciastka powinno się piec w nagrzanym piekarniku około 10 minut. Trzeba uważać, żeby nie zrumieniły się zbyt mocno, bo mogą stać się zbyt twarde i nabrać nieco goryczki.
Pierwszego dnia po upieczeniu pierniczki są bardzo twarde, doskonałe stają się po dwóch - trzech dniach, gdy nabiorą wilgoci i zmiękną.
Można je długo przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku. Należy tylko pamiętać, żeby przed jedzeniem zostawić je na dwa dni odkryte w miseczce albo koszyczku, żeby mogły wchłonąć wilgoć z powietrza Można je lukrować i dowolnie ozdabiać. Nadają się do powieszenia na choince.

Uwaga:
Zamiast cukru pudru można użyć zwykłego cukru, ale wówczas kryształki będą widoczne w ciasteczkach.

piekłam piekłam-podaję przepis:
50 dag mąki
20 dag cukru pudru
20 dag miodu
12 dag masła lub margaryny
1 jajo
1 dag sody oczyszczanej
2 łyżki stołowe przypraw korzennych do piernika

Mąkę wymieszać z sodą, zrobić wgłębienie na środku, wlać miód, dodać przyprawy korzenne, cukier, masło i jajo. (Miód można też wcześniej podgrzać razem cukrem i korzeniami, a potem przestudzić i połączyć z mąką).
Zagnieść ciasto jak na pierogi. Wyrabiać aż będzie gładkie i jednolite w przekroju.
Ciasteczka można piec różnej grubości Ja, jak mam sporo czasu, wałkuję ciasto na grubość około 3 mm, i wykrawam dowolnego kształtu pierniczki, układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia albo sreberkiem posypanym mąką. Albo wałkuję grubsze ciasto i wycinam pierniczki specjalnymi foremkami do odciskania różnych świątecznych kształtów.
Ciastka powinno się piec w nagrzanym piekarniku około 10 minut. Trzeba uważać, żeby nie zrumieniły się zbyt mocno, bo mogą stać się zbyt twarde i nabrać nieco goryczki.
Pierwszego dnia po upieczeniu pierniczki są bardzo twarde, doskonałe stają się po dwóch - trzech dniach, gdy nabiorą wilgoci i zmiękną.
Można je długo przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku. Należy tylko pamiętać, żeby przed jedzeniem zostawić je na dwa dni odkryte w miseczce albo koszyczku, żeby mogły wchłonąć wilgoć z powietrza Można je lukrować i dowolnie ozdabiać. Nadają się do powieszenia na choince.

Uwaga:
Zamiast cukru pudru można użyć zwykłego cukru, ale wówczas kryształki będą widoczne w ciasteczkach.

wyszły tak dobre,że nie dało rady odstawić na później

u nas teżsie wszystko robi ale u babci-a ja juz drugi rok nie pomagam bo nie dam rady

przepis:
50 dag mąki
20 dag cukru pudru
20 dag miodu
12 dag masła lub margaryny
1 jajo
1 dag sody oczyszczanej
2 łyżki stołowe przypraw korzennych do piernika

Mąkę wymieszać z sodą, zrobić wgłębienie na środku, wlać miód, dodać przyprawy korzenne, cukier, masło i jajo. (Miód można też wcześniej podgrzać razem cukrem i korzeniami, a potem przestudzić i połączyć z mąką).
Zagnieść ciasto jak na pierogi. Wyrabiać aż będzie gładkie i jednolite w przekroju.
Ciasteczka można piec różnej grubości Ja, jak mam sporo czasu, wałkuję ciasto na grubość około 3 mm, i wykrawam dowolnego kształtu pierniczki, układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia albo sreberkiem posypanym mąką. Albo wałkuję grubsze ciasto i wycinam pierniczki specjalnymi foremkami do odciskania różnych świątecznych kształtów.
Ciastka powinno się piec w nagrzanym piekarniku około 10 minut. Trzeba uważać, żeby nie zrumieniły się zbyt mocno, bo mogą stać się zbyt twarde i nabrać nieco goryczki.
Pierwszego dnia po upieczeniu pierniczki są bardzo twarde, doskonałe stają się po dwóch - trzech dniach, gdy nabiorą wilgoci i zmiękną.
Można je długo przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku. Należy tylko pamiętać, żeby przed jedzeniem zostawić je na dwa dni odkryte w miseczce albo koszyczku, żeby mogły wchłonąć wilgoć z powietrza Można je lukrować i dowolnie ozdabiać. Nadają się do powieszenia na choince.

Uwaga:
Zamiast cukru pudru można użyć zwykłego cukru, ale wówczas kryształki będą widoczne w ciasteczkach.

pierwsze pierniczki piekłam 10minut a każde kolejne krócej i krócej no i w temper.niższej-ok. 160-170stopni

Podczas ciemnej nocy idzie się szybko, ponieważ śpieszymy się, kurczak. Ponieważ jest dużo ogromniastych macek, które znienacka mielą mięso. Nagle podczas obiadu u mamy wybuchnął niedzielny kotlecik. W szafie schował marchewkę, niszcząc przy stole jabłko zielone, złączone z podłogą. Gryząc jajko w śmietniku, poczuł dotyk zła, reakcja na bolesne wywoływanie śmierci skutkowała nieopanowanymi wybuchami śmiechu oraz trwałym uszkodzeniem palców u stóp. Dzisiaj w czasie obiadu u prezydenta zobaczyli dupę węża. Ten bakłażan robił wino do dupy, które powiedziało:
- Jesteście do jutra załatwieni! Zrobię sobie kakaoko! A was nie wydoje! Za Kalimdor!!
I macie rozwiązanie. Wino to tu wypłynęło z nosa pewnemu cymbałowi.
W tym pokoju szczęknęło mamie biodro złamane w pięciu miejscach.
Koczkodany wyszły na spacer i POSZŁY W KRZAKI UPRAWIAĆ MARCHEWKI. Niespodziewanie pojawił się jesiotr który pochodził z Syberii. Niósł futro z niedźwiedzia (niespotykanego nigdy w tych czasie w okolicy) który obchodził siebie. Ogórek smażony, spalił swą głowę i tożsamość karpia. 5 lat..mah~~ mah~~ maaah~~ piernik też sam pływał w galarecie. Lukrecjowy triceratops pędrał energicznie rowerem w dół...wodospadu z mokrą świadomością. Nagle język przywarł mu między pośladkami miał interesującą czerwoną piłkę (okrągłą) z kanciastymi wzorkami. Rozsierdzony PołerRendżer wysnuł iż laser różowy jest hardcore'owy. Niestety uciekł z przekonaniem, że każdy kangur pływa w oceanie. I tu kończy się ta rozkminka. Już tylko pozostało zapowiedzieć następną marchewkę zieloną w pomarańczowe kwiatki. Ale niestety okazało się pijawka czerwona była w środku miętowa. Superman skoczył babce robić ciastka z dodatkiem szafranu. Ziemia rozstąpiła się.
-Ojej!- krzyknął przerażony kamień który dziergał sobie kalosze z plasteliny.
Betonowy kamień zrobił kupę pod grzybem. Skisnął, i spleśniał.
Rudowłosa kelnerka puściła bąka, który zdemolował cały kibel ubabrany mąką o kolorze łososiowym. Niepełnosprytny Wacław o imieniu niezakończonym na 'A' umlaut, czyli Wacłä, zapragnął dużego loda o smaku pasztetowej. Tajna kaczka dziwaczka specjalizująca się w wydłubywaniu ciasta z orzechów niejadalnych dla użytkowników traktorów znalazła sposób zemsty który zawierał łowcę kanciastych opakowań po ciasteczkach

odczas ciemnej nocy idzie się szybko, ponieważ śpieszymy się, kurczak. Ponieważ jest dużo ogromniastych macek, które znienacka mielą mięso. Nagle podczas obiadu u mamy wybuchnął niedzielny kotlecik. W szafie schował marchewkę, niszcząc przy stole jabłko zielone, złączone z podłogą. Gryząc jajko w śmietniku, poczuł dotyk zła, reakcja na bolesne wywoływanie śmierci skutkowała nieopanowanymi wybuchami śmiechu oraz trwałym uszkodzeniem palców u stóp. Dzisiaj w czasie obiadu u prezydenta zobaczyli dupę węża. Ten bakłażan robił wino do dupy, które powiedziało:
- Jesteście do jutra załatwieni! Zrobię sobie kakaoko! A was nie wydoje! Za Kalimdor!!
I macie rozwiązanie. Wino to tu wypłynęło z nosa pewnemu cymbałowi.
W tym pokoju szczęknęło mamie biodro złamane w pięciu miejscach.
Koczkodany wyszły na spacer i POSZŁY W KRZAKI UPRAWIAĆ MARCHEWKI. Niespodziewanie pojawił się jesiotr który pochodził z Syberii. Niósł futro z niedźwiedzia (niespotykanego nigdy w tych czasie w okolicy) który obchodził siebie. Ogórek smażony, spalił swą głowę i tożsamość karpia. 5 lat..mah~~ mah~~ maaah~~ piernik też sam pływał w galarecie. Lukrecjowy triceratops pędrał energicznie rowerem w dół...wodospadu z mokrą świadomością. Nagle język przywarł mu między pośladkami miał interesującą czerwoną piłkę (okrągłą) z kanciastymi wzorkami. Rozsierdzony PołerRendżer wysnuł iż laser różowy jest hardcore'owy. Niestety uciekł z przekonaniem, że każdy kangur pływa w oceanie. I tu kończy się ta rozkminka. Już tylko pozostało zapowiedzieć następną marchewkę zieloną w pomarańczowe kwiatki. Ale niestety okazało się pijawka czerwona była w środku miętowa. Superman skoczył babce robić ciastka z dodatkiem szafranu. Ziemia rozstąpiła się.
-Ojej!- krzyknął przerażony kamień który dziergał sobie kalosze z plasteliny.
Betonowy kamień zrobił kupę pod grzybem. Skisnął, i spleśniał.
Rudowłosa kelnerka puściła bąka, który zdemolował cały kibel ubabrany mąką o kolorze łososiowym. Niepełnosprytny Wacław o imieniu niezakończonym na 'A' umlaut, czyli Wacłä, zapragnął dużego loda o smaku pasztetowej. Tajna kaczka dziwaczka specjalizująca się w wydłubywaniu ciasta z orzechów niejadalnych dla użytkowników traktorów znalazła sposób zemsty który zawierał łowcę kanciastych opakowań po ciasteczkach. Chciała szybko wyjść




/ciach
  W kazdym razie nie polecam kupowania ciastek w Tesco (chodzi o ten

ciag cukierni umieszczonych zaraz przy wyjsciu z Tesco) chyba ze ktos ma
ochote jesc ciasteczka z domieszka piachu, blota lub tez psich odchodow bo
do butow moze sie przykleic wszystko.


nie pierwszy to raz kiedy tam sie cos dzieje. Nie tak dawno opisywano w
gazetach sprzedawane tam smierdzace, przeterminowane kurze skrzydelka, a
o rybach to lepiej zapomniec......
A HIT byl taki fajny. Mimo ze mieszkam 2 ulice dalej, przerzucilem sie,
i na zakupy  jezdze do Geant'a.
Ponizej kopiuje artykul Super Expressu.

Michal

Śmierdząca promocja
Po interwencji "Super Expressu" wycofano ze sklepu zepsute mięso
Cuchnące skrzydełka kurczaka znalazły się wczoraj w sprzedaży w
hipermarkecie Tesco na Kabatach. Wyleciały po naszej interwencji.
Fetor rozszedł się po mieszkaniu Bogusława Kubaszewskiego, gdy
ten wyjął z folii i tacki mięso, które kupioł wczoraj przed południem w
hipermarkecie Tesco na Kabatach.
Się popsuło - Nawet polanie octem nic nie dało, tak śmierdziały te
skrzydełka! - piekli się właściciel felernego mięsa, które wylądowało
w koszu. - Mnie już nic nie zaszkodzi, bo mam 80 lat, ale mogą się
zatruć setki osób!
Nasza reporterka wybrała się po południu razem z pechowym
klientem sprawdzić, czy "aromatyzowane" skrzydełka są jeszcze w
sprzedaży.Były.
Wzbudzały zainteresowanie klientów ceną (kilogram - 1,50 zł). Z zakupów
rezygnowali tylko wnikliwi klienci, którzy nie dali się złapać na
atrakcyjną cenę. Ci pochylali się nad lodówką, węsząc podstęp, ze
wstrętem odrzucali głowy i odchodzili.
My skrzydełka kupiliśmy, choć ich doniesienie do kasy było dalekie od
przyjemności. Grymasu obrzydzenia nie kryła nawet kasjerka.
Cuchnący towar postanowiliśmy następnie zareklamować. Chcieliśmy
podsunąć go pod nos pracownicy działu obsługi klienta. Ta smród
wyczuła z daleka i wezwała przełożoną. Ta okazała się odważniejsza i
skrzydełka prawie wepchnęła sobie do nosa. Skończyło się na wydaniu
okrzyku "fuu".
W końcu wywołano Krzysztofa Kaczyńskiego, odpowiedzialnego za dział
mięsny w sklepie. Tego również odór uderzył.
- Zapewniam, że o śmierdzącym mięsie nie miałem pojęcia -
tłumaczył się Kaczyński. - Sprawdzałem rano datę ważności, wszystko
było w porządku, ale widocznie ktoś popełnił błąd przy przechowywaniu
mięsa i dlatego w ciągu dnia się popsuło. Skrzydełka wyfrunęły
Za zaistniałą sytuację bardzo nas przeprosił i w ramach
rekompensaty zaproponował nam ciasto. Podziękowaliśmy i nie
przyjęliśmy. Poprosiliśmy, by "aromatyczne skrzydełka" opuściły sklep.
Skrzydełka natychmiast wyjechały z hali sprzedaży. Szkoda jednak,
że od samego rana do godz. 17.00 nikt ich stamtąd nie usunął. Ile osób
w tym czasie kupiło zepsute mięso, można się tylko domyślać.


no bardzo mało urozmaicone......

u nas jest tak

okolo 4 rano - 210 ml mleka hipp, po kąpieli kolo 19 120 ml, ale od trzech ndni nie chce mleka wiec chyba to mleckzo wieczorne wyeliminuje, albo zastpaie nnp pol kubaczka dam do kolacji.....

8.00 I sniadanie / 18.00 kolacja
- płatki na mleku krowim (kukurydziane, cheeriosy, kangusy, chocapic, ciniminis, nesquik)
- kasza manna na mleku krowim ( z sokiem wisniowym, malinowym, owocami)
- twarozek ze smietanka, szcypiorkiem i bułeczka z masełkiem
- jajecznica z szynką i szczypiorlkiem i bułeczka z masełkiem
- tost (sandwicz) z szynką i serem oraz ketchupem
- tost z masłem i dzemem lub z masłem i pomidorkiem
- kanapki na chlebie zytnim, pszennym, razowym, ze zboazami, słonecznikiem lub bułka ( tez rozne bułeckzi serwuje) do tego wędlinka/zółty ser, dzem, nutella, pasztet wędzony, serek topiony kiri
- jajko na miękko z masełkiem solą i pieprzem plus bułeczka
- jajko na twardo plus chlebek
- gotowana paróweczka z chlebkiem i keczupem
- serek typu danio czy jogobella
- jogurt owocowy

10.30 II sniadanko - z reguły jest cieniutkie, bo blisko do obiadu, a wtedy o obiedzie mozna zapomniec tak wieć sa to chrupki kukurydziane, owoce (najczęściej jabłka, banany, gruszki, winogrona, manadarynki cos słabo....) czasem danonek herbatka, soczek
od 11.30 do 13.30 -14 spanko

13.30/14.00 obiad zawsze jedno daniowy, Mam taka zasade, ze jak obiad jest słabsyz bo jest np zupka to wtedy deser jestr obfitszy i nieco szybcoiej go daje. Zupy robie bardzo gęste
zupy ( z bólem ale je)
- rosól z makaronem, marchewką i zielona pietruszką
- jarzynowa
- pomidorowa
- ogórkowa

dania obiadowe:

mięsa:
- kurczak w sosie, gotowane/pieczone udko kurczaka,
-grillowane skrzydełko, piers z kurczaka w sosie samietanowym zapiekana ( do tego podaje ryż),
- piers grillowana na patelni z warzywami ( ala shorma),
- kurczak z rożna
- dewolaj normalnie smazony i duszony w sosie własnym,
- roladki schabowe z szynką i serem w sosie własnym lub pomidorowym pieczone w naczyniu zarodopornym,
- łopatka w sosie,
- kotlety mielone, gołabki (bez kapusty) klopsiki w sosie jarzynowym,
- dorsz panierowany, śledzie panierowane, pstrąg pieczony w folli aluminiowej
- kotleciki jajeczne

do mies podaje ryż, ziemniaki, frytki

jarzynki:
ogórek kiszony,
marchewka gotowana w takim sosiku na słodko,
surówka z gotowanych buraczkow,
fasolka szparagowa,
brokuły, kalafior,
mizeria, surówka jabłko z marchewką, na razie innymi surówkami pluje....

dania inne:- sphagetii bolonese lub z tunczykiem
- krokiety z mieskiem gotowanym
- pierogi ruskie
- pierogi z mięskiem
- kopytka z sosem
- nalesniki z twarogiem/dzemem/owocami
- pyzy z mięsem
- jajko sadzone, zeimniaczki z koperkiem, surówka
- drożdzowe paszteciki z mięsem

Deser:
tu jest róznie
- monte,
- owoce (np. sałatka owocowa),
- ciasto ( krówka, jabłecznikm, biszkopt z owocami i galaretką),
- budyń, kisiel,
- jabłko pieczone ,
- czasem pączek, drożdzówka, ciastko francuskie z twarogiem,
- w sezonie jagodzianki i lody....
- owocowe deserki z kasza manną, no róznie i różniscie.....
- jabłka w cieście

Słodycze: je wsyztsko czekoladę kazdą, biał, mleczną, bakaliowa, kinder, schocobonsy, ciasteczka róze, kinder pingui, paluszki, chrupkim wafelki..... hpreferuje czekolade bo nie ma tylko dodatkow co ciasteczka........

Picie:
milka na mleku krowim,
kakao na mleku krowim,
mleko krowie tez juz dostawał,
herbatki owocowe Herbapol (do parzenia),
soki do rozcienczania Herbapol,
czasem bobofruty,
czasem Kubusia, wode mineralna niegazowaną

Pizza - nie wpisałam jej jako danie obiadowe, bo nigdy tak jej nie dostaje, zreszta ciezko tu mowic o posiłku jako takim jak on najwiecej to soebie w tej pizzy pogrzebie, lubi brzegi od ciasta dorozdzowego.....

AL kawy zbozowej pewnie nie ruszy, chyba ze posłodzisz, kakao spokojnie mozesz dac

co do jajka na miękko ja po prostu je dłuzej dgotuje jakies 5-6 minut po wrzuceniu do wrzatku i wyed mozna bez obaw je wcinać

KAPUSTA Z GROCHEM

1 kg kapusty kiszonej
30 dag grochu
zasmażka z cebuli
majeranek, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, pieprz czarny w ziarenkach
kostka rosołowa

Groch zalać wrzątkiem i moczyć ok. 1 godziny. Następnie wrzucić to z tą wodą do osolonej wody, żeby był przykryty. Osobno ugotować kapustę z kostką rosołową i przyprawami.
Z kapusty odlać wodę do drugiego naczynia, do kapusty dodać groch z wodą. Gotować razem, żeby składniki się połączyły. Jeśli potrawa będzie za gęsta, dodać wody od kapusty. Doprawić zasmażką z cebuli.

Ja nie rozcieram grochu, bo lubię jak jest w jednym kawałku.

PIEROGI

Ciasto:
mąka
gorąca woda - ile się wgniecie

Farsz:
kapusta kiszona jak do kapuchy z grochem
dużo ugotowanych grzybów suszonych
pieprz

Farsz obowiązkowo trzeba cieniutko rozwałkować (wręcz tak żeby farsz prześwitywał po ugotowaniu pierogów, ale się nie rozpadły ). Nakładać farsz, lepić pierogi. Ot, cała filozofia.

CIASTECZKA Z RODZYNKAMI I CYNAMONEM

125 gram cukru (ja daję mniej, bo jest za słodkie)
250 gram mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
aromat rumowy
1 pełna łyżeczka cynamonu
1 jajko
150 gram masła
około 60-70 gram rodzynek

Mąkę, proszek do pieczenia, cynamon wymieszać z cukrem i posiekać z masłem. Dodać jajo i suche rodzynki i szybko zagnieść.
Można wałkować ciasto, podsypując je mąką, żeby się nie przyklejało do blatu i wycinać foremkami różne kształty. Albo, jeszcze prościej urywać małe kawałki ciasta, toczyć z nich kulki, a potem je spłaszczać, żeby przypominały krążki. Tak jest dużo łatwiej, rodzynki nie wyłażą podczas pieczenia z ciastek i nie ma niebezpieczeństwa, że pokroimy foremkami te biedne rodzynki.
Ciasteczka piecze się dość krótko, jakies 10 minut, nie pozwalając, żeby się przyrumieniły, bo mogą być za twarde. Troche podrosną w piekarniku, więc nie należy ich kłaść bardzo blisko siebie. Temperatura około 180 stopni, wyciągamy, kiedy naciśnięte na środku palcem będa się lekko uginać, ale spód będzie lekko złoty.

Przepis jest stąd: http://www.gotowanie.wkl.pl/przepis141.html - wypróbowany i gorąco polecam! PYCHA!

PIERNIK Z POWIDŁAMI

200 g miodu
100 g cukru
100 g margaryny
100 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
100 g suszonych śliwek
100 g siekanych migdałów
4 jajka
4 łyżki przyprawy do pierników
sól
400 g mąki
100 ml soku z pomarańczy
2 łyżki rumu
400 g powideł śliwkowych
2 opakowania gotowej polewy czekoladowej

Miód wymieszać z 50 g cukru i 50 g masła. Podgrzewać mieszając, aż cukier się rozpuści. Ostudzić.
Skórkę pomarańczową i śliwki posiekać. Jajka i 50 g cukru utrzeć. Dodać masę miodową, przyprawę do pierników, przesianą mąkę, szczyptę soli, skórkę, śliwki, migdały i rum, wyrobić ciasto.
Formę natłuścić, oprószyć mąką, przełożyć ciasto. Piec 60-70 minut w temperaturze 150oC, wystudzić.
Piernik przekroić wzdłuż na 6 placków. 5 części skropić sokiem pomarańczowym, posmarować powidłami, z powrotem złożyć ciasto.
Polewę przygotować wg przepisu na opakowaniu, polać piernik.

To też jest z netu, ale dawno ściągałam i nie wiem już skąd.

I jeszcze PIERNIK DOJRZEWAJ?CY - REWELACJA! Przepis jest tutaj - nie chce mi się go przepisywać.

Pierniczki - miodowniki (te ze zdjęcia kilka postów wyżej )

Składniki:
175 g masła
250 g miodu
250 g cukru
1 łyżeczka sody oczyszczonej
500 g mąki
1 łyżka kakao
2 łyżeczki przyprawy do piernika
1 jajo

Masło rozpuścić i dodać miód i cukier. Mieszajć aż do rozpuszczenia cukru. Odstawić do wystygniecia :christmas:

W 2 łyżkach wody rozpuścić sodę, wymieszać z mąką, kakao, przyprawami do pierników i jajem. Wlać masę miodową i dokładnie wyrobić. Jeśli ciasto się klei to dostpać mąki i ponownie zagnieść. Ciasto zawinąć w folię spożywczą i do lodówki na conajmniej 12 godzin :christmas:

Rozwałkować ciasto, wykrawać pierniczki, układać na blasze wyłożonej pergaminem. Piec około 15 minut w tem. 200 stopni :christmas:

Z tych składników wychodzi około 40 pierniczków, wszystko zależy od wielkości foremek. Najlesze po kilku dniach leżakowania w szczelnie zamkniętej puszce z dodatkiem kawałka jabłka :30:

Ciasteczka imbirowe wersja 1 (pychotki, zawisną na naszej choince :30: )
Składniki:
1/2 kostki masla
1/2 kostki margaryny
3/4 szklanki brazowego cukru (jezeli mozliwe to jasnego)
1/2 szlanki cukru pudru
1 1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
1 1/2 lyzeczki zmielonego cynamonu
1 1/2 lyzeczki zmielonego imbiru
1/2 lyzeczki zmielonego ziela angielskiego
szczypta soli
1 duze jajko
2 lyzki melasy
3 szklanki maki
3 lyzki maki ziemniaczanej

Maslo i margaryne utrzec z cukrem, sola i przyprawami na lekka i puszysta mase. Dodac jajko i melase i dobrze ubic. Wsypac polowe maki do masy i dokladnie utrzec, wsypac pozostala make i make ziemniaczana i wymieszac. Podzielic ciasto na pol (ciasto bedzie bardzo miekkie), kazda polowe splaszczyc, zawianac w woskowany papier lub folie i schlodzic w lodowce przez co najmniej godzine. :christmas:

Rozgrzac piekarnik do 180C. Na lekko posypanej maka stolnicy wywalkowac ciasto (grubosc jest dowolna - im ciensze ciasto, tym kruchsze i delikatniesze ciasteczka) i wycinac gwiazdki lub inne ksztalty. Ukladac na wylozonej pergaminem blasze, posypac grubym krysztalem (niekoniecznie). Piec 10-12 minut, az zaczna sie lekko rumienic na brzegach. :christmas:

Ciasteczka imbirowe wersja 2 (pikantno - słodkie szaleństwo )
Składniki
150 g miękkiego masła
300 g cukru pudru
1 jajo
starta skórka z 2 pomarańczy
150 g zmielonych migdałów bez skórki
200 g mąki
3 łyżki soku z cytryny

Utrzeć masło ze 100g cukru pudru i jajem. Dodać skórkę pomatrańczową, migdały, mąkę i łyżkę soku z cytryny. Wyrobić ciasto, zawinąć w folię i chłodzić ok. 60 minut. :christmas:

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Ciasto rozwałkować na folii na 3 mm placek wykroić z niego ok 60 serduszek i ułożyć na plasze przykrytej pergaminem. Piec ok 12 minut :christmas:

Z reszty cukru pudru i 2 łyżeczek soku z cytryny zrobić lukier i łączyć nim w pary eystudzone ciasteczka. Rozsmarować też lukier na wierzchu ciastek :christmas:

Krajanka piernikowa
Składniki
Ciasto:
3 1/3 szklanki maki
1 lyzeczka sody oczyszczonej
1 lyzeczka proszku do pieczenia
1 lyzka cynamonu
1 lyzeczka kardamonu
1 lyzeczka iimbiru
po 1/2 lyzeczki zmielonej galki muszkatalowej i zmielonych gozdzikow
po 1/4 lyzeczki zmielonego czarnego pieprzu i zmielonego ziela angielskiego
szczypta soli
1/2 szklanki miodu
1 szklanka cukru
1/2 kostki masla
1 jajko
drobno posiekane orzechy, skorka pomaranczowa

225g pasty migdalowej
1/2 szklanki cukru
2 zoltka
1/3 szlanki maki
1 lyzka mleka
po 1 lyzce soku pomaranczowego i cytrynowego
1 lyzeczka olejku migdalowego

powidla sliwkowe

Lulier koniakowy:
1 szklanka cukru pudru
3 lyzki koniaku

Marcepan:
Paste migdalowa rozetrzec z cukrem, dodac pozostale skladniki i dobrze wymieszac.

Rozgrzac piekarnik do temperatury 180&ordm;C. Make przesiac z proszkiem, soda i sola, dodac posiekane orzechy i skorke.
Miod, cukier i maslo rozgrzac dosc mocno (ale nie zagotowac) w duzym rondlu, dodac przyprawy korzenne, wymieszac. Dodawac stopniowo make ciagle mieszajac az ciasto zacznie odchodzic od scianek rondla. Zdjac z palnika i lekko przesudzic, dodac jajko i wymieszac.
Przelozyc ciasto na stolnice i lekko wyrobic podsypujac maka w razie koniecznosci. Jeszcze cieple podzielic na dwie czesci - kazda rozwalkowac na prostokat wielkosci 33 x 20 cm, przeniesc jeden placek na plaska blache wylozona pergaminem. Zostawiajac 1 cm margines rozsmarowac na ciescie mase marcepanowa (mozna posypac rodzynkami jezeli ktos lubi), na marcepanie rozprowadzic rowna warstwa powidla. Przykryc druga czescia ciasta, dobrze zlepic brzegi i piec okolo 25-30 minut. Wyjac z piekarnika, lekko przestudzic i jeszcze cieple polukrowac.
Zostawic odkryte na cala noc. Pokroic na male kwadraciki, przechowywac w szczelnej puszce w warstwach przelozonych pergaminem.

Lukier:
Utrzec cukier z koniakiem na jednolita mase. Zamiast lukru koniakowego mozna uzyc dowolnego, ulubionego lukru. :christmas:

Dobrze, już minął jakiś dłuższy czas po wydaniu Meago Saga. Kupiłam egzemparz na Dojiconie i nawet mam dedykację, haha. Ale nie byłabym saobą, gdybym nie wydała swojej recenzji.
Zacznijmy od pierwszego wrażenia. Schludna, ładna kreska, bez jakiś większych błędów, czasami tylko jakość druku daje do życzenia, ale to już sprawa do wydawnictwa a nie samej autorki, która za to nie odpowiada. Rysunki same w sobie, nie powalają ilością szczegółów, ale kreska jest bardzo przyjemna dla oka. Niestety, tu pojawia się największy zarzut - mam nieodparte wrażenie jakby ten cały styl rysunku w Meago Saga był (nie bójmy się tego slowa) gorszą kopią rysunków z FMA. Podobieństwo głównego bohatera do Edwarda Elrica razi. Nie mam zamiaru wieszac psów na autorce za to, jednak chwalić też się nie powinno. Tak, teraz wyskoczą komentarze w stylu "każdy się czymś inspiruje!" - jasne, racja. Ale każdy autor powinien unikać wielkich podobieństw, każdy powinien wytworzyć swój unikalny styl. Autorka Meago jest dopiero na początku drogi, dlatego jestem..hm... wyrozumiała. Widać, ze ze strony na stronę się rozwija, na galerii DA też widzę mega postępy. Dlatego jej nie skreślam. Jednak apeluję o wyszukanie czegos pośrodku - manga, ale swoja jedyna, oryginalna, niepowtarzalna.
Dobrze, teraz przejdźmy do fabuły. Bardzo dobra historia, wymagająca stworzenia pewnego świata od podstaw. To bardzo trudne zadanie, ale jak widać - autorka jeszcze sobie radzi. Jak to będzie wyglądać w dalszych tomach? Miejmy nadzieję, że nie będzie niepotrzebnej plątaniny faktów, wydarzeń, porozpoczynanych wątków, których nie ma się już siły dokańczać - to największe ryzyko. dlatego rada ode mnie - bardzo uważnie planować każdy krok bohaterów!
Właśnie bohaterzy - jak dla mnie ok. Dobrze zbudowane charaktery, moze nieco schematyczne, ale żyję nadzieją, że czytelnik odkryje nieco więcej osobowości postaci z tej mangi. Nie mozna bohaterów komiksu traktować jak tylko coś płaskeigo na czarnobiałym wydruku - oni muszą w naszej wyobraźni żyć i zachowywac się racjonalnie i naturalnie.
Ach, i tu jeden z minusów się pojawi - pierwsze sceny w komiskie. Jak dla mnie zachowanie bohaterki Miny było bardzo sztuczne, nieprawdziwe - bo o to wpada do jej domu neiznajomy koleś z latającym czymś, zjada ciasto, robi rozgardiasz, a nasza Mina zamiast krzyczeć po pomoc, uciekać czy przylać kolesiowi patelnią... przeprasza go, ze wylała wrzątek. Kilka razy czytałam ten fragment i dla mnie był płaski jak kartka na której został narysowany. Dalej było już lepiej, ale i tak nie zmienia to faktu, że zapraszanie na ciastko kogoś kto wpada przez okno jest conajmniej... dziwne.
Podsumowując - warte uwagi. Mimo minusów, jest to ciekawy komiks. Pozwala mi wierzyć w to, że się porpawi. A i daje dobrą rozrywkę. Żadnych wielkich filozofii, skomplikowanych akcji, dużo humoru i miła kreska. Idealna na popołudnie przy kawce i ciasteczku.

Plusy:
+historia
+świat
+sympatyczni bohaterowie
+schludność
+humor

Minusy:
-za duża inspiracja FMA
-nienaturalność niektórych zachowań bohaterów
-za małe wnikanie w osobowość bohaterów

Mimo, iż minusów moze i jest mniej, ale mają więskzą "silę". Ale, wiecie co, czekam z niecierpliwością na kolejny tom I na pewno go kupię. Na pewno.

Ocena - 3,5/6

Ale ja jestem ostra ostatnio...

CIASTO JABŁKOWE

4 jajka
3 łyżeczki słodziku
4 łyżki gorącej wody
100g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1-2 lyzeczek cynamonu LUB cytryna bez skorki
3-4 jabłka

Oddzielic białko od zółtek. Żółtka utrzeć ze słodzikiem i wodą na "biszkopt", białko ubić i dodać do masy. Wymieszać proszek do pieczenia z mąka i przez sito przesiać na mase. Nie miksować, tylko delikatnie wymieszać. Dodać cytrynę/cynamon. Pokroić jabłka w kawałki.
Wylać ciasto do okrągłej dużej formy i położyć na nim jabłka. Piec w temp. 180°C we wcześniej nagrzanym piekarniku około 20-25min.

[ Dodano: 28-10-05 ]
W listopadowym numerze SL znalazłam przepisy na sałatki.

Sałatka z ryby i warzyw
(1 porcja 150 kcal)

50 g dorsza lub leszcza z konserwy w sosie własnym lub jarzynowym, 1 jajko ugotowane na twardo, pokrojone w kostkę, 50 g kiszonego ogórka, 50 g pomidora, natka lub koperek, szczypta cukru, soli, pieprzu i soku cytrynowego.
Jajko i pokrojone w kostkę warzywa wymieszać z pokruszoną rybą i przyprawami. Przed podaniem posypać posiekaną natką pietruszki lub koperkiem.

Sałatka z kapusty i grejpfruta
(1 porcja 274 kcal)

1/4 główki czerwonej kapusty, 1/2 greipfruta, 1/2 jabłka, 50g selera, 1/2 czerwonej papryki, 5 łyżek jogurtu naturalnego, 1 łyżka posiekanych orzechów włoskich.
Warzywa i owoce drobno posiekać, wymieszać z jogurtem i orzechami.

Sałatka z warzyw i mięsa
(1 porcja 125 kcal)

2 łyzki drobno pokrojonego, gotowanego lub pieczonego mięsa, 1 łyżka pokrojonego w kostkę jabłka, 1 łyzka pokrojonej w kostkę cebuli, 1 łuzka pokrojonych w kostkę korniszonów, 1 łyżeczka musztardy, 1 łyzka naturalnego jogurtu, 1 łyżka przegotowanej wody, natka pietruszki, sól, pieprz, cukier i kwasek cytrynowy.
Pokrojone składniki wymieszać z wodą, jogurtem, musztardą i przyprawami. Przed podaniem posypać posiekaną natką pietruszki.

[ Dodano: 29-10-05 ]
Ciasteczka z makiem

50 dag mąki, po 10 dag miodu, cukru, masła i maku, 4 żółtka, szczypta soli, lukier.

Z podanych składników zagnieść ciasto, dość cienko je rozwałkować. Foremkami wyciąć z placków kółeczka, gwiazdki, półksiężyce i poukładać je na natłuszczonej blaszce. Każde ciastko nakłuć widelcem. Piec 15-20 min w temperaturze 180°C. Wystudzone ciasteczka polukrować.
97 kcal

[ Dodano: 29-10-05 ]
Lody truskawkowo - jogurtowe

1 opakowanie (około 0.5 kg) mrożonych truskawek, duże opakowanie (400g) jogurtu naturalnego (0% tłuszczu) i słodzik. Truskawki jeszcze zamrożone rozgnieść lub zmielić (jakimkolwiek sposobem) na papkę, dodać do nich jogurt, dosłodzić do smaku. Lody są gotowe do spożycia. Zamiast truskawek można stosować inne owoce. Proporcje owoców i truskawek można zmieniać w zależności od upodobań.

A na obiad ugotuję Ci kwiaty!

Chyba nie każdy zdaje sobie sprawę z tego że kwiaty mogą być nie tylko ozdobą naszych działek i ogrodów, ale także można ich użyć do przyrządzenia oryginalnych potraw. Kanapka ze stokrotką, smażony bez i sałatka z bratków? Dlaczego nie!

Fiołki, nasturcje - dlaczego nie?

Najbardziej popularne jadalne kwiaty to kalafior i brokuł, ale jadalne są także m.in fiołki, nasturcje i liliowce. Można wykorzystać w kuchni na wiele sposobów. Nadają się do sałatek, jako dodatek do deserów, można je też smażyć.

Do jadalnych kwiatów możemy zaliczyć kwiat nasturcji, który drobno posiekany służy jako przyprawy do potraw. Natomiast liście tej rośliny możemy dodać do surówek lub kanapek.



Nie tylko do dekoracji

W kuchni śródziemnomorskiej i azjatyckiej kwiaty dodaje się do wielu potraw. W kuchni chińskiej używa się płatków białych i żółtych chryzantem do dekoracji półmisków z potrawami. W Kantonie i Hongkongu białe chryzantemy są ważnym składnikiem zupy z węża.

Jako pożywienie mogą służyć także znane od setek lat w Chinach – liliowce (nie mylić z liliami!). Jadalne są młode bulwy i pąki. Za najlepsze uznawane są pąki żółte, pastelowe, pomarańczowe, a jasnoróżowe są uważane w USA za przysmak. Można je zamrażać i transportować tak jak warzywa.



Obiad z kwiatów

Natomiast, kwiaty cukinii można podawać z farszem (najlepiej z ostrym serem lub twarożkiem), smażone w głębokim tłuszczu. Smak tych kwiatów dobrze się komponuje z oliwą z oliwek i młodą kukurydzą. Uwaga! Przed ugotowaniem trzeba z nich usunąć kłujące listki. Z kolei kwiaty dyni można upiec z serem mozzarella i podawać w formie zapiekanki.

Jadalna róża

Do wielu potraw pasuje róża. Jest używana do sałatek, sosów, napojów, lodów oraz do dekoracji potraw np. spaghetti; produkuje się z niej konfiturę do pączków i wino. W Bułgarii je się płatki tego kwiatu z cukrem.

Jadalne są również kwiaty pochodzącej z Ameryki Północnej robinii akacjowej, popularnie zwanej akacją. Można je zjadać na surowo lub dodać do placków.

Kwiatostany bzu czarnego smaży się w cieście naleśnikowym. Z mąki, jaj, roztopionego masła, wody, odrobiny miodu i szczypty soli przyrządza się niezbyt gęste ciasto naleśnikowe (125 g mąki i 3 jaja). Zanurza się w nim baldachy kwiatowe dzikiego bzu, trzymając je za wystający trzonek. Smaży się je krótko w rozgrzanym do 180 C tłuszczu roślinnym złotożółty kolor i podaje na gorąco.

Kanapka ze stokrotką

Do jedzenia nadają się również bardziej pospolite kwiaty takie jak stokrotka. Za pomocą tej popularnej rośliny urozmaicimy smak lodów waniliowych, sałatek i kanapek np. kanapka z kozim serem i stokrotką.



Natomiast aksamitka (powszechnie nazywana bratkiem) nadaje się do sałatek, ponieważ jej smakuje podobnie do sałaty. Bratki (jest to prawdopodobnie uprawna forma fiołka trójbarwnego) dodaje się do sałatek owocowych i warzywnych oraz dekoracji zup. Składnikiem deserów i napojów może być fiołek wonny. Można z niego zrobić syrop fiołkowy.

Płatki aksamitki nadają się do mięsa, ziemniaków i ryżu, sosu serowego. Natomiast kwiaty nagietka można dodawać do jajecznicy, sufletów, ciastek oraz dekorować potrawy.



Jadalne są także kwiaty pomarańczy i cytryny oraz mięty. Pasują jako dodatek do deserów, napojów i sałatek.

Kiedy można jeść?

Jeżeli ktoś zdecyduje się na jedzenie kwiatów, w trakcie ich uprawy nie powinien stosować żadnych szkodliwych dla zdrowia środków chemicznych. Do spożycia nie nadają się kwiaty kupowane w kwiaciarniach, sklepach ogrodniczych, szkółkach hodowlanych i rosnące przy drogach.

Oczywiście przed spożyciem (podobnie jak owoce i warzywa) kwiaty trzeba dokładnie opłukać. Należy także pamiętać, że kwiaty mogą powodować u niektórych osób reakcje uczuleniowe. Dlatego powinno się wprowadzać je do jadłospisu stopniowo i w małych ilościach.

kobieta.wp.pl

CIASTECZKA WINNE

25dkg masła
28dkg mąki tortowej
6 łyżek białego wina
małe foremki do wykrajania wzorów

ugnieśc ciasto i włożyć na ok. 15-20min do lodówki. ciasto wywałkować dosyć cienko i foremką wykrajamy ciasteczka, które kładziemy
na wysmarowane i wysypane wcześniej mąką blaszki. Pieczemy w tem. ok 180 C ciasteczka mają jasny kolorek i są bardzo kruche.
Piecze się ok 30min czasem dłużej ( trzeba sprawdzać ). sypiemy cukrem pudrem.



CIASTECZKA KAKAOWE NIEPIECZONE

20 dkg zmielonych przez maszynkę orzechów laskowych
1/2 paczki biszkoptów okrągłych - również zmielić
2 żółtka
10dkg masła
15dkg cukru pudru
1 łyżka prawdziwego kakao
1 łyżki rumu

DO OZDOBIENIA
czekolada do gotowania
połówki orzechów włoskich albo migdałów

Ciasto ugnieść musi odchodzić od palców , nie może się kleić. Włozyc na 20min do lodówki. Rozwałkować i wykrajać foremką ( kształt
łezki, serca, gwiazdki...)
przygotować czekoladę maczamy w niej jedną strone ciastka i przyklejamy orzech ew. migdał odstawiamy na blaszke do wystygnięcia
czekolady.

MAROKANKI

14dkg masła
1/4l mleka
14dkg cukru
4dkg mąki tortowej
15dkg grubo pokrojonych orzechów laskowych
5dkg rodzynek
1 opakowanie kandyzowanych owoców

DO OZDOBIENIA CZEKOLADA DO GOTOWANIA

mleko, masło cukier gotujemy, dodamy mąkę, orzechy, rodzynki,owoce kandyzowane, cały czas gotując. Aż się wszystko razem pogotuje
i będzie gęstło wyłańczamy gaz.
najlepiej dopiero w drugim dniu ( niekoniecznie ale musi masa wystygnąć ) masę nabieramy małą łyżeczką i kładziemy takie grudki -
placuszki na wysmarowaną delikatnie tłuszczem blachę. I polewamy czekoladą. Pozostawiamy do zastygniecią.

ZLEPIANKI ( bardzo proste do wykonania i moje ulubione )

25dkg masła
13dkg cukru
37dkg maki tortowej
1 jajko
dżem albo nutella

ciasto ugnieść musi być stałej konsystencji i odchodzić z łatwością od palców. Włożyć na 20-25min do lodówki. Potem wyjąć
wywałkować i wykrajać foremką jeden wzór (może być więcej ale ciasteczka bedą sklejane więc kółka nie skleimy z serduszkiem )
kładziemy na wysmarowaną i wysypana mąką blaszke i pieczemy w temp. ok 180C . Ciasteczka są kruche i maja żółciuski kolorek.
Sklejamy łącząc ciasteczka dżemem albo nutelą. Sypiemy cukrem pudrem.



WANILIOWE ROGALIKI

44dkg mąki tortowej
24dkg masła
14dkg cukru pudru
1 cukier waniliowy
1 jajko

ugnieść ciasto stałej konsystencji i równiez powinno łatwo odchodzić od palców ( nie zawsze tak jest ) włożyć na 25min do lodówki
po czym robić małe kuleczki i tworzyć z nich maciupeńkie rogaliki jakieś 5cm. Proszę się nie denerwować , bo lubią się łamać . Na wysmarowanej i wysypanej blaszce piec w temp. 180C jak zwykle sprawdzając czas pieczenia ok 20- 30min ( różnie bywa)
gotowe sypiemy cukrem pudrem wymieszanym z cukrem waniliowym


Ps. w wolnej chwili dolączę zdjęcie jak się uda