Wyniki wyszukiwania dla hasła: ciaza bol brzucha

On 2008-05-16 15:11:43 +0200, Piotr Januszkiewicz


"Do szpitala w centralnej Grecji trafiła dziewięciolatka cierpiąca na bóle
brzucha. Okazało się, że dziewczyna nosi w sobie bliźniaczy embrion z
uformowaną głową i oczami.

Lekarze po zbadaniu dziecka zdecydowali się na chirurgiczne usunięcie
narośli, która później okazała się ponadpięciocentymetrowym embrionem. "

Powinni iść siedzieć za aborcję, czy nie?

Pioter


Ciąży nie usuwali w końcu.





| "Do szpitala w centralnej Grecji trafiła dziewięciolatka cierpiąca na
| bóle
| brzucha. Okazało się, że dziewczyna nosi w sobie bliźniaczy embrion z
| uformowaną głową i oczami.

| Lekarze po zbadaniu dziecka zdecydowali się na chirurgiczne usunięcie
| narośli, która później okazała się ponadpięciocentymetrowym embrionem. "

| Powinni iść siedzieć za aborcję, czy nie?

| Pioter

Ciąży nie usuwali w końcu.


katoliku, zycie zabijali


WSZYSCY  INNI ODCHODZĄ

była skondensowanym bólem
twardą kulką żołądka
zgarbionym pałąkiem pleców
wstrząsanych spazmem winy
zawsze ciążyły jej rzęsy
i czarne kaskady loków

po przedszkolnej lamperii
zwinnie ślizgały się drwiny
ściskała piąstkami uszy aż ją
jąkała zamilkła na długo

porzucone misie opłakiwały
dzieciństwo ogryzione do krwi
a ona swojemu bogu
szeptała bezgłośne modlitwy
niewprawnie kleciła ołtarz
plasteliną z fotografii ojca

conocny skowyt nie do utulenia
już będę grzeczna tylko wróć do nas
i zabierz ten ból z mojej głowy
pani się gniewa o rozmazane szlaczki
znów bolał mnie brzuch w szpitalu
na parapecie przysiadł człowiek
w cylindrze i czarnej pelerynie
i dziwnie się uśmiechał

on mi wyszedł z oczu
on się przecisnął
on został

nawet teraz
wszyscy inni odchodzą

                                      Siostrze - 23.01.2003



WSZYSCY  INNI ODCHODZĄ

była skondensowanym bólem
twardą kulką żołądka
zgarbionym pałąkiem pleców
wstrząsanych spazmem winy
zawsze ciążyły jej rzęsy
i czarne kaskady loków

po przedszkolnej lamperii
zwinnie ślizgały się drwiny
ściskała piąstkami uszy aż ją
jąkała zamilkła na długo

porzucone misie opłakiwały
dzieciństwo ogryzione do krwi
a ona swojemu bogu
szeptała bezgłośne modlitwy
niewprawnie kleciła ołtarz
plasteliną z fotografii ojca

conocny skowyt nie do utulenia
już będę grzeczna tylko wróć do nas
i zabierz ten ból z mojej głowy
pani się gniewa o rozmazane szlaczki
znów bolał mnie brzuch w szpitalu
na parapecie przysiadł człowiek
w cylindrze i czarnej pelerynie
i dziwnie się uśmiechał

on mi wyszedł z oczu
on się przecisnął
on został

nawet teraz
wszyscy inni odchodzą

                                      Siostrze - 23.01.2003


ten wiersz tak głęboko wchodzi, że aż nie może odejść. wszystkie inne
odchodzą.

BB



Użytkownik Piotr

Mnie sie taki stan rzeczy nie podoba, nie podoba mi sie tez to, ze zona
pracuje po 10 godzin dziennie
i jak wraca do domu to ja brzuch boli !!!


Piotrze! Gdyby w Kodeksie Pracy nawalono masę urlopów dla kobiet w ciąży,
wtedy twa luba NIGDY by tej pracy nie znalazła, gdyż żaden szef nie chciałby
przyjąć na swoje barki ciężaru utrzymania nieroba! Co więcej - pracy nie
uzyskałyby nawet te kobiety, które nie zamierzają zachodzić w ciążę. Chyba
jednak najlepszym rozwiązaniem jest ciąża w czasie studiów...


Michał Michalski:

Nie wiem czy kobiety wiedzą to czy nie, ale ich ogranizm na pewno
wie.


Jak nie wiesz, co kobiety wiedzą, to je zapytaj.  Nie bardzo wiem, co
to znaczy, że ,,organizm wie''.  Podmiotem do czasownika ,,wiedzieć''
jest zazwyczaj świadomość a nie gruczoły.  Gdyby świadomość kobiet
wiedziała, to nie byłoby niechcianych ciąż.

Jak kobiecie jest zimno, to ona o tym wie; jak ją brzuch boli, to wie;
jak jej się podoba naszyjnik, na który absolutnie Cię nie stać, to też
wie (że jej się podoba).  A czy ma owulację, to ,,wie jej organizm'' a
ona nie wie.

Michał Michalski:

Chodzi mi o to, że u innych ssaków jak jest ruja to nie da się tego
przegapić, a u ludzi wszystko wskazuje jakby ruja była przez cały
czas,


Tak, wiem co to jest ukryta owulacja.  To jest chyba dość powszechnie
stosowany termin.  Zresztą wyjaśniłeś w poprzednim poście.

Michał Michalski:

 a to pewnego rodzaju oszustwo :)


No tak.  Ale wygląda na to, że oszukiwane są obie płcie.

 - Stefan


witam,
jestem producentem poduszki wielofunkcyjnej Babydoo - produktu mającego na celu pomoc kobietom w ciąży w niwelowaniu bólów pleców i krzyżowego odcinka kręgosłupa. Po okresie ciąży poduszka spełnia funkcję siedziska dla dzidziusia.

Na rynku jesteśmy stosunkowo od niedawna, niemniej dotychczasowe klientki wypowiadają się o poduszce entuzjastycznie, wszystkie są pozytywnie zaskoczone efektami.

Bóle można próbować łagodzić masażem, który daje jednak krótkotrwały efekt. Nie ma też zastosowania dla kobiet preferujących sen w pozycji na boku (zalecany w ciąży), podczas gdy poduszka babydoo tu właśnie staje się niezastąpiona. Niweluje ona efekt podnoszenia przez biodro całego łuku ciała, które obciąża i wygina kręgosłup. W ciągu dnia poduszkę "składamy" w wygodne oparcie, w nocy eliminuje ona bóle pleców i krzyżów.

Poduszka zapewnia swobodne zmienianie pozycji z jednego boku na drugi, tak, jak zalecają położnicy. Poduszka Babydoo
- utuli twoje ciało podczas snu
- pomoże utrzymać biodra i kręgosłup w neutralnej pozycji
- powoduje lepsze krążenie i odprężenie przez podnoszenie oraz amortyzowanie wybranych przez ciebie partii ciała
- likwiduje napięcie brzucha, pleców, ramion, karku, bioder oraz nóg podczas snu
- po porodzie, będzie doskonałą pomocą w czasie karmienia niemowlaczka.

Więcej informacji zamieściliśmy na stronie Poduszka wielofunkcyjna Babydoo , jest tam również telefon kontaktowy - w razie jakichkolwiek pytań służę pomocą. Zamówienie poduszki Babydoo realizujemy wyłącznie poprzez opcję Zamów ze wspomnianej strony internetowej. Zapraszam do zapoznania się z poduszką

Mowicie o "szokujacej" i "wczesnej" edukacji w rozbuchanej Europie, a ja Wam powiadam, ze w ciagu roku tylu nastolatek 14- 15- letnich, ktore prowadzilam przy porodzie, w Polsce w ciagu 10 lat uswiadczysz...Moja najmlodsza pacjentka miala 12 lat, rzygac sie chce.
Dopiero na niemieckiej porodowce po raz pierwszy live przezylam kobiete, ktora przysiegala, ze nie moze byc w ciazy, bo nie ma takiej mozliwosci, podczas gdy ja jedna reka trzymalam rodzaca sie glowke, a druga sluchawke telefonu, wolajac lekarza...
Podczas nauki w polskiej szkole poloznych uczono co prawda, ze istnieje taki zespol psychiczny, ktory sprawia, ze kobieta "zapomina" o ciazy, ale nigdy takiego przypadku nie spotkalam...
Takich modelek przezylam osobiscie wiecej, niz 10, raz nawet byla to policjantka, ktora bedac na sluzbie z bolami brzucha udala sie do izby przyjec... Nie mowcie mi nic o skutecznej edukacji, to czego ewentualnie dzieci sie ucza, to to, ze mozna miec kontakt fizyczny, i to na rozne sposoby- cala reszta nie dociera...

moja sprawa jest chyba troche zagmatwana..
miałam wpadkę w 25 dniu cylku.. tyle ze mam nieregularne okresy...
lekarz przepisał mi tabletkę escaple i wziełam ja przed upływem 48 h
teraz jestem w 42 dniu cyklu.. (lub w ciąży...)

kilka dni temu robiłam test i po 3 minutach(tak jak w instrukcji) kreski nie było ... ok 8 minuty sie jednak nikle pokazała

od tygonia prawie boli mnie brzuch.. tak zmienie.. i choc podobnie do okresu to czasem przestaje bolec czasem znów zaczyna..

okresu nadal nie mam..

jestem troche przestraszona sytuacją bo nie wiem co mam zrobić...

może ktoś był juz w takiej sytuacji?

po takiej tabletce wszystko sie rozregulowywuje wiec nie dziw sie ze nie masz okresu... a co do testow, zrob drugi za dzien badz dwa, a pozniej do lekarza. i nie stresuj sie tak - to tez ma wplyw na bole brzucha....

nie znam sie na takich tabletkach, ale ona miala wywolac poronienie jak pomen ? bo jesli tak, no to nie powinnas byc w ciazy.... a co do tej to nie zabieram glosu, bo po prostu nie znam...

kurcze, zmartwilyscie mnie tymi zebami...ja mam staraszne klopoty z uzebienienm...praktycznie wszystkie zabki robie w narkozie bo mam fobie, ze mimo znieczulenia mnie boli wrrr

jak kiedys bylam u ginekologa to powiedzial, ze bede miala na pewno ciezki porod i ze zalecalby cesarke ze wzgledu na ulozenie macicy... to jest mniej bolesna metoda tak? ale blizny zostaja?

wlasnie co mnie najbardziej martwi to brzuch! moja kolezanka ma okropne faldy na brzuchu po ciazy i podobno z tym sie nie da nic zrobic (tzn tylko operacyjnie ale poodbno bardzo bolesna sprawa), jak to jest?

Dziwne, ile razy, co nie napisze to każdy do mnie
Ja mam już tak, jak się kochamy, gumka jest cała, wszystko OK, a ja dalej z tymi schizami. Żeby mi ktoś mądry w końcu dogadał, że w wiatropylna nie jestem to inaczej by było, bo w końcu jak bym mogła być. Ale ja mam strasznie nieregularne miesiączki, raz ponad 40 dni trwa cykl, ostatnio trwał 44, a teraz 23 i nawet nie mogę ustalić dni płodnych i takie tam, no bo jak, często mam dziwne zawroty głowy, dziwne bóle brzucha, często robi mi się słabo i to dlatego mam te schizy. Nieprzeżywam tego wszystkiego tak jak moje poprzedniczki, ale wizja ciąży chodzi mi po głowie, kiedy okres spóźnia mi się 2 tygodnie, kiedy zaczynam się dziwnie czuć. Nie napisałam tego wszystkiego, żeby udać z siebie histeryczkę, ale raczej chciałam dostać jakąś radę, ale cóż.

A i jeszcze jak moje koleżanki mają takiego typu problemy (tzn nawet gorsze np pęknięta gumka), to ja zawsze stawiam je na nogi, a tak już jest, że mnie nie ma kto

no i brak okresu. Ponoć zrobiła przerwe 2 tyg temu i do tej pory ni ebrała kolejnych tabletek zeby miec okres o jego brak. Czy jest sie czym martwic? Nie zawsze kochalismy sie w gumce, czasem sie zdarzyło bez ale nigdy w niej nie konczyłem, były rózne zabawy itp. Ale podaczas tych zabawów ciągle brała tabletki diane 35. Jakis czas temu miała mdłosci przez około tydzień potem ustapiły, raz bolały ja piersi a raz brzuch. Teraz nic juz nie boli tylko czasem głowa, tłumaczy to tak ze zamieszkałą na 4 pietrze i to ze zmian cisnienia. Czy warto robic test? Lub nawet zamartwiac sie? Sęk w tym, ze mieliśmy sie rozstac bo sie nie ukladało, w sumie to juz od miecha sie nie uklada, i ciąza była by najgorszą rzecza w tym związku . Prosze o odpowiedzi

Na dodatek nie mam zadnych objawow,ktore wczesniej miewalam tuz przed okresem.

w sensie bólu brzucha i ogólnego napięcia? ciesz się, takie skutki działania tabletek, że się mniej cierpi przed :-)

w 7dniowej przerwie można współżyć bez dodatkowych zabezpieczeń, więc jeśli nie pokręciłaś niczego z przyjmowaniem pigułek to szanse na ciążę są naprawdę znikome, prawie niemożliwe :-)

Dziewczyny jak czułyście się po przerwaniu błony ... mam na myśli nie samo krawienie, tylko czy występowały bóle w dole brzucha, czy inne tego typu dolegliwości ... ... naczytałam się tutaj o małym prawdopodobieństwie zajścia w ciąże przez palcówkę, ale ja się i tak boje ... bom niedoświadczona

Ona dostala okresu, tylko ze 6 dni wczesniej niz zwykle i jak to ujela byl inny niz zwykle;] tylko jej objawy sa niepokojace co raz kluje,boli ja cos brzuch, i jakos bardzo szybko sie powiekszyl;/

To na pewno jest w ciąży
Zróbcie test ciążowy, a nie nakręcacie się oboje.

Witam. Ponad dwa tygodnie temu powinnam dostac okres. Bolą mnie piersi, czasem brzuch i wypływa ze mnie brązowawy śluz który świadczy o nadejściu miesiączki. Jednak jakos nie dostaje tego okresu! Z miesiac temu kochałam sie z chlopakiem z gumką, a potem po wytrysku znow sie kochalismy ale bez gumki (ale trwalo to z 2 minuty). Obawiam sie ze czesc plemników zostało na członku, wiec mogly one dostac sie do pochwy. Co na ten temat uważacie, czy jest mozliwosc zajscia w ciąże?

A i chciałam dodac ze po wytrysku zabawiłam sie jego penisem biorac go do ust wiec tak jakby oczysciłam go z nich..

hey ostatnio jakos od 2 dni miewam lekki ból brzucha tak jak przy okresie ale nie tak intensywny biore juz 3 opakowanie tabletek Logest żadnej nie opusciłam itd dobrze sie czuje nie mam mdłosci tylko jakos zauwazyłam ze częsciej musze do wc i nie wiem co to moze byc. Bo chyba w ciązy nie jestem mam nadzieje

a jeżeli można zapytać to jaki jest pierwszy obiaw ciąży???

cos mi się wydaje że coś jest nie tak bo ostatnio pojawił się u niej biały śluz! co to może być jej myszka jest troche powiększona nawet sporo no i brzuch ją czasami boli:/ czekam na okres który ma być na początku października:/ wkręcam sobie coś czy nie potrzebnie:??????

a ja sie martwie jakoś tak po prostu hehe bo od kilku dni nażeka że jej sie niedobrze robi i bolibrzuch i jakaś taka dziwna jest~! nie wiem czy to ma w ogóle związek z tym!

tak z 3 miesiące temu robiliśmy to i doszłem w niej po czy na następny dzień poszliśmy do ginekologa dał na postinor i zapewniał że będzie dobrze ma teraz normalnie okres i myśle że to jej złe samopoczucie nie ma z tym zadnego zwiazku ale boje sie o tą ostatnią akcje która opisałem na górze

a jakie sa pierwsze obiawy ciąży i po jakim okresie sa zauważalne?

przypomne że okres do tej pory ma normalnie

Pozdrówki dla wszystkich

ak z 3 miesiące temu robiliśmy to i doszłem w niej po czy na następny dzień poszliśmy do ginekologa dał na postinor i zapewniał że będzie dobrze ma teraz normalnie okres i myśle że to jej złe samopoczucie nie ma z tym zadnego zwiazku ale boje sie o tą ostatnią akcje która opisałem na górze

postinor to silny srodek , moze mocno zachwiac gospodarke hormonalna a bol brzucha wystepuje w roznych momentach cyklu u kobiety . Moze byc np objawem dni plodnych - tak jest u mnie.

W pierwszym trymestrze sa : wymioty, czeste siusiu, zaparcia , zawroty glowy, roznego rodzaju "odrzucanie pokarmow lub czynnosci" np : jestesmy kawoszami - w ciazy nienawidzimy pic kawy, np jestesmy palaczami - w ciazy nie znosimy papierosow.

witam
od dawna nic nie robilem ze swoja dziewczyna. (2-3 tyg) miala okres juz jeden, ale ma od 2 tyg bolu brzucha i na widok jedzenia chce jej sie wymiotowac albo, cytuje : je co jest w zasiegu reki...czy rzeczywiscie jest szansa ze jest w ciazy?czy to moga byc tego objawy?
i pytanie, czy jesli to bedzie ciaza, to co mozna zrobic oprocz nielegalnej aborcji ,a by nie dopuscic do poczecia? czy np. sa jakies tabletki ktore zle dzialaja na plod itp itd. pomocy!

sprawa wyglada tak ze w ogóle sie nie kochalismy, tylko raz bylem z nasieniem blisko jej narzadu, ale tylko raz pozniej nic nie robilismy z tych rzeczy, i potem miala okres i teraz ja brzuch boli *bierze duzo tabletek przeciwbolowych* ....sam nie wiem czy to ciaza czy co?///

jak tak sprawa wygląda to na 100% nie jest w ciąży, nie masz sie czym martwić. skąd ci to w ogóle do głowy przyszło?

oj....nadal zastanawiam się skąd mu sie to wzięło...takie przypuszczenia... gdybym się miała za każdym razem kiedy boli mnie brzuch zastanawiać czy jestem w ciąży zwariowa łabym Mam nadzieję kosmito, że cię uspokoiłyśmy


po prostu chłopak się przejmuje ale nie ma czym...powodów bólu brzucha jest strasznie dużo...

witam
od dawna nic nie robilem ze swoja dziewczyna. (2-3 tyg) miala okres juz jeden, ale ma od 2 tyg bolu brzucha i na widok jedzenia chce jej sie wymiotowac albo, cytuje : je co jest w zasiegu reki...czy rzeczywiscie jest szansa ze jest w ciazy?czy to moga byc tego objawy?
i pytanie, czy jesli to bedzie ciaza, to co mozna zrobic oprocz nielegalnej aborcji ,a by nie dopuscic do poczecia? czy np. sa jakies tabletki ktore zle dzialaja na plod itp itd. pomocy!

Jesli to ciąża to dziecko jest juz poczęte. Tabletki które dzialają na płód to tez jest aborcja pozatym podaje sie je góra do 72 godzin po stosunku i powodują poronienie co jest bardzo niezdrowe dla dziewczyny.
A co do tego ze miała okres.. nie sugeruj sie tym. Już gdzie tu to pisałam. Ja mialam krwawienia przez pierwsze 4 msc ciązy.

whitebird, czy Ty myslisz, ze bedziemy Ci tu podawac sposoby na usuniecie ciazy? Chyba cos Ci sie pomylilo...
Trzeba bylo myslec, to nie boli. Nalezy uzywac mozgu, a nie tego co masz miedzy nogami. "Dorosly" podobno jestes...

Owszem istnieja rozne nieoficjalne, domowe "sposoby" na "zlikwidowanie" wczesnej ciazy (np. mocne bicie po brzuchu, podawanie srodkow o dzialaniu trujacym O_O).

Ale pomysl w jaki sposob moze to wplynac na Twoja dziewczyne. Czy totalnie Ci na niej nie zalezy? Czy proponowal bys jej cos co moze na wiele lat wplynac na jej zdrowie.
Lepiej idzie sie spusc do sloika, a nie za sex zabieraj. Jestes niedojrzaly i nieodpowiedzialny, skoro w ogole dopuszczasz do rozwagi takie zaslyszane od kogos metody.

Witam!
....przejde od razu do konkretów!ponad miesiac temu z moja dziewczyna uprawialismy petting...
nastepnie po ok miesiacu moja dziewczyna miła okres...potem znowu robiismy to...(tak chyba 1,2 dni po okresie) ale tak naprawde ostroznie...po ok 4 dniach po okresie...moja dziewczyne strasznie bolał brzuch.... , mowił ciaglee,ze bedzie wymiotowac...(( juz myslałem ,ze jest w ciazy!!)) ((choc sam nie wiem))
potem to wszystko sie uspokoiło...
teraz chyba ok tydzien temu ...
znowu zaczeły sie bole brzucha( mowiła,ze bedzie miuała okres..)
rano bolał ja bbrzuch..wieczore spotkalismy sie ..i znowy uprawialismy petting...
rano mowiła,ze miała krwawienie ale takie skromne........
i chyba 3 dni ja tak bolał ten brzuch...
dzis.. mowiła,ze juz nie boli.....
i dlaej nie ma konkretnego okresu(krwawiuenia) czy to dlatego,ze ja cos zabardzo wtykałem paludszki...czy ciaza...
a moze przemeczenie???? ostatnio mało spała..i jest przemeczona....
LUDZIE CO JA MAM ROBIC???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????? ja sie powiesze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! prosze, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!

czy plemniki moga sie dostac przez spodnie DZINS?????
ociaeralismy sie////w tych miejscach///

Wiem ze to co napisze wyda wam sie dziwne, ale blagam o pomoc;( chodzi mi o to
ze caly czas boje sie ciazy, pomimo tego ze jestem dziwica, z chlopakiem
uprawialam tylko petting, dostalam okres w spodziewanym czasie, robilam test i
byl negatywny, ale boje sie dlatego ze cbaaardzo zle sie czuje ciagle
oslabiona, pic mi sie duzo chce, brzuch mam jakis duzy, ciagle zoladek mnie
boli, mam jakies uczucie ciepla w ustach, czasem dretwieja mi nogi itp itp ;/ czy mozliwe jest bym jakims cudem byla? Blagam napiszcie!
Wielkei dzieki

Ja pier... Brzuch mni ez nerwów boli

Dzieki za otuche, mam nadzieje ze bedzie ok. Pamietam jak juz kiedys mi pomogłas, gdy miałem problem na początku stycznia.

6 kwietnia ma przyjechać ciocia (miesiączka) nerwówke juz mam.

Moon a jesli sie jest w ciązy ma sie problemy z dojsciem?? Bo moje słoneczko ma problemy z dojsciem, neio moze dojsc, nie wiem co jest grane, zawsze ja dojde i pozniej musze dokonczyć palcami, czy jest to jakis objaw??

Kurde gdyby moja niuńka mogła iść do lekarza, to by jej coś przepisał, widzisz np. moja siostra jest farmaceuta i sobie sama dobiera tabletki, a recepty jej wypisuje kolezanka która jest dentystką. Ile bym dał zeby i moja ukochana mogła brać tabletki...

Kurde musi być dobrze, alejak tak sobie pomysle co by było gdyby to mnie brzuch boli. Ostatnio nawet moj apowiedziała mi ze sie martwi brzuskiem bo jej urusł, ale nic nie czuje, pewnie przez objadanie sie po kinach na noc i pozniej w domu lody, kolacje, czekolady. Jezu Jeśli teraz bedzi emiesiączka to koniec z sexem przez jakis okres, az pojdzie po tabletki, a tak to sie bedziemy bawić pettingiem czy jak to się zwie...

Bo zagrozenie moze być tylko ze strony tej, ze po sciągnięciu prezerwatywy ją dotykałem, no i mniejsze prawdopodobienstwo to takie ze np włozylem bez gumki dosłownie na 2 ruchy i stop.
Ale obawy są zajebiste, mówie Ci Moon chyba nie doroślismy do tego co robimy... Do póki sie nie zdecyduje na wizyte u gineka to koniec z tym. Od paru dni mam humor spierdzielony przez to czekanie. Jeszcze sie oczytałem ze mozna mieć miesiączke i być w ciąży to juz całkiem straciłem pojęcie o tym, tyle sie oczytałem i tylko mam obawy...

wielkie dzieki za wsparcie duchowe... Pozdrawiam...
Ps. spac nie możesz?? :D

Czy jest tu ktoś, kogo ciągle mdli lub mdliło? I co to może być?

Jest mi niedobrze od półtora miesiąca mniej więcej. I coraz częściej, właściwie teraz to już od samego rana. W ciąży nie jestem (no, nie powinnam być - może tak lepiej). To co to jest?

Teoretycznie jestem zdrowa. A mdli mnie w dziwnych momentach i niezależnie od tego, co jem. I ostatnio się tak czułam, jakby ktoś mi w brzuch przykopał - niby nie boli, a boli (wiecie, jak ktoś Was walnie w brzuch, a potem jest takie uczucie odpuszczenia bólu - to właśnie coś takiego).

Zbieram wasze zdanie i możliwości - co to może być. Z tego sobie wyeliminuję, co to nie jest na pewno (bo wiem po badaniach np.) i może tą metodą dojdę.

może jednak ciąża?

nie jestem lekarzem i zawsze doradzam skontaktowanie się z nim, jeśli masz gorączkę to radzę to zrobić

nie wiem czy bierzesz jakieś leki (np. na tarczycę), po niektórych lekach możesz się czuć paskudnie ale jeśli by tak było wiedziałabyś zapewne o tym

znalazłem kilka informacji w sieci, niestety żadna nie odpowiada wprost na Twoje pytanie; po wpisaniu Twoich objawów 99,9% odpowiedzi to... ciąża

bóle brzucha:
http://www.solvaypharma.pl/index.php/ida/89
http://www.emedica.pl/szc...=2&nazwa=brzuch
http://www.emedica.pl/szc...=2&nazwa=brzuch

zapalenie wyrostka robaczkowego:
http://www.emedica.pl/szc...p3?nr=114&typ=1

oby było wszystko ok

Witam,

Mam do Was pytanie spóźnia mi sie okres już dwa tygodnie, więc zrobiłam test i wyszedł pozytywnie więc poszłam do G aby potwierdzić i stwierdził 3 tygodniową ciążę, pytając mnie czy wynik testu był wyraźny. Po wizycie jeszcze raz zrobiłam test i wyszedł negatywny i już zgłupiałam Czy testy są wiarygodne na 100 . Niby okresu dalej nie ma a powinien , mam jakieś śmieszne bóle brzucha,dużo sikam i zbiera mi się na wymioty.

Z góry dzięki za info

Boli, boli... A niby co dokładnie ją tam boli? Jeśli brzuch, macica, piersi, kręgosłup i czasem głowa, to nie ma o co się martwić, bo to zwyczajne objawy miesiączki.

Cykl każdej kobiety waha się od 20 do 30 dni, ale to tylko statystyki. To nie prawda, że niedobrze jest, gdy kobieta ma cykl poniżej 26 dni. Ja byłam wiele razy na badaniach ginekologicznych i to nie u jednego lekarza. Bądź pewien, że z Twoją dziewczyną jest wszystko w porządku. Ja przed ciążą miałam cykl 21 dni i z moim zdrowiem jest wszystko ok. Lekarz zapewnił mnie, że to całkiem normalne. Zacznij się martwić, jeśli przez dłuższy czas w ogóle nie dostanie okresu (ciąża, skutek diety, choroby).

Jeśli chodzi o samą wizytę, to Twoja dziewczyna pójdzie, jak będzie gotowa albo jak na prawdę będzie musiała. Warto odbyć chociaż rozmowę z lekarzem, choćby dlatego, że wiele młodych kobiet jeszcze przed ciążą ma tzw. nadżerkę i inne poważne choroby układu rozrodczego. Warto robić więc badanie cytologiczne co pół roku, póki nie jest jeszcze za późno.

w niedziele skończyłam 1 opakowanie Logestu po kilku miesięcznej przerwie teraz jest czwartek i mam dziwny okres boli mnie brzuch wczoraj i dziś mam tylko czerwono różowy śluz i nic więcej może się rozkręci ale jeszcze nigdy tak nie miałam czy spotkałyście się z czymś takim ? w ciąży chyba nie jestem bo przez 1 opakowanie stosowaliśmy gumki a on nawet we mnie nie kończył ale dziwi mnie ten okres bo nie wiem czym jest spowodowany.

mam maly problem... bylem z dziewczyna, ktora miala juz 4-miesieczne dziecko 1,5 miesiaca. ok 4 tygodnie temu zaczelismy wspolzyc ze soba oczywisce w zabezpieczeniu. nie pokochalem jej niestety i postanowilem ze rozstaniemy sie... ona jednak zakochala sie we mnie chyba mocno z tego co zauwazylem. blagala mnie, zebym dal jej jeszcze jedna szanse. nie chcialem tego,gdyz poznalem inna dziewczyne. rozstalismy sie tydzien temu. ona przychodzila do mnie jeszcze kilka razy po to by mnie zobaczyc (tak mowila) i bedzie jej lepiej. powiedziala ze zmieni nr, zeby zapomniec o mnie. pod koniec tygodnia przyszla do mnie do pracy i zaczela mowic ze jej brzuch boli i ma wymioty. powiedziala ze miala tak przy 1 ciazy... sex uprawialismy 5 razy i zawsze w gumce, nigdy nie pekla, nie zsunela sie. raz jej tylko tak dla zartow powiedzialem ze mokra byla jak zdjalem... dalem jej na test ciazowy, kupila i zrobila. nie chciala powiedziec. jej matka pisala do mnie pozniej (tez taka wariatka jak ona) czy wiem dlaczego sie wyprowadza daleko od domu...mi napisala potem ze z kolesiem wyjezdza do warszawy i ze nie chce mi sprawiac klopotow ale teraz na pewno nie zapomni o mnie. Dzis z jej nr ktos napisal ze przyjedzie do mnie do pracy i ze jestem taki sam jak ojciec jej dzieckka, czyli nie wnika w nia... nie wiem co mam o tym wszystkim myslec...

Witam wszystkich. Jestem tu nowa a ten post to moj debiut. POtrzebuje pomocy. Tak wyglada moj problem.
Mam 17. Od czerwca nie mam okresu. Niewiem znikl czy co?!Uprawialam z chlopakiem petting i on sie boi ze jestem ciazy. Jednak nie mam zadnych niepokojacych objawow, a mysle ze po trzech miesiacach juz dawno cos by sie dalo zauwazyc. Dodam jeszcze ze nie jestem dziewica ale niewiem czy to istotne.Co o tym myslicie. Jest jeszcze druga sprawa. Przez ten caly czas mam uplawy w najrozniejszych kolorach tzn brunatny, zolty,bialy. A te biala sa strasznie geste jak galareta:( Czasami boli mnie tez na dole po lewej stronie raz nawet nie moglam sie ruszyc przez chwile. A jakis miesiec temu zauwazylam ze gdy sie podcieralam na papierze bylo ciupinke krwi. To na pewno nie byl okres. Czesto tez boli mnie glowa, czasami brzuch. Prosze napiszcie mi czy moge byc w ciazy czy nie. i co mi moze byc do lekarza pojde ale jeszcze na razie sie boje... z gory dziekuje

Bóle podbrzusza kobieta może odczuwać już przy zagnieżdżaniu się jajeczka w macicy :-)

To prawda, a dzieje się tak dlatego, iż macica zaczyna powiększać się i nieznaczne bóle mogą trwać do 3go m-ca ciąży. Wtedy ew. można przyjąć lek no-spa.
Zgadzam się z poprzedniczkami. Jako szczęśliwa przyszła mamusia (pochwalę się, a co!) mogę zapewnić, że w pierwszych trzech miesiącach ciąży kobieta odczuwa różne oznaki ciąży, ale przede wszystkim bóle piersi, głowy i brzucha podobne do tych, jakie występują podczas miesiączki. Później wszystko się stabilizuje, ale nadal będzie czuła rozmaite bóle, ukłucia i inne niedogodności, ponieważ jej macica będzie się rozciągać, a dzidziuś będzie rósł. Nie mniej jednak, to nie jest aż tak przykre, jak mogłoby się wydawać.

Witam, takie pytanie mam ostatino moja znajoma poroniła, znaczy sie dzis. Nie wiedziała o ciązy bo niby skąd. Byla u lekarza (ginekologa) w miniony piatek i po badaniu kobita nic nie stwierdziła, przypisała tabletki anty diana 35 oraz postinor bo sie bala ze wpadła. Wzieła tabletke odrazu czyli w piatek a druga w sobote nad ranem. A dzis wyszło ze bardzo ja boli brzuch i ze krwawi. Poszla do lekarza (tego samego) i doktorka powiedziala ze to był 3 tydzień ciązy i ze poroniła. Smutne troche to bo nie czula zadnych oznak ze jest w ciązy a zabezpieczała sie. Pytanie jest takie czy jesli teraz krwawi nadal to mysli ze ma szybszy okres i powinna wziąc 1 tabletke diany. A normalnie powinna go miec za tydzien. Powinna wziąc dzis ta tabletke?? Czy poczekac? prosze o szybkie odpowiedzi.

witam! ostatnio bardzo spoznia mi sie miesiaczka w wyniku stresu! obawialam sie ciazy ale 10 dni po terminie spodziewanej miesiaczki zrobilam test i wyszedl negatywnie!wiec raczej nie jestem w ciazy!od dwoch dni bardzo bola mnie piersi, brzuch i krzyze...a miesiaczka nie wystepuje! nie wiem co mam zrobic! czy to jest zespol napiecia przedmiesiaczkowego?znacie jakies sposoby na wywolanie miesiaczki? spoznia mi sie juz 12 dzien!

Kaczor, teraz Ty się unosisz. I niepotrzebnie zarzucasz Gadze jakieś wywyższanie się. To, że ktoś jest od lat przy koniach, nie musi świadczyć, że ma duże doświadczenie, ale wystarczy przeczytać trochę jej postów, aby się przekonać, że ona ma duże... bardzo duże doświadczenie! Dlatego zamiast się wzajemnie negować, powinniśmy ze zrozumieniem czytać posty innych, kulturalnie polemizować, dać sobie i innym szansę na nauczenie się czegoś nowego.

Moje zdanie jest takie, że jak klacz nie musi, to nie powinna pracować w ciąży. Lonża, spacery - owszem, ale praca i wyczyn - nie! Jednak nie uważam, że ktoś, kto jeździ lekko na wysoko źrebnej klaczy jest sadystą, byle umiał się wsłuchać w rytm jej organizmu i odpuścił, gdy kobyła ma jakieś bóle, lub ledwo łazi noga za nogą, obciążona gigantycznym brzuchem. Każda klacz inaczej przechodzi ciążę (dotyczy to zresztą każdej samicy, nie wyłączając kobiet) - gdy jedna w 6-tym mc-u nadaje się tylko na zieloną trawkę, to druga może z powodzeniem chodzić w terenie stępo-kłusy w 10-tym mc-u, bez szwanku dla zdrowia (swojego oraz płodu) i pogorszenia ogólnego samopoczucia.

Ja na wiosnę zawożę moje 2 kobyły na krycie i już teraz wiem, że nie będę na nie wsiadać przez okres ciąży, połogu i laktacji. Nie bo nie, bo mam taki kaprys. Bo nie żyję z pracy końmi na roli, lub w lesie, bo nie zarabiam jazdami rekreacyjnymi. Bo umiem w inny sposób zapewnić klaczom ruch, a co więcej - widzę, że większość doskonale umie sobie sama ruch zapewnić. Bo po prostu nie bawi mnie wsiadanie na klacze źrebne, ale to moje osobiste odczucie i nie uważam, że wszyscy powinni je podzielać

Chyba nikt tak naprawdę nie wie, od czego niemowlęta miewają kolki i bóle brzucha. Oczywiście, jeśli któreś z rodziców ma uczulenie na dane produkty, to lepiej się z nimi wstrzymać (również ze względu na mamę...).
Czym innym jest pozyskiwanie składników odżwyczych przez dziecko bezpośrednio z krwi matki (w ciąży) a czym innym jest samodzielne zmaganie się małego układu pokarmowego z trawieniem substancji.
Jakiekolwiek diety eliminacyjne bez wyraźnego wskazania lekarza są szkodliwe dla matki karmiącej, która musi swojemu organizmowi dostarczyć wszystkie potrzebne składniki.
Mam wrażenie, że "diety mam karmiących" są propagowane przez producentów mieszanek, tak by karmienie było bardziej uciążliwe od karmienia butelką... Ale może to tylko moje wrażenie.
Wszystkim mamom karmiącym życzę SMACZNEGO na wszystko, co Wam smakuje!

Dziękuje drogie Panie,Koleżanki za komentarze.Przed zajsciem w ciaze wszystko było jasne,mój organizm był dla mnie otwartą księgą,a po porodzie bywa różnie:ciągłe bóle brzucha i pleców,ale okresu brak!,dni płodne zauważyłam od 13 miesięcy tylko 2 razy,w tym raz na 100%,ale dół brzucha czasami mnie pobolewa,jednak brak systematycznosci w dolegliowościach.Jesli chodzi o moje podejscie do potomstwa dla mojego synka to chwilowo mówię "stop" ,używam prezerwatyw,a miesiączkę wolałabym miec dla lepszej kontroli...tabletki brałam tylko miesiac,bo jeden lekarz powiedział mi,ze dziecku nic nie będzie,a drugi dodał po miesiącu zazywania,że zatrzyma mi sie laktacja,tak wiec mój okres byłby zbawieniem....Dziękuje jeszcze raz za opinie,podzielam jak widzicie wszystkie wypowiedzi i czekam na okres:)pozdrawiam

@Index - czy Twoim zdaniem wszystkiego trzeba poczuc na wlasnej skorze? Ja sadze, ze wsytarczy odrobina empatii. Nie mysle, zeby kobieta, która uwaza, ze to, ze jest w ciazy jest tragedia byla pewna, ze jesli usunie bedzie lepiej. Na pewno jest to wielka rozterka i dylemat. I ja moge zrouzmiec, jaki to bol zabic czlowieka, ktory na dodatek jak sam powiedziales jest noszony w brzuchu. Jesli moge prosic - mow o sobie, a nie o 'nas'.

przepraszam, nie popatrzylam na miejscowosc. W takim razi ejak napisala Azi - cos na wzmocnienie - moze tez byc woda z miodem. Wazne jest czy boli ja brzuch - sprobuj ja obmacac palcami i lekko pouciskac na brzuch - jesli ja to boli tzn. ze cos jest ni etak z ciaza, jesli nie wykazuje wyraznych oznak bolu to mozliwe ze zaczal sie porod. Takze spokoj jest bardzo wazny, zeby samiczk ani ebyla w ruchliwym miejscu i w halasie.

moje szczury dostają drób często, ciąża urojona się nam zdarzyła, ale wet zwalił to na kark hormonów i kazał przeczekać i rzeczywiście termin "porodu się zbliżał" a samica przestała jeść tak dużo, po 3 tygodniach napęczniały brzuch zniknął a jej zachowanie wróciło do normy.. zdarzyło się to tylko raz u samicy która miewała ruje bardzo bardzo często i miała je dość silne.

Nie demonizowałabym aż tak drobiu.. to prawda że są tam hormony, ale po moich szczurach nie zauważyłam żeby cokolwiek w ich zachowaniu się zmieniało a są miesiące kiedy dostają drób dwa razy w tygodniu, są też takie kiedy nie dostają go wcale. Ja bym to zwaliła na zbieg okoliczności bądź objawy zatrucia - jeśli drób jest surowy bądź mocno przyprawiony szczura ma prawo rozboleć brzuch - ból wyzwala dziwne reakcje stresowe, takie jak np agresja, drażliwość czy chęć zaszycia się - w zależności od osobnika.

Jedna z moich samic zaszywa się kiedy coś ją boli.. kiedy nadwyrężyła sobie łapę z wielkim zapałem budowała gniazda i kryła się w nich całymi dniami, odpędzając resztę stada - zaczęła dostawać maść i leki p.bólowe i odechciało jej się budowy, przestała też atakować reszta stada..

Dwunastoletnią Patrycję, która skarżyła się na ostry ból brzucha, pogotowie zawiozło do jednego z hamburskich szpitali pediatrycznych. Pacjentkę szybko przewieziono jednak na oddział położniczy, gdzie dziewczynka urodziła syna -informują niemieckie media.

Młodociana mama i syn czują się dobrze. Kłopotów może się natomiast spodziewać 17-letni przyjaciel dziewczynki, przeciwko któremu wszczęto śledztwo w sprawie wykorzystania seksualnego nieletniej. Ponieważ jednak prawdopodobny ojciec sam jest niepełnoletni, a poza tym wiele wskazuje, że do stosunków seksualnych z 12-latką doszło za obopólną zgodą, prawo zapewne nie potraktuje chłopaka zbyt surowo.

Rodzice 12-letniej Patrycji zapewniają, że będą się opiekować i córką i wnukiem. O ciąży córki nie mieli pojęcia - wystarczały im zapewnienia, że trochę utyła, bo jadła za dużo.

Matka Patrycji, świeżo upieczona 33-letnia babcia, sama przed 16 miesiącami urodziła syna. Teraz będzie miała w domu dwa maluchy.

zrodlo wp

czy ktoś może mi coś powiedzieć na ten tema biorę tabletki yasminelle już ponad rok zawsze wszystko było ze mną dobrze czasami od czasu do czasu jedynie powiła sie jakaś taka ciemniejsza wydzielina brązowawa ale to tylko jeden dzięń i koniec. a teraz to co sie dzieje to wogole nie wiem co to ma oznaczać najpierw od jakichś dwóch miesięcy krwawiłam po samym stosunku i tak było za każdym razem ale potem następnego dnia to ustawało nawet w ciągu poru godzin. ale teraz od 3 dni normalnie krwawię i to już nawet nie miałam stosunku najpierwej wydzielina ta była tylko taka brązowawa ale teraz dzisiaj już czwartego dnia jest to normalne krew, boli mnie brzuch i wgole czuje sie tak jakbym miała normalny okres ciągle biorę tabletki a przerwę mam zacząć dopiero od następnego czwartku właśnie na okres;( nie wiem co mam robić to znaczy cholernie boje sie ze to może być ciąża nawet oprócz zaniku okresu nie wiem jakie są inne objawy ciąży ;((( ostatnio okres miałam normalnie ale już jestem tak zdenerwowana ze nie wiem co mam myśleć boje sie iść kupić test ciążowy;(((

Ponieważ:
21 tabletek to tak zwany cały cykl, dający zabezpieczenie przed ciążą nawet w okresie tygodnia przerwy.
14 tabletek to ponad połowa, przerwanie "ciągu" dającego zabezpieczenie. Okej, był tydzien przerwy ale.. jezeli wspolzyla nie ma gwarancji ze nie bylo wpadki.

To tak jak "przerwac pieczenie ciasta w polowie, jest surowe , zjedzone powoduje bole brzucha i biegunkę trzeba je wyrzucic, upieczone do konca smakuje lepiej, nawet po 2 dniach"

nie wiem czy napisalam w miare kumato ;d

architektin przede wszystkim spokojnie!!! Wmawiając sobie ciążę, będziesz się czuła jeszcze gorzej. Jeśli bierzesz po raz pierwszy tabletki pamiętaj, że przez 3 początkowe miesiące może się wiele dziać z Twoim organizmem i nastrojami.
Ból pleców może mieć wiele przyczyn, a brzuch być może z nerwów. Jeśli brałaś prawidłowo tabletki (a tak wynika z opisu), nie masz się czym martwić.

i na tym skonczę Moją dyskusję na ten temat z AFFA gdyż czytając forum doszedłem do wniosku że jest tylko jedna osoba ktora wie wszystko

o przenikliwy!!!
zaczerwieniłem się i usiadłem w oślim kącie, z którego chyba nie wyjdę do wieczora

radzę nie czytać moich postów, kończą się czkawką, bólem brzucha, niechcianą ciążą...
no i przede wszystkim nie oglądaj telewizji, bo może nie uwierzysz, ale to bardziej szkodliwe, niż mimowolne czytanie moich wypocin

ps. a teraz jadę do Kartuz. słońce świeci jak oszalałe, ale jestem przekonany, że inni kierowcy docenią włączone światła w moim busie

No to teraz odezwie się doświadczona .Na początku powiem że ciąże się różnią ja tak miałam. Oczywiście wszystkie te dolegliwości nie muszą na raz występować ale min. to: utrata wagi i ogólnie brak apetytu ja tak miałam do tego prawie przezroczysty mocz, ból brzucha jak na okres, ból piersi i ciemiejące brodawki, mdłości poranne- trzeba szybko coś zjeść banan jest dobry, mogą być wymioty których ja na szczęście nie miałam ale wiem że to okropne i jak będziecie miały biegnijcie do apteki są lekarstwa zresztą nic nigdy nie bierzcie bez konsultacji z lekarzem lub farmaucetą oczywiście witaminy dla kobiet w ciąży obowiązkowo!!!. Częste siusianie,które się nasila koszmar wstawałam kilka razy w nocy ale to pózniej. Ja ogólnie miałam dobry nastrój byłam przeszczęśliwa .
Najgorsza jest końcówka.Pytanie było o objawy więc nie będę się rozpisywać. Jeśli będziecie chciały rady piszcie.

No właśnie są rzeczy, których przewidzieć się nie da, a mnie myśl o bólu na swoim ślubie przeraża ogromnie...
Nie możemy przecież przewidzieć, czy nie zacznie nas boleć głowa, brzuch ząb... no i właśnie mój konkretny ból...kręgosłup:(

Od 2 lat cierpię na dyskopatię, ból dopada mnie w najzwyklejszych momentach jak: ubieranie kurtki, obrót głową, lub schylenie jej zbyt gwałtownie... wychodzenie z wanny, wiązanie buta, ubieranie skarpet:(

Jak boli to czuję się jakbym chodziła z nożem w plecach, nie mogę się na niczym skupić, na wszystko jestem zła, wszystko mnie drażni i myślę tylko o tym:( Sprawa jest dziwna, bo mój ból narasta, narasta, narasta przez kilka godzin, ąz nagle czuję wielkie ukłócie, często krzyczę, że umieram (nikomu tego nie życzę), czasem upadam w tym punkcie kulminacyjnym, tzw. apogeum bólu... i przechodzi.... Przechodzi, ale wcześniej muszę się bardzo nacierpieć:(

Strasznie się tego boję przed ślubem właśnie, nie wysiedzę, nie wystoję w kościele:( Nie będę nic z tego pamiętać, uronię łezkę z niemocy, a on nadal będzie;( Poranna kąpiel przed ślubem przyprawia mnie o mdłości na samą myśl, ubieranie się, pobyt u fryzjera:(

Przepraszam, że tak się użalam, ale strasznie się tego boję, strach mnie ogarnia...

Nie mówiąc już o ciąży, jak mój kręgosłup to wytrzyma? Poród to już chyba tylko cesarka, bo przecież parcie wywołuje ten sam skutek - pęka błona od krążka miażdżystego między kręgami i drażni on nerwy:(

Czy którąś z Was na swoim ślubie coś bolało?:( Może któraś ma ten sam problem co ja? Doradzi, pomoże.....

Zaczęliśmy 17 tydzień ciąży. Jejku, jak to szybko mija! Myślałam, że czas będzie mi się dłużył. Dopiero co robiłam test ciążowy, a pani doktor pokazywała nam na monitorze takiego malutkiego ktosia, kto przypominał bardziej fasolkę niż człowieczka. A u już prawie półmetek!!!

Zazdrościłam zawsze kobietom, które mogły chodzić po ulicy i pokazywać swój brzuszek. Tzn nie dosłownie z brzuchem na wierzchu..no wiecie, o co chodzi:) A teraz i mi rośnie taki brzuch i czuję się jakoś wyjątkowo, kiedy ktoś idzie ulicą i zwraca na niego uwagę. Chcę wykrzyczeć całemu światu, że jest tam nasz Maluszek - tak upragniony i tak kochany....

Czuję coraz częściej takie "mrowienia" w brzuszku - teraz już jestem pewna, że to nie moje jelita sobie pracują, tylko że Krasnal sobie wierzga nóżkami i rękoma i się rozpycha. Jakby chciał powiedziec - "No, mamuśka, rozciągamy się, bo potrzebuję więcej miejsca". A wtedy mamusia się kładzie, głaszcze po brzuszku i robi się lepiej. I nawet to rozciąganie tak nie boli.

Obiecuję, że niedługo zrobię zdjęcia naszych nabytków ubrankowych dla Maluszka. Nie wiem - nie mogę się powstrzymać, kiedy przechodzę koło sklepu z takimi malutkimi rzeczami.... Potem się okaże, że mam stos niepotrzebnych rzeczy...Ale już zrobiłam sobie listę, zanotowałam, co mam, a co jeszcze potrzebuję i będziemy ją uzupełniać.

Od początku ciąży przytyłam 2.6 kg, a miseczka biustonosza zmieniła mi się o jeden rozmiar. Idziemy zjeść śniadanie, bo się Maluch domaga chyba;]

Ja też już powiedziałam i nawet dobrze zostało to przyjęte. Nie spodziewałam się, że będzie tak miło. Zobaczymy, jak będzie w momencie odchodzenia na macierzyński albo L4

Byliśmy na 1 USG, drugie mam zapisane na 11 tc, trzecie na 13 tc. I oczywiście badania laboratoryjne muszę zrobić... Te badania to tak tylko na początku się robi, czy co jakiś czas?

8 tydzień ciąży. Jakoś jeszcze do mnie nie dociera, że mam w sobie dziecko. Gadam z nim w myślach i głaszczę brzuch, ale raczej bezwiednie. Może dlatego, że dużo pracy...w pracy Jakoś nie mam czasu się zastanowić nad sobą. Mój D. po początkowej euforii przeszedł w oczekiwanie i na razie nie zwraca na mnie uwagi Dziwić mu się - jeśli ktoś pracuje po 12 godzin dziennie, to mu się po prostu nic nie chce...

Najchętniej to bym wyjechała nad morze.

Tyle dobrze, że dobrze się czuję Żadnych mdłości, bólów głowy, tylko lekkie zmęczenie. I nadal brak apetytu. Może dzięki temu nie przytyję za bardzo

Ale się rozpisałam...

Ano właśnie. Nie chciałabym nic zrobić maluszkowi przez przypadek:( A co człowiek to inne zdanie na temat tego czego w ciąży nie wolno.... Już się momentami gubię.

W tym tygodniu czuję się znacznie mniej zmęczona, nawet piersi tak nie bolą, chociaż grawitacja mi doskwiera:> z C przeskoczyłam na D:> ehhh...

Mąż nie narzeka

Dziewczyny? Wy też gadacie do brzucha?:P Mojego wlasciwie nie ma, ale łapię się na tym, że do niego mówię... hehe

Dziś realnie zobaczyłam jak mój brzuch się porusza, niesamowite!!
Wcześniej "tylko" czułam ruchy. Najzabawniejsze sa momenty, gdy, aby Mąż poczuł ruchy, ale wtedy nic się nie dzieje i moje Kochanie jest zawiedzione. Często Mąż mówi do brzuszka, np.: gdy boli mnie brzuch to tłumaczy synkowi, żeby nie szalał tak, bo to sprawia mamusi ból. Ja się wtedy zaczynam śmiać i samopoczucie od razu mi sie poprawia. Miu miu pisała, że Jej mąż towarzyszy jej u lekarza. Ja też muszę pod tym względem pochwalić moje Kochanie. Franek ZAWSZE chodzi ze mną na każdą wizytę, nawet jestem zazdrosna o to, że podczas usg to lekarz zwraca się częściej do Niego i Jemu opisuje obraz na monitorze:) ale to, że jest ze mną na wizytach ma jeszcze taki plus, że jeśli ja coś przeoczę lub zapomnę, to Mąż mi o tym przypomina, czy to jakaś rada lekarza, czy też nasze wątpliwości, o które chcemy zapytać.

Poza tym to nawet nie zauważyłam, że juz daaaaaawno pólmetek ciąży minęłam:)



a oto my w 34 tygodniu ciąży:)
wczoraj nieźle mnie bolał brzuch ale dziś juz jest lepiej, ogólnie byczę się, bo nie chcę się poszkodować za bardzo <nawet w ogóle poszkodować sie nie chcę>

Czas coś napisać po małej przerwie. Jak widzicie to już 12 tydzień naszego maleństwa
Jak się czuje?? Hmm miniony tydzień nie należał do najlepszych, od poniedziałku męczyły mnie straszne wymioty (do kilku razy na dobe), bóle brzucha, pleców. W piątek nie wytrzymałam i poszłam do lekarza. Dostałam leki przeciwymiotne i coś na żołądek ponieważ mam reflux a moje polskie leki nie wiem czy są bezpieczne dla dziecka. Lekarz powiedział, że te przykre dolegliwości powinny się skończyć razem z 12 tygodniem. Na to czekam bo jak narazie nie mam jak cieszyć się ciążą Co się zmieniło?? Częstotliwość oddawania moczu w nocy, z 5-6 razy zmniejszyła się do 2-3 co dla mnie sukces bo było to męczące. Natomiast jeśli te wymioty i reszta dolegliwości nie zmaleją to najprawdopodobniej po nowym roku czeka mnie pójście na zwolnienie. Na domiar złego dzisiaj w pracy spadłam ze schodów (kurde akurat teraz jak kończy się ten niebezpieczny okres). Zjechałam kilka schodków na pupie i padłam na ziemie Nie wiem czy coś mogło stać się dzidzi, nie wiem jakbym to przeżyła Na brzuszek nie upadłam tylko na pupcie, boli mnie teraz kość ogonowa i przez jakiś czas odczuwałam bóle brzuszka, krwawienia nie mam. W czwartek mam wizyte na usg - badania prenatalne więc się okaże co z niunią. Trzymajcie kciuki żeby wszystko było dobrze. Mam nadzieje, że będe miała nowe zdjęcia dzidzi, jeśli tak to napewno Wam wkleje i zrobie zdjęcie brzusia

Już za tydzień dowiemy się czy dziewczynka czy chłopiec, dosłownie odliczam dni i godziny
Jeśli chodzi o ruchy to ja jeszcze nic nie czuje, tzn: nie jestem pewna co do tych pierwszych ruchów bo raz czy dwa poczułam takie jakby bulgotanie Ale kopniaków jeszcze nie ma Mam nadzieje, że już nie długo Dziewczynki a Wy kiedy czułyscie pierwsze kopniaczki?? Poza tym troszke lepiej się czuje ale bóle brzuszka dalej mi towarzyszą, czasami jest to takie kłucie po prawej stronie brzucha. Już prawie połowa ciąży za mną

Aleś zagrała wszystkim na nosie czemu zagrałam? i czym zagrałam? a tak przy okazji - nie wiem czy pamiętasz... ja mam 26 lat (grudzień '79) i najwyższa pora, żeby...

miałem na myśli rozkochanych w Twojej osobie userów (to takie powiedzenie: "zagrać komuś na nosie")
Co do wieku to zgadza się, czas zapieprza nieubłaganie...
Kurcze zawsze jak się dowiaduję, ze ktoś z mojej byłej klasy spodziewa się dzieciaka to coś ściska mnie w gardle... jeszcze nie dawno byli tacy młodzi praktycznie pamiętam ich jako dzieciaki... a tu juz sami są rodzicami.
Boże! JAK ZATRZYMAĆ CZAS?!

jestem pewna, ze to będzie chłopiec

No to ja bym sugerował ładne imię: Nikodem (wg. mnie zajebiste imię )

nie jestem... nie mam nastroju, ochoty, boję sie o moje bettoniątko i każda inicjatywa, tkliwe wspomnienia gorących akcji, teksty typu "ech... możebyśmy...?" działają na mnie jak płachta na byka... z reguły pada tekst - "spadaj... śpimy...", "bierz te łapy... brzuch mnie boli (lub ucho, wątroba, pięta, paznokcie) różne baby różnie mają - ja akurat mam zerową ochote na tego typu zabawy - temat dla mnie po prostu nie istnieje - trudno powiedzieć z czego to wynika - zwykła blokada albo "podświadome priorytety regulujące gospodarke hormonalną" - w wolnym tłumaczeniu -> "dziecko jest wazniejsze niż potrzeby partnera"

Czasem dziwię się, kiedy przez przypadek wpadnie mi w łapę jakaś babska gazetka i jakiś ginekolog zapewnia, że seks w czasie ciąży nie jest żadnym zagrożeniem...

No i stało sie pewien h.... wyjechał a dosłownie mówiac wyleciał z drogi podporzadkowanej prosto na mnie ,i nie wiem co sie gosciowi ubzdurało bo leciał jak głupi a z tej drogi co wyjechał jest znak stop i po dwóch stronach stoja zabudowania i nie ma innej opcji zeby sie nie zatrzymac bo poprostu nie widac czy cos jedzie.Całeszczescie jechałem wolno bo dopiero co wzuciłem drugi bieg.A najgorsze jest to ze jechała ze mna moja zona a jest teraz w 5 miesiacu ciazy i zaraz po wypadku zaczał ja bolec brzuch i pojechała do szpitala jak narazie lekarz powiedział ze nic nie stwierdził poza duzum cisnieniem i nic nie zagraza maluchowi ale zostawili ja na obserwacji.I przez takiego sk.... mam teraz zone w szpitalu i maja audiczke rozbitą.Byłem tak zły na tego 20letniego h... ze przy policji chciałem mu dosłownie ryj obic,ale policjanci mi to niestety udaremnili.
a tu zdiecie zrobione zaraz po wypadku
http://www.fotosik.pl/pok...8ea341ba19.html

WITAJ JA URODZIŁAM W ANGLII DWOJKE DZIECI I Z WŁASNEGO DOSWIADCZENIA RADZE CI ISC DO SZPITALA I POWIEDZIEC ZE MASZ PLAMIENIA I ZE CIE BOLI BRZUCH WTEDY POWINNI CI ZROBIC BADANIA JA Z PIERWSZYM DZIECKIEM MIAŁAM BIAŁKO WE KRWI I WZIELI MNIE DO SZPITALA DOPIERO JAK JUZ BYŁO PUZNO I MUSIELI ZROBIC CESARKE A Z DRUGIM DZIECKIEM DOSTAŁAM W 30-TYM TYGODNIU CIAZY KRWOTOK WEWNETRZNY I TEZ MIAŁAM CESARKE POZDRAWIAM

rere nie daj sie zbyc lekarzowi!!!! nie chce Cie straszyc ale ja poronilam pierwsza ciaze i wlasnie tak sie zaczelo, idz jeszcze raz i powiedz ze ciagle plamisz i masz bardzo mocny bol brzucha, ze nie mozesz chodzic normalnie, wtedy on cie skieruje do early pregnancy unit, i tak zrobia ci usg, to prawda ze oni uznaja ciaze dopiero po 12tyg ale w takim wypadku moze tez byc podejzenie ciazy pozamacicznej ktora jest bardzo niebezpieczna dla Ciebie, i lekarz nie powinien Ci odmowic.
a jesli odmowi mimo tego to radze poprostu jechac do szpitala na izbe przyjec i tam powinni cie przyjac.

a zeby Cie mocno nie martwic, to moja znajoma plamila od poczatku ciazy do 16tyg, pare razy musiala nawet 4razy zmieniac podpaske w ciagu dnia i jest teraz w 30 tyg i dzidzius jest zdrowy, nie zalamuj sie, ale nie bagatelizuj krwi w ciazy

powodzenia i napisz jak poszlo

Anna - ja nie chcialam nikogo urazic, mam male doswiadczenie ale mam w angielskich szpitalach i napisalam tak jak napisalam, przede wszystkim zeby rere nie dala sie zbyc lekarzom!! bo oni pofrafia olac pacjentow i nikt sie temu nie sprzeciwia.

co do Twojej kolezanki to bardzo wspolczuje, rowniez tego co musiala przejsc w good hope, jak ja zaczelam krwiawic z pracy szef zawiozl mnie do heartlands i w sumie zrobili mi scan tego samego dnia,

teraz jestem znow w ciazy to juz 11 tyg minelo, najpierw pojechalam w 6 tyg do lekarza polskiego do Coventry ktory potwierdzil ciaze, a puzniej bo bardzo sie balam o dziecko, poszlam do GP powiedzialam ze krwawie i boli mnie mocno brzuch (tak jak poradzilam rere) i on skierowal mnie tego samego dnia do early pregnancy unit na scan, oczywiscie udawalam zeby tylko potwierdzic ze wszystko jest dobrze i jest na cale szczescie!!

Witam!

Dziękuję za wszystkie wypowiedzi
Ja narazie przestałam plamić, ale tylko dlatego, że wziełam leki na podtrzymanie. Mam brać je jeszcze przez tydzien a potem odstawić i czekać. Jak się pojawi znowu wrócić do leków.
Postanowiłam, że wybiore się z mężem do szpitala i tam powiem, że jestem w ciąży i bardzo boli mnie brzuch i plamie.
Chcę dla własnego spokoju zobaczyć czy z ciążą wszystko ok.
Tak to nic mnie nie boli, czasem tylko czuję macicę. I dopadły mnie mdłości

A i dodam, że to moja 2 ciąża, która się tak samo zaczeła jak poprzednia, tylko, ze tamta prowadzona w Polsce. A teraz siedzi kołomnie ponad dwuletnia pannica zdrowa i uśmiechnięta.
Także jestem pełna nadzieji

Pozdrawiam!

[ Dodano: Sro Gru 10, 2008 17:59 ]

mIALAM DOBREGO LEKARZA
wlasnie chyba o to chodzi najbardziej...
moja doktor nawet jak mialam 39,5 stopni goraczki w ciazy i ogromy bol brzucha nie stwierzdila w tym nic niepokojocego..to normalne w ciazy i zwolnienie nie pomoze mi ani zadne proszki bo i tak nie mozna nic brac w ciazy ....
ale i tak nie poszlam w tym stanie do pracy.
zadzwonilam i powiedzalam prawde, ze niemam sily ruszyc glowa,mam dreszcze goraczke bylam u lekarza a pani dr mnie "wysmiala" ze przychozde tam z bolem glowy...
najsmieszniejsze bylo jak zadzwonilam po dwuch dniach do gp ze goraczka sie powiekszyla po paracetamolu do 40 stopni i si emartwie bo to moja 1 ciaza i niewiem skad takie zle samopoczucie a pani dr na to ze czy do mnei dociera ze ona nie moze mi pomoc?
no zatkalo mnie wtedy.
odlozylam sluchawke i to byl dzien kiedy zarejestrowalam sie w innej przychodni.

Chciałabym podzielić się z Wami pewnym zdarzeniem, mianowicie, w zeszły piątek będąc w pracy dopadły mnie straszne mdłości i dolegliwości brzuszne. Były wymioty, biegunka itp. Leżałam w domu trochę jak nieboszczyk, i nic lepiej. Cokolwiek zjadłam czy nawet wypiłam było strasznie. Ponieważ nic nie przechodziło pojechałam na pogotowie, żeby ulżyli mym cierpieniom. Pani "doktor" chociaż wiem, że to zbyt szumnie brzmi jak na tą panią popatrzyła na mnie jak na ufo. Że celiakia w tym wieku? Że co brzuszek boli? Pewnie do pracy się nie chce chodzić? Generalnie Pani nawet nie miała chęci dotknąć mojego brzucha który wygląda trochę jak 5 miesiąc ciąży.
Pani poradziła mi żebym wzięła trilak jako osłonę??? Paranoja do kwadratu.
Smutny to fakt że w 2007 roku trafiamy jeszcze na lekarzy którzy nic nie wiedzą i traktują nas jak leni.

Podciagne watek. Juz pisalam tutaj. Ale mam teraz zaostrzone objawy, ktore moga swiadczyc o celiakii. Jestem w 30t ciazy blizniaczej i ledwo juz chodze wiec potrzebuje pomocy dosyc szybkiej. Chodzi o to ze nie mam sily latac po lekarzach. Aktualnie mam straszne bole brzucha. Kilkakrotnie dziennie sie wyprozniam - sa to zolte i tluszczowe stolce. Stracilam apetyt, czuje sie fatalnie. Czy to moze byc celiakia i co myslicie powinnam zrobic aby uzyskac szybka i profesjonalna pomoc/diagnostyke w Warszawie. Nie sadze aby w tym stanie szpital mnie przyjal. Prof. Kruszewski z szp. na Szaserow cos pisal na temat celiaklii ale czy mnie tam przyjma? Domyslam ze w ciazy nie mozna zrobic wszystkich badan. Bede wdzieczna za pomoc. Czuje sie okropnie.....

...Ale mam teraz zaostrzone objawy, ktore moga swiadczyc o celiakii. Jestem w 30t ciazy blizniaczej i ledwo juz chodze wiec potrzebuje pomocy dosyc szybkiej. Chodzi o to ze nie mam sily latac po lekarzach. Aktualnie mam straszne bole brzucha. Kilkakrotnie dziennie sie wyprozniam - sa to zolte i tluszczowe stolce. Stracilam apetyt, czuje sie fatalnie. ... ... Domyslam ze w ciazy nie mozna zrobic wszystkich badan. ...Czuje sie okropnie.....


Jesli masz teraz czas poczytaj sobie więcej o diecie i celiakii. W Twojej sytuacji nie można wykonać badań (krew można ewentualnie, ale biopsji juz nie, a to wyklucza pełną diagnozę), a skoro jest ewidentne podejrzenie celiakii i są okropne objawy nie ma co czekać. Dlatego zamiast diety wątrobowej powinnaś mieć ścisłą bezglutenową, nawet na własne życzenie.
A pełną diagnostyke możesz już wykonać po porodzie, nawet po karmieniu, bo trzeba będzie zrobić prowokację.

Piszesz, że po wykluczeniu glutenu padłabyś z głodu - a ja Ci napiszę, że jeśli masz celiakię to jedząc gluten właśnie pomału wykańczasz swój organizm i paść możesz, ale z tego powodu.

Przepraszam, że tak ostatnio straszę, ale to poważna sprawa.
Nie jedz glutenu!

Ta dieta jest korzystna dla osób wycieńczonych, nawet jeśli nie mają celiakii, bo daje "odetchnąć" jelitom, więc nie bój się jej, chyba nikomu jeszcze nie zaszkodziła, a może jedynie pomóc.

Agniesiu- to trzymamy kciukasy widze jednak że Twój lekazr nie przykłada się bardzo do leczeniea. Powinnaś razem z mężem wykonac dokładne badania, test PCT, przeciwciała, drożnośc jajowodów (HSG lub laparoskopia) Jeżeli nie będziesz miała takich podstawowych badań a ciąży nadal nie będzie to KONIECZNIE zmień gina. Ja jak chodziłam do zwykłych lekarzy, to popatrzyli tam gdzie mieli, spytali czy mam regularnie @ i zdanie zawsze padało jedno- nic tylko dzieci rodzic! Akurat! Na oko to oni tak sobie mogą leczyc ale siebie- brr!
Jakbyś miała jakies pytania to pisz na priva.
A ja własnie dostałam takich bóli brzucha jak na @

Agakhan, objawy te mogą wskazywać na celiakię, ale nie muszą.
Objawy celiakii mogą być bardzo różne- biegunki, bóle brzucha, wzdęcia, przemęczenie, niedobory żelaza i innych mikroelementów, afty. Może też nie okazywać żadnych objawów z przewodu pokarmowego. Może powodować depresję, bezpłodność, osteoporozę, i jeszcze można powymieniać..
Natomiast często ujawnia się po sytuacjach stresowych, operacji, chorobie, ciąży, itp..
Powinnaś się udać do gastrologa, opisać objawy, okoliczności ich wystąpienia i zrobić badania.

Cześć Marteczka... ja również w dzieciństwie miałam stwierdzony zespół złego wchłaniania i zaleconą dietę bg. Oczywiście stosowałam ją na stan wiedzy mojej mamy, czyli zjadało mi się zjeść kotlet obrany z panierki czy np płatki kukurydziane.
Otóż nie zwracałam uwagi na takie objawy jak bóle brzucha na czczo, bóle głowy, ciągłe zapalenia krtani itp, do opryszczkowego zapalenia skóry. W stanie niemalże skrajnego (biegunki, bóle głowy, stawów i inne) wyczerpania trafiłam w październiku do szpitala, biopsja nie wykazała zaniku kosmków, ale już 3 miesięczna dieta dała poprawę wyników np ferrytyny z 1,17 na 25, a żelaza z 34 na 138!! bez oczywiście suplementacji. Oczywiście zniknęły uporczywe bóle głowy i ciągłe uczucie mdłości i wrażliwość na zapachy (prawie jak w ciąży;)), brzuch też przed szpitalem miałam mocno wylany, każdy podejrzewał stan błogosławiony.... Też czasem się zastanawiam czy zespół złego wchłaniania jest tożsamy z celiakią, ale wiem też że zespół ten może też powodować nietoleracja białka zwierzęcego... A również niektórzy lekarze nie dają wiary że z uczulenia na mleko można nie wyrosnąć......

a ciamu ty uciekasz ??????

bo mam dołka kochana.
Mój organizm oszalał juz totalnie. 12dc była owu jak normą jest 17-18dc. Do tego mega bóle brzucha, depresja postępująca i galopująca, nie mogę czytać o ciążach, dzieciaczka bo zaczynam do tego problemy z M w te tak ważne dni i same spiecia, matka która mnie nie rozumie i wali durne teksty - no masakra.
Więc na jakiś czas daję sobie spokój.
Do tego zaczęłam diagnostykę cyklów badanka, badanka, badanka
A i umówiłam się z psychologiem, ale nie wiem czy coś z tego będzie bo po krótkiej rozmowie przez telefon troszki mnie ta kobitka zdenerwowała i dała do zrozumienia że robię z igły widły. Moze i ma rację, ale ja potrzebuję pomcy. Jak mi się nie spodoba po pierwszej wizycie to wiecej do niej nie pójde.
Pozaliłam się troszkę więc do mojego dołeczka

jak dzis brzuszek?

poza wielkością to jakby nie w ciąży
Wczoraj przez chwilkę bóle małpowe i koniec

Na kolację zjadłam jajecznicę i kanapkę z tuńczykiem i wielorybek dostał czkawki, która przez 20 minut trwała, a brzuchem mi telepało strasznie. Jak mu przeszło zjadłam dwa kawałki ciasta to młody zaczął się tak wiercić jakby przez pępek chciał uciec, chyba nie lubi chłopak słodyczy

Zjadam śniadanko i zmykam na spacer póki ładna pogoda jest.

free77, ja kochana nic nie czułam...i nawet dałabym sobie rękę uciąć, że w ciąży nie jestem...
brzuch pobolewał mnie jak na @, ale tak miałam zawsze..tylko piersi bolały mnie jakoś bardziej, ale myślałam, że coś musiało mi się poprzestawiać...nie miałam żadnych plamień ani mdłości..one pojawiły się dopiero później...
a test zrobiłam tylko dlatego, ze byłam umówiona u lekarza na monitoring i wkurzało mnie, ze moja @ znowu się opóźnia..ale ja nigdy nie miałam @ regularnie, więc tym większe było moje zdziwienie, gdy na teście ujrzałam dwie kreseczki

Witam Panie doktorze!

mam takie pytanie zapniepokoil mnie dzis sluz - jest on galaretowaty o elkko slomkowym zabarwieniu,czegos takiego nei widzilam jeszcze,ponadto mam wrazenie jakby mnie cmil brzuch w donej czesci.nie wiem czy jest to wynikiem boli kregoslupa czy zmeczenia bo sie nachodzilam dzis troche.
prosze o odpowiedz czy to jest jednak cos niepokojacego czy nie.

pozdrawiam.

Betty_Boop, witaski

Betty, pytałaś na poprzednim wątku co z moim kręgosłupem, dziękuję za zainteresowanie
Z kręgosłupem dużo lepiej, choć oczywiście boli nadal, ale to już nie to co ostatnio, da się wytrzymać.
Natomiast teraz dla odmiany mam problem z nerkami i pęcherzem
W ciągu ostatniego miesiąca miałam dwa razy zapalenie pęcherza i problem z nerką, dwa razy byłam na antybiotyku, a dalej mnie brzuch pobolewa i wciąż biegam siusiu
Zastanawiam się, czy do tego nie dochodzą jakieś babskie sprawy, bo odczuwam ból i dyskomfort podczas Na szczęście dziś wybieram się do gina, to jeśli coś się dzieje, to na pewno się dziś dowiem

A poza tym mam lekkiego dołka, bo znów mnie mama wczoraj zdołowała

Joanna, czytałam Twój wąteczek na dwóch krechach... bardzo, bardzo mi przykro z powodu reakcji męża na wiadomość o ciąży, ja jednak mimo wszystko życzę Tobie, aby się ułożyło między Wami, bo dzieci jednak potrzebują ojca...ale jeśli tak jak piszesz, to juz definitywny koniec miedzy Wami, to życzę Ci, abyś spotkała na swojej
drodze kogoś, kto zaopiekuje się Wami i pokocha dzieci...uważaj na siebie i dbaj o maluszka w brzuszku, dużo zdrówka i siły

Miłego dzionka Mamuśki!

monikaa wroc, dzieki kochana, ale nie zapeszajmy..strasznie się denerwuję, co gin powie w środę...
10 kwietnia miałam hsg i zaraz po nim zaszłam w ciąże, mam nadzieję, że wszystko jest dobrze..tylko brzuch mnie prawie ciągle boli...tak ma być?

[ Dodano: Pon Maj 12, 2008 07:53 ]

Witajcie!!

Kurcze 2,5 miesiaca po porodzie dostałam okres, póżniej po 21 dniach kolejny, teraz w 23 dniu plamienie wczoraj i dzisiaj już nic... brzuch boli jak na @, sama nie wiem. Ciaze raczej wykluczam, póki co używamy gumek ale zgodnie z procedurą, bez wypadków to chyba tak może byc dziwnie po porodzie a do 6 miesiecy się unormuje, co wy na to?

Pozdrówka i miłego popołudnia

holly, kochana mam jeszcze jedno pytanko, bo od czasu do czasu czuje napięcie w brzuchu ale zupełnie nie bolesne, tylko takie jakby smyranie od środka, też tak miałaś mój małż się ze mnie śmieje bo kot za mną łazi od tygodnia i strasznie się łasi, a gdzieś przeczytał że zwierzęta tak reagują na kobiety w ciąży i jak tu się nie nakręcać?


Witajcie Kobietki, z tym kotem to chyba prawda.... Od trzech dni na przystanku łasił sie do mnie taki jeden Mruczek. Dziś zrobiłm test i zobaczyłam drugą bladą kreseczkę!! Nie wiem czy już się cieszyć, tak strasznie się boję, że może to jakieś zwidy moje poranne , ale mąż też ją widział. Mam dziś możliwość iść do gina, myślicie, że coś może już powiedzieć? Kasca, mnie też bolą piersi, na miesiączkę i @ mnie szczypały, a teraz po prostu bolą, jajnik z którego było jajeczko też boli i dół brzucha ciągnie.

a mnie chyba dopada grypa zołądkowa, czuję sie jak na pocztku ciązy, mdłości, jadłowstret, denerwuja mnie zapachy, do tego brzuch boli, teraz czekam na "niagara"
Piter dzis marudzi, robi czesto kupeczki, ale normalne, chyba jednak nas grypa zoładkwa dopada, bede musial odlozyc spotkanie z Emilka... no i łapki w buzi , slini sie i jeczy, wszystkie nieszczescia na raz.... co by nie było mi tak lekko

Gosia super, ze Karolek zdrowy

pierwsze schudniemy bez wysiłku i będziemy ważyć mniej niż przed ciążą i nosic bluzki z odsłoniętym pępkiem- dookoła którego będa jędrne mięśnie brzucha

No i to mi sie podoba....poród tez bedzie Pikuś ....wpadniemy na porodówke , 3 kichnięcia i juz ....po bólu

lejla, i jak zawsze napisze ze póki małpy nie ma to prosze sie na nic nie nastawiac


Indygo.m wiem ale jakos trudno uwierzyc a i jeszcze strasznie sie boje bo jezeli bym byla to powtarza sie wczesniejszy scenariusz w pierwszej ciazy tez mnie bolal strasznie brzuch i niestety zle sie to skonczylo

indygo.m, nie mam tescika, jedziemy do tesciow i zahaczymy o bydgoszcz to kupie.
PIersi mam wielkie, sine, bola tak, ze nawet isc nie moge, rozmiar wieksze niz tydzien temu, brzuch typowo jak w ciazy, zebow nie moge umyc, bo mam odruch wymiotny - jak w kazdej ciazy i kilka innych na TAk tez jest a glowne to plamienie 7dpo - z Matim tak samo i dla mnie znac, ze bedzie ok

[ Dodano: Nie Gru 28, 2008 14:15 ]

ide do lekarza w poniedziałek, prywatnie:)bo ostatnio sie zraziłam, test zrobiłam i oczywiście wyszło, ze NIE:(no ale nasiliły mi sie dziwne objawy tzn:cały czas boli mnie brzuch jak podczas okresu, bulgocze mi tak smiesznie bardzo czesto, mam baaaardzo duzo sluzu;)takiego mlecznobiałego , cały czas jest mi albo bardzo zimno , albo bardzo gorąco, piersi powiekszone, ale nie bolą tylko swedza, za to sutki zmieniły kolor sa ciemniejsze.tak myśle ze to chyba ciaza urojona:Ptak sobie wkrecam coby sie nie dolowac!w mojej rodzinie jest bardzo duzo przypadkow raka, zarowno narzadow rodnych jak i innych(które rozpoczynaly sie zaburzeniami hormonalnymi)najpierw bylo branie hormonów a potem wiadomo.......Dlatego ide do lekarza i staram sie nie myslec o smutnych sprawach.

no, mam nadzieje, że mimo wszystko jest ok:)bo gdyby nie ten ostatni test to po objawach bym byla pewno ze to ciaza na poczatku myslalam ze to przed okresem , ale trwał własciwie pol dnia...no i dalej te dziwne bole brzucha, jakas taka obolala skora na brzuchu ze nie moge spodni zapiac:P temperatura cały czas 37 i 2 kreski a ja goraczke mialam moze 3 razy w zyciu;)itd.... dla pewnosci zrobie ten test no i oczywiscie tak czy siak do lekarza. no i mam nadzieje ze okaze sie ze to tylko (no i az)zaburzenia jakies, a nie cos gorszego

Inka kurczaki ale miałam sen dziś śniło mi się że nam oznajmilaś ze w ciązy jesteś wiem , wiem zaraza powiesz że marzenie ścietej glowy ale serio sama widziałam test



wiesz ja się czuję ciążowo tzn mogę przypuszczać jak to jest się tak czuć... czekam na @, bardzo boli mnie czasem brzuch, mam zawrot głowy, jestem rozkojarzona... nawet babeczki w pracy spytałby czy ja przypadkiem w ciąży nie jestem...
ale gumki skutecznie na pewno temu zapobiegły...

[ Dodano: Czw Kwi 03, 2008 10:21 ]

lena dzisiaj mam rowne 30 dni jesli bedzie wszystko ok to wroce do domu a jesli cos bedzie sie dziac to moze za tydzien.Wolalabym zostac bo cala ciaza to byl caly czas stres na poczatku invitro do czwartego m-ca bol brzucha,w 8 tyg plamienie,srodek ciazy byl spokoj teraz koncowka znow sie pojawil strach czy wszystko bedzie ok
kobiety,ktore zachodza bez problemow w ciaze i przebiega ciaza prawidlowo to maja konfort a te ktore maja problemy to niestety strach jest juz wpisany
Lena ciesze sie,ze z maluszkiem wszystko ok Ty tez coraz blizej sciskania maluszka
aneczka w koncu sie doczekalas beda mebelki zlozone

jak sie czujesz? jak ida zastrzyki?

czuje się nie ciążowo ręce mi się trzęsą jak sobie wbijam igłę w brzuch ale nie zrobiłam sobie jeszcze siniaka a gin pierwszego tak mi zrobił że do teraz mam ślad i mnie boli
ogólnie staram się nie myślec o ciązy żeby się nie stresowac ale dzisiaj miałam taki koszmarny sen

dzisiaj źle się czułam tak @ bolał mnie brzuch pierwszy raz w tej ciąży miałam takie schizy bo co chwilę coś mi leciało i biegłam do kibelka sprawdzac aż rece mi sie trzęsły

jutro idziemy z m na badania genetyczne do szpitala
mój gin kazał pominąc fakt że jestem w ciąży bo na to badanie przeszło 4 miesiace czekalismy a teraz bysmy musieli przepisac się do innego szpitala i znowu czekac..........
zobaczymy czy sie uda bo przecież moga z krwi sprawdzic czy jestem w ciąży

Ja idę do mojego ginka jutro z wynikiem progesteronu. Może któraś z was wie jaki poziom tego hormonu powinien być w 7. tyg. ciąży? Strasznie się boję,że będzie go za mało, kiedyś- przed ciążą miałam go za mało i brałam dufaston. I jeszcze jedno mnie martwi: czasem w ciągu dnia pobolewa mnie brzuch, jednak nie jest to taki sam ból jak przed @, czy w trakcie, ale dość zbliżony. Czy to coś normalnego? Kilka razy też bolały mnie plecy (nie mocno, ale je czułam) albo w okolicach krzyża, albo wzdłóż kręgosłupa. Czy to coś złego?

Cześć dziewczyny, byłam u lekarza: progesteron mam ok. (24 w 8 tc). Dostałam L4 od razu jak powiedziałam ,że boli mnie brzuch. Przepisała mi też (na ten brzuch) dufaston 2 razy 1 tabl dziennie. I tak sobie myślę, że skoro ja miałam ostatnią @ 20. pażdziernika to termin porodu powinnam mieć na 27.lipca, tak? Bo lekarz na podstawie USG stwierdził,że to ciąża 7 tygodniowa. Tygodnie ciąży liczy się od kiedy? Beta HCG wyszła mi w 7.tyg też wyższa, bo 92262. To w którym ja jestem tygodniu: 8 czy 12?

Jestem po wizycie dopiero wróciłam ze szpitala
ale po kolei usg o godz 10,00 -maluch znowu nie chciał pokazac szyjki co mnie gin po brzuchu napukał żeby sie odwrócił no i w końcu sie udało wszystko ok mamy wymiary karku, szczęki, noska, uda niestety nie widziałam maluszka ale najważniejsze że jest ok nasz maluszek ma 7 cm od główki do pupy
No i jeszcze miałam konsultację u genetyka tak mi nagadała że mój cały optymizm dotyczący ciąży został w szpitalu nagle okazało sie że te wyniki badań genetycznych sa niezbedne i mam tydzień żeby je dostarczyc bo jakby były złe czeka mnie punkcja itp
zaraz też dostałam skierowanie na jakieś inne badanie z krwi też pod kątem genetycznym za 10 dni wynik
No i pojechaliśmy do drugiego szpitala walczyc o wynik badań genetycznych który leży juz tam od początku lutego była godz 11-ta oczywiście pobiegalismy po piętrach bo nas odsyłali parter drugie czwarte parter czwarte
zażądałam wydania wyników ze wzgl na ciąże......
no i pani doktor która mogłaby wydac nam wyniki zdecydowała się nas przyjąc jak będzie luka w pacjentach no i czekalismy do godziny 15,20 myslałam że tam umre bolał mnie brzuch bo nie wzięłam rano tabletek potem lekarka zrobiła sobie pogaduchy m sie wkurzył i ja ochrzanił a ona na to że i tak robi nam łaske że nas przyjmie itd na szczęscie dostalismy wyniki OBYDWA prawidłowe po 46 chromosomów ufffff i tyle hałasu o dwie karteczki
jako przyczyne poronień wpisała grypa


Cześć moja rówieśnico ciążowa

hej!!! gdzie sie podziewałaś
aga27g, uważaj na siebie

staram się tylko to wina moich nadgarstków czasami zapominam że nie moge podpierac się rękami przy wstawaniu czy siadaniu bo mi normalnie sie składaja jak u staruszków
gin mi tłumaczył że to jakieś scięgna czy cos tam i po ciąży wróci do normy miejmy nadzieję bo to nie jest fajne i ciągle boli

A wczoraj Kuba tak szalał że mąz miał okazje po raz poierwszy zobaczyc jak brzuch podskakuje nie wiem co on tam wyczyniał na samym dole brzucha i to na całej jego szerokosci bez przerwy przez pół godziny i wczoraj po raz pierwszy poczuliśmy nóżkę jak się rozciągał zostawiał ja na jakis czas a potem chował no i zostałam obdarzona pierwszym kopniakiem w pęcherz to juz nie było fajne

agucha44444, to może no-spę zapodasz sobie

o tak-no spa to dobry wybór- samej zdarza mi się zażyć a jeszcze ból brzucha mam czasem jak kupka się gdzies tam w jelitach przesuwa-i wtedy nawet macica potrafi się napiąć lekko. Poza tym najwyższa pora na skurcze Braxtona Hicksa- które sa od około 20 tygodnia ciązy ale chyba im bliżej końca tym bardziej odczuwalne się stają

chnodomarowa, wiec tak do ginkizasuwam za jakies 20 min.dzis tez bedzie usg wiec podejrze mojego zelunka ponadto musze zalatwic sobie do niej zaswiadczenie ze koncze 3 miesiac(a nie koncze ) zeby jednak miec ta kaske z roboty bo chce tez zalatwic l4 zeby mi dawala przez cala ciaze!to by mi bnardzo duzo w robocie zalatwialo!!!seidzialabym w domu i kase bym przyoszcedzila na cale wyposazenie dla mojego kochanego zelusia!!!!

ponadto jak dzwonilas i pytalas o zarodki to oni raczej sami nie wpoeidza jakie sa ja jak dzwonilam do swoejj kliniki to musialam za jezor wyciagnac!!!

atyde1976 bardzo bardzo mocno trzymam kciuki!!!!!oby wam sie udalo!!!!

a mnie nadal brzuchol pobolewa!!! owsem jeszcze sie nie zalatwilam ale czemu tam w dole brzucha mnie cmi tak po bokach-czy naprawde to tez zelunek sie rozpycha w brzucholu i tak dziwnie boli???

Wydawało mi się, ze hiperstymulacja jest możliwa tylko w okresie stymulacji, a nie po transferze... czy nie? Jakie wyście miały estradiole? Ew inne hormony, jak progesteron?

Z ta hiper to jest róznie przy pierwszym podejsciu do IVF u mnie zaczeła sie tak 4 dni po transferze: brzuszek mi zaczał rosnac, watroba mnie bolała, było mi niedobrze pojechałam do gina i dostałam leki.
Przy drugim podejsciu maiłam estradiol cos koło 5000, i kilka dni przed punkcja zaczał mi sie troszke brzuch powiekszac, było mi troche niedobrze i miałam uderzenia goraca. Miałam dosc sporo pecherzyków, prof. kazał badac codzinnie estradiol, niebrałam juz gonadotropin, i jak zaczał spadac to wtedy dostałam pregnyl, transfer sie odbył> Teraz jestem w 7 miesiacu ciązy

Agnese to sie pozniej naprawde zapomina, tak samo jak ból porodowy........ moj chłop to zawodnik oporny, po narodzinach stwierdził, ze to niesamowite uczucie, natomoiast to , ze ja sie nacierpiałam, zdecydowanie powoduje, ze wiecej dzieci nie bedzie........ potem zdanie zaczał zmieniac...... i zaszłąm znowu...... po poronieniu byłam przekonana, ze absolutnie i kategorycznie powie nie, a tymczasem to on był głównym inicjatorem staran o Piterka, widzisz jakie to wszytsko wzgleden i przewrotne.......

wiec moze i Twoj mąz zmieni zdanie, tymbardziej, jak sam zoabczy jak to jest dotknąc dzieciątko itd. bo dla facetów, to, ze my jestesmy w ciazy jest poniekąd jakąs abstrakcją, Owszem brzuch nam rosnie, ktos sie tam rusza... Dopieor jak dziecko zoabczą dotknał itd włacza im sie inne myslenie, nie mowie, ze w czasie ciazy sie niecieszą, ale jest inaczej. Bo to my tą ciaze tak naprawde w pełni przezywamy...

no to jesteśmy z powrotem
Kropuś urósł i waży już 942g (poprzednio było ok 750g) i mierzy około 22 cm
Jest calusi i zdrowusi
Mamunia dostała kupę badań do zrobienia między innymi próby wątrobowe - coś się doktorowi nie podoba moją wątróbka i chyba dzidzia ją skutecznie okłada. Do tego leki na stan zapalny - musze iść wykupić wtedy się dowiem co to za świństwo - czopki dopochwowe co 3 dzień do wsadzenia sobie tam - czyli robimy sobie dobrze, do tego wszystkiego na twardnienie brzucha i ból podbrzusza magnez i no-spa na noc. Badanko szyjki - szyjka ma prawie 5cm długości Bardzo dumna jestem z mojej szyjki, tylko żeby ona nie narobiła cyrków w czasie porodu tak jak to miało mijesce w czasie ronienia.
Doktor zadowolony z przebiegu ciąży.
A do zrobienia mam przeciwciała Combsa, Toxo, wątroba, morfologia, mocz i cos tam jeszcze ale nie mogę rozszyfrować. Czyli będę pokłóta dwa razy
No i wyjaśniła się sprawa płci - wiemy ze dalej nie wiemy (bo nie chcemy), a to co było napisane na tych poprzednich pomiarach to tyczyło się mnie - tak twierdzi doktor Mówi że on nic nie wpisywał a komp nie jest taki mądry coby sam wpisał i to było określenie mojej płci.
Więc mamy dalej niewiadomą Doktor musiał się powstrymywać coby nie zajrzeć znów między nóżki
Następna wizytka za 3 tygodnie chyba że się będzie coś działo (miejmy nadzieję ze nic się nie będzie działo)

[ Dodano: Wto Sie 05, 2008 18:06 ]

Zapraszam na kolejną część pogaduch o naszych wiosennych dzieciaczkach w brzuszkach



Wiecie, wczoraj poszłam późno spać i jak się położyłam do łóżka moja córeczka zaczęła wyprawiać takie harce, że cały brzuch mi latał.
I trwało to ze 2 godziny... Zasnęłam po 2.00 i jeszcze ze 2 razy wstawałam na siusiu. Chyba się zaczynają bezsenne noce...

Do tej pory ciążę przechodziłam bez specjalnych dolegliwości, więc teraz jak mnie coś boli to nie wiem czy to nomalne czy powinnam się martwić.
Ostatnio zwłaszcza jak siedzę czy leżę i chcę się podnieść to czuję ból spojenia łonowego.
Chodzę jak kaczka czy hipopotam, ale jak się rozruszam to jest OK. Moja niunia siedzi sobie nisko i wydaje mi się, że to dlatego mam tak jakby ściągnięte mięśnie.
Czy Wy też macie takie dolegliwości? Co o tymm myślicie?
Dziś nawet poszłam na basen troszkę popływać, zobaczymy czy to coś pomoże. W czwartek mam wizytę u ginki, więc zapytam czy to normalne.

Mam jeszcze jedno pytnie. Dostałam od koleżanki 3 torby ciuszków. Chciałabym je wyprać, mam już proszek, ale za bardzo nie wiem w jakiej temperaturze je prać.
Wiem tylko, że powinno się włączyć podwójne płukanie. A co z temeraturą? Inaczej prać białe, a inaczej kolorowe? Help!

właśnie zajzałam na pierwsza stronkę...ja z nas wszystkich mam najmłodsza ciąze...czy nie ma nikogo wiecej na maj??a powiedzcie mi czy wy też macie takie rozpieranie w kroku jakby kości sie miały rozejsc...i poza tym w nocy brzuch robił mi sie twardy jak kamień...ale nie bolał.No spę forte biorę 3 razy na dobe to w nocy juz nie brałam dodatkowej.Wczoraj moje małe postanowiło że nie bedzie spało...od 21. 30 do 1 w nocy buszowało...teraz od czasu do czasu da znac ze jest.Moze ten brzuch robił sie taki bo ono coś kombinowało...ale przecież czułabym jak sie rusza??Wiem ze często leży w poprzek.Mam czasem typowe bolesne skurcze wtedy napina sie brzuch nawet na wysokosci wzgórka łonowego.Wizytę mam na 25go wyznaczoną.Jakoś musze dotrwac.Boje sie o szyjkę....czy sie nie skraca...i dlatego właśnie ide juz lezec...pozdrawiam i miłej niedzieli

kirsten, nie sądze zebym była pierwsza...w końcu u mnie jeszcze tydzień, ale mam nadzieje ze juz te przepowiadające nie bedą tak bolesne jak wczoraj...dzis juz mi lepiej...brzuch się zachowuje dziwnie czasem, ale zauwazyłam ze to Martyna chyba się tak troche nie moze juz tam ułozyc i to ona się tak wierci...wierciuch jeden ...więc juz sama nie wiem w zasadzie co jest a czego nie ma...
wiem jedno...wczoraj myslałam ze umieram ...więc na prawde wole nie myslec co bedzie podczas porodu ...aaa dzis kumpelka powiedziała ze skoro bolał mnie krzyż i do tego brzuch to ze moze sie zaczynac...ale dzis juz tylko boli mnie krzyż więc chyba wszystko ucichło...

a w ogóle to powiem jedno...mam już dośc...ciężko mi, zmęczona jestem, juz chce zeby Martyna wylazła

kolejna ciąża jak bedzie to za najmniej 3-4 lata
może do tej pory wymyslą sposób żeby faceci byli w ciąży a nie my mojemu by się to przydało...dzis jak zobaczył ze mi lepiej to chodził i gadał ze skoro całą ciąże nic mi nie było i pracowałam i nie chciałam na tyłu usiąść to przynajmniej teraz poczuje co znaczy byc w ciąży ...cwaniak

a czy strach to tez objaw porodu?bo boje się jak głupia!!

no oczywiscie ze tak

ja nie miała w sumie zadnych typowych objawów
poza drobnymi szcegółami

tydzien przed urodzeniem Kasi było juz rozwarcie na centymetr, skurczy zero, ale to podobno konsewencje brania fenoterolu( bo sie Kaska pchała w 7 i 8 miesiacu na swiat, weic ja zatrzymano w brzusiu). Natomiast kilka dni przed porodem był paw jak marzenie, podobno sie to zdarza przy rozwiarniu szyjki, bo szaleją hormonki, potem kilka dni cisza.... i w pewnien wtorek 16 wrzesnia od rana miałam takie cmienie @, ale wiesz dla mnie to nie byla nowosc bo mialam takie skurczybyki wczesniej dlatego brałam leki. ale co mnie zastanawiało potem to to ze pol dnia siedziałam w kibelku, ogranizm sie sam oczyszczał..... i potem te bóle @ sie zzaczeły nasilac, ale ja na luzie do mamusi pojechała, małz na druga zmiane do roboty pojechał.... no i odchodził czop, ale w zasadzie sie taka czerwoana maz cały dzien sączyła i od 21 zaczeły sie skurcze regularne, a o 2,20 wyskocyzła Kasia. zadnych odchodzacych wód itp

z Piotrusiem cdzien przed porodem byłam u gina, stwierdził ze 1 cm rozwarcia i terminu spokojnie dotrzymam, a ja mialam tak dosc bo czułam, ze w brzuchu siedzi gigant.... a gin mowił ze 3600g....taaaaa.... ale tak mi dawał popalic ze chodzic nie mgłam wiec jak sie rano wyspałam to soebie pomyslama, ze czytałam na forum, ze jak jest rozwarcie i ciaza donoszona to masaz sutkow moze wywołac porod, no to masowałam..... i o 13 Piter, a objawów porodowych przy nim zadnych

no poza zmeczeniem rozdraznieniem, podnieceniem itp

jak się czujesz ??????

Jak co najmniej w 11 miesiacu ciąży, brzuch mi wywaliło do przodu, nikt nie wierzy, ze jeszcze 1,5 miesiaca mi zostało bo wygląda na mocno już. Trzeba to dźwigać więc kręgosłup boli, rwa kulszowa dokłada swoje. Ale za to wyniki badań nie zmieniaja sie od początku ciąży, są kiepskie, ale ja tam i tak sie cieszę, bo nie ma oznak zatrucia, a jak dzidzioł zdrowy to ja wszystko zniosę. Powoli szykuję się do przywitania nowego człowieka, pokój już przygotowaliśmy, ubranka poprasowałam, większość rzeczy do szpitala kupiłam. Jeszzce tylko uprać posciel i poprasować kilka ubranek, pieluchy no i pościel i właściwie będzie wszystko gotowe. Wziełam sie za to wcześniej bo stwierdziłam, że póki daje rade sama to porobię, potem nie wiadomo jak będzie. Kuba na razie jest mozno ZA dzidzią i obawiam się, ze jak sie urodzi to będzie chciał wszystko z dzidzią, znaczy spać, siedzieć i w ogóle. Przychodzi do mnie, przytula sie do dzidzi, całuje brzuszek, śpiewa piosenki, ogólnie jest słodko.

Jej u mnie jest burza za burza I znow slysze ze gdzies grzmi Uwielbiam burze ale cs zaczyna mnie glowka bolec
Co do brzusiow to jak ja bylam w szpitalu to tez mi polozne mowily,ze brzucha nie wolno glaskac rece z boku i nie na brzuszku i tez mowily zeby skurczy nie bylo.Tylko nie wiem czy tak ma byc przez cala ciaze


WSZYSCY  INNI ODCHODZĄ

była skondensowanym bólem
twardą kulką żołądka
zgarbionym pałąkiem pleców
wstrząsanych spazmem winy
zawsze ciążyły jej rzęsy
i czarne kaskady loków

po przedszkolnej lamperii
zwinnie ślizgały się drwiny
ściskała piąstkami uszy aż ją
jąkała zamilkła na długo

porzucone misie opłakiwały
dzieciństwo ogryzione do krwi
a ona swojemu bogu
szeptała bezgłośne modlitwy
niewprawnie kleciła ołtarz
plasteliną z fotografii ojca

conocny skowyt nie do utulenia
już będę grzeczna tylko wróć do nas
i zabierz ten ból z mojej głowy
pani się gniewa o rozmazane szlaczki
znów bolał mnie brzuch w szpitalu
na parapecie przysiadł człowiek
w cylindrze i czarnej pelerynie
i dziwnie się uśmiechał

on mi wyszedł z oczu
on się przecisnął
on został

nawet teraz
wszyscy inni odchodzą

                                      Siostrze - 23.01.2003


To jest ten rodzaj wierszy przejmujących, które mi uniemożliwiają
komentarz rzeczowy, wiążąc jeszcze dodatkowo ręce dedykacją. A zatem
dwa zdania o tym co wiersz robi, a nie o wierszu.

Wydobywa mnóstwo wspomnień i nadaje im obrazy. Często mówimy o
dzieciństwie w kontekście niewinności - nie można inaczej, w końcu
jakoś trzeba siebie zaakceptować w całości. Ile jest takich momentów,
mało waznych, a przemiaszanych z istotnymi, które ciągle się pamięta.

Plka mówi z pozycji osoby dorosłej, ale pamiętającej. Dlatego te
obrazy trafiają podkorowo. Chcesz, powiem które

*zawsze ciążyły jej rzęsy /  i czarne kaskady loków
*po przedszkolnej lamperii / zwinnie ślizgały się drwiny
*porzucone misie opłakiwały / dzieciństwo ogryzione do krwi
*niewprawnie kleciła ołtarz / plasteliną z fotografii ojca
*pani się gniewa o rozmazane szlaczki
*na parapecie przysiadł człowiek
  w cylindrze i czarnej pelerynie
  i dziwnie się uśmiechał

  on mi wyszedł z oczu
  on się przecisnął
  on został

  nawet teraz
  wszyscy inni odchodzą

Przepraszam. Nie jestem w stanie proponować jakichkolwiek poprawek.

w.


Powiedzcie mi, czy Was też tak trzepało w drugiej połowie ciąży?
Sama ze sobą nie mogę momentami wytrzymać, męża czepiam się o
wszystko, robię awantury o pierdoły (które w momencie robienia
afery wydają mi się starsznie wielkimi sprawami) Wczoraj
przeryczałam pól dnia, żadne tam chlipanie w rękaw, ale regularne
histeryczne szlochy i wrzaski... a teraz nawet nie pamiętam o co
mi chodziło...

 Tęsknię za mamą, a nie wiem nadal, czy będę mogła do niej
pojechać, czuję się osamotniona w tym mieście, nie mam tu nikogo
bliskiego (poza mężem, ale on pracuje i też bywa zmęczony i nie w
humorze) kręćka już dostaję...  Poza tym przeraża mnie
przyszłość, nie wiem czy i jak sobie poradzę z dzieckiem i ze
wszystkimi nowymi obowiązkami, bez wsparcia przyjaciół, bo
przecież wciąż będę tu sama!

 Dovchodzi do tego, że obwiniam męża o wszystko, włącznie ze
stanem mojej ciąży, który nie pozwala mi ruszyć się z miejsca i
pojechać do mamy. Mam mnóstwo energii, chciałabym poodwiedzać
kogo popadnie, marzy mi się kolejna wyprawa do Warszawy do teatru
(byliśmy w grudniu i w czerwcu, chciałam zaliczyc Miss Saigon
jeszcze ostatni raz przed porodem)i szlag mnie trafia, że tak
zwyczajnie mi nie wolno !!! Za tydzien idę na kontrolę, ale
obawiam się, że nie jest do końca OK, bo czasami czuję bóle w
dole brzucha, nie są silne ale jednak są, więc pewnie pani doktor
nie pozwoli mi wyjechać na wszelki wypadek, no i będzie miała
rację, a ja tu zwiariuję ostatecznie.

 Naprawdę, czuję się źle sama ze sobą, wszystko mnie denerwuje, a
najbardziej mąż.. mam jakieś wydumane wymagania, drażni mnie, że
on nie robi pewnych rzeczy, albo że coś robi.. a przecież on jest
ciągle taki sam jakiego znam, więc o co mi chodzi? A kiedy on
mówi, że to na pewno sprawa hormonów i niedlugo przejdzie... ooo
wtedy trafia mnie jeszcze mocniej i wykrzykuję, że tak, ja dla
niego to już tylko brzuch, że składam sie wyłącznie z brzucha i
hormonów i przestałam istnieć zamianiłam się w inkubator...

No powiedzcie same, przecież to głupie... Poza tym, czuje się
rozpaczliwie brzydka i ciężka, chodzę wygięta do tyłu i kolebiąca
się na boki... eeech

ratunku :-(

Monika


Powiedzcie mi, czy Was też tak trzepało w drugiej połowie ciąży?
Sama ze sobą nie mogę momentami wytrzymać, męża czepiam się o
wszystko, robię awantury o pierdoły (które w momencie robienia
afery wydają mi się starsznie wielkimi sprawami) Wczoraj
przeryczałam pól dnia, żadne tam chlipanie w rękaw, ale regularne
histeryczne szlochy i wrzaski... a teraz nawet nie pamiętam o co
mi chodziło...


Pierwiastka? Monisiu, znam ten ból, sam matką byłem. Byłem maltretowany bez
powodu. Za drugim razem już nie.

on nie robi pewnych rzeczy, albo że coś robi.. a przecież on jest
ciągle taki sam jakiego znam, więc o co mi chodzi? A kiedy on
mówi, że to na pewno sprawa hormonów i niedlugo przejdzie... ooo
wtedy trafia mnie jeszcze mocniej i wykrzykuję, że tak, ja dla
niego to już tylko brzuch, że składam sie wyłącznie z brzucha i
hormonów i przestałam istnieć zamianiłam się w inkubator...


Gdy ja się miałem urodzić, mój ojciec, absolwent SGGW, zakochany tylko w mamie
oraz hodowli, tłumaczył ten stan na przykładzie ciężarnej klaczy. Ciesz się, że
twój mąż nie skończył SGGW! Przecież hormowy są łatwiejsze do strawienia.

No powiedzcie same, przecież to głupie...


To co biologiczne, nie może byc głupie.

Poza tym, czuje się

rozpaczliwie brzydka i ciężka, chodzę wygięta do tyłu i kolebiąca
się na boki... eeech


Moniczko, ale to będzie chłopak1 Tak wskazuje Twoja opowieść.

ratunku :-(

Monika


Ile jeszcze do rozwiązania? Trzymaj się, wszystko wygląda prawidłowo.
St.T.



Nie mogę zdecydować: ginekolog czy dentysta.
Usunę się w cień. Podejrzę inne dziewczyny;
te pod bankiem, bogate doświadczeniem, przytupujące,
na mrozie malowane, na szkle katedralnych witraży.
Oczka: one i rajstopki. Drobinko? Jesteś tam?
Wszystko przez te gumy.
Poklepię się po brzuchu, językiem dotknę bolącego miejsca.
Podobno będzie zimno.
Teraz mają takie odrzutowe fotele!


Wierszyk fajny. Ale jeszcze fajniejsza prózka. (Albo nawet fragment prózki). Zresztą
sama zobacz. (Wersje dwie, bo żeśmy się z Justyną (pomysł na posklejanie od niej
wyszedł) tutaj posprzeczali interpunkcyjnie, w nawiasach moja).

Nie mogę zdecydować:[,] ginekolog czy dentysta. Usunę się w cień. Podejrzę inne
dziewczyny:[;] te pod bankiem, bogate doświadczeniem, przytupujące, na mrozie
malowane, na szkle katedralnych witraży. Oczka:[,] one i rajstopki. Drobinko,[.]
jesteś [Jesteś] tam? Wszystko przez te gumy. Poklepię się po brzuchu, językiem
dotknę bolącego miejsca. Podobno będzie zimno. Teraz mają takie odrzutowe fotele.

Zawiązanie ładne, a kobieta - dziecko, rusza. Na dwa ostatnie wersy marudzę, bo mi
się nastrój gubi i w ogóle chciałbym efekciarstwa jakiegoś, a to co jest, mi nie
starcza. Debiut (jeśli, bo psychoza; kto jest kim coraz ciaśniejsze kręgi zatacza)
udany.

c.

P.S. To ja, Justyna. C. powiedział, żebym nie mówiła, że to ja mówię, bo się robi
szum informacyjny, ale to ja mówię, Justyna.
I (to jest "i", nie jedynka rz.):
mi się podobają  _zwłaszcza_ te dwa ostatnie. Nic się nie gubi, wręcz przeciwnie:
trafnie (msz) oddany stan psychiczny dziewczyny, która może być w ciąży; od momentu,
gdy ten pomysł przychodzi jej do głowy, gdy świta taka możliwość (zagrożenie?),
zaczyna się życie na granicy dwóch światów, dwóch postrzegań, zaznacza się wyraźny
podział na wnętrze i zewnętrze. Wewnątrz jest Drobinka/ Tajemnica, niedowierzająca
czułość z gatunku, na który mężczyzna - kochanek nie ma co liczyć. Na zewnątrz
"podobno będzie zimno" i "mają odrzutowe fotele". Gmatwam, bo c. krzyczy, że to prze
ścieradło, co mu dałam, to obrus. Też mi metody, no. A dwukropki - bo ja lubię
podziały wyraźne, konstytuujące. I tyle. To byłam ja, Justyna:-)

J.


Widac bylo juz wtedy - a zapewniam Cie, ze bije znacznie wczesniej.
Cala dyskusja na temat - "od kiedy mozna zaczac mowic o czlowieku, a nie
embrionie" jest krotko mowiac - do bani. Nie nosilam w brzuchu do 6 tyg.
kotka, myszki, kroliczka czy zlepki komorek. Nosilam poczatki nowego
zycia.
I juz mi sie nie chce wiecej gadac ani slyszec o aborcji. Za 1,5 msc
urodze
pierwsze dlugo oczekiwane dziecko.


Schodzi cala rozmowa na mocny OT, ale to o czym piszesz wymaga odpowiedzi.
Nie jestem lekarzem, ciezko wypowiadac mi sie jednoznacznie od kiedy jest
dziecko, a kiedy jeszcze nim nie jest; to co pisze to tylko i wylacznie moje
przemyslenia. Wiekszosc ciaz konczy sie naturalnym poronieniem. Plod usuwany
jest w trakcie krwiawienia menstruacyjnego. Czy wtedy myslisz o plodzie jak
o dziecku ? Czy z bole i zalem patrzysz na wyrzucane srodki czystosci ? Czy
jako nowe zycie, ktore wymaga ochrony uznac cos co ma niepowatarzalny kod
genetyczny, inny od matki i ojca ?  Jesli tak to mozna jako nowe zycie
traktowac np. nowotwor. Czy czlowiekiem jest ktos kto mysli ale nie ma 46
chromosow ? Jesli tak w jaki sposob traktowac kogos kto ma zespol Downa ?  Z
punktu widzenia biologii nie do konca jest on gatunkiem homo sapiens. Czy
dzieckiem jest nieodwracalnie uszkodzony plod, o ktorym wiadomo ze nie
zostanie urodzony jako zywe i zdolne do samodzielnego zycia dziecko ?  Jesli
nie, i usuniecie takiego plodu jest dopuszczalne w jaki sposob zdefiniowiac
kiedy zaczyna sie czlowiek ?
Moim zdaniem wtedy gdy zyskuje niezaleznosc uklad nerwowy, rozwijaja sie
wyzsze funkcje mozgu, wyksztalca sie kora mozgowa. Pieciotygodniowy plod,
nie ma takowego. Dlatego dla mnie to "tylko" plod. Wydaje mi sie, ze
przeciwnicy aborcji wygrali "bitwe" o ustawe dlatego, ze dali wiekszosci
narzucic swoj jezyk. Dzis nikogo nie szokuja takie okreslenia jak obroncy
zycia; ktorym naturalnie przeciwstawia sie przeciwnikow zycia. Naturalnym
okreslenie wydaje sie dziecko nienarodzone. Okreslenia takie kilka lat temu
szokowaly i byly po prostu dziwne. Staly sie na tyle popularne, ze dzis
stawanie po drugiej stronie barykady sprowadza gromy wiekszosci. Zeby mowic
jasno moze najlatwiej zubozyc jezyk o kwieciste wyrazenia a zaczac rozmawiac
na temat.

Pozdrawiam

PaPi


Witam!

Michał Michalski:
| Nie wiem czy kobiety wiedzą to czy nie, ale ich ogranizm na pewno
| wie.

Jak nie wiesz, co kobiety wiedzą, to je zapytaj.  Nie bardzo wiem, co
to znaczy, że ,,organizm wie''.  Podmiotem do czasownika ,,wiedzieć''
jest zazwyczaj świadomość a nie gruczoły.  Gdyby świadomość kobiet
wiedziała, to nie byłoby niechcianych ciąż.


Aby nie brnąć manowcami semantyki ujmę to w takim razie inaczej :)
Organizm "wysyła" pewne symptomy, które są przez świadomosć zauważane lub nie.
Z różnych przyczyn ale nie w tym rzecz.

Jak kobiecie jest zimno, to ona o tym wie; jak ją brzuch boli, to wie;
jak jej się podoba naszyjnik, na który absolutnie Cię nie stać, to też
wie (że jej się podoba).  A czy ma owulację, to ,,wie jej organizm'' a
ona nie wie.


Ha! To powiedz mi skąd anoreksja? a przecież organizm musi "wołać" - umieram z
głodu!! bo to najpierwotniejszy instynkt. A jednak to wołanie jest "maskowane"
i ignorowane.
Albo powiedz mi dlaczego na 15.stopniowym mrozie widuję kobiety w obcisłych
spodniach i kurteczkach z pępkami na wierzchu, nie uwierzę, że nie jest im
zimno. Znów (wg mnie) organizm wie, że mu zimno ale świadomość mówi, że nie, i
że tak ma być bo to trendy.

Nie mam zupełnej pewności co to intencji Michała, ale faktem jest iż człowiek

które doń nie trafiają.

Taki jeszcze inny przykład, mocno oczywisty - stres. Organizm (za pomocą
adrenaliny) wrzeszczy: uciekaj albo daj mu w ryj, a cżłowiek się męczy i sam
nie wie dlaczego mu tak źle.

Michał Michalski:
| Chodzi mi o to, że u innych ssaków jak jest ruja to nie da się tego
| przegapić, a u ludzi wszystko wskazuje jakby ruja była przez cały
| czas,


No niekoniecznie. Jest wiele ssaków, których manifestacje są żadne lub w
każdym razie dla cżłowieka niedostrzegalne.
A najbardziej spektakularnym, podręcznikowym przykładem (ale nie u ssaków) są
pająki, gdzi esamiec mocno ryzykuje zbliżenie do niereceptywnej samicy, czyli,
że nie ma pełnej wiedzy czy można :)

pzdr., PB



Wobec niezdecydowania części dyskutantów co do pisania z użyciem naszych
znaków diakrytycznych chciałbym zapytać, czy może ktoś zetknął się z

wszystkie litery polskiego alfabetu.


Ja kiedyś zrobiłem coś odwrotnego. Aby przekonać co niektórych uparciuchów o
konieczności pisania po polsku (a nie po polskawemu), stworzyłem tekst,
który bez polskich literek jest po prostu nieczytelny. Sensu w nim wiele nie
ma, ale nie o to chodziło. Oto ów tekst:

Oczy mial pelne leku, gdy zgial sie w leku po zezarciu tego leku. Spadl z
konia. We lbie mu sie macilo. W zoladku mial twardy klab. Latka uzadlila go
bolesnie, ale to nic. W dloniach mial recepte. Mial, mial, az wreszcie zmial
i wyrzucil. Goraczka przeszla w drzaczke, a on wciaz brnal w glab ladu,
pelznal po podmoklej lace, sazen za sazniem. Wlazl w plytki wadol. Ach, zeby
miec jakas lodz, albo chociaz czolno. Opodal grazyca pogonila dylaza, ktory
dal dyla w plowozolte grazele. Zrodlo bolu splynelo w dol. Brzuch mu spuchl,
krwiak zdazyl stezec. To tezec czy polpasiec? Miazdzacy upal przytlaczal go
do ziemi. Na wpol zywy, zolwim krokiem, lecz z wola wolu wlokl sie naprzod.
Tobol z zalazkami ciazyl niemilosiernie. Nadwerezyl lekotke i nogi wygial w
kablak. Bledne mysli krazyly wokol ksiazatka, gdy nagle ukasil go waz i
poplatal watki. Zza wegla wypadla fura wegla, ciagnieta przez wielblada w
palakowatym chomacie. Zalala go nagla zolc, a potem widzial tylko
zblakanego, blekitnego pajaka. "Do kata", wyrzezil, "do kata, i kleczec na
grochu...". Nie ma co, on ciagle rznal glupa, a rzezaczka wyrzezala juz na
nim swe pietno. Wpoloblakany wciaz dazyl na polnoc.

Pozdrawiam,
Marek




| Wobec niezdecydowania części dyskutantów co do pisania z użyciem naszych
| znaków diakrytycznych chciałbym zapytać, czy może ktoś zetknął się z

| wszystkie litery polskiego alfabetu.

Ja kiedyś zrobiłem coś odwrotnego. Aby przekonać co niektórych uparciuchów o
konieczności pisania po polsku (a nie po polskawemu), stworzyłem tekst,
który bez polskich literek jest po prostu nieczytelny. Sensu w nim wiele nie
ma, ale nie o to chodziło. Oto ów tekst:


Bez przesady. tekst jest prawie oczywisty. Oto jak wyglada po
automatycznej polonizacji:

Oczy mial pełne leku, gdy zgiął się w leku po zeżarciu tego leku. Spadł
z konia. We łbie mu się mąciło. W żołądku mial twardy kłąb. Latka
użądliła go boleśnie, ale to nic. W dłoniach mial receptę. Mial, mial,
aż wreszcie zmiął i wyrzucił. Goraczka przeszla w drżączkę, a on wciąż
brnął w głąb ladu, pełznął po podmokłej lace, sążeń za sążniem. Wlazł w
płytki wądół. Ach, zeby miec jakas lodz, albo chociaż czółno. Opodal
grazyca pogoniła dylaza, który dal dyla w płowożółte grążele. Źródło
bólu spłynęło w dol. Brzuch mu spuchł, krwiak zdążył stężeć. To tezec
czy półpasiec? Miażdżący upal przytłaczał go do ziemi. Na wpół żywy,
żółwim krokiem, lecz z wola wolu wlókł się naprzód. Tobół z zalążkami
ciążył niemiłosiernie. Nadwerężył łękotkę i nogi wygiął w kabłąk. Bledne
myśli krążyły wokół książątka, gdy nagle ukąsił go waz i poplatal watki.
Zza wegla wypadla fura wegla, ciagnieta przez wielbłąda w pałąkowatym
chomącie. Zalała go nagla żółć, a potem widział tylko zbłąkanego,
błękitnego pająka. "Do kata", wyrzęził, "do kata, i klęczeć na
grochu...". Nie ma co, on ciagle rznal glupa, a rzezaczka wyrzezała już
na nim swe piętno. Wpółobłąkany wciąż dążył na północ.

Reszta wynika z kontekstu, bo czlowiek to inteligentny komputer,
stosujacy algorytmu genetyczne.

Pzdr P


Mam pytanko... jestem jeszcze mloda nie wiem czy dobrze to interpretuje ale wydaje mi sie ze jestem w ciazy... mam od tygodnia nudnosci,zle sie czuje,ból brzucha i sennosc... prosze was o pomoc... bo boje sie robić test jak narazie... :(

Mowicie o "szokujacej" i "wczesnej" edukacji w rozbuchanej Europie, a ja Wam powiadam, ze w ciagu roku tylu nastolatek 14- 15- letnich, ktore prowadzilam przy porodzie, w Polsce w ciagu 10 lat uswiadczysz...Moja najmlodsza pacjentka miala 12 lat, rzygac sie chce.
Dopiero na niemieckiej porodowce po raz pierwszy live przezylam kobiete, ktora przysiegala, ze nie moze byc w ciazy, bo nie ma takiej mozliwosci, podczas gdy ja jedna reka trzymalam rodzaca sie glowke, a druga sluchawke telefonu, wolajac lekarza...
Podczas nauki w polskiej szkole poloznych uczono co prawda, ze istnieje taki zespol psychiczny, ktory sprawia, ze kobieta "zapomina" o ciazy, ale nigdy takiego przypadku nie spotkalam...
Takich modelek przezylam osobiscie wiecej, niz 10, raz nawet byla to policjantka, ktora bedac na sluzbie z bolami brzucha udala sie do izby przyjec... Nie mowcie mi nic o skutecznej edukacji, to czego ewentualnie dzieci sie ucza, to to, ze mozna miec kontakt fizyczny, i to na rozne sposoby- cala reszta nie dociera...


Tutaj jest podobnie. Dzieci maja dzieci. Ja mam wrazenie, ze to sie juz dawno wymknelo spod kontroli.

Edukacja seksualna teoretycznie jest, praktycznie istnieja tzw Family Planning Clinics, do ktorych moze wejsc kazdy, praktycznie z ulicy i anonimowo dostac KAZDY srodek antykoncepcyjny, pigulke wczesnoporonna, albo pomoc w dokonaniu aborcji...

... jesli nie decyduje sie na aborcje to tez spoko, w koncu dostanie mieszkanie od Panstwa i pomoc finansowa miesiac w miesiac. Zyc nie umierac i po cholere chodzic do szkoly... Potem tworza sie takie cale degenerackie dzielnice samotnych matek w councilowskich mieszkaniach, zyjacych z benefitow jakie dostaja na dzieci, a stadko z roku na rok powieksza sie o kolejna sztuke. W koncu im wiecej dzieci, tym wieksze benefity...

Mam wrazenie, ze Europa to ze skrajnosci w skrajnosc. Na zachodzie rozwiazlosc, na wschodzie ciemnota i pytania "czy jak polkne to w ciaze nie zajde?"

Witam znowu was ciut ciut pomęcze, mam pytanie czy podczas ciąży pojawiający się ból brzucha i głowy to jest normalny objaw? czasami te bóle są nie do wytrzymania co to może być poradzcie

To w takim razie czemu wypływa ze mnie brązowy śluz i boli mnie brzuch? Bez kitu w ostatnim czasie mialam duzo stresów, wiec tez moze dlatego spoznia mi sie okres?


może to być oznaka ciązy...po co się męczysz kobito zrób sobie test

Witam wszystkich,
pisze bo nie radze sobie z pewnym faktem juz od ponad dwoch lat a konkretnie... bylem z pewna dziewczyna okolo 7 miesiecy gdy badania wykazaly ze jest w ciazy, wiadomosc ta byla ogromnym zaskoczeniem jednak nie bylo watpliwosci ze to byla moja robota. Pierwsze mysli - zrujnowalem sobie zycie, druga mysl - trzeba odpowiadac za swoje czyny i stanac na wysokosci zadania. Po paru dniach cieszylem sie ze wyszlo tak jak wyszlo, pogodzilismy sie z tym i wszystko bylo w porzadku. Jednak gdy minal 4 miesiac, nastal ciezki czas dla mojej kobiety, przezywala pelno stresu to z praca to z innymi problemami natury karierowej. Nie dlugo po tym w nocy dopadl ja straszny bol w okolicach brzucha, dopadly ja nudnosci i goraczka. Zaraz z rana udalismy sie do lekarza i okazalo sie ze dziecko nie zyje. Zaraz jak przyszedlem do domu poryczalem sie jak dziecko... pare miesiecy po tym zdarzeniu cos zaczelo sie miedzy nami psuc, rozeszlismy sie jednak na cale szczescie dzisiaj utrzymujemy przyjacielskie stosunki. Od tego dnia, w ktorym dowiedzialem sie ze moje dziecko nie zyje, za kazdym razem gdy widze np na spacerze mame z dzieckiem, zal sciska mi serce. Nie w spomne juz o tym ze na dluuugi czas stracilem w ogóle ochote na sex, tak jakbym w ogóle przestal byc facetem, a stal sie bezplciowym stworzeniem.
Od niedawna spotykam sie z mloda mama i zastanawiam sie co ja robie? jest jakas niewidzialna sila, ktora mnie do niej przyciaga. Jednoczesnie jak patrze na jej synka to mam pretensje do swiata dlaczego mi nie bylo dane byc w pelni ojcem...
Przyjaciele mowia mi ze musze sobie z tym poradzic, a moze ktos powie mi w jaki sposob?
Mozliwe ze ktos zapyta po co w ogóle taki temat, ale malo mnie to obchodzi, a moze znajdzie sie ktos kto byl w podobnej sytuacji i opowie jak sie z tym uporal? jesli w ogóle sie uporal...
w ogóle piszcie cokolwiek co przychodzi wam na mysl i nie zycze nikomu takich doswiadczen...

sprawa wyglada tak ze w ogóle sie nie kochalismy, tylko raz bylem z nasieniem blisko jej narzadu, ale tylko raz pozniej nic nie robilismy z tych rzeczy, i potem miala okres i teraz ja brzuch boli *bierze duzo tabletek przeciwbolowych* ....sam nie wiem czy to ciaza czy co?///

oj....nadal zastanawiam się skąd mu sie to wzięło...takie przypuszczenia... gdybym się miała za każdym razem kiedy boli mnie brzuch zastanawiać czy jestem w ciąży zwariowa łabym Mam nadzieję kosmito, że cię uspokoiłyśmy

Dziewczyno, weź się ogarnij. Skoro ginekolog stwierdził ciążę, to po co dodatkowe testy? Poza tym moja siostra cioteczna mówiła, że jak kobieta jest w ciąży, to to czuje.
A bóle brzucha masz pewnie z powodu ciąży.