Wyniki wyszukiwania dla hasła: Ciąża Zaburzenia hormonalne



homoseksualizmu?
Inaczej mówiąc czy homoseksualizm jest czy nie jest uwarunkowany
genetycznie?


Wg moich informacji:
Wplyw na ksztaltowanie sie homoseksualizmu maja hormony matki wplywajace na
plod we wczesnym stadium formowania sie meskich cech drugorzedowych i
ksztaltowania sie tzw "meskich zapedow".
O tym czy plod bedzie mezczyzna czy kobieta decyduje koniec drugiego
miesiaca ciazy. W tym wlasnie okrecie plod poczatkowo 2 przedowy Mullera
(czytaj mylera- brak umlautow) i Wolfa. U mezczyzn Mullera zanika i z Wolfa
wyksztalca sie jadra, najadrza, nasieniowody...itp.
Ponoc wlasnie w tym okresie formowania sie meskich cech wplyw organizmu
matki jej hormonow moze powodowac zaburzenia.
Nie wiem czy dosc jasno sie wyrazilam.
W razie czego prosze o kontakt w pazdzierniku postaram sie skontaktowac z
moim zrodlem:)
Pozdrawiam, Adrianna.



OK. A zaburzenia hormonalne? Mogą wynikać z wad w receptorach
hormonów. Receptory hormonów to białka. Budowa białek jest zapisana w
genach. Jeżeli kobieta potrzebuje syntetycznych analogów hormonów
płciowych aby zajść w ciążę i ją donosić to przekazuje tą cechę dalej.
Uzależniamy się od technologii (tu: wyrobu syntetycznych analogów
hormonów płciowych), omijamy selekcję naturalną i tym samym może
robimy sobie "niedźwiedzią przysługę"...


No i masz rację, dzięki postępowi medycyny rozmnoża się ci których geny w
normalnych warunkach zostałyby z populacji wyeliminowane, z różnych przyczyn,
czego skutkiem jest pogorszenie jakości genów w tejże populacji. Ale, drogi
kolego, ja odnosiłam się tylko do konkretnej wypowiedzi Ryśka, który twierdził
iż dzieci poczęte in vitro nie moga sie rozmnażać. Zabiegu in vitro dokonuje
się w wypadku niedrożności jajowodów kobiety, albo słabych parametrów spermy
mężczyzny. Obie przypadłości rzadko miewają przyczyny genetyczne, najczęściej
są efektem przebytych chorób i urazów.

Wiedźma


czy to mozliwe ze nie bedac w ciazy jednak moga wystapic jej objawy? niedawno po stosunku spozniala mi sie miesiaczka, zrobilam test ciazowy i wynik byl negatywny! kiedy dostalam miesiaczke, wygladala jak kazda inna. trwala 6 dni i byla obfita! dla pewnosci zrobilam ponownie test i wynik byl takze negatywny! mimo to mam objawy ciazy! moje gruczoly sutkowe sa nabrzmiale i aureola wokol nich jest ciemna! ponadto moje zyly sa bardziej widoczne, szczegolnie na piersiach! czy to moga byc zaburzenia hormonalne? bo w ciazy raczej na pewno nie jestem! prosze o pomoc~!

moje gruczoly sutkowe sa nabrzmiale i aureola wokol nich jest ciemna! ponadto moje zyly sa bardziej widoczne, szczegolnie na piersiach! czy to moga byc zaburzenia hormonalne?
z tego co piszesz wynika, ze miałaby to być niby początek ciązy... tak wiec, na takie "objawy" trzeba trochę poczekać. Może coś z pigulkami... jak używasz:>


czy to mozliwe ze nie bedac w ciazy jednak moga wystapic jej objawy? niedawno po stosunku spozniala mi sie miesiaczka, zrobilam test ciazowy i wynik byl negatywny! kiedy dostalam miesiaczke, wygladala jak kazda inna. trwala 6 dni i byla obfita! dla pewnosci zrobilam ponownie test i wynik byl takze negatywny! mimo to mam objawy ciazy! moje gruczoly sutkowe sa nabrzmiale i aureola wokol nich jest ciemna! ponadto moje zyly sa bardziej widoczne, szczegolnie na piersiach! czy to moga byc zaburzenia hormonalne? bo w ciazy raczej na pewno nie jestem! prosze o pomoc~!

Obywatelko! Prosimy nie cudowac i nie szukać problemów tam gdzie ich nie ma. Oba testu negatywne, okres był więc co? Żyć dalej i cieszyć się zyciem W ciąży n apewno nie jesteś a jeśli Twoje rzekome 'objawy ciąży' Cię niepokoją zawsze przecież możesz iśc do lekarza i mu powiedziec o tym

Ale czemu mialabys byc w ciazy niby?
Przecież:
TYREOTROPINA [gr.], tyrotropina, TSH, hormon glikoproteinowy wytwarzany przez komórki zasadochłonne przedniego płata przysadki pod kontrolą czynnika uwalniającego z podwzgórza (TRF); tyreotropina jest glikoproteiną o masie cząsteczkowej 28 000–30 000; reguluje funkcje hormonalne tarczycy, stymuluje wytwarzanie i wydzielanie podstawowych hormonów tarczycy: tyroksyny i trijodotyroniny, przyspiesza wiele procesów metabolicznych w tarczycy (wytwarzanie cyklicznego AMP, transport i przemianę glukozy, syntezę prostaglandyn i in.); wyciągi z przysadki zawierające tyreotropinę są stosowane w diagnostyce lekarskiej i leczniczo, np. w zaburzeniach czynnościowych i org. przysadki, w zapaleniu tarczycy.
Z encyklopedii PWN.
A za ciaze odpowiada hormon
HCG- hormonu białkowego produkowanego przez rozwijający się trofoblast, obecnego we krwi i wydalanego z moczem ciężarnej. Stężenie tego hormonu rośnie od chwili zagnieżdżenia się zapłodnionego jaja w śluzówce macicy.

Wiec skad ten pomyl o ciazy?

DO regulacji na Twoje probelmy sa inne hormony nie szkodzace tak nie antykoncpepcyjne takie jak Duphaston czy Parlodel.


zgadza się, że antykoncepcja nie reguluje miesiączki
ale prawda jest taka, że zarówno D i P mają szkodliwe działanie zbliżone do antykonc = obciązenie wątroby, naczyń, wieńcowych itd.
Problemem jest raczej fakt, że biorąc tabletki antykonepcyjne nie rozwiązujesz problemu (nieregularne krwawienie), który może być związany z jakimiś zaburzeniami płodności, a jedynie go maskujesz (bo krwawienie masz z tzw. odstawienia). najpierw powinnaś ustalić przyczynę zaburzeń miesiączki. teraz bierzesz tabsy i myślisz, że jest ok a za kilka lat będziesz chciała zajść w ciąże i może być problem. nie przez antykoncepcję, alę przez nieleczone zaburzenia miesiączki...Przemyśl to sobie

Kolejny temat od szczegółu do ogółu.

Zdaję sobie sprawę, że używanie prezerwatyw ma dużą skuteczność.
Doskonale też wiem, iż naturalne planowanie rodziny może być skuteczną , ba! fantastyczną, bo przecież w pełni naturalną metodą, nie ingerującą w organizm, w przypadku kobiet, które:
a) mają czas;
b) mają regularną miesiączkę;
c) nie mają zaburzeń hormonalnych;
d) nie chorują często;
e) nie żyją w stresie.

Tylko, ile jest takich kobiet?
NPR tak naprawdę sprawdza się tylko wobec cykli "jak w zegarku".

ale kobiety, że się na to godzą, świadomie niszcząc swoje zdrowie, utrudniając przyszłe macierzyństwo.

Pogląd, że pigułki szkodzą, to totalna ignorancja i utarty frazes, powtarzany z uwielbieniem przez politykierów.
Vide Piłka: Antykoncepcja rozregulowuje organizm kobiety i prowadzi do niepłodności

Owszem, potrafi rozregulować, zaszkodzić, jak się źle dobierze. Ale od tego są lekarze, żeby dobierać dobrze.
Antykoncepcja hormonalna, jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań, nie tylko zabezpiecza przed ciążą, ale jeszcze na dodatek reguluje miesiączki, zmniejsza ich bolesność, a czasami nawet umożliwia posiadanie dzieci!
Znam parę, która gdyby nie dobrze dobrane pigułki najprawdopodobniej nie miałaby szans na dziecko, bowiem kobieta miała problemy medyczne, w których pigułki pomogły (zresztą przepisywane w celach leczących, a nie antykoncepcyjnych).

Ciąża — najczęstsza przyczyna.

Stosowanie tabletek antykoncepcyjnych — u niektórych kobiet mogą zahamować wystąpienie krwawienia miesięcznego. Po przerwaniu stosowania tabletek antykoncepcyjnych w okresie od 3 do 6 miesięcy mogą występować zaburzenia cyklu miesięcznego lub opóźnienie wystąpienia miesiączki.

Stosowanie innych leków może zaburzyć twój cykl miesiączkowy. Skontaktuj się z lekarzem i poinformuj go o przyjmowanych lekach.

Niektóre choroby mogą wpływać na twój cykl miesiączkowy.

Niedożywienie lub niska masa ciała (złe nawyki żywieniowe)

Nadmierny wysiłek fizyczny może zaburzyć wytwarzanie hormonów w twoim organizmie i zahamować wystąpienie miesiączki.

Czy jak ja juz urodzilam dziecko

Jako pierwszy facet na świecie, który urodził potomka, masz prawo brać, co tylko chcesz

A tak poza tym Diane 35 jest najczęściej używane w okresie dojrzewania, bo wtedy występują największe zaburzenia hormonalne. Diane NIE JEST PIGUŁKĄ ANTYKONCEPCYJNĄ, przepisywana jest kobietom, które mają problem z androgenami. Jeśli ginekolog stwierdzi takie zaburzenia w równowadze hormonalnej, może przepisać Diane, która przy okazji ma działanie antykoncepcyjne. Ciąża nie ma tu nic do rzeczy, może poza tym, że często działa zbawiennie na gospodarkę hormonalną.

Szanowny Romku
Ciaza urojona (inaczej mowiac pseudociaza) polega na pojawieniu sie fizycznych i psychicznych obiawow ciazy a czasem nawet porodu u nie zrebnej klaczy. Przebieg takiej ciazy jest albo prawie niezauwazalny albo pojawiaja sie wyrazne objawy ciazy. Przyczyna ciazy urojonej jest nadmierna reakcja organizmu klaczy na zachodzace w tym czasie zmiany hormonalne a konkretnie na spadek poziomu hormonu ciazowego (progestronu), a takze wzrost poziomu prolaktyny odpowiedzialnej za produkcje mleka. Organizm klaczy przy takiej ciazy stara sie przygotowac do zblizajacego sie porodu i okresu karmienia co powoduje ze ciaza urojona bardzo przypomina koncowy okres prawdziwej ciazy. Jesli chodzi o wplyw ciazy urojonej na zdrowie klaczy to nie wykazano jak dotychczas zadnych ujemnych skutkow, nie powoduje ona zadnych zaburzen rozrodczych ani nieplodnosci. Musze jednak przyznac ze BARDZO dziwi mnie Twoje pytanie bo ciaza urojona wystepuje u koni raz na milion lat.
Pozdrawiam.

cysty na jajniku moga miec wiele przyczyn. najczesciej zdarza się przetrwałe ciałko żółte ( wynik zaburzeń hormonalnych), leczy się przez podanie odpowiednich hormonów i w ciagu kilku miesiecy wraca normalny cykl jajnikowy i jest mozliwość zaxrebienia. inna przyczyna jest tzw granuloma cell tumor, jest to duza cysta wypelniona płynem, najwieksza jaka widzialem miala wielkosc piłki. w takim wypadku konieczny jest zabieg chirurgiczny, mozna go wykonac metoda klasyczną , lub laparoskopowa. Jesli zabieg przebiegnie bez powiklan klacz ma szanse zajsc w ciaze.
Innymi przyczynami moga byc krwiaki, cystowate pecherzyki jajnikowe.
Podstawowa sprawa jest wykonanie dokladnego usg jajnikow w celu okreslenia jaki charakter ma ta zmiana, dopiero wtedy mozna rozwazac wybor leczenia.
pozdrawiam

Soniu, nikt z nas nie zna stanu zdrowia tej klaczy, trudno więc domyślić się przyczyn takiego zachowania.

Być może są jakieś przeciwskazania medyczne, zaburzenia hormonalne. Czy klacz jest pierwiastką? Jeżeli nie, to ile już dała źrebkaów i jak przebiegała jej ostatnia ciąża oraz poród? Ile ma lat, jakiej jest rasy, w jakiej kondycji? A może po prostu jest już w ciąży?

Wg mnie jedynym rozwiązaniem jest wizyta weterynarza. Domyślam się, że zaraz napiszesz, że właściciel klaczy nawet nie chce o tym słyszeć. Może wobec tego zadzwoń do jakiegoś lekarza i opisz mu sytuację.

Piszesz, że klacz co tydzień idzie pod ogiera... Po co co tydzień? Ma ruję co tydzień? Jeżeli tak, to faktycznie coś nie tak z jej zdrowiem. A jeżeli nie ma rui, to po co właściciel daje ją pod ogiera?? Nic dziwnego, że odbija.

1. Choroba klaczy, w tym np.:
a) infekcyjne choroby łożyska,
b) choroby wirusowe,
c) zaburzenia hormonalne,
d) zatrucia,
e) wirusowe zapalenie tętnic (EAV),
f) infekcje bakteryjne i grzybiczne,
g) inne choroby

2. Uraz
3. Stres
4. Wady genetyczne płodu w tym ciąża bliźniacza
5. Wady budowy narządów rodnych klaczy
6. Przeciążenie pracą
7. Wiek (zaawansowany)
8. Żywienie (nieprawidłowe)
9. Leczenie (nieprawidłowe)

Zapobieganie:
1. Prewencja - badania klaczy przed zaźrebieniem, kontrola USG w czasie ciąży,
2. Unikanie czynników stresogennych - szczególnie w pierszych 40 dniach ciąży,
3. Unikanie koni i otoczenia "urazowego",
4. Szczepienia ochronne (nie tylko tężec + grypa - przede wszystkim EAV)
5. Odpowiednie żywienie i użytkowanie klaczy w czasie ciąży

Mocno w skrócie, bo na ten temat można całą ksiażkę zapewne napisać...

Homoseksualiści nie rozmnażają się i nie przekazują genów. To fakt. Mimo to są i to nawet jest ich więcej.


Nie jest ich więcej jest porostu teraz jawny.

Homoseksualistą się *zostaje*. Winne są błędy w wychowaniu. Kiedy wyaliminuje się błędy to nie będzie homoseksualistów. To właśnie zapobieganie. Proste?


Homoseksualizm ma wiele przyczyn gdyby istniała tylko jedna to już dawno by ją odkryto.

Czyli nie geny decydują, bo -powtarzam -nie byłoby tych genów po max 2 pokoleniach. Homoseksualistą się nie rodzi. Homoseksualistą się *zostaje*


Niektórzy uważają, że ważnym czynnikiem są hormony działające w okresie płodowym, gdy kształtuje się ośrodek orientacji seksualnej w mózgu. Na przykład pod wpływem zwiększonych dawek żeńskich hormonów męskie płody mogą później stać się homoseksualne. I na odwrót, męskie hormony mogą prowadzić do pojawienia się skłonności lesbijskich u kobiet. Wykazały to badania kobiet, które w ciąży przyjmowały hormony płciowe. Wywarło to wyraźny wpływ na orientację seksualną ich dzieci.
Gospodarkę hormonalną u kobiet w ciąży może zaburzyć również silny stres.
Niektórzy sądzą, że za homoseksualizm w wielu wypadkach odpowiada czynnik genetyczny
Chociaż nie ma jednego takiego genu. U kobiet cecha ta może być skutkiem mutacji powodującej wrodzony przerost nadnerczy. Doprowadza ona do zaburzeń gospodarki hormonalnej i zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia homoseksualizmu.

Z tego co powiedział mi wet. , to jak najbardziej. Też byłam ze swoja Kamą , której pojawiły się guzki wokół sutków. Lekarz zasugerował sterylizację , żeby uniknąć kłopotów w tym wieku. Teraz dostała zastrzyki , po których się znacznie poprawiło. profilaktycznie zrobiliśmy usg całych narządów rodnych. Jest ok. No i decyzję trzeba podjąć, a ja nie wiem jaką.Jak zwykle są + i -.Zobaczę , bo właśnie skończyła cieczkę. Nigdy nie miała ciąży urojonej. poczekam do wakacji i zdecyduję.
JZ mamy sunie w podobnym wieku , tylko mojej znacznie się przytyło. Teraz intensywne odchudzanie. Lekarz jenak stwierdził , że jej nadwaga jest wyłącznie objawem zaburzenia gospodarki hormonalnej i tylko sterylizacja może to wyrównać.Czyli jest to jeszcze jeden dowód w naszym przypadku -za.

Droga Pani!
Gratulacje z tak udanego karmienia piersią.
Jeśli obserwuje Pani u siebie prawidłowy cykl kobiecy, o prawidłowej owulacji, a odległość od owulacji do miesiączki nie jest zbyt krótka, ma min. 10 dni, jest Pani płodna. Poziom prolaktyny, który powoduje produkcję siary, nie jest więc aż tak wysoki, aby hamować Pani płodność. Wtedy przyjmowanie leku nie jest konieczne.
Jeśli jednak wraz z pojawieniem się siary zaobserwowała Pani zaburzenia cyklu i ma Pani kłopot z zajściem w ciążę, można po wykonaniu badań poziomów hormonów, zastosować leczenie.
Pojawienie się siary może być objawem ciąży.
Pozdrawiam!

Pierwsze mleko (siara)w piersiach moze sie pojawic juz w 20 tygodniu ciazy i jest to zupełna prawidłowoscią.
Ja miałam mleko jeszcze przed zajsciem w ciaze co było wynikiem zaburzeń hormonalnych.
Ale od 20 tygodnia rzeczywiscie zauwazyłam ze siary jest wiecej, pod koniec ciazy po nacisnieciu piersi poprostu mi z niej sikało a od mniej wiecej 25 tygodnia ciazy musiałam uzywac wkładek laktacyjnych bo inaczej miałam poplamione całe bluzki.

Co do samego przepisywania środków antykoncepcyjnych - a raczej możliwości skorzystania przez lekarza z klauzuli sumienia - warto zwrócić uwagę, że ich nieprzepisanie nie musi wynikać jedynie z powodów religijnych/moralnych. Np. antykoncepcyjne środki hormonalne zaburzają równowagę hormonalną organizmu, co odbija się zwiększonym prawdopodobieństwem powikłań w postaci dużo wcześniejszego przekwitania czy po prostu bezpłodności. Była o tym mowa w temacie poświęconym stricte samej antykoncepcji. Więc w tym przypadku to nie tyle kwestia moralności, co dbałości o dobro pacjentki (na to zwróciła mi uwagę znajoma studentka medycyny). Nikt nie może zmusić lekarza, aby ryzykował zdrowiem kobiety.


Dobrze, ale jeśli w gre wchodzą przeslanki medyczne, to lekarz powinien dowody na to umiescic w dokumentacji medycznej. Inaczej moznaby go chyba oskarzyc o błąd w sztuce, mam racje?
Jesli zaleci NPR jako skuteczny a kobieta mimo jego stosowania zajdzie w ciąze powinna go zaskarzyć.
Jeśli nie zgodzi się leczyć przy pomocy Diane35 zaburzen hormonalnych (młoda jesteś, unormuje ci sie) a dziewczyna nabawi sie nadmiernego owlosienia powinna go zaskarżyć.

[ Dodano: 20-09-2008, 17:27 ]

martarynka, to cie pocieszę. Ja miałam zaburzenia hormonalne od zawsze, też się strasznie bałam że mój organizm nie wyprodukuje hormonów i nie utrzymam ciąży. Zobacz jak mnie natura zaskoczyła, najgroźniejsze 3 miesiące mineły. Co prawda brałam progesteron, bo przestraszyłam się plamień, ale uważam , że co ma być to będzie. Nawet tempke przestałam mierzyć , bo wszędzie piszą że jak jest niska to jest zagrożenie. Dodam jeszcze że pracuję i czasami nie jest łatwo. Więc uszy do góry i przestań rysować czarne scenariusze, bo to nie pomaga w zajściu w ciążę.

CZYM JEST MIKROPORONIENIE?

Zapłodniona komórka podróżuje przez niespełna tydzień ( 5-6 dni) z bańki jajowodu do macicy. Jeżeli jednak z jakichś powodów ta podróż się opóźni, to mimo zapłodnienia ciąża się nie rozwinie gdyż nie dojdzie do zagnieżdżenia w macicy i zapłodniona komórka jest wydalana na zewnątrz organizmu. Specjaliści twierdzą, że aż 40 - 60% zapłodnionych komórek jajowych w ten właśnie sposób kończy swój los. Dodajmy jeszcze, że w takim przypadku kobieta nie wie nawet, że doszło do zapłodnienia.

Z moment decydujący o możliwości uznania, że mamy doczynienia z ciążą i z ewentualnym poronieniem uważa się zagnieżdżenie w śluzówce macicy ( tak przynajmniej określa to Światowa Organizacja Zdrowia).

Gdy ciąża zacznie się rozwijać w macicy to wśród przyczyn mikroporonień można wymienić np.: zaburzenia hormonalne - zjakiegoś powodu ciałko żółte nie wytwarza wystarczającej ilości hormonów wtedy ciąża może ulec samoistnemu przerwaniu. W bardzo wczesnym okresie ciąży ginie także znaczna część zarodków obarczonych wadami genetycznymi. Kobieta najczęściej nie uzna tego procesu za poronienie, ale zaliczy to do tak zwanych spóźnionych miesiączek.

ide do lekarza w poniedziałek, prywatnie:)bo ostatnio sie zraziłam, test zrobiłam i oczywiście wyszło, ze NIE:(no ale nasiliły mi sie dziwne objawy tzn:cały czas boli mnie brzuch jak podczas okresu, bulgocze mi tak smiesznie bardzo czesto, mam baaaardzo duzo sluzu;)takiego mlecznobiałego , cały czas jest mi albo bardzo zimno , albo bardzo gorąco, piersi powiekszone, ale nie bolą tylko swedza, za to sutki zmieniły kolor sa ciemniejsze.tak myśle ze to chyba ciaza urojona:Ptak sobie wkrecam coby sie nie dolowac!w mojej rodzinie jest bardzo duzo przypadkow raka, zarowno narzadow rodnych jak i innych(które rozpoczynaly sie zaburzeniami hormonalnymi)najpierw bylo branie hormonów a potem wiadomo.......Dlatego ide do lekarza i staram sie nie myslec o smutnych sprawach.

W zespole LUF w wyniku różnych nieprawidłowości, pęcherzyk jajnikowy dojrzewa prawidłowo, lecz komórka jajowa nie zostaje uwolniona. Może występować tylko w niektórych cyklach miesiączkowych, ale może się także powtarzać w każdym cyklu prowadząc do niepłodności. Niepęknięty pęcherzyk wytwarza duże ilości progesteronu, co powoduje podwyższenie podstawowej temperatury ciała oraz nasilenie objawów zespołu przedmiesiączkowego. LUF towarzyszy wielu schorzeniom. Najczęstszymi z nich są: zespół policystycznych jajników (PCOS), endometrioza a także zaburzenia hormonalne wywołane nieprawidłowym funkcjonowaniem tarczycy czy przysadki mózgowej jak np. hiperprolaktynemia. Zespół ten najczęściej rozpoznawany jest podczas szukania przyczyn trudności w zajściu w ciążę.

a teraz ja mam do was pytanie dziewczyny - czym myjecie ząbki dzieciaczkom bo ja rumiankiem i sama woda a mozna juz pasta, jesli tak to jaka???

Ja na razie nie myję ząbków. Wiem, to straszne, ale się poprawię!

Malutka, no to daj znać, co z fasolkowaniem. Mleczko rzeczywiście może być oznaką ciąży, zwłaszcza, jak jest mała przerwa, ale też znam dziewczynę, której mleczko poleciało, bo miała zaburzenia hormonalne.

Gosia, Redmicek - z Rozalką jest to samo. Trochę poje i zaraz się rozgląda. Staram się za to ją częściej przystawiać, ale nie sprawia wrażenia głodnej.
Ania - to może być wynik zaburzenia krążenia, może coś z tarczycą. Miałaś kiedys badane hormony?
Redmicek - ja takie coś miałam w ciąży, myślałam, że oszaleję to się nazywa zespół niespokojnych nóg. No ale może rzeczywiście to od kręgosłupa. Czasem mnie to jeszcze dopada, ale na szczęście już rzadziej. Tu możesz sobie poczytać:
http://www.niespokojnenogi.pl/znn.php?id=6

miłego wieczorku!

Mamusia się stara..
Jestem mama 3 letniego Bartka.
Od kilku miesięcy w mojej głowie kiełkuje myśl o drugim dziecku...
Na razie po cichu, aby nie zapeszać, aby w pracy nie gadali, aby babć nie denerwować i nie obciążać....
Ale po cichu to nie ma frajdy, bo nie ma z kim dzielić tej radości i stresów starań :)
Mąż podchodzi do tego zadaniowo :) a rozmawianie i analizowanie pozostawia mnie :)
Tak więc trafiłam tu.... na forum podobnych zakręconych.....
Pierwsza ciąża była przypadkiem, bo..... nikt nie dawał mi szans za wielkich na ciążę.... niewyjaśnione zaburzenia hormonalne, leczone, a po leczeniu pełne zaskoczenie bo okazało się, że jestem w ciąży....
Teraz wszystko planuję z pół rocznym wyprzedzeniem....
Jestem po pierwszym szczepieniu, przymierzam się do pierwszych badań.....
Po zaburzeniach hormonalnych pozostało mocno nieregularne cykle..... ale są i to jest najważniejsze.....
Wpisuję się na listę staraniową lato 2009 n:)
pozdrawiam

Ja pierwsze słysze ze dziewczyny robią testy owu żeby sprawdzic ciąże... Ja nawet żeby sprawdzić owu z nich zrezygnowałam, bo mi zawsze wychodziła cienka testowa ale to z racji zaburzenia hormonów pcos chyba. A żeby sprawdzić ciąże nie robiłam. Robiłam test na śline żeby sprawdzic czy jest owu, i tez nie wychodziły ( a fasolka już była)

Chyba moze miec to jakis zwiazek, poniewaz przestrzega sie przed braniem pigulek w ciazy. Sa to hormony, ktore jak wiadomo odgrywaja kluczowa role podczas ciąży i kształtowania sie płodu, wiec jego rozwój mógł być zaburzony, bo prawdopodobnie kiedy zapomniala tabletke i zaszla w ciaze to z początku zanim sie zorientowała brała przynajmniej to opakowanie do konca, a moze nawet nastepne. Najlepiej powie Ci to ginekolog, ale mysle, ze ma to zwiazek, a na pewno mzoe meic:)

Moje odpowiedzi:-)
- Krwawienie po postinorze to nie jest okres, jest to skutek uboczny zażycia tak dużej dawki hormonów
- Z powodu, że jak pisałam wcześniej Postinor to bardzo duża dawka hormonów cykl moze zostać zaburzony, zdarzało się że dziewczynom spóźniały się okresy o dwa-trzy tygodnie po postinorze .
- Oczywiście, że twoja dziewczyna może zacząc brać Harmonet od perwszego dnia okresu.
- Ja raczej nie zgadzam się z tym co powiedziała koleżanka, nie ma możliwości żeby wystąpił okres w odstępie tygodniowym.
- Prawdopodobieństwo jest maleńki, 22h po stosunku to bardzo szybko i Postinor ma wtedy skuteczność 99%, ale czy jest w ciąży nikt ci nie odpowie.

Radzę zrobić test od stosunku minęło już ponad miesiąc więc test będzie w 100% wiarygodny.

Hm jeśli twoja dziewczyna ma neregularne cykle a do tego jest chora tydzień czasu to naprawdę niewiele, jeśli tak jak piszesz wszystkie stosunki były zabezpieczone to napewno nie jest to ciąża. Poczekajcie jeszcze troszkę - jeśli okres się nie pojawi to dla pewności zróbcie test ciązowy a potem do ginekologa:-)
A przyczyn spóźniającego się okresu poza ciążą jest bardzo bardzo dużo - stres, choroba, zaburzenia hormonalne, jakieś zapalenia jajników i tym podobne sprawy, jest też czasem tak, że cykl wydłuża się zupełnie bez przyczyny.

Co do tabletek PO - można je zażyć do 72h po ryzykownym stosunku i wypisać je może każdy lekarz ( zarówno ginekolog jak i lekarz rodzinny).
Dziewczyna niekoniecznie musi być z tobą - nie jest to konieczne, ale wtedy wypytaj się jej o takie rzeczy jak długość i regularność cykli i o to w którym dniu cyklu ten ryzykowny stosunek się zdarzył - lekarz może (ale nie musi) putać się o takie rzeczy. Ja radzę wam zawczasu zakupić sobie taką tabletkę i miec ją w domu na wszelki wypadek - bo zabezpieczacie się gumką i zawsze istnieje ryzyko, że pęknie - a wtedy nie będzie takiego stresu z bieganiem i załatwianiem recepty:-)

Mało możliwe, żeby okres spóźnił ci się aż dwa tygodnie z powodu stresu, jest też mało możliwe żebyś była w ciąży ale no cóż takiej perspektywy nie można wykluczyć, powinnaś jak najszybciej zrobić test a potem iść do ginekologa - możliwe, że to nie ciąża a jakieś zaburzenia hormonalne, albo jakiś inne choróbsko. Ja bym radziła iść do ginekologa teoretycznie istnieje ryzyko ciąży co prawda niewielkie ale zawsze:-/

przepraszam, ale kafeteria to niezbyt wiarygodne źródło jak dla mnie. ;) więc troszkę dystansu.. :P

ale owszem, tabletka PO nie zawsze działa, w końcu nie ma 100% skuteczności :) trzeba się z tym liczyć.. ja tam dużo przypadków w których nie zadziałała nie znam :) większość raczej spełniła swoje zadanie

na razie się nic nie martw- być może to jakieś zaburzenia hormonalne, które wcale nie muszą być groźne :) spokojnie, będzie dobrze :)


bycmoze masz racje z ta strona www...
jednak ja juz wiecej tych tabletek do 72h nie wezme. ale to dlatego, ze kiedy wczoraj dowiedzielismy sie z chlopakiem, ze jednak w ciazy nie jestm to zawiedlismy sie troche... wiec jezeli teraz nam sie zdarzy, ze prezerwatywa peknie czy sie zsunie to zdamy sie na to co przyniesie los ;-).

pozdrawiam :)

szanse na ciąże są nikłe, minimalne i raczej to nie to, chyba, że brała jakieś antybiotyki, miała biegunkę lub wymiotowała zaraz po zażyciu tabletki, możliwości jet kilka jeśli nie ciąża to może zaburzenia hormonalne albo tabletki przestały służyć możliwe, że to coś z jajnikam a możliwe, że organizm tak poprostu ma jednorazowy wyskok....
Tak czy inaczej powinna iść do lekarza jeśli nie dostanie okresu.

Jeśli nie jest to ciąża, to albo jest to efekt źle dobranych tabletek, albo są to jakieś zaburzenia hormonalne, albo istnieje możliwośc jakichś chorób jajników,
Ale na moje oko to pewnie wina tabletek....chociaż to bardzo dziwne, że nie masz krwawienia aż 4 miesiące.
Tak czy inaczej powinnaś zrobić test ciążowy.

owulacja nie bierze sie znikad!(nawet w przypadku podanym powyzej kedy wystapiła owulacja jest dokladnie podana przyczyna)jesli sie zdarza jest wynikiem np. zle dobranego preparatu, nie wiem potowornego stresu, złego odzywiania sie.w normalnej sytuacji hormony działaja i wszystko jest ok.nie wiem moze zaburzenia psychiczne moga jeszcze cos takiego spowodować.i jakw takim razie wytłyumaczyc fakt ze ja, wiele osob na tym forum, kolezanki, znajome, przyjaciólki, znajome znajomych nie zachodza w ciaze?jest nas az tyle urodzonych w czepku?oczywiscie ze nie.bez przerwy kraza jakies legendy ktorych nikt na oczy nie widział.
polecam poczatkujacym strone: http://www.antykoncepcja.isf.pl/pigulki.php
a do tego moze poczytanie o mechanizmach fizjologicznych w jakims podreczniku...nasz organizm nie jest szwajcarskim zegarkiem, ale jednak bez podawania z zewnatrz hormonów najczesciej wszystko tez działa bez zarzutu.

te kobiety nieswiadomie popelniaja bledy i stad ciaze.albo nie czytaja ulotek,albo ulotki sa niekompletne a lekarze niekompetentni jak mi sie ostatnio zdarzylo przy opisywanym tu juz na forum przepisaniu mi unidoxu i zapewnianiu ze nie zaburza dzialania antykoncepcji hormonalnej. i gdybym nie byla swiadoma ze jest inaczej,albo gdybym nie czytala nazw lacinskich w skladzie lekow (a wiekszosc sklad i tak omija.. sposob uzycia, postepowanie przy przedawkowaniu, owszem, ale sklad? po co? ano wlasnie.) pewnie bym lekarzowi zaufala i problem gotowy. "a przeciez wszystko robilam prawidlowo!"
pozdrawiam

Jak dla mnie to nie ma nic wspólnego z tabletkami, pewnie one powodują różne zaburzenia typu drażliwość brak ochoty na seks ale jeszcze nie słyszałam żeby z tego powodu rozpadł się związek, facetom często wydaje się, że wszystko jest ok aż tu nagle dziewczyna wyskakuje z takim pomysłem zastanów s8ię dobrze czy napewno w waszym związku wszystko jest takie doskonałe, ona potrzebuje czasu do przemyśleń - ty zrób to samo może okaże się, że coś jest nie tak i będziecie mogli coś naprawić.
Swoją drogą to twoja kobitka ma dziwnego ginekologa:
1. u młodej dziewczyny która nie rodziła jeszcze dzieci nie powinno się wypalać nadżerki tylko ją wymrażać lub usuwać laserowo, po wypalance na szyjce macicy mogą tworzyć się blizny które utrudniają donoszenie ciąży i poród
2. nie wiem czemu podczas leczenia musiała przestać używać antykoncepcji, jeśli nadżerka nie krwawi i nie jest "bolesna" to nie ogranicza ona współżycia, po zabiegu trzeba troszkę odczekać zaczym znowu zacznie się współżyć ale to tylko miesiąc- a na taki czas nie powinno się odstawiać hormonów 9Min 3 mies.)
A tabletki regulują się przez trzy miesiące, jeśli po tym czasie twoja dziewczyna będzie miała jeszcze jakieś skutki uboczne znaczy, ze trzeba je zmienić.

A ile może trwać ten brak miesiączki po odstawieniu? W sumie się trochę martwię, bo nie raz robiłam przerwę w tabletkach i zawsze miałam okres między 29 a 31 dniem od ostatniej miesiączki, a teraz już minęło 37 dni i nic! Nie wydaje mi się, że jestem w ciąży, bo bardzo uważam. Martwię się, że to mogą być jakieś zaburzenia hormonalne, bo nigdy wcześniej nic takiego się nie działo. A facet to mi wariuje ze zdenerwowania...

Ja uważam, że długo brane tabletki jednak powoduja w naszym organiźmie wiele zmian - czaesm i tych złych.
Wystarczy poczytać forum z jakimi problemami borykają się dziewczęta - zaburzenia krążenia,nadciśnienie, bóle głowy, drętwienie nóg itd, itd. Zdaje sobie sprwę,że jest to może i wygodna antykoncepcja chociaz nie do końca. Kiedy zachorowałam i musiałm brać antybiotyk to mało tego,ze łykałm tabletki anty,i antyb. to jesze musiałm albo się nie kochać albo stosować prezerwatywę - chyba wiadomo o czym mówię. A każda niestrawność czy jakieś rozwolnienie powodowało lęk czy aby one dalej będą działały. Kidey nyłam sama przez miesiąc czułam taki bezsens łykania tabletek - no ale trzeba.
Tak,że z tym komfortem psychicznym nie do końca tak jest,
Nie chcę nikogo straszyć ale znam koleżankę- która brała tabletki anty od młodego wieku i niestety nie mogła potem zajść w ciążę - nie wiem czy w ogóle zaszała. Oczywiście,że antykoncepcja hormonalna jest odwracalna ale nikt nam nie zagwarantuje co ona uczyni w naszym organixmie. Z pewnością odstawiłbym tabletki gdybym stosowała je już 6 lat - podobno po 5 latach powinno się to zrobić. Oczywiście opinie lekarzy mogą byc różne ale z lekarzami to tez różnie bywa....
A przecież chyba prezerwatywy tak szybko nie pękają - może nie jestem w tej kwestii weteranką czy znawczynią ale mi się to nigdy nie zdarzyło.

O tym, jakie hormony należy zbadać i w którym momencie cyklu, decyduje lekarz. Zależy to od wieku pacjentki oraz powodu badania. Na przykład, by wybrać właściwą antykoncepcję hormonalną, u młodych zdrowych kobiet wystarczy jedno badanie wykonane w drugiej fazie cyklu. Natomiast kobietom w wieku rozrodczym, które mają kłopoty z zajściem w ciążę lub inne objawy, mogące świadczyć o istniejących zaburzeniach hormonalnych, zaleca się na ogół wykonanie badania w każdej fazie cyklu (czyli np. 7, 14 i 21 dnia). Natomiast paniom po menopauzie do oznaczenia poziomu hormonów zazwyczaj wystarczy jedno badanie w dowolnym momencie.

Bralam tabletki ponad 3 lata bez żadnej przerwy. w czerwcu odstawiłam. Do trzech cykli było ok, tylko wydlużały mi się o 2 dni. zawsze kochałam sie w prezerwatywie i narzeczony wychodził przed wytryskiem. Ostatnio okres, czwarty, spóźnił mi sie ponad tydzien, ale w koncu dostałam normalny, obfity, 6-cio dniowy. od okresu cały czas pobolewał mnie brzuch, przez prawie 2 tygodnie. od wczoraj mnie nie boli. Kilka dni temu zauważyłam, gdy mocno ścisnęłam pierś, ze wyleciała z niej taka minimalna kropelka przezroczystej cieczy. Taka kropelka jak łepek od szpilki. spanikowałam strasznie i od razu zrobiłam test, który wyszedł negatywny, Test robiłam wieczorem, ale od ostatniego stosunku minęły ponad 4 tygodnie (kochałam się ostatni raz 2 tygodnie przed okresem), wiec mysle, że powinien być wiarygodny, tym bardziej, ze wzięłam najczulszy. Od wczoraj jendak odczuwam pieczenie brodawek, sa wrażliwe. Już nie wiem sama, co myśleć. dodam, ze robiłam 2 testy (pierwszy 2 tygodnie od stosunku). Czy to ciąża czy zaburzenia hormonalne?

ostatni okres miałam 17 sierpnia 2006 roku a dzisiaj jest 30 październik i okresu nie widac,czuje sie napuchnieta,troche rozdrazniona,piersi mi obrzmiały i sa to objawy jakie zawsze mialam przed okresem,martwie sie jednak o ten moj okres,zawsze sie zabezpieczamy prezerwatywa i nigdy moj chłopak nie konczy we mnie,raz tylko kochalismy sie dzien po zakonczeniu okresu (bez prezerwatywy)ale rowniez moj chłopak nie konczyl we mnie,doradzcie mi co mam o tym myslec,w piatek jestem umowiona do ginekologa,i sama nie wiem co mu mam powiedziec,wczesniej tez zdarzaly mi sie takie opoznione okresy i w koncu okres sie pojawiał,niewiem czy jes to spowodowane zaburzeniami hormonalnymi,czy moze stresem czy moze jestem w ciązy ale tak jak mowie nigdy moj chlopak nie konczy we mnie i to w dodatku w prezerwatywie..prosze o odpowiedz pozdrawiam papa

ostatni okres miałam 17 sierpnia 2006 roku a dzisiaj jest 30 październik i okresu nie widac,czuje sie napuchnieta,troche rozdrazniona,piersi mi obrzmiały i sa to objawy jakie zawsze mialam przed okresem,martwie sie jednak o ten moj okres,zawsze sie zabezpieczamy prezerwatywa i nigdy moj chłopak nie konczy we mnie,raz tylko kochalismy sie dzien po zakonczeniu okresu (bez prezerwatywy)ale rowniez moj chłopak nie konczyl we mnie,doradzcie mi co mam o tym myslec,w piatek jestem umowiona do ginekologa,i sama nie wiem co mu mam powiedziec,wczesniej tez zdarzaly mi sie takie opoznione okresy i w koncu okres sie pojawiał,niewiem czy jes to spowodowane zaburzeniami hormonalnymi,czy moze stresem czy moze jestem w ciązy ale tak jak mowie nigdy moj chlopak nie konczy we mnie i to w dodatku w prezerwatywie..prosze o odpowiedz pozdrawiam papa

witaj, jeśli kochałaś się ze swoim chłopakiem 1 dzień po zakonczenu miesiączki, byłaś w okresie niepłodnym , czyli małe prawdopodobieństwo jest zebyś była w ciąży, myślę ze takie sytuacje spowodowane są innymi czynnikami, albo Ci coś dolega, a może za bardzo się stresujesz ze w tej ciązy mozesz być?dobrze ze wybierasz się do ginekologa... z pewnością Ci coś doradzi... proponuję tabletki..dają spokój psychiczny... pozdrawiam

Pewnie, że to się zdarza, musisz spokojnie czekać na okres to że się pojawi 7 dnia przerwy nic nie znaczy - ja biorę tabletki dłużej od ciebie i przeważnie dostaje okres czwartego dnia ale czasem mam 1-2 dniowe spóźnienie.
Oprócz ciąży brakiem okresu mogą objawiać się zaburzenia hormonalne, więc jeśli nie dostaniesz okresu, zrób test a jeśli wyjdzie negatywny natychmiast do lekarza on zadecyduje.
Nie martw się napewno okres przyjdzie.....

to moze byc:
1. plamienie owulacyjne
2. podraznienie/otarcie po zbyt intensywnych pieszczotach
3. infekcja (na ogol towarzyszy plamieniom/uplawom swedzenie lub pieczenie ale nie zawsze)
4. zaburzenia hormonalne (jesli plamienia sie przedluzaja i pojawiaja sie w kolejnych cyklach)
5. nadzerka

to raczej nie jest objaw ciazy (nic wam nie peklo, nie zsunelo wiec szanse sa wlasciwie zerowe). tak "na slepo" i bez znajomosci szczegolow, stawialabym na przyczyny 1-3. obserwuj swoj organizm i jesli nadal bedzie cie cos niepokoilo, idz do ginekologa

jesli cos pominelam, prosze o uzupelnienie:)

Moim zdaniem niepotrzebny jest postinor. Nie byla to zadna wpadka, zaden stosunek do konca, sperma sie nigdzie nie dostala, czlonek byl tylko w srodku na chwile wiec bezsensem jest brac tak duza dawke hormonow w tym przypadku. Ja mialam nieraz takie sytuacje, gdzie ocieralam sie o swojego partnera i w ciazy nie bylam, a nawet te sladowe ilosci plemniczkow co sa w plynie to same sie nie wdrapia.

Co do twojego pytania: skutki uboczne moga byc rozne bo wiadomo kazda kobieta ma inny organizm. Moze wystapic plamienie choc nie musi, okres moze sie sporo czasu spoznic, pozniej moga byc zaburzenia cyklu, moga wystapic nudnosci, wymioty, bole glowy itp. Kazdy moze isc po recepte na postinor i nikt ci zadnych badan nie przepisze bo po co, to jest srodek ktory ma nie dopuscic aby kobieta zaszla w ciaze.

martwie się,ale lekarz powiedził,że to już tak może zostać do samego końca.a to, czy te zaburzenia wpłyną na płodnośc czy nie, zobaczymy dowpiero jak będę się starała o dziecko. a mieć w przyszłości dziecko to dla mnie najważniejszy cel zyciowy. tak bardzo tego pragnę,a jest to narazie pod znakiem zapytania :(. ale mam nadzieje,że będzie wszystko dobrze.biorę w sumie krótko leki i mam małe doświadczenie i wcale nie tak duzo wiedzy na ten temat. choć czytałam,że 24% dziewczyn po odstawieniu leków już w pierwszym miesiącu zaszła w ciąże, a 94% dziewczyn w przeciągu roku od odstawienia proszków. dziękuję za odpowiedź i proszę o kolejne. tak wogóle to ciekawi mnie, jaki jest stosunek mężczyzn na antykoncepcje hormonalną. bo mojemu chłopakowi troche musiałam tłumaczyc na ten temat i ogólnie chyba jest już nastawiony pozytywnie.choć na początku krzyczał na mnie. a jaki jest Twój stosunek do tego?

Wykazala wynik - 8,06. Co ginekolog zinterpretowala mi jako bardzo wczesna ciaze, albo zaburzenia hormonalne - bo wlasnie byla robiona wczesnie, ale pewne poszlaki juz mialam. Powtorzylam i spadlo do zera, co zinterpretowano jako naturalne poronienie, gdyby beta nadal byla 8 byloby to zaburzenie hormonalne, a gdyby podwyzszyla sie to ciaza juz na 100%. Badanie powtorzylam po dwoch dniach.

A ja wiem w zasadzie jak wygląda taki zabieg i mogę Ci powiedzieć że nawet jeśli ty o nim zdecydujesz to musisz się przygotować psychicznie bo to nie jest wyrwanie zęba, no i tak czy siak dochodzą sprawy sumienia - no ale fakt to Ty będziesz musiała sobie z tym poradzić.

zalamana223 ja się dziwię tej pani że przychylila sie do zrobienia bety tak wczesnie, a to nie musiało być poronienie ale albo zaburzenie hormonalne (mojej kolezance wyszedl test pozytywny mimo ze w ciazy nie byla ani nie poronila), lub to tez byla ciaza biochemiczna... Ja juz do takiego lekarza bym nie poszla bo nie bylby wg mnie godny zaufania, tym bardziej ze wiem od swojego lekarza ze nie ma opcji zeby beta byla wiarygodna tak wczesnie. Ja w szpitalu z plamieniami poszlam i mialam testami potwierdzona ciaze, i robili mi bete ktora wynosila nie 8,9 lub 12 ale 910 i dla nich to nie było do konca wiarygodne - kazali mi ja powtarzac...

wiec sprawa wyglada tak jakies pol roku temu odstawilam tabletki .moj organizm zaczal szalec ....hormony kampletnie poszalaly ....okres sie przesuwal o trzy tygodnie ...czasem nie wystapil .....moja pani gin kazala mi wykonac badania hormonalne z dwoch kolejnych cyklow....i okazalo sie ze faktycznie wiele mam zaburzone po pierwsze nieprawidlowy stosunek FSH do LH
podwyższony poziom prolaktyny(wystepuje u mnie wyciek z piersi) i ogggrooomnie wysoki testosteron(ponad dwa razy ponad norme)na podstawie tych badani pani stwierdzila ze nie mam owulacji ...a kiedy bede chciala miec bobasa czekaja mnie zmudne proby badz leczenie(jesli nie bedzie go w ciagu roku ) ...narazie nie planuje dziecka jednak w tym miesiacu zdażyło mi sie kochac bez zabezpieczenia...oczywiscie według przeliczen byly to dni nieplodne a stosunek byl przerywany ....wedlug obserwacji sluzu tez wszystko sie zgadzało .....mimo tych wszystkich skladowych oblecial mnie troche strach .....ze moze przypadkiem ,@okres powinnam dostac lada dzien bole mam jak zawsze na okres......i juz sama nie wiem :( teraz wiem ze nie za dobrze zrobilam kochajac sie bez zabezpieczenia ale mam problem teraz nie moge uzywaz lekow a chlopak jest uczulony na lateks...........jesli okres nie wystapi zrobie test ,,,,,co wy o tym sadzicie czy moge byc w ciazy .:(..pomocy

Niegrzeczna, a czytasz Ty moje posty? Wielokrotnie odpowiadałam Ci, że w ciążę się zachodzi albo w wyniku seksu waginalnego albo jeśli nasienie wprowadzi się do pochwy bądź dostanie się ono pomiędzy wargi sromowe mniejsze. Koniec.
Nie udawaj dojrzałej i zanim zaczniesz się interesować częściami ciała umiejscowionymi tuż poniżej pasa, zdobądź wiedzę.
Krwawienia międzymiesiączkowe zawsze trzeba skonsultować z lekarzem (to też Ci już pisałam...) bo mogą zwiastować poważne dolegliwości. Może masz nadżerkę, mięśniaki, zaburzenia hormonalne. Nic Ci nie da wyliczenie możliwości, musisz iść do ginekologa.
A częstsze oddawanie moczu? Dużo pijesz, masz urojoną ciążę albo po prostu zaczęłaś zwracać na to uwagę. Zapewne wcześniej nie analizowałaś częstotliwości siusiania.
Zastanów się nad sobą...

Może się tak zdarzyć, że nie będzie go wcale i nie z powodu ciąży, a właśnie jakichś wariacji organizmu. W każdym razie gdyby przytrafił się taki incydent, iż menstruacja nie pojawiłaby się, należy skonsultować to z ginekologiem, ponieważ oznacza to nieregularność cykli.

W waszej sytuacji nie ma raczej powodu do obaw. Prawidłowo założona prezerwatywa, o ile nie pęknie i się nie zsunie, stanowi dobre zabezpieczenie przed ciążą. Twoja kobietka prawdopodobnie najzwyczajniej w świecie panikuje i sama sobie ten okres opóźnia - właśnie przez stres.

Powodami opóźniania się okresu mogą być również np. zmiana klimatu, zmiana pogody, skoki ciśnienia, zmiana diety, intensywny tryb życia, anoreksja, bulimia, zaburzenia hormonalne, stres. Jak widzisz, jest tego sporo. A w takich przypadkach, jak wasz, najczęściej stres gra główną rolę.

Głowy do góry! Pokaż to forum dziewczynie - może się trochę uspokoi :)

błagam o pomoc1dziś zrobilam beta hcg wynik 2,19.zrobiłam to w 26 dniu cyklu i 16 dni po stosunku.norma jest do 3 dla nie będących w ciązy-skad w takim razie beta hcg skoro ciaży nie ma?jak interpretować taką wartość w 16 dniu po stosunku?błagam pomóżcie
nigdy wczesniej nie robiłam.brałam 4 lata tabletki anty.pierwsza miesiaczka ok,druga tez,trzecia sie spozniala i wywolana byla luteina a teraz czekajac na kolejna czwarta zrobilam to beta hcg bo uprawialam petting i jakies dziwne obawy mnie naszly:(no i nic sie nie rozstrzygnelo bo wynik jaki jest napisalam;/nie wiem kiedy powtorzyc nie chce zeby znowu byly jakies niedomowienia:/zaburzenia hormonalne?to jest hormon produkowany przez lozysko moge miec jakies jego wskazanie nie bedac w ciazy?:/

Dzien dobry.

Moje pytanie dotyczy niepeknietego pecherzyka owulacyjnego.
Po ostatniej ciazy (2 lata temu) w ciagu 1,5roku mialam 2 razy torbiel krwotoczna(oczywiscie w roznym czasie, ale w tym samym jajniku) o wielkosci do 4 cm. Wtedy ginekolog zaproponowala mi plastry. Pierwsza torbiel wchlonela sie bez antykoncepcji, nastomiast druga torbiel wchlonela sie juz w trakcie stosowania plastro evra.
Jednak ze wzgledu na przewlekle infekcje okolic pochwy musialam zrezygnowac z plastrow(wzielam lacznie 4 opakowania).
2 tygodnie po odstawieniu plastrow bylam na usg.Sluz byl wtedy owulacyjny. Ginekolog powiedziala, ze jajniki sa malutkie i bez torbieli, wielkosc jajnikow 2 cm.
Za nastepne dwa tygodnie, czyli mniej wiecej w 28 dniu tego samego cyklu(chce zaznaczyc, ze jest to caly czas pierwszy cykl po odstawieniu plastrow i jeszcze nie pojawila sie "pierwsza" miesiaczka) mialam nastepne usg i inna pani doktor powiedziala, ze w jajniku jest niepekniety pecherzy owulacyjny o wielkosci 2,5 cm.
Ja juz nie wiem co jest z tymi moimi jajnikami po ciazy
Czy moze mi Pan powiedziec dlaczego niepekl ten pecherzyk . Czy jest to czeste po odstawieniu antykoncepci? Czy te 2 poprzednie torbiele i ten pecherzyk sa skutkiem jakis zaburzen hormonalnych po ciazy?
Dzisiaj jestem w dniu, kiedy powinna pojawic sie miesiaczka(30dzien) i odczuwam dosc mocny bol tego jajnika.
Dziekuje.

jesli bierze pigułki regularnie i prawidłowo CIAZA JEST NIESAMOWICIE NIEPRAWDOPODOBNA
(jesli oboje tego chcecie powinniscie wreszcie spróbowac-jest to bardzo przyjemne zwłaszcza w porównaniu do stosunku z gumką, potem sie człowiek chyba przyzwyczaja. do dzieła!:))
dodam ze chyba wiesz na czym polega działanie pigułek antykoncepcyjnych?blokuja uwolnienie komórki jajowej u kobiety wiec nawet jesli tam by zostało w niej nie wiadomo ile plemnikow to nie maja one czego zapładniac, do tego hormony zawarte w pigułkach zagęszczają sluz szyjki macicy co utrudnia plemniorom;) ogolne wnikniecie. jeszcze zdaje sie ze nawet gdyby doszło do zapłodnienia podkreslam CUDEM to zdaje sie ze macica takiej komórki jajowej nie zagnieździ.naprawde mozesz byc spokojny.do dzieła!po prostu jest tak znikome prawdopodobienstwo zajcia w ciaze przy stosowaniu doustnej antykoncepcji hormonalnej ze naprawde mozna być spokojnym. Przypadki zajscia w ciaze dotycza glownie tych przypadkow kiedy pigulki były zle stosowane, byly skutku uboczne, zaburzenia krwawien, zapominanie o pigulkach, powazne opoznienia w braniu, ekspertymenty z hormonami na własnym ciele, zaburzenia hormonalne, jakies choroby fizyczne i natury psychofizycznej, jakies interakcje-sa to wszystko przypadki nieprawidłowe.jesli stosuje sie wszystko prawidlowo i nie zajda jakies nieprawidlowosci NIE MA TAKICH SZANS. czy przekonałam cie???i wyczerpujaco odpowiedzialam?:)

Ale już samo to że przed ciążą należy je odstawić na pół roku świadczy o tym, że nie są bez wpływu przynajmniej przez te kilka miesięcy po odstawieniu, a może i dłużej.


No wiadomo, ze nie. Zazywamy hormony - nasz organizm nie pozbywa sie ich tak w ciagu dwóch dni. Wiadomo, ze te hormony mogą zaszkodzić dziecku, ktore jest w lonie matki, bo przeciez kobieta w czasie ciazy wydziela wlasne "specjalne" hormony, a jakies inne "pozostalosci" mogą zaburzyc rownowage hormonalna. Dlatego po takiej dlugiej przerwie organizm sie jakby oczyszcza.

po pierwsze to nie powinno sie odstawiać pigułek na miesiąc.Jest to nie dobre a w niczym nie pomoże.Jeśli zamierzasz odstawić to tylko na dłuższy okres.Ja też chce odstawić tylko że na dłużej.Za długo już biorę żeby ryzykować(6 lat) zresztą w tym czasie nie miałam za wiele przerw co uważam za błąd.Takie krótkie odstawienie może tylko zaburzyć Ci gospodarkę hormonalną a co nie jest dobre,bo mogą sie dzieki temu pojawić inne dolegliwości jak również sam fakt wyrównywania poziomu hormonów co nie jest łatwe.A ostatnim bezpiecznym dniem jest 21 pigułka.W przerwie już powinnaś używać dodatkowych metod zapobiegania ciąży.

sama, czyli miesiaczka po escapelle już jedna była, tak? i teraz czekasz na drugą? zdarza sie, że kolejny cykl jest także zaburzony, a czasem (ale to już bardzo rzadko), że kilka następnych jest nawet zachwianych, więc moim zdaniem jak będzie taka sytuacja, że okres Ci się będzie opóźniał, to to będzie wynikać z dużej dawki hormonów. zwłaszcza, że z drugiego stosunku skoro prezerwatywa nie pękła, nie zsunęła się itp, to nijak o ciąży nie może być mowy ;) a jakie miałaś wtedy dni?

ps. test po 14ctu dniach już jest wiarygodny jak najbardziej.

witam,
z antykoncepcją hormonalną mam do czynienia od ponad dwóch lat.
Przez te dwa lata brałam tabletki regulon co wpływało bezpośrednio na wagę mego ciała poza tym żadnych efektów ubocznych nie odnotowałam. Zdecydowałam się przejść na plastry po dokładnym zapoznaniu się z tym co one robią jak działają i ewentualnie czemu szkodzą. Po skonsultowaniu się z lekarzem przeszłam na plastry.
W pierwszych dniach po naklejeniu odczuwałam dziwne uczucie w okolicy brzucha, miałam lekkie zaburzenia trawienia i powrócił trądzik. i tak po tygodniu ustało ustało. W momencie gdy była przerwa na okres kochałam się z swoim chłopakiem a dzień później dostałam okres, aczkolwiek ten okres był pierwszy od czasu naklejania plastrów i objawił się bardzo bardzo obficie, towarzyszyły mu lekkie bule i mdłości. Trwał tydzień!. W momencie naklejenia początkowego plastra tj. w poniedziałek do czwartku towarzyszył mi okres i pojawiła sie ponadto: migrena, ból brzucha, ból mięśni, stawów, kolejne zaburzenia trawienia i trądzik, mdłości czasem miewam ale nie wymioty. I teraz pytanie: czy powinnam rzucić plastry? i przejść z powrotem na tabletki? czy zrobić sobię dłuższą przerwę od antykoncepcji? a czy może jestem w ciąży??? proszę o poradę ponieważ sama już nie wiem co mam robić:((((

nessuna, ja bym stawiała na plamienie poowulacyjne /nadżerka chyba dawałaby częstsze plamienia a nie takie jednostkowe, poza tym brak współżycia chyba też zmniejsza prawdopodobieństwo/. dlaczego piszesz "tydzień po"? przy twojej długości cyklu (ok. 30-34 dni) to owulacja akurat pasuje na 19 dzień -prawidłowo występuje 10-16 dni przed okresem.
Na podejrzenie ciąży (choć szanse na nią są bardzo bardzo marne) najlepszy jest test - zaoszczędzi Ci nerwów (chyba że podejdziesz do niego jak niektórzy: że w końcu jednak wyszła "druga kreska" po iluś tam minutach, wtedy test nic nie wniesie)
poza tym ostatni okres nie spóźnił Ci się o tydzień, co najwyzej 4 dni - jeśli od pół roku masz 30-34 dni to taka jest Twoja fizjologia. każdemu po 28 dni to mit :)
możliwe też ze wyskoczył Ci jakiś skrócony cykl i po nim taki okres-plamienie (coś mogło zaburzyć gospodarkę hormonalną i wpłynąć na cykl) - w takim przypadku najbliższy okres wypadnie ok. 30-34 dni od plamienia
pozdrawiam

czesc prosze uspokójcie mnie bo chyba zwariuje <bezradny>: po raz pierwszy zapomnialam tabletki ( wyszłam z chaty a opakowanie na biurku ). to byl 5 dzien 1 tyg..wrócilam do chaty po poludniu i wzielam tą zapomniana i o normalnej porze ta z dnia 6-tego.biore yasmin wiec postapiałam zgodnie z ulotka i teraz zabezpieczenie+ nie robie przerwy ( tak?) tylko dwa opakowanie pod rzad i wtedy krwawienie dostane z odstawienia..ale ja zgłupieje zeby tak dlugo czekac bo cały problem polega na tym ze w niedziele czyli 1 tabletka 1 tyg miałam stosunek. mam strasznie wrazliwy żołądek i w zasadzie od 6dnia żle sie czuje- bóle podbrzusza, jajka bolą,zgaga, lekkie mldości ale powiedzialabym takie nerwowe bardziej no i na jedzenie nie moge patrzec. aha generalnie mam wrazliwy zoladek wiec dodtkowo sobie te bole tym tlumacze-to normalne zeby przez jedna tabletke do tego stopnia zaburzyla mi sie gospodarka hormonalna ? - kiedy moze mi sie to zachowanie wyrównać zebym czuła sie normalnie?- jakie jest ryzyko ciąży? - kiedy moge dla uspokojenia zrobic testy zeby byly wiarygodne?czy jest taka potrzeba? no i gadalam z lekarzem ze nie musze brac 2 opakowan tylko normalnie bo ja juz rok biore a ta regula to jak przy pierwszym w zyciu opakowaniu..co myslicie?czekam na info ..plisssssss

w ciąży nie jesteś-bo niby jak miałaś w nią zajść. Spóźnienie moze być wynikiem stresu jaki teraz przeżywasz, zmiana klimatu, jakimiś zaburzeniami hormonalnymi itp.To jednak może ustalić tylko lekarz z którym powinnaś skontaktować sie szybciej niż na początku grudnia(jesli okres sie nie pojawi). To krwawienie mogło być spowodowane zbliżającym się okresem. sytuacja gdy cykl dochodzi prawie do 40 dni powinna byc skonsultowana z lekarzem, który po wykonaniu odpowiednich badań postawi diagnoze.

moja kolezanka miała również przygodę z testami.Starała się o dziecko,nie miała okresu.Poszła do gina i on powiedział że ciąży nie a brak okresu to zaburzeni hormonalne.Zrobiła dwa testy,wyszły negatywnie.Po pewnym czasie znowu poszła do gina bo okresu nadal nie miała i lekarz powiedział że w ciąży :)))

Skąd wiesz, że to były dni niepłodne?

Poza tym, jakieklowie to by były dni (płodne czy niepłodne), skoro nie było spermy ani preejakulatu na palcach - nie ma ciąży i koniec.

To co się dzieje, nie wiem ile masz lat, jak długo miesiączkujesz i czy w miarę regularnie......może poprostu okres się dopiero teraz się reguluje, może to jakieś zaburzenia hormonalne, może poprostu organizm tak sobie ześwirował, może przeziębienie, a może cały czas ten stres......

Jeśli jeszcze przez jakiś czas nie dostaniesz okresu to idź do ginekologa(no i nie iwem ile się spóźnia- Bo jeśłi mniej niż tydzień - to nic takiego, po ok 3 tyg spóźnienia radzę do lekarza dopiero) - on będzie wiedział co się dzieje.

Ps. dwa dni to jeszcze nic, może okres zaczął się rozkręcać, zatrzymał sie i za kilka dni przyjdzie.
Czasem taks ę dzieje, ja kiedyś maiłam tak, potrafiłam mieć okres przez dwa dni - dwa dni przerwy (nic nie "leciało") - znowu okres......czasem tak bywa, hormony szaleją:-)

Ani palec ani język nie posiadają mocy zapładniania, więc ciąża jest wykluczona.
Zostaje jeszcze kilka możliwości - albo zmiana klimatu spowodowała zaburzenia w cyklu, albo jakieś zmiany hormonalne....nie wiem, jeśłi to zdarzyło się jeden raz to nie ma się czym martwić, jeśłi się powtórzy to trzeba będzieiść do lekarza.
Konkretnej odpowiedzi na to pytanie mógłby udzielić tylko ginekolog po dokładnym zbadaniu twojej dziewczyny.

1. Skutecznośc Escapelle w pierwszej dobie od stosunku to ok 98% więc twoja dziewczyna ma ok 2% szansy, że jest w ciąży.
2. Co znaczy "za szybko??!" - im szybciej tym lepiej - czas działa na niekorzyść.
3. Z powodu przyjęcia dużej dawki hormonów cykl może zostać zaburzony, a okres może spóźnić się nawet ok 2 tyg, choć dokładnie nie da się tego wyliczyć.

czekam naniego tylko dlatego, ze mnie o to poprosil. skoro juz wytrzymalam w tej niepewnosci tyle, to tych 12 h nie zrobi duzej roznicy, moze pare siwych wlosow wiecej, ale mimo wszystko jestem nadal dobrej mysli.
jakos teraz twoje posty mnie uspokoily, bo w sumie po tym wszystkim co zrobilas, to prawdopodobienstwo, ze jestes w ciazy nie jest duze, powiedzialabym nawet znikome, tabletki "po", negatywny wynik testu. jestem z Toba i wierze, ze bedzie dobrze. co ma byc to bedzie. a te plamienia to moze jakas walka organizmu z zaburzeniami spowodowanymi przez hormonalne tabletki....

to bedzie najdluzsze 12 h

Trudno powiedzieć, ja uważam, że trudna sytuacja emocjonalna, kolejne pojawiające się w życiu stresy i problemy, sesja, w połączeniu z odstawieniem hormonów, powoduje u Ciebie takie zaburzenia i wizyta u ginekologa jest konieczna, żeby prawidłowo zdiagnozować to, co się z Tobą dzieje, i to jak najszybciej. Może po prostu jesteś jedną z tych, wcale nie nielicznych, kobiet, u których płodność po tabletkach wraca dopiero po kilku miesiącach. Jeśli byłabyś w ciąży, raczej miałabyś już jakieś tego objawy, ale jeśli tabletki brałaś prawidłowo, to bym możliwość bycia w ciąży odrzuciła.

Pozdrawiam serdecznie,

Pchełka

jesli był to stosunek bez zabezpieczenia to mozlwośc zajścia w ciążę istnieje. Tak naparwde nie mozesz mieć 100% pewności, ze były to Twoje dni niepłodne. Prawda jest taka, ze u większości kobiet okres płodny wystepuje przed 10 dniem cyklu lub po 18 czy 17 dniem cyklu. Bywa nawet tak, ze okres płodny zaczyna się 4 dnia miesiaczki. w przypadku cykli dłuzszych niż 28 dni lub krótszych niż 28 dni i dodatkowo nieregularnych bywa bardzo różnie. Jesli chodzi o plamienia to mogą one być spowodowane np zaburzeniami hormonalnymi..niekoniecznie ciążą. ja radze z ajakieś 4 dni wykonac test ciążowy z porannego moczu i powtórzyć go w dniu spodziewanej miesiaczki.

1. Każdy sluz jest śluzem płodnym - rozróżniasię tylko bardziej i mniej podny
2. Śluz opisywany przez Ciebie jest śluzem mniej płodnym
3. Jedyne, na co taki śluz może wskazywac to na możliwość przebywania w fazie poowulacyjnej. Z ciążą nie musi mieć on wiele wspólnego.

Wszystko co powyżej pod warunkiem, że nie stosujesz antykoncepcji hormonalnej - przy jej stosowanieu wszystkie naturane reakcje organizmu są zaburzone.

Skoro nie dostalas okresu juz w sierpniu, to jesli mialo dojsc do zaplodnienia, to mozliwie ze nie byl to ten ostatni stosunek. Gdybys teraz zrobila test to "objalby" te wczesniejsze stosunki. Na robienie testu, zeby sprawdzic czy ten z 24sierpnia byl bezpieczny poczekalabym na pewno do 2 tygodni.

Wierzyc mi sie nie chce, ze mialabys byc w ciazy skoro zabezpieczaliscie sie prezerwatywa i nic sie z nia nie stalo. Mozesz miec jakies zaburzenia hormonalne. Poszlabym na Twoim miejscu jeszcze raz do lekarza na dokladne badania.

Urojona ciąża to może nie koniecznie - chyba, że bardzo chce być w ciązy.....
Skoro po trzech tyg test jest negatywny znaczy, że ciąży nie ma ale za to opóźnienie może być odpowiedzialnych bardzo wiele czynników - zaburzenia hormonalne, torbiele, cysty na jajnikach, odchudzanie, stres, zły stan zdrowia, zażywane leki.....radzę wybrać się do ginekologa i ustalić przyczynę braku okresu.

Nie, żeby doszło do ciąży to trzeba dużo więcej niż siedzieć obok faceta, który miał wytrysk, to już przerabiałyśmy. Musisz to przyswoić. A grzybica objawia się białymi upławami z grudkami, świądem, pieczeniem. Krwawienia międzymiesiączkowe może wróżyć zaburzenia hormonalne, nadżerkę, mięśniaki macicy, zakażenia itd.

PS. Jeżeli masz zamiar dopisać się tutaj tylko po to, żeby odesłać mnie do książki do biologii lub też wyśmiać mnie w jakikolwiek inny sposób, to zaznaczam, że olewam takie komentarze, więc się nawet nie trudź.
PS2. Aha, kupowanie testów ciążowych, czy wizyty u ginekologa odpadają - nie pytajcie dlaczego, po prostu nie wchodzi to teraz w grę.


Pewnie i tak olejesz mój komentarz "bo jest nie na temat" ale nikt ci nic innego tu nie powie, jeśli kobieta nie dostaje okresu przez tak długi czas znaczy, że coś jest nie tak z jej gospodarką hormonalną i/lub jest w ciązy.
więc jakby nie patrzeć radzę najpierw zakupić test, pewnie wynik jak na moje oko będzie negatywny i jak najszybciej iść do ginekologa - to mogą być zaburzenia hormonalne albo jakieś cysty na jajnikach, zapalenie przydatków czy coś w tym stylu - i radziłabym zrobić to jak najszybciej bo chodzi o zdrowie twojej dziewczyny a nieleczone choroby układu rozrodczego wiadomo do czego moga prowadzić.

Ps. Radzę zmienić troszkę nastawienie, bo z tonu twojego postu wynika, że to Ty nam robisz łaskę, że możemy w ogóle odpisać na twój post.....pamiętaj, że to ty potrzebujesz pomocy.

Jaaaa, ciąża się z powietrza nie bierze a skoro nawet Ty (to zainteresowani przecież cierpią na najdotkliwsze ciążoschizy) nie oceniasz sytuacji między Tobą a chłopakiem jako niebezpiecznych to nie ma o czym mówić... Czynniki, które wymieniłaś mogły opóźnić miesiączkę, ale wydaje mi się, że nie aż tyle. Stawiałabym na zaburzenia hormonalne. Zdarza Ci się to po raz pierwszy? Umów się do lekarza i idź zaraz po powrocie, powinien skierować Cię na odpowiednie badania.

Przez 3 lata bralam tabletki, na poczatku po to by wyregulowac bardzo niergularny okres z czasem po to by uchronic sie przed niechciana ciaza! 2 miesiace temu zaprzestalam brania tabletek bo chcialam zobaczyc czy faktycznie okres sie ustabilizowal. W pierwszym miesiacu przerwy okes dostalam tak ja podczas gdy bralam tabletki natomiast od tego czasu okres sie nie pojawil spoznia sie juz 2 tygodnie, razem ze swoim chlopakiem bardzo uwazalismy, kochalismy sie w prezerwtywach i nie doszlo do pekniecia ,ani zsuniecia prezerwatywy.na wszelki wypadek zrobilam juz sobie 2 testy ciazowe wyszly negatywnie!Ale mimo to bardzo sie stresuje, nie wiem co robic caly czas sie martwie?Czy moge byc w ciazy

to prawda, ze test nie zawsze wykazuje ciaze... sprobuj dla pewnosci zrobic jeszcze jakis, ale innej firmy na przyklad... naprawde trudno mi cokolwiek powiedziec, bo mozliwosci jest mnostwo... u mnie byly/sa/ nieregularne okresy, dowiedzialam sie, ze mam nadzerke i chyba drobne zaburzenia hormonalne, stad ta rozbieznosc, bo moje cykle trwaly czasem nawet i 63 dni... a niektore dziewczyny mialy torbiel na jajniku i to bylo przyczyna nieregularnych okresow... a za ile wracasz do polski? bo jednak wypadaloby sie zbadac - nie dam ci jednej, 100% pewnej odpowiedzi, bo to niemozliwe, chocbym nawet chciala ;)!

Nawet jeśli byłabyś w ciąży to po tak krótkim czasie niestety lekarz absolutnie nie jest w stanie tego potwierdzić, a już napewno tekst, że na 99% nie jesteś w ciąży to jakaś głupota.
Yasminelle nic ci nie pomogą tylko już sobie zaszkodziłaś bo zaburzyłaś gospodarke hormonalną.
Luteina wywołuje okres jeśłi dziewczyna nie jest w ciąży - jeśli w nią zaszłaś luteina dodatkowo podtrzyma ciążę.
CZEMU NIE POPROSIŁAŚ LEKARZA O RECEPTĘ NA ESCAPELLE ALBO POSTINOR??!!
Skoro i tak u niego byłaś??
Poza tym, nie masz już okresu 2 miesiące i dpoiero teraz się tym zajęłaś?

witam...
mam nastepujacy problem.... biore tabletki "Mercilon" od ponad 2,5 lat. Biore je zwsze regularnie, jednak jesli zdarzy mi sie zapomniec stosuje dodatkowe zabezpieczenia badz "wstrzemiezliwosc. Miesiac temu w 7-dniowej przerwie zamiast krawienia ( a zwykle sa one dosyc obfite) dostalam zaledwie plamienia bez koloru krwi......zrobilam test i wyszedl ujemny...wiec dalej bralam tabletki..zapomnialam tabletki 2 razy ale w ogole nie wspolzylam od poprzedniego juz opakowania.jednak w tym miesiacu nie dostalam nawet plamienia.....oczywiscie zrobilam test i znowu wyszedl ujemny........
co mam robic w takiej sytuacji????moze mam zaburzenia hormonalne??moze czas zrobic przerwe z tabletkami??...a moze jestem w ciazy?(oby nie). Jutro ide do ginekologa...jednak najpierw chcialabym zobaczyc co wy o tym sadzicie... :-(

Sprawa przedstawia się tak: moja mama ma 42 lata, pierwsze objawy menopauzy i niestety przy okazji poważne problemy zdrowotne co wiąże się z przyjmowaniem masy różnych leków. Cykle ma jednak regularne, najkrótszy przez ostatnie 12 miesięcy trwał 29 dni, a pozostałe dokładnie 30 dni. 8 d.c. miał miejsce niezabezpieczony stosunek, jednak bez wytrysku. Miesiączka spóźnia się kilka dni, 2 testy ciążowe wykonane jeden po drugim wyszły pozytywnie. Co mnie jednak zastanawia - ma dokładnie te same przedokresowe objawy co za ja (choć dla Niej są akurat nietypowe) i śluz zabarwiony krwią, co nie zdarzało Jej się przy poprzednich ciążach. Teoretycznie, leki, które przyjmuje/przyjmowała, nie powinny wpłynąć na wynik testu, ale jak ma się do tego wszystkiego wejście w okres klimakterium? Czy możliwe są jakieś zaburzenia hormonalne fałszujące wynik testu? Za kilka dni odwiedzi gina i wszystko się wyjaśni, ale chciałabym wiedzieć, czy jest szansa, że jednak w ciąży nie jest. Co może ewentualnie wpłynąć na pozytywny wynik testu, podczas gdy kobieta faktycznie nie spodziewa się dziecka?

Pozdrawiam

takie opoznienie moze sie zdarzac. jesli nie jest to spowodowane ewentualna ciaza <antykoncepcja zawiodla lub odbywalo sie stosunki bez zabezpieczenia>, to moze to swiadczyc m.in. o jakichs zaburzeniach hormonalnych. zanik okresu moze byc tez efektem dlugotrwalego stresu, gwaltownego i drastycznego odchudzania itp.

w takim wypadku polecam wizyte u lekarza, ktory poszuka przyczyny i np. poda luteine na wywolanie okresu ;).

Nie mówilem wam o jednej kwestii, otóż prawie równolegle z moją dziewczyną (tydzień przed) w ciąże zaszła jej najlepsza przyjaciółka z którą zna się od urodzenia. Okazało się że jej przyjaciółka poroniła :(, była kilka dni temu na badaniach i okazało się że jej organizm nie wytwarza jakiegoś ważnego hormonu (nie wiem o co chodzi). Była w około 7 tygodniu ciąży. Około półtora roku temu kolejna przyjaciółka moje dziewczyny również poroniła (w 3 miesiącu). Nie chce zarzucać tutaj jakiejś paniki albo schizy ale jak myślicie co może mieć wpływ na tak dużą ilość poronień w dzisiejszych czasach. Odźywianie się? Zaburzenia hormonalne?

P.S. dodam że obie koleżanki mojej dziewczyny miały 20 lat jak zaszły w ciąże więc może wczesny wiek?
Aha i dodam że ta druga jej koleżanka (ta która poroniła w 3 miesiącu teraz ma zdrowego bobasa.

Mam problem postaram się go przedstawić jak najbardziej rzeczowo i prosze o rade.
Jako, że są Święta nie mam możliwości udania się do ginekologa. Mój problem jest następujący:
Biore 6 miesięcy tabletki antykoncepcyjne o nazwie microgynon 21. Cykl miesiączkowy miałam regularny.
Teraz dostałam 7 dni wcześniej miesiączki i trwa ona już 7 dni. Dzisiaj tj, 24 grudnia powinnam mieć normalnie miesiączke.
Czyli podsumowując mój cykl wystąpił wcześniej o 7 dni. Czy to jest normalne ? Może to wina tabletek ? Jakiś zaburzeń hormonalnych ?
Może jestem w ciąży?
Z góry bardzo dziękuje za każdą odpowiedź są Święta a to mi nie daje wogóle spokoju. :(
Wesołych Świąt

Moim zdaniem nie jesteś w ciąży, test z krwi jest już napewno wiarygodny po 17 dniach:-) do tego jeszcze uspokajał cię lekarz, skoro bierzesz hormony to może znowu masz jakieś zaburzenia i dlatego okres nie przychodzi a swoją drogą to to że się tak stresujesz może mieć ogromny wpływ na opóźnienie miesiączki.
Jeśłi jesteś aż tak niespokojna to zrób jeszcze jeden test z krwi - teraz będzie już w 100% wiarygodny, chociaż my już możemy podać ci jego wynik:-)Oczywiście negatywny:-)

Bralam pigulki antykoncepcyjne przez prawie 8 lat. Odstawilam je po zakonczeniu oststniego opakowania.Bylo to jakies 2 tygonie temu. Normalnie mialam krwawienie. Nie zaczelam po prostu kolejnego opakowania..Kilka dni temu pojawily sie u mnie objawy ciazy, albo zaburzen hormonalnych. To znaczy niewielkie krwawienie, bol i powiekszenie piersi i bialy plyn wyciekajacy z piersi. Dodam,ze ten plyn mialam zawsze, ale teraz jest go wiecej. Mialam badanie piersi nie raz i jestem zdrowa. Ostatni stosunek mialam przed prawie dwoma miesiacami. Czy moge byc w ciazy?? Prosze o pomoc. Jestem obecnie w Anglii i nie mam jak sie skontaktowac z moim lekarzem w Pl.

Pigulki nic nie wiedza ale wie Twoj organizm. Jezeli zaniedba sie brania ich regularnie zawsze istnieje ryzyko zajscia w ciąże czyli moze jednak dojsc do jajeczkowania. Im zaniedbanie wieksze np zupelne pominiecie jej , tym wieksze ryzyko ciązy. A co do krwawienia to kazda z nas obserwuje swoj organizm i wie jak zazwyczaj wyglada jej miesiaczka badz krwawienie z odstawienia jezeli stosuje pogulki. Jezeli w danym miesiacu nie byla konsekwentna a zauwazyla ze jej krwawienie nie jest takie jak zwykle tylko duzo mniejsze badz ogranicza sie do plamienia , wtedy mozna juz podejrzewac ciaze choc nie jest powiedziane ze napewno tak jest. Jezeli brala je sumiennie a cos jest nie tak z jej krwawieniem, wtedy sa to w 99.99 % zaburzenia wynikajace z fizjologii badz skutek brania hormonow. A jesli ktos i tak ma watpliwosci to przeciez test ciazowy jeszcze nikomu nie zaszkodzil:)

testy robione w takich odstepach czasu były wiarygodne.moim zdaniem aby miec pewność powinniście zrobic test beta-HCG w laboratorium. 3 tygodnie spóźnienia to bardzo duzo więc dziwie się dlaczego Twoja dziewczyna nie skonsultowała się jeszcze z ginekologiem. Powodem spóźnienia nie musi byc ciąża a np. zaburzenia hormonalne, które trzeba leczyć !!

A długie masz cykle? Jeśli tak, może po prostu zaczął Ci dokuczać PMS. Napięcie przedmiesiączkowe może uprzykrzać życie nawet 2 tygodnie a przy zaburzeniach hormonalnych nawet dużo dłużej. W każdym razie to nie ciąża. :) Każda kobieta jakoś się stresowała przed pierwszą wizytą u ginekologa, zresztą czy wizyta u jakiegokolwiek lekarza jest przyjemna? No, ale zdrowie to priorytet. :)

u dziewczyn z "wrazliwsza gospodarka hormonalna" wszelkie zmiany trybu zycia, stres, zmiany klimatu moga powodowac zaburzenia - plamienia badz wstrzymanie okresu. jesli sytuacja sie nie zmieni, idz do lekarza, prawdopodobnie dostaniesz leki na wywolanie krwawienia/uregulowanie cyklu. ale ciaza to to na pewno nie jest

Moja dziewczyna, nie wierzy z plemniki z bazukami. Ona sie denrwuje ze nie ma okresu, bo czuje sie jak jeden wielki Bąbelek.
My nie panikujemy ze zaszla w ciaze. po prostu w tle pojawia sie takie
"ja [cenzura], a co jak to mzoe prawda?". Poszlismy sie umowic na wizyte u ginekologa, ale termin jest dopiero na srode za tydzien w mysl tego ze ona ma swojego ginekologa i nie chce innego bo ten jest dobry.. a ze to byl najblizszy termin wiec pozostaje czekac. Testu tez nie mam zamiaru jej kazac tobic bo to bylaby dziecinada. Ona miewa nieregularne okresy, ale maxymalnie tydzien. Teraz leci juz 3 tydzien. od dzisiaj zaczyna miec hustawki nastrojow.

Najsmieszniejsze jest to ze to mzoe byc zarowno ciaza i jakies zaburzenie hormonow. Tylko ze to wypadlo bezposrednio po pettingu to jest jakis wewnetrzy strach. pozostaje zaczekac bo srody. :)

po 1wsze: 2 dni spoznienia to zadne spoznienie. poza tym piszesz, ze miala "w miare regularne", wiec nie sadze, zeby okres pojawial sie z dokladnoscia co do dnia. na opoznienie moze wplynac wiele czynnikow: choroba, stres, zaburzenia hormonalne, przyjmowane leki, zmiana diety, klimatu, oslabienie, niedosypianie etc. po 2gie: dziewczyna nie moze wiedziec, czy miala dni plodne, czy nie, bo zapewne nie obserwuje sluzu i nie mierzy codziennie temperatury, a tylko w ten sposob mozna wyznaczyc dni plodne!!! moim zdaniem ciazy z tego nie bedzie. od tego czasu minelo juz 17 dni, wiec w sumie mozecie zrobic test ciazowy <gdyby okres sie spoznial, to dla pewnosci po tygodniu mozna zrobic drugi. jesli i on wyjdzie negatywny, no to trza sie udac do ginekologa, ktory poda luteine na wywolanie okresu!>.

Wstrząsnęła mnie Twoja historia, biedna dziewczyna.
Zacznijmy od tego, że stosunki mieliście bezpieczne, używaliście gumki, która nie pękła i wszystko był okej. Ciążę to wyklucza.

Postinor zawiera ogromną dawkę hormonów, nie zaleca się stosowanie postinoru więcej niż dwa razy w cyklu. Wszystkie te objawy, co opisałeś, moga być wynikiem zaburzeń po-postinorowych. Okres może się spóźnić (nie tylko o 3 dni, ale i o więcej), mogło wystąpić krwawienie, bolesność piersi, nudności itp. Wystarczy przeczytać w ulotce.

A na przyszłość uważniej należy czytać wszelkie artykuły. To, że Postinor jest środkiem dla kobiet współżyjących sporadycznie - to prawda. Ale rozumie się przez to sytuację, gdy nie oplaca się na przykład brać pigułki anty stale, jeśli np. kobieta współżyje raz na dwa miesiące. Wtedy się zabezpiecza prezerwatywą i jeśli tylko coś pójdzie nie tak - można zażyć Postinor.

Poztinor jest środkiem awaryjnym. Amen.

Nie bój się, lepiej zrobić i się uspokoić niż się denerwować, wierz mi :)
Podczas seksu oralnego nie da się zajść w ciążę, natomiast podczas analnego tak - jeśli sperma z odbytu "przepłynie" (nie wiem jak to określić, ale wiesz o co chodzi :)) w jakiś sposób do pochwy. Ale w Twoim przypadku nie doszło do tego, bo, o ile dobrze zrozumiałam, po tym zdarzeniu miałaś normalny okres :)
Jeśli chodzi o powiększony brzuch: brzuszek u kobiet w ciąży pojawia się na przełomie 4/5 miesiąca, do tego czasu nie jest bardzo widoczny, a już na pewno nie powiększa się po 3 tygodniach :) I żadne krosty czy zmiany skórne na nim nie świadczą o ciąży :)
Jesteś młoda, Twój organizm jeszcze się rozwija, cykle mają prawo być nieregularne. A przyczyn spóźnienia okresu też jest wiele, np. choroba, stres, zmiana klimatu, zaburzenia hormonalne. Najlepiej będzie jak porozmawiasz z jakimś ginekologiem, już najwyższy czas się wybrać przy okazji rozpoczęcia "przygód" seksualnych. On Ci wszystko powinien cierpliwie wytłumaczyć, zbadać, no i doradzić :) pozdrawiam serdecznie :)

wczoraj zauważyłam, ze gdy nacisnęłam mocno pierś, to wydobyła się z niej taka minimalna kropelka przezroczystej cieczy. Tak spanikowałam, że natychmiast zrobiłam test. Wyszedł negatywny, ale był robiony wieczorem. Od ostatniego stosunku minęły ponad 4 tygodnie. czy moge byc pewna, ze nie jestem w ciąży?

Chyba coś złego się ze mną dzieje...:(


po 4 tygodniach test jest napewno wiarygodny,udaj sie do lekarza bo moga to byc zaburzenia hormonalnie i to niekoniecznie z winy tabletek

Przyczyn spóźniającego okresu może być wiele - ale po pierwsze skoro masz nieregularne cykle - to okres ci się tak naprawdę nie spóźnia tylko poprostu wydłuża się cykl - to najprawdopodobniejsza z wersji - może to zaburzenia hormonalne, stan zapalny, stres - a może tak jak pisałam nie ma przyczyny - poprostu tak sobie w tym miesiącu organizm ustawił.
Jeśłi tak jak piszesz z prezerwatywą nic się nie stało - to nie jest to ciąża plemniki nie przechodzą sobie na drugą stronę gumki - i nie ma sensu wydawać kasy na drugi test:-)

A jeśli tak stresujesz się tą ciążą to może warto zainwestować w inne środki antykoncepcyjne:-)

szanse na ciaze sa znikome, zwlaszcza ze nie dochodziles w niej, a jesli chodzi o kontakt z twoimi bokserkami - tak to na pewno w ciaze nie zajdzie, bo plemniki nog nie maja <a poza tym nie jest potwierdzone do konca, ze w preejakulacie na pewno sa plemniki>. organizm ludzki nie jest jak komputer, zreszta nawet komputerowi zdarzaja sie rozne usterki. okres moze spoznic sie z wielu powodow - stresu, zmiany klimatu, diety, choroby, zaburzen hormonalnych etc. co do dni plodnych - da sie je wyznaczyc tylko obserwujac swoje cialo tzn. badajac sluz i mierzac temp., wiec jesli twoja dziewczyna tego nie robi, to nie moze powiedziec, ze to byly dni plodne lub nie, a takie netowe kalkulatorki nijak sie maja do rzeczywistosci w tej kwestii. co do tego, ile czekac na okres... jesli bedzie sie spoznial ok. 2 tyg., to moze niech dziewczyna skoczy do lekarza... dostanie luteine na wywolanie okresu na przyklad. mozecie dla swietego spokoju oczywiscie zrobic test <ok. 2-3 tyg. po ost. stosunku>, chociaz nie ma ku temu logicznych powodow :).

Oczywiście, że mogłaś zajść w ciążę. KAŻDY niezabezpieczony stosunek może się skończyć ciążą, nieważne, ile trwa. A to "dzięki" preejakulatowi, który wydziela się z penisa w trakcie podniecenia.

Test jest wiarygodny już 2-3 tyg. po stosunku.

Nie rozumiem jednego: najpierw napisałaś, ze masz nieregularne miesiączki. Jakim cudem zatem wyznaczyłaś sobie datę miesiączki?
Albo zaszłaś w ciążę, albo masz jakieś zaburzenia hormonalne (ile lat już miesiączkujesz?) i należy to zgłosić ginekologowi.

Możliwość ciąży jest raczej nikła skoro gumka nigdy nie pękła, nie wiem ile masz lat ale zakładając że miesiączkujesz od jakiegoś czasu to ja na twoim miejscu poszłabym do ginekologa i dla pewności zasięgła jego opinii, może to jakieś zaburzenia hormonalne, bo w końcu jeden dzień okresu to lekko przymało, a może twój organizm właśnie tak się przestawił i wszystko jest ok. To by było najlepsze wyjście moim zdaniem.

Możliwość ciąży jest raczej nikła skoro gumka nigdy nie pękła, nie wiem ile masz lat ale zakładając że miesiączkujesz od jakiegoś czasu to ja na twoim miejscu poszłabym do ginekologa i dla pewności zasięgła jego opinii, może to jakieś zaburzenia hormonalne, bo w końcu jeden dzień okresu to lekko przymało, a może twój organizm właśnie tak się przestawił i wszystko jest ok. To by było najlepsze wyjście moim zdaniem.


Jestem rok starsza od Ciebie. Wczesniej bralam tabletki anty. Zanim zaczelam je brac okres mialam dosc dlugi i obfity. Przy tabletkach sie zmienil i jak je odstawilam to w sumie dalej wygladal jak przy tabletkach.

Spokojnie, ryzyko w tym przypadku jest bardzo maleńkie, jak dla mnie nie ma go wcale, jeśli gumka nie pękła ani się nie zsunęła to wszystko ok, poczekaj może jeszcze okres się rozkręci...jeśli nie to zrób jutro albo pojutrze tset ciążowy on cię uspokoi i będzie już wiarygodny :-)
Nie martw się na zapas, nie masz powodu:-)
Moim zdaniem to nie jest ciąża tylk jakieś zaburzenia - może hormonalne, moze to stres albo pogoda:-)

Gdybyś była w ciąży to byś nie krwawiła. Idź najlepiej do ginekologa i powiedz mu o tym. Najczęściej krwawienia międzymiesiączkowe związane są z zaburzeniami hormonalnymi. Może zaczęłaś stosować jakieś środki antykoncepcyjne bo krwawnienia między okresem często zdarzają się w pierwszych miesiącach przyjmowania doustnych środków antykoncepcyjnych. Krwawienie też pojawia się czasem podczas zakażenia dróg rodnych lub przy nadżerce. Ale najlepiej będzie jak wybierzesz się do ginekologa.

Witaj.tak jak dziewczyny wyżej napisały w ciąży na 100% nie jesteś..:)

15 tyg po zdarzeniu to byłby ok.17 tydz ciąży,a wtedy to już są objawy..:):):)trochę żartobliwie:):)....

A wydzielina z piersi może sugerować jakieś zaburzenia hormonalne,pewnie nic groźnego,ale powinnaś jednak wybrać się do ginekologa,nie ma co lekceważyć...
Pozdrawiam :):):)

Piszesz, ze boisz się ciąży - a miałaś jakiś niezabezpieczony stosunek??
Z tymi objawami radzę udać się do ginekologa, możliwe, że jeśłi tak odczuwasz owulację to może coś nie tak z jajnikami, albo jakieś zaburzenia hormonalne. Może zastanów się nad tabletkami antykoncepcyjnymi - one łagodzą takie dolegliwości.

Danazol (ATC: G 03 XA 01) – lek hamujący syntezę i uwalnianie gonadotropin oraz syntezę hormonów jajnika. Wywiera słabe działanie androgenne oraz niewielkie estrogenne i progestagenne.

W wyniku jego zastosowania dochodzi do:

zahamowania owulacji
brak lub skrócenie trwania krwawień miesiączkowych
zanik endometrium

Wskazania

endometrioza
łagodne choroby sutka
pierwotne obfite krwawienia miesiączkowe
zespół napięcia przedmiesiączkowego
ginekomastia
wybrane przypadki trombocytopenii

Przeciwwskazania

ciąża i okres karmienia piersią
porfiria
choroby nerek
choroby wątroby
cukrzyca
zaburzenia krzepnięcia krwi
nie stosować dłużej niż 6 miesięcy

Działanie niepożądane

zwiększenie masy ciała
nudności, wymioty,
bóle i zawroty głowy
apatia
trądzik
nadmierne owłosienie
zmniejszenie wielkości sutków
nie stosować razem z :
lekami przeciwkrzepliwymi
doustnymi lekami antykoncepcyjnymi
lekami przeciwpadaczkowymi

Dawkowanie

Ściśle według wskazań lekarza. zakres dawek 0,1 do 0,8g na dobę. W przypadku objawów ubocznych (zwłaszcza objawów wirylizacji) leczenie należy przerwać.

Dane z wikipedii

Globulki mają niską skuteczność. Jest sens łączyć je np ze stosunkiem przerywanym (który sam w sobie jest nieskuteczny i to, że są pary, które przez trzy lata tak się kochają i nie wpadły, nie świadczy o skuteczności metody).

Niska skuteczność nie oznacza, że każda kobieta, która stosuje tylko globulki zajdzie w ciążę. Dużo takich kobiet z różnych przyczyn, niekoniecznie związanych z globulkami, w ciążę nie zajdzie. I dużo zajdzie, a nikt nie da Wam gwarancji, że akurat Wy będziecie w tej pierwszej grupie.

Powodzenia na pogotowiu:)

p.s A ludzie robią różne głupie rzeczy - jakiś czas temu czytałam posty kobiety, która się upierała, że przez trzy lata nie zaszła w ciążę bo robiła siusiu po każdym stosunku - a tymczasem miała jakieś poważne zaburzenia hormonalne (okres co trzy miesięce). Nie wyciągałabym z tego wniosku, że robienie siusiu to skuteczna metoda...

W tej sytuacji najlepiej zrób test,..a wydzielina z piersi..,,myślę,że nie powinnaś tego lekceważyć,udaj się lepiej do ginekologa,nie sądzę,żeby to było objawem ciąży,raczej jekieś zaburzenia hormonalne...(z piersi-oprócz okresu laktacji i karmienia ,nie powinno nic się wydostawać)

Przy tej długości cykli (zakładając,że są już regularne),ryzyko rzeczywiście jest mniejsze,ale ja nie wykluczałabym go do końca...nie wiadomo,kiedy wystąpi owulacja-czy będzie to książkowo 14dni przed końcem tego cyklu ( wtedy teoretycznie dni płodne zaczynały by się ok.12 dnia cyklu)-ale to teoria a jak jest w praktyce..

Witaj.
Wydaje mi sie,że Twoje zaburzenia wynikają nie z powodu ciąży tylko z zachwiania gospodarki hormonalnej po zażyciu Postinoru.
Jeżeli jesteś nie spokojna to idź do lekarza!
I jeszcze jedno, choć to nie moja sprawa - nie kochaj sie bez zabezpieczenia!!!!

Mam nadzieję,że wszystko będzie ok.
Pozdrawiam

a ja w związku z Novynette..... Biorę pigułki od 4 miesięcy. Te same zażywałam przed ciążą. Tylko że o ile wtedy( 25miesięcy temu) nie miałam żadnego problemu z wagą mdłościami biegunkami ani migrenami o tyle od jakichś 3 tygodni mam z tym ciągły kłopot... Do tego dochodzi jeszcze ból brzucha.... Mój synuś ma obecnie 10miesięcy i wydaje mi się że ani on ani ja ani nawet mój mój mąż nie jesteśmy puki co gotowi na kolejne dzidzi. A tymczasem czuję się jakby coś nawaliło testu nawet nie robię bo pigułkowe hormony mogą go zaburzyć a wizytę mam dopiero za tydzień...
Wracając do sedna: czy biorąc regularnie (wręcz co do minuty) tabletki i eliminując biegunki i wymioty występujące zwykle po 12-17 godzinach od wzięcia pigułki (przez ostatnie 2 tygodnie) istnieje możliwość zajścia w ciążę?? Za szybką odpowiedz dziękuję.... I pozdrawiam

Madziu.P dziekuje za informację, a wiesz moze czy prostinor mozę powodowac fałszywy wynik testu, bo poprzednim razem jak brałam prostinor robiłam test i wyszedł negatywne... a kilka dni póżniej dostałam okres, z drugiej srony teraz test wyszedł poztywny okresu nie ma, a mam wszelkie objawy mogące świadczyć o ewentualnej ciąży.
Od dzis nie biorę luteiny zobaczymy czy może @ się pojawi...i czy jestem w ciąży czy to zaburzenia hormonalne...tak czy siak wizytę mam dopiero w piątk wiec praktycznie jeszcze tydzien niepewności

tez tego nigdy nie rozumialam...do momentu gdy sama sie znalazlam w takiej sytuacji!a tak zupelnie szczerze co myslisz o mojej sytuacji!jak to mowisz nie bawiac sie w "jasnowidzenie"


ja sobie po prostu zrobilam test jak byla niepewna sytuacja a odowiedź jest

a) jestes w ciązy
b)nie jestes
c) moze to zaburzenia hormonalne
d) inne

odpowiedź uzyskasz robiąc test

Szczerze to ja juz sie przyzwyczilam do faktu bycia w ciazy, ale dzisiaj ten lekarz mnie rozbrojił ja bylam penw ze jestem w ciazy...a on powiedzial ze postinor mogl wywolac zatrzymanie sie okresu... wiec teraz juz nic nie wiem...??? Czyli to juz bedzie 3 test po pierwszy robilam po 3 dniach od spodziewanej miesiaczki i wyszedl negatywny... a czy postinor moze wplywac na wiarygodnosc testu...w koncu on zaburza gospodarke hormonalna...??? Juz sama nie wiem najgorsza jest ta niepewnosc raz myslisz ze nie jestes w ciazy potem ze jestes, potem znowu mwatpliwosci i tak w kolo...kiedy to sie skonczy???

To znalazłam na stronie "Zdrowie rodziny -antykoncepcja - narodziny"
Tabletka "po stosunku"

wskaźnik Pearla: 5

Należy ją połknąć w ciągu 72 godzin po zbliżeniu bez zabezpieczenia. Zawiera bardzo dużą dawkę gestagenu, który natychmiast po zażyciu zmienia strukturę błony śluzowej macicy w ten sposób, że zapłodniona komórka jajowa nie może się zagnieździć, blokuje drogę plemnikom, uniemożliwiając ich przedostanie się do jajowodu. Pierwszą tabletkę należy zażyć w ciągu 72 godzin po stosunku, po 8 godzinach jeszcze jedną. Podczas cyklu można zażyć nie więcej niż 4 takie pigułki.

Zalety

* jedyny sposób zapobieżenia ciąży po gwałcie i w sytuacjach nadzwyczajnych, np. gdy podczas stosunku pękła prezerwatywa
* odpowiednia forma antykoncepcji dla kobiet współżyjących sporadycznie

Wady

* bywa zawodna
* zaburza gospodarkę hormonalną ze względu na dużą jednorazową dawkę hormonu
* tylko na receptę

Uwaga

Nie wolno jej traktować tej pigułki jedynego środka zabezpieczającego przed zapłodnieniem. Jest to bardzo silna tabletka homonalna, którą wolno stosować tylko w wyjątkowych sytuacjach

O jakim zabijaniu życia tu mowa, to już nie wiem?!
To świetna strona dla młodzieży, rozwiewa mity - polecam: http://www.narodziny.med.pl/pearl.htm

Najkrócej mówiąc: nie będziesz miała okresu, jeśli Twój organizm stwierdzi, że nie masz obecnie warunków do zajścia w ciążę, czyli np. będziesz pod wpływem długotrwałego stresu lub nie będziesz wystarczająco dużo jadła. Zbyt drastyczna dieta powoduje zatrzymanie cyklu miesięcznego, ponieważ wygłodzona kobieta nie byłaby w stanie utrzymać ciąży. Pamiętajmy, że o zaburzenia tego typu i reakcję organizmu na wszelkie wahania o wiele prościej u młodych dziewczyn, które mają jeszcze nieustabilizowany poziom hormonów.

Zdrowsze odżywianie może tylko dobrze wpłynąć na Twoje zdrowie, chociaż nie jestem pewna, co konkretnie miałaś na myśli...ważne, żeby z żadną dietą nie przesadzać.

moim zdaniem młode kobiety, które w ogóle w przyszłości myślą o ciązy powinny się sobą zająć...

nie wiem skąd to się bierze (może diety, stresy itd), ale coraz więcej młodych kobiet ma solidnie zaburzoną gospodarkę hormonalną... możne to uregulować, ale... trzeba chcieć się tym zająć.

troszkę o hormonach... 2 słówka

>>> http://kobieta.gazeta.pl/...34,3647033.html
>>> http://samozdrowie.interi...news?inf=480340

Pozdrowionka

Zgodze sie z SQ młodzież bardzo szybko dojrzewa teraz...i wygląda hormony w żywności..tak ale dziś wiele nastolatek już przyjmuje pigułki antykoncepcyjne które jakby nie patrzeć to czyste hormony ,które organizm kobiety sam produkuje tyle ze tu trochę zaburza sie proporcje i zmienia fazy. Hormony dobre na wszystko na pryszcze na sex, na coś tam jeszcze.. Moze ja zacofana jestem ale jakoś do tego podchodzę z duuuza rezerwa. Oczywiście zapraszamy do dyskusji w tym wątku

Zlikwidowali darmowe szkoły rodzenia?
no jak ja chodziłam w 2005 to jeszcze były i moja szkoła nadal jest chyba bezpłatna. Niestety już wtedy była jedyna jako bezpłatna.

rutynowe podejście i brak czasu lekarzy...zgodzę sie dlatego chodziłam prywatnie. minus wiele badan trzeba zapłacić a nie są to często tanie badania. Efekt ciąża przebiegała bardzo dobrze wszystko było ok a jak przyszło do porodu okazało sie i tak ze są problemy i to wynikające z przeoczenia lekarzy

Użytkownik "jarek" <jaro1@konto.pl> napisał w wiadomości
news:bbipjh$1b9e$1@tryton.plocman.pl...
Malutka jak nie są to zaburzenia hormonalne, to jest to pierwszy objaw
ciąży.

No co ty Jarku !!!! malutka niedawno zaczeła miewać cykle ))
Slawek

..

No z tymi cyklami to tak nie zupelnie..
Zaczelam je miewac juz dosc dawno.. Ale od czasu DO (a jestem juz prawie rok)
mialam chyba tylko raz czy dwa...

A w ciazy na 100% nie jestem!
No chyba ze jestem wiatropylna ..

Malutka jak nie są to zaburzenia hormonalne, to jest to pierwszy objaw
ciąży.

No co ty Jarku !!!! malutka niedawno zaczeła miewać cykle ))
Slawek



--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..

Trzeba poprosić weterynarza o wypisanie skierowania na badania laboratoryjne kału - chyba, że laboratorium jest od razu w klinice, to zrobią badania na miejscu. Ja jeździłam do odległego laboratorium higieny weterynaryjnej, a czasami próbki nawet wysyła się do innego miasta, jeśli nie ma warunków na miejscu do zbadania. Pasożyty u świnek to rzadko robaki, częściej są to pierwotniaki, w ogóle nie do zauważenia bez mikroskopu.
Wybrzuszone boki, szczególnie z plackowatym łysieniem i niespokojnym zachowaniem, mogą wskazywać na zaburzenia hormonalne - tak jak napisała Iras, guzy jajników. U samicy, oczywiście.

Ale zastanawiam się, czy przypadkiem ten duży brzuch to nie ciąża? Jeśli to samiczka, nie wiadomo, w jakich warunkach przebywająca, to mogła mieć kontakt z samcem. Jeśli nie dalej niż dwa miesiące temu była kupiona w sklepie lub na targu, prawdopodobieństwo znacznie wzrasta.

Wybrzuszone boki, szczególnie z plackowatym łysieniem i niespokojnym zachowaniem, mogą wskazywać na zaburzenia hormonalne - tak jak napisała Iras, guzy jajników. U samicy, oczywiście.


pogadalam z dagmara i jak na razie - swinka na bank jest przeziebiona, z racji wieku mozna wykluczyc guzy czy cysty (2 -3 miesiace) ale ciaza bylaby jak najbardziej prawdopodobna. Co do wylysien - beda zdjecia.

?yczę wszystkim poprawnym etycznie, żeby wytrwały w swoich przekonaniach... ?eby uniknęły wszystkiego co może im zaszkodzić (pestycydów, hormonów w żywności, utwardzanych tłuszczy roślinnych, lampki wina czy czego tam jeszcze... naprawdę powodzenia życzę...

Kati dobrze to ujęłaś choć ja z tych nie pijących nawet przed ciążą bardzo rzadko, napiłam się raz tylko łyczka piwa, czasem mam ochotę, ale nie silną, żebym musiała, natomiast jeśli chodzi o słodycze to ćwiczę silną wolę, żeby nie przesadzić

Agnieszka19 według mnie najwięcej szkody człowiekowi przynosi właśnie chemia w żywności, zanieczyszczenie powietrza, co powoduje bardzo różne choroby. Może się i mało o tym mówi, ale nie sądzę, że tylko dlatego, że nie wpływa to wcale lub w małym stopniu, są też inne powody np. czasem ekonomiczne. Można wymienić kilka chorób, które są spowodowane zanieczyszczeniem powietrza np. podrażnienie dróg oddechowych, częstsze ataki astmy, większa skłonność do przeziębień, rozedma płuc, mniejsza odporność na chorobę raka płuc, zaburzenia czynności oddechowych, krążenia krwi oraz uszkodzenia centralnego układu nerwowego, chemia w żywności odpowiedzialna jest za choroby np. jelit, czy żołądka.

Witam!

Wiek już nie ten ;-) a głowa gorąca, w związku z tym mam pytania o
kulinarne
afrodyzjaki dostępne w Polsce.


IMHO, najlepsza rzecz którą mogę polecić to Maca!(GIS-HŻ-4433-PD-28/MN/02)

Posiada całą listę zalet oraz zastosowań i w zasadzie nie ma wad.
Poniekąd efektem ubocznym jest działanie typu afrodyzjak.

Zainteresowanym mogę przesłać na priva obszerny materiał, aby nie zaśmiecać
grupy zamieszczę tylko fragment:

Surowiec leczniczy - sproszkowaną bulwę Lepidium meyenii - stosuje się jako
środek immunostymulujący, wspomagający leczenie nowotworów oraz, dzięki
cennym właściwościom odżywczym, w stanach wycieńczenia (również z powodu
choroby nowotworowej), niedożywienia oraz w okresie wzrostu, ciąży i
laktacji, a także w celu zwiększenia płodności u ludzi i zwierząt, obniża
poziom cholesterolu we krwi i w związku z tym zmniejsza ryzyko zachorowania
na choroby układu krążenia. Obecność w surowcu cennych substancji odżywczych
(białek, węglowodanów, tłuszczów, aminokwasów, żelaza, wapnia, cynku,
miedzi, manganu, jodu, a także nienasyconych kwasów tłuszczowych, steroli i
witamin: A, z grupy B, C i E) decyduje o jego wielokierunkowym
wykorzystaniu. Ze względu na dużą zawartość wapnia stosowana w osteoporozie,
a jako bogate źródło żelaza stosowana w anemii. W związku z wysoką
zawartością jodu stosuje się ją wspomagająco, równocześnie z hormonami, przy
niedoczynności tarczycy. Uznawany jest za środek poprawiający pamięć i
zdolność przyswajania wiedzy oraz energizujący, wspomagający budowę i
wytrzymałość masy mięśniowej, jako że aktywność zawartych w roślinie steroli
jest podobna do działania sterydów anabolicznych. Pozytywne efekty obserwuje
się podczas stosowania Lepidium meyenii w leczeniu zespołów przewlekłego
zmęczenia, nieregularnego miesiączkowania i zaburzeń hormonalnych. Surowiec
ten uważa się też za afrodyzjak oraz czynnik zwiększający płodność u ludzi
oraz zwierząt. Odpowiedzialne za to są najprawdopodobniej glukozynolaty oraz
izotiocyjaniany w nim zawarte. Lepidium meyenii od setek lat, poza
stanowieniem powszechnie dostępnego surowca leczniczego, jest jednym z
podstawowych produktów spożywczych w krajach Ameryki Środkowej i
Południowej - w Peru, Ekwadorze i Meksyku. Przyczyną tego faktu jest
wspomniana wyżej wysoka wartość odżywcza. Bulwy rośliny spożywa się w
postaci świeżej lub przetworzone - pieczone, w postaci dżemu,
sfermentowanego napoju lub wysuszone.

Pozdrawiam


| Dowcip polega na tym, kotku słodki, że nie czytasz ze zrozumieniem tego
co piszę, ponadto nie odróżniasz dyslekcji (żartobliwe określenie
nieuctwa, wymyślone na pl.pregierz) od dysleksji ( zaburzenie objawiające
się trudnościami w opanowaniu czytania i pisania).


co to jest pl.pregierz ? .. poważnie nie mam pojęcia co to jest :)
Po nazwie kojarzy mi się z jakąś super tajną, oczywiscie wirtualną listą
dyskusyjną,
na której udzielają się ludzie Wielkiej Wiedzy Tajemnej:) Jeśli się zgadza,
to
rzeczywiscie obca mi jest ta witrualna Karma.

 Bierzącej nie chcę, nigdy w życiu. Mogę najwyżej bieżącą, ale i tak nie

wiem na czym jej bieżącość ma polegać. Ciurka jak woda z kranu?
Ponadto, jako się rzekło, dyslekcję, czyli nieuctwo dziedziczyć trudno, a
zaburzenie nazywa się _dysleksja_. Dys-lek-sja. Załapałeś?
Złap się może za encyklopedię, synku, to przestaniesz pieprzyć bez sensu.


Co do Twojej (czy też czyjejś)  interpretacji tego terminu - nieuctwo jest
również jak najbardziej dziedziczne :]
Dowodów na to, nie jestem w stanie tutaj przedstawić, a nawet mi sie nie
chce:)

""Mówiąc o dyslekcji właściwej, myślimy o trudnościach z czytaniem i
rozumieniem tekstu. Towarzyszy mu problem z pisaniem, czyli   dysgrafia,
obejmująca  trudności ze stawianiem właściwych liter, ich mylenie (f - w,
p - b, k - g) nieodróżnianie podobnych do siebie liter (m - w, d - b, u -
n), konsekwencją jest opuszczanie liter w wyrazach lub wyrazów w zdaniach,
dziecko najczęściej stawia koślawe, nierówne litery i często wówczas słyszy,
że brzydko pisze. Problemem są także kłopoty z ortografią określone mianem
dysortografii, kiedy to dziecko stale popełnia błędy w pisowni, mimo że zna
jej zasady.  Dyslekcja to schorzenie neurologiczne wynikające z
mikrouszkodzeń komórek móżdżku. Nad tym, co powoduje te patologiczne zmiany,
wciąż trwają badania.

 Wymienia się takie przyczyny dyslekcji:
-czynniki dziedziczne,
-zaburzenia hormonalne,
-mikrouszkodzenia  tkanki mózgu, które powstały w czasie ciąży, porodu lub w
pierwszych miesiącach życia (...)""

hail Satan ! :D


ludzie! nauczcie sie czytac, nie wiem co was tak smieszy!nie pytam sie o to czy jestem w ciazy bo wiem ze NIE JESTEM, tylko czy to moga byc zaburzenia hormonalne ( czym spowodowane sa te objawy)-jest roznica nie?

Mam takie pytanko czy jeśli z różnych przyczyn nie dochodzi do owulacji - stres, silne przeżycia psychiczne itp. to czy w kolejnym miesiącu organizm może sfiksować i może mu się wydawać że jest w ciąży, mieć różne dziwne zaburzenia hormonalne

Jak to moze mu sie wydawac, ze jest w ciazy? Nie wiem, o co chodzi z zaburzeniami hormonalnymi?

Jezeli owolucja nie pojawia sie 2 razy pod rzad, trzeba isc do lekarza.

Jesteś w takim wieku, że zaburzenia menstruacyjne mogą ci się jeszcze zdarzyć(Hormony ). Nie słyszałem nigdy o przyspieszonym okresie spowodowanym ciążą...Uważam, że nie powinnaś się dzidziusiem martwić, za to jeśli masz odwagę możesz się do ginekologa przejść. pa!

"Lek stosowany jest w hormonalnym zapobieganiu ciąży oraz niektórych zaburzeniach funkcji gruczołów wydzielających hormony płciowe."

A może mi się to z tym pomyliło
Przepraszam.
Ale to właśnie jest powód do rerfundacji tych tabletek.

Jestem szczęśliwa w moim związku, ale mam mały problem, bo nie mam orgazmu.

Heh jako wasz lekarz rodzinny czuje sie zobowiazany opisac sprawe przedstawiona przez kolezanke od strony medycznej (moze jej to w czyms pomoze)...

Trudnocci w osiąganiu orgazmu stanowia najprawdopodobniej zaburzenie seksualne, na ktore kobiety uskarzaja sie najczęsciej. Dysfunkcja orgazmiczna jest czyms roznym od ozieblosci; te pacjentki wykazują normalne reakcje seksualne, ale potem blokuja sie i dlatego nie sa w stanie osiagnac orgazmu lub osiągaja go z ogromną trudnoscia, pomimo prawidłowej stymulacji.

Przyczyny zahamowania orgazmu - te same, które leza u podstaw ciezszych zaburzen seksualnych - można w skrocie ujac następujaco:

- obecnosc nieswiadomych konfliktow wywoływanych przez wrazenia erotyczne;
- symboliczne znaczenie przywiazywane do orgazmu, mogace prowadzic do pojawienia się niepokoju i leku;
- niezdolnosc kobiety do calkowitego zatracenia się w doswiadczeniu plciowym;
- obawa przed utrata kontroli nad wlasnymi doznaniami i wlasnym zachowaniem w obliczu intensywnosci orgazmu przezywanego jako doswiadczenie wytracajace z rownowagi, i wynikajaca z tego nadmierna kontrola, ktora pozniej staje się automatyczna, blokujac odruch orgazmiczny;
- lek przed utrata partnera;
- poczucie winy w odniesieniu do sfery seksualnej;
- wrogosc w odniesieniu do partnera;
- obawa przed niechciana ciaza;
- lek przed odniesieniem fizycznych obrazen podczas stosinku
- przesadna troska zwiazana z dostarczeniem przyjemnosci partnerowi;
- obsesyjna samoobserwacja typu: „przekonasz sie, ze i tym razem mi się nie uda”, z wynikajacymi z niej negatywnymi konsekwencjami;
- ambiwalencja w stosunku do przezywanej relacji afektywnej;
- lek przed uznaniem i przyjeciem własnej niezaleznosci;
- stres i zmeczenie.

Brak orgazmu mozna leczyc farmakologiczne: opiera sie na stosowaniu lekow zwiększajacych pobudzenie hormonalne , w tym na hormonoterapii oraz na stosowaniu lekow zmniejszających poziom prolaktyny. Stosowane sa metody treningowe: edukacyjne, partnerskie, ćwiczenia mięśnia Kegla, wyobrazni erotycznej (opisane w podreęcznikach leczenia zaburzen seksualnych).

Heh to chyba tyle od strony medycznej...
A tak prywatnie... Najwazniejsza chyba jest rozmowa i otwarcie na potrzeby partnera... Warto pogadac co sie lubi a co nie... Nalezy eksperymentowac... Nawet najbardziej zwyczajna pozycja nabiera swiezosci gdy sie kochacie np. w parku i niewiadomy czy przypadkiem ktos sie nie pojawi... Samo lozko niestety w zwiazkach z dluzszym stazem zabija namietnosc...

Surowiec leczniczy - sproszkowaną bulwę Lepidium meyenii - stosuje się jako środek immunostymulujący, wspomagający leczenie nowotworów oraz, dzięki cennym właściwościom odżywczym, w stanach wycieńczenia (również z powodu choroby nowotworowej), niedożywienia oraz w okresie wzrostu, ciąży i laktacji, a także w celu zwiększenia płodności u ludzi i zwierząt, obniża poziom cholesterolu we krwi i w związku z tym zmniejsza ryzyko zachorowania na choroby układu krążenia. Obecność w surowcu cennych substancji odżywczych (białek, węglowodanów, tłuszczów, aminokwasów, żelaza, wapnia, cynku, miedzi, manganu, jodu, a także nienasyconych kwasów tłuszczowych, steroli i witamin: A, z grupy B, C i E) decyduje o jego wielokierunkowym wykorzystaniu. Ze względu na dużą zawartość wapnia stosowana w osteoporozie, a jako bogate źródło żelaza stosowana w anemii. W związku z wysoką zawartością jodu stosuje się ją wspomagająco, równocześnie z hormonami, przy niedoczynności tarczycy. Uznawany jest za środek poprawiający pamięć i zdolność przyswajania wiedzy oraz energizujący, wspomagający budowę i wytrzymałość masy mięśniowej, jako że aktywność zawartych w roślinie steroli jest podobna do działania sterydów anabolicznych. Pozytywne efekty obserwuje się podczas stosowania Lepidium meyenii w leczeniu zespołów przewlekłego zmęczenia, nieregularnego miesiączkowania i zaburzeń hormonalnych. Surowiec ten uważa się też za afrodyzjak oraz czynnik zwiększający płodność u ludzi oraz zwierząt. Odpowiedzialne za to są najprawdopodobniej glukozynolaty oraz izotiocyjaniany w nim zawarte. Lepidium meyenii od setek lat, poza stanowieniem powszechnie dostępnego surowca leczniczego, jest jednym z podstawowych produktów spożywczych w krajach Ameryki Środkowej i Południowej - w Peru, Ekwadorze i Meksyku. Przyczyną tego faktu jest wspomniana wyżej wysoka wartość odżywcza. Bulwy rośliny spożywa się w postaci świeżej lub przetworzone - pieczone, w postaci dżemu, sfermentowanego napoju lub wysuszone.

a jak @ nie przyjdzie to chyba jasne?
no cos Ty! U mnie jak nie bylo @ to byly to jakies zaburzenia hormonalne
sagapo, mam nadzieje, ze jutro nastawienie bedzie lepsze! Nie jedna miala za slabe endo i jest ciaza i jest ok

oczywiscie-przede wszystkim jesli dziewczyna zauwazy skutki uboczne typu krwawienia, silne bole np. glowy, piersi, niechec do seksu itp.itd. wszystko to co wypisane jest w ulotkach-nalezy wszystko konsultowac z ginem. no i z tego co mi wiadomo na usg lekarz jest w stanie stwierdzic wahania hormonów, jajeczkowanie itp. itd. no jesli rozród zwierzat to rzeczywiscie podobne ale jednak zwierze nie powie ze go "piersi" bola jakos nietypowo:)wiec 100 procent moze nie być:)ale czy antykoncepcje hormonalna stosuje sie u zwierzat?wiec moze sa jakies uwarunkowania u zwierzat ktore moga miec wplyw na nieskutecznosc...tak sobie tylko glosno mysle...
mi kiedys gin zasygnalizowal ze trzeba sie kontrolowac regularnie i monitorowac bo np. dawki hormonu moga sie okazac za male i organizm moze sie przyzwyczaic ale to nie w kontekscie ciazy tylko w kontekscie moich problemow ogolnie ze tak to nazwe hormonalnych.dlatego wazne jest przy braniu pigulek regularne badania i regularne wizyty.tak mi sie wydaje. osobiscie nie znam nikogo takiego kto stosuje antykoncepcje hormonalna lub stosował i zaszedł w ciaze(oprocz przypadkow kiedy ktos zle stosował albo -lepsze słowo-nie stosował tak jak się powinno).
a wplywu na jakies zaburzenia czy choroby nie mamy np.tak jak napisał Ekspert na forum zaburzenia jelitowo -żoladkowe, stosowanie roznych preparatów, leków rownoczesnie itp. czy np. zaburzenia na tle psychicznym czy hormonalnym. no ale dlatego jest sie pod stala kontrola lekarza,robi sie badania, dlatego trzeba wiedziec jak stosować tabletki, czego unikac, kiedy sie podwójnie zabezpieczac, wiedziec jakie sa interakcje itp., wiedziec ze przy wymiotach, antybiotykach, chorobach trzeba uwazac i sie podwójnie zabezpieczac, itp.itd.takze moze byc wiele czynnikow ktore moga miec wplyw na nieskutecznosc, a to jajeczkowanie wyzej wymienione wpisałabym wlasnie do zaburzen jakichś hormonalnych własnie...co by nie mowic jest to najskuteczniejsza metoda zapobiegania z dostepnych wiec prawdopodobienstwo jest nikle jednak...jesli sie myle niech mnie ktos poprawi ale przeczytałam gdzies ze zdrowa para w jednym cyklu chcaca zajsc w ciaze ma szans na zaplodnienie około 25%...wiec jak sie rozwazy wszystkie te prawdopodobienstwa i fakty ktore za tym ida to nie jest tak prosto zajsc w ciaze, a juz na pewno nie w przypadku antykoncepcji hormonalnej...uff...zmeczyłam sie:)tak sobie tylko mysle glosno tutaj...


- Krwawienie po postinorze to nie jest okres, jest to skutek uboczny zażycia tak dużej dawki hormonów
- Ja raczej nie zgadzam się z tym co powiedziała koleżanka, nie ma możliwości żeby wystąpił okres w odstępie tygodniowym.

Tak też myślałem, jednak dziewczynie już tak powiedziałem i to ją uspokoiło, także nie będę jej wyprowadzał z błędu, gdyż to ją jedynie zdenerwuje i opóźni i tak już spóźniony okres.


- Z powodu, że jak pisałam wcześniej Postinor to bardzo duża dawka hormonów cykl moze zostać zaburzony, zdarzało się że dziewczynom spóźniały się okresy o dwa-trzy tygodnie po postinorze .

Wczoraj minął dopiero tydzień (miała wystąpić 09.06, jest 17.06), także troszkę mnie uspokoiłaś. Dziękuję.


- Oczywiście, że twoja dziewczyna może zacząc brać Harmonet od perwszego dnia okresu.

Weźmie, na pewno. Wystarczy nam takich przygód na całe życie.


- Prawdopodobieństwo jest maleńki, 22h po stosunku to bardzo szybko i Postinor ma wtedy skuteczność 99%, ale czy jest w ciąży nikt ci nie odpowie.

Dodatkowo przecież to były dni niepłodne, ale jak przestałem się denerwować pękniętą prezerwatywą, to zacząłem tymi zabawami na kilka sekund. Człowiek zawsze musi sobie coś wkręcać. :/


Radzę zrobić test od stosunku minęło już ponad miesiąc więc test będzie w 100% wiarygodny.

Będzie trzeba, chociaż oboje się boimy. Znamy się od stycznia/lutego, jesteśmy razem od początku marca. Krótko trochę i od razu taki pech; w dodatku jestem jej pierwszym. To że wiążę z nią całkiem poważne plany nie zmienia faktu, że jej rodzice mnie zamordują, gdyby coś tfu tfu. ;)

Dziękuję za błyskawiczną odpowiedź, pozdrawiam.

P.S.: Liczę że dyskusja na tym się nie skończy; piszcie co myślicie i jak to u Was było. :)